Dodaj do ulubionych

Moja tesciowa-ogromny dylemat

07.12.06, 19:16
Hej dziewczyny,chcialam sie pozalic na moja tesciowa i prosic o pomoc,bo moze
ktoras z Was miala kiedys sytuacje podobna do mnie.Otóż mieszkam z mężem i 2
dzieci w mieszkaniu mojej tesciowej(czyli razem z nia).My w 4 mamy 2 pokoje
dla siebie,ona 1 dla siebie,kuchnia,lazienka i przedpokoj sa wspolne.Moj
problem polega na tym,ze w przedpokoju mamy taka strasznie stara szafke,w
ktorej tesciowa trzyma swoje szmatki,ktorych szkoda jej wyrzucic mimo ze ich
nie uzywa do niczego.Ostatnio z mężem chcielismy kupic do przedpokoju za
wlasne pieniadze garderobe i wyrzucic ta stara szafke.Tesciowa jednak
absolutnie sie na to nie zgadza i powiedziala ze chcac zmienic szafke chcemy
ją wyrzucic z mieszkania.Zadne rozsadne argumenty do niej nie docieraja(ze w
nowej safie bedzie mogla trzymac yte swoje szmatki tez nie dziala).Chcemy
zeby bylo ladnie,bo w przedpokoju jest na razie b obskurnie,a ona sie na to
nie zgadza.Poradzcie dziewczyny jak ją przekonac.Z gory serdeczne
dzieki.P.S.Jestem tutaj nowasmile
Obserwuj wątek
    • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:22
      No kobitki,co jest,zadna mi nie pomoze?
      • wiosna444 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 20:02
        Zajmujecie dwa pokoje , możecie tam zmieniać meble . Zostawcie w spokoju szafe
        w ktorej teściowa ma swoje rzeczy .To Wy zamieszkaliśdcie w mieszkaniu
        teściowej,szanujcie jej gust i przyzwyczajenia .Można sprobować zabrać tesciową
        w odwiedziny do znajomych ktorzy mają garderobę o jakiej Wy marzycie i pokazać
        jej zalety.Może sama zechce dokonać zmian .
    • andaba Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:22
      Wyprowadźcie się, problem zniknie. Myślę, że teściowa ma prawo trzymać w przedpokoju swoją starą szafkę. Może