bunny.tsukino
28.11.06, 09:59
Przycinęlo nas w tym miesiącu okrutnie. Musiałam zapłacić za studia, niani,
auto nam się rozkraczyło, młody rozchorował.W poszukiwaniu inspiracji udalam
się na forum oszczędzamy i zbaraniałam. Pierwszy post:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20012&w=51170775
No jak tak można? Chleb w tydzień? Wieczory przy swiecach, a kiedy czytac,
kiedy cos ogladnac, co robic w wieczor, a dni przeciez beda coraz krotsze.
To mnie powalilo niemalze na kolana. Jak tak mozna, pzreciez to juz nie
zycie, a wegetacja. Rozumiem, ze kogos moze nie stac na swieze pomidory, ale
sloiczek koncentratu pudliszki to 0,99 gr, a porcja rosolowa to koszt cos 1
zl za kilogram.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20012&w=51681213&a=51760593
Ja sie uwazalam za biedna. Teraz maz naprawia telewizory po pracy, a ja
douczam dzieci matematyki. W zyciu bym nie wpadla na to, ze mozna tak
oszczedzac, a witaminy, lekarze, choroby, przeciez takie 'jedzenie' to
koszmar dla organizmu.