Kochane emamy, posiadaczki zmywarek do naczyń!!!Poradźcie proszę, czy to naprawdę oszczędność czasu i wody czy przereklamowany konsumpcyjny kicz???Skąd moje wątpliwości? Właśnie teraz, kiedy uskładałam pieniądze na zmywarkę, a mój mąż wykoncypował jej sprytne ustawienie w naszej małej kuchni, słyszę coraz więcej komentarzy od typu: - ale i tak musisz zmywać ręcznie delikatne szkło - zanim włożysz naczynia musisz je dokładnie spłukać bieżącą wodą - po co więc dwa razy myć- naczynia gromadzone przez cały dzień w zmywarce zasychają i trzeba je zmywać ręcznie- itp, itd...A ja marzyłam o zaoszczędzeniu czasu traconego przy myciu garów na zabawę z moją córcią, a za trzy miesiące pojawi się nasza druga pociecha (też baba, hi, hi

), i na pewno zmywarka, która myje SAMA naczynia pomogłaby mi bardzo. Tym bardziej, że ja pracuję, wprawdzie na pół etatu, ale po urodzeniu drugiego dziecka zaraz wracam do pracy. Kochany mąż nawet chętnie pomaga mi w kuchni, ale jak wraca o 20.00 z pracy to... same rozumiecie.Czy naprawdę trzeba najpierw samemu myć naczynia zanim się włoży do zmywarki, czy może zależy to od jej klasy i jakości (jakie są dobre? Whirpool Szósty zmysł czy może Bosch czy Zanussi???). Dzięki za wszelkie radyLila(stała czytelniczka, choć rzadko pisząca...)-