Dodaj do ulubionych

mieszkanie w TBS

IP: *.* 09.07.02, 13:27
Mam pytanie do osób które mają mieszkanie w TBSach o ile oczywiście takie się tu znajdą. Jakie są ewentualne wady i zalety tych mieszkań. Trochę już wiem o tym wszystkim ale może jest coś o czym nie wiem. Właśnie zostało nam przydzielone takie mieszkanie i problem polega na tym że mój mąż nie chce się na nie zgodzić - tzn wogóle na nic nie chce się zgodzić - woli mieszkać z mamusią :((. Szukam argumentów żeby go przekonać więc jeśli ktoś może to pomóżcie mi lub przekonajcie mnie - bo może to ja się mylę.PozdrawiamWika
Obserwuj wątek
    • Gość: KvM Re: mieszkanie w TBS IP: *.* 09.07.02, 16:09
      Generalnie z tego co się orientuję to nie jest to taki zły układ. Kwestia ile konkretnie będziecie płacić czynszu i jaką macie gwarancję jego niepodwyższania. Mężowi jednak pępowinę przydałoby się odciąć, ale to całkiem inny problem.
      • Gość: Wika Re: mieszkanie w TBS IP: *.* 10.07.02, 13:12
        Dzieki za wszystkie posty :).Bylam wczoraj w tej firmie - to prywatna firma i wogole mnie wkurzyli. Chcialam mieszkanie 50 m przyznali mi 60 m, wogole nikt nie chce udzielic dokladnej informacji jedno czego sie dowiedzialam ze pierwsza wplata zamiast tego co mowili 2 miesiace temu 24 tys udzialu i 4000 kaucji ma wyniesc w sumie 45 tys - troszke przegieli niestety nie mam takiej sumy a jak bym miala brac az taki duzy kredyt to chyba bym wolala wziac od razu mieszkaniowy - zreszta zobaczymy - narazie bedziemy dalej oszczedzac bo tamto to chyba odpada. A co do meza i jego przywiazania do mamusi - no coz ja mam z nia dobre uklady i caly czas ja namawiam zeby to ona odciela pepowine i przestala mu pomgac - i ona mnie o dziwo rozumie :)). Jeszcze raz dzieki za zainteresowanie.Pozdrawiam Wika
    • Gość: guest Re: mieszkanie w TBS IP: *.* 09.07.02, 17:30
      Maz ma troche racji - tbs to ciezkie pieniadze ktore trzeba co miesiac wplacac do spoldzielni, cos jak raty kredytu, a mieszkanie i tak nigdy nie bedzie wasze do konca. chyba tylko dzieci dziedzicza ale tego nie jestem pewna. Jesli was stac na placenie takich duzych kwot co miesiac to spoko, ale moze maz sie wlasnie tego obawia, czy dacie rade co miesiac tyle placic.Inna rzecz ze mieszkanie z mamusia /tesciowa w twoim przypadku/ moze wyjsc bokiem i chyba tez bym sie czepiala kazdej mozliwosci, zeby sie wyprowadzic i usamodzielnic.jesli zarabiacie w miare dobrze to sie nie wahaj :) Zreszta - lepsza spoldzielnia niz tesciowa ;)Pozdrawiam :)
      • Gość: guest Re: mieszkanie w TBS IP: *.* 10.07.02, 09:41
        moi znajomi maja takie mieszkanie oprocz pierwszej wplaty jakies 30 % mieszkania musza placic czynsz 460 zl, a jest to kawalerka!!!ja osobiscie teraz wynajmuje i place o wieeeeele wiecej niz 460 zl , i chyba jednak poszlabym na ten uklad z TBS amismile)acha, u mnie tez poszlo o rodzinke meza :))pozdrawiam
    • Gość: niki1 Re: mieszkanie w TBS IP: *.* 10.07.02, 09:40
      Witaj Wika!>>że mój mąż nie chce się na nie zgodzić - tzn wogóle na nic nie chce się zgodzić - woli mieszkać z mamusią . Szukam argumentów żeby go przekonać >> Qrka wodna jak ja cię Wika rozumiem, ten opis to mojego Miska w 100%!!! Jak cos wykombinujesz to daj znać na priva albo na forum bo chętnie skorzystam (nawet za opłatą!- tak mam dosyć tej pępowiny synka z mamusią i mieszkania od 3 lat z nią pod jej dachem, ale to temat na poemat na priva). A apropos TBS to te czynsze zżerają ludzi. No i ani zprzedać ani nic takiej chaty. My (to znaczy ja) myslałam nad kredytem (no ale mój na nic nie chce się zgodzić). Pozdrawiam w niedoli (niedoli synków swojej mamusi i ich żon)Niki
    • Gość: Diana-c Re: mieszkanie w TBS IP: *.* 10.07.02, 13:02
