Dodaj do ulubionych

drobne sprostowanie

IP: *.* 26.06.02, 12:19
Cześć Dziewczyny,Bardzo Wam dziękuję za zainteresowanie. Nie chciałabym być źle zrozumiana, nie użalam się i nie oczekuję od Was odpowiedzi, czy mam zarabiać pieniądze, czy starać się o dziecko. Moja sytuacja nie jest aż tak zła, jak mogła to zrozumieć Kama - bądź co bądź mąż pracuje, i mam nadzieję, że będzie coraz lepiej (jest inż. budownictwa i ma zamiar robić uprawnienia budowlane - więc jak już zrobi, to chyba nie będzie źle!)Nie jestem materialistką, nie mam zbyt dużych potrzeb finansowych, szczerze powiedziawszy najważniejsza jest Zuzia, my z mężem możemy obyć się bez wielu rzeczy. Po prostu tak sobie siedziałam i myslałam, jak zaplanować swoje życie na najbliższą przyszłość. A widzę w niej czteroosobową rodzinkę. Byłam ciekawa, jakie są Wasze odczucia, czy ktoś ma takie same rozterki. I widzę, że tak (dzięki Marto - mamy chyba tyle samo lat -"73)A tak wogóle to Kama ma rację - świat jest brutalny, materialny i gdyby nie nasi najbliźsi... Bo dlaczego my, pomijając fakt, że pracę się lubi i tym się żyje, musimy drżeć, że po macierzyńskim czy wychowawczym nie będzie już dla nas miejsca w firmie, albo że w większości nikt chętnie nie zatrudni matki z dwójką małych dzieci. Przecież każdy z pracodawców ma żony, córki, synowe, w każdej rodzinie rodzą się dzieci, ale do pracy przyjmują te, kóre są w pełni dyspozycyjne. W zasadzie to patrząc z perspektywy dobra firmy - rozumiem to, ale co będzie z nami - matkami za kilka lat? Gdzie są te prorodzinne firmy? Na palcach można policzyć...Nie pisze tego z własnego doświadczenia, bo na razie nie mam większych kłopotów z tym, że czasami muszę iść z dzieckiem do lekarza, albo wziąć wolne bo siostra ma sesję i musi się uczyć. Ale pewnie nie wszędzie tak jest. Pozdrawiam,monika
Obserwuj wątek
    • Gość: Magda-mama_Szymka Re: drobne sprostowanie IP: *.* 26.06.02, 13:29
      Wiesz - też pracuję i mam Szymka (2,5).I męża. Mały jest z babcią. Nie ma dnia, żebym nie myślała o rodzeństwie dla Szymonka i wiem, że teraz jest naprawdę dobry czas. Z miesiąca na miesiąc czas ucieka, a ja nie mogę się zdecydować. Intensywnie myślę o krótkim macierzyńskim i o tym, jak zorganizuję się dalej. Bardzo chciałabym być w domu z moimi bąbelkami. Ale pracuję. I raz mam ochotę wszystko rzucić na jedną szalę - bo w końcu najważniejsza jest rodzina, ale co dalej????!!!! Boję się, że nie dam sobie rady, że wypadnę z obiegu (jestem programistką) i kto mnie będzie chciał, jak tu tylu młodych i dyspozycyjnych absolwentów kończy studia??? A czas mi ucieka... Też mam 29 lat - rocznik "73 ;)
    • Gość: moniśka Re: drobne sprostowanie IP: *.* 26.06.02, 13:36
      Bardzo przepraszam, ale coś pokręciłam. Czy mogę prosić moderatora tego forum, żeby wsadził jakoś mój post "drobne sprostowanie" do postów pt.: Dylematy pracującej mamy".Dzięki, obiecuję, że oprócz tego i nastepnego błędu - "zakup bielizny" - miał dotyczyć "Łapaj dwulatka, czyli wizyta w sklepie" postaram się już robić to "fachowo", czyli trafiać tam postami tam, gdzie bym chciała.Dzięki. monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka