Jestem katoliczką.Generalnie jestem przeciwna aborcji i środkom poronnym oraz
sterylizacji ale: mam podwiązane jajniki bo po 4 cesarkach kolejna ciąża
mogłaby się skończyć tragicznie. Nie widzę powodu by bawić się w NPR w takiej
jak moja sytuacji. Jak i w sytuacji kobiety która wie ,że przekaże
nieuleczalną, ciężką chorobę. Nie rozumiem czemu wedle mojego kościoła para
która płodzi dwoje i używa antykoncepcji jest gorsza od tej, która nie płodzi
wcale ,ale jest na NPR-ze.Nie ma sensu gadka o otwartości na życie , skoro
jako zaletę zwolennicy tej metody podają , że właściwie stosowana ma czynnik
pearla na poziomie prezerwatyw i tabletek. No , skoro jest w tych matodach
takie samo ryzyko nieplanowanej ciąży....Ja na NPR nie narzekałam , mam 4 a
chciałam piątkę

(chyba dość otwarta na to życie jestem

)).Zresztą na
prezerwatywy się uczulam, jak i na inne dopochwowe środki , a pigułek mi nie
wolno(zdrowie nie takie).Srodki poronne to inna bajka , i rozumiem tu
podejście kościoła. Ale kwestia aborcji...hmmm....Niby jestem przeciw ,ale
nie miałabym odwagi stanąć przed kobietą która wie ,że urodzi ciężko chore
dziecko i powiedzieć jej masz rodzić i już. Jeszcze jak się myśli, że ono
szybko umrze ,a zazna trochę matczynej miłości...można tę wizję jakoś
udzwignąć.Ale jeśli nie umrze ? Będzie żyć potwornie zniekształcone,
niesamodzielne, bez kontaktu -bo tak ciężko upośledzone...Nie , nie łudzcie
się katolicy , że może je urodzić i oddać do adopcji-tak często słyszę ten
tekst-bo nikt go nie weżmie. Trafi do ośrodka dla najciężej upośledzonych. I
to nie będzie ośrodek z amerykańskich filmów rodzinnych-raczej jego
przeciwieństwo

. Nawet dla dzieci z Downem brak rodzin zastępczych , a są
też dzieci normalne tylko fizycznie chore i nie stoi po nie kolejka
chętnych.A szanse przeżycia w bidulu dzieci z chorymi ciężko nerkami, sercem
itp. , itd. nie są wielkie. Zresztą większość dzieciństwa spędzą kołysząc się
w szpitalnych łóżeczkach...A wiecie jak potwornie cierpią niektóre niemowlęta
tylko po to by umrzeć po pół roku , po roku...
Niektórzy mówią to matka , więc musi...ale ona ma też inne dzieci ,
rodzinę...Nawet sobie nie wyobrażacie jaką cenę płaci rodzeństwo , rodzina...
Więc jestem przeciw,ale.......