      My mieszkamy w takim mieszkaniu. Fakt czynsz jest wysoki, ale za to mamy gwarancję, że sobie tu pomieszkamy. Jak osiągniemy uwolnienie czynszu, tzn. jak kredyt TBS"u zostanie spłacony, czynsz będzie całkiem znośny, nawet niższy od czynszu za takie same mieszkanie w spółdzielni starego typu.Kredyt na mieszkanie, a i owszem, ale nikt nie zagwarantuje nam, że obecną pracę zdołamy utrzymać przez cały okres spłaty. I tu: zostałam zwolniona z pracy, która miała mi gwarantować spłatę kredytu. Teraz wiem: dobrze, że nie zdecydowaliśmy się na kredyt.My wcześniej wynajmowaliśmy mieszkania, różne, o różnych standardach, i czynsz za pokój z kuchnią, bez ciepłej wody, kształtował się na wyższym poziomie niż mamy teraz za mieszkanie trzypokojowe.Mieszkamy sobie bez obaw, że przyjdzie właściciel i wypowie nam z dnia na dzień, tak jak to mieliśmy. Zostaliśmy na lodzie na 3 miesiące przed odbiorem naszego obecnego mieszkania.Warunki, jakie musieliśmy spełnić to wpłata: 30% wartości rynkowej, ale tak jest tylko w TBS"ach prywatnych spółkach z o.o., w państwowych jest to chyba inaczej, tam się dostaje z przydziału i chyba odpada wtedy kredyt z czynszu, co czyni ten czynsz całkiem przyzwoitym - jak za mieszkanie komunalne. Nie ma już takich mieszkań, teraz to jest TBS"państwowy - tak mi się wydaje. Z tego, co piszesz o przydziale, to chyba będzie ten czynsz bez kredytu, to musisz sprawdzić.Wysokość czynszu w TBS jest ustalana przez miasto - jak za mieszkanie komunalne - plus kredyt w sp. z o.o., a w państwowym czysty czynsz- chyba. Jeśli jest tak, jak myślę to nie wahaj się, ja osobiście polecam. Urządzamy nasze gniazdko jak chcemy, i nikt nie wtrąca się do tego, co robimy.Mieszkanie takie jest dziedziczone przez dzieci, a jak się zmieni ustawa dot. TBS"u, może będzie je można wykupić za 5% wartości rynkowej? Kto wie? Tak samo było z mieszkaniami spółdzielczymi, nie można było, a jednak...Wzorujemy się na zachodzie, tam taka forma jest bardzo popularna, z tego co wiem, nasi zachodni sąsiedzi mogą już wykupywać swoje mieszkania.Zdradzę Ci tajemnicę, że znam osobiście właściciela jednego z TBS’ów Sp. z o.o. – nie jest on zadowolony, z tej formy, ponieważ, ze względu na nieterminowość wpłat czynszów przez mieszkańców TBS’u, on ma długi w banku, i jako właściciel jest za możliwością pozbycia się tych mieszkań na rzecz mieszkańców. Takich „niezadowolonych” jest wielu i ustawodawcy, będą musieli coś z tym zrobić. Bo co na przykład z blokiem, z prawie tysiącem mieszkańców, sprzeda go? A kto z drugiej strony zechce kupić, źle prosperującą firmę? No ale to są informacje z drugiej ręki i nie należy się nimi sugerować.Diana
      • Gość: guest Re: mieszkanie w TBS IP: *.* 19.07.02, 21:31
        Chciałam tylko sprostować, że w TBS-ach "państwowych" (przyznawanych z zasobów gminy), w czynsz też wliczana jest spłata kredytu. Czyli miesięcznie nie różni się to od prywatnych. Różnica polega na tym, że w TBS-ie z gminy nie płaci się 30% wkładu własnego, tylko kaucję (10%-gmina Kraków). Należy tylko spełniac pewne warunki (nie każdy może starać się o TBS z gminy) i czekać. :)Pozdrawiam Gocha
    • Gość: _Su_ Re: mieszkanie w TBS IP: *.* 16.07.02, 21:12
      Ja tez mieszkam w TBSie. Jeśli chodzi o czynsz to płacimy czynszu 340 zł ale w tym nie ma ogrzewania, wody i prądu oczywiście więc miesięcznie wychodzi nam coś około 600 zł róznie. Mieszkania nie byłyby złe gdyby ktosje projektował z głową-przedokój nie w 5 ni w 10 szafa sie nie mieści, łazienka tak była ustawiona że normalna pralka mi nie wchodziła.Pokoik dziecięcy mniejszy od kuchni (idiotyzm). No i po 3 miesiacach pleśń/grzyb w domu bo okazało sie że źle ocieplili budynek bo miała byc poożona wełna budowlana czy jakoś tak a obłożyli styropianem (oszczędność) i teraz dzieci i nie tylko ciągle sa chore. W mieszkaniu żadnego przewiewu i smród nawet przy otwartych oknach. Nie możemy robić w tym mieszkaniu co chcemy-jakieś większe przeróbki musimy pisać o zgodę do TBSu. Nawet nam balkonów nie pozwolili zabudować bo popsujemy estetykę budynku(mamy blok na przeciwko). Kupę kasy wywalono w upięknianie budynku-kafelki na klatce schodowej-przez to jest tam strasznie głośno i niebezpiecznie bo ślisko a zapomniano o podjeździe-dodam że przed wykończeniem budynku TBS wiedział kto tam zamieszka bo najpierw zbierali chętnych a potem budowali a są tu praktycznie rodziny z małymi dziećmi.eh można by pisać i pisać.Zastanówcie się i dobrze wszystko sprawdzciepowodzenia Su
      • Gość: KvM Re: mieszkanie w TBS IP: *.* 16.07.02, 21:23
        NO tak, ale to że budynek jest wadliwy, to chyba z TBS nie ma związku?
        • Gość: guest Re: mieszkanie w TBS IP: *.* 16.07.02, 22:55
          Jak to nie ma? Prywatny by sobie nie pozwolil na takie fuszerowanie bo nikt by mu takiego mieszkania nie odebral. tbs jest z zalozenia tani (ma byc tani) to oszczedzaja. na mieszkancach.
    • Gość: _Su_ Re: mieszkanie w TBS IP: *.* 17.07.02, 20:12
      KvM niestety ma bo to oni podali cenę jaką dysponują i dobierali elementy wykończeniowe (nie będę komentować ich stanu), a za metr wyliczyli wartość ponad 2000 zł.-tutaj też nic nie powiem bo mnie szlag trafi.pozdrawiamSu
    • Gość: guest Re: mieszkanie w TBS - do su IP: *.* 23.07.02, 08:58
      Su, to, że budynek ma wady to jest wina projektanta, a taki może znaleźć pracę wszędzie. Weźmy dla porównania budynek, w którym my mieszkamy (TBS) i budynki, gdzie są mieszkania własnościowe. Stoją obok siebie. Pierwsza uwaga, gdy patrzymy na to osiedle - jest ono nowe i z 2 epok. TBS jest nowoczesny uznany za najładniejszy budynek w naszym mieście, a budynki własnościowe, ehh szkoda gadać, projekt klocków chyba sprzed epoki kamienia łupanego. Cena za metr nie ma znaczenia, chociaż my za metr płaciliśmy 2900, a za własnościowe cena spadła do 1650. Różnica jest kolosalna, no i oni mogą sobie robić, co chcą. My narzekamy tylko na popękane ściany, ale to uroki dzisiejszego szybkiego budowania. Budynek zbudowany jest ze zdrowych materiałów, i co do samego wykonania nie mamy zastrzeżeń. W budynkach własnościowych też zaczęły pękać ściany, normalka powiecie, budynek dopiero, co stanął. Ale dodajmy, że tym dumnym posiadaczom własnościowych mieszkań ściany tak popękały, że mają w ścianach "okienka" do sąsiadów. Był nawet program w faktach, jak sobie ręce przez ścianę podają. W pewnych źródeł wiem, że do budowy używali tych materiałów, które były najtańsze na rynku, i w tej hurtowni, w której mieli jeszcze otwarte konto. O felerach tamtych budynków, możnaby pisać i pisać.Jeśli chodzi o nasz budynek - t jest zaprojektowany w miarę z głową, choć nie odbyło się bez błędów architektonicznych. Ale wszystko jest usuwane i nie są one uciążliwe. Jeśli chodzi o inne elementy, takie jak przystosowanie osiedla dla dzieci, to też trwało to prawie 2 lata nim, się udało. Ale to już jest inna historia.Nie jest ważne czy mieszkanie było budowane przez TBS czy przez "prywatnego". Prywatny pozwala sobie na większe buble, ponieważ on ustala cenę za metr i on to sprzedaje. Cenę zawsze może obniżyć. W ustawie o TBS jest szczegółowo wypunktowane, co taki budynek powinien posiadać. Jakie warunki spełniać, su, jeśli tego nie spełnia to znaczy, że ktoś wziął w łapę przy odbiorze budynku. Możesz coś z tym zrobić, ale to już tylko do ciebie należy.Pozdrawiam Diana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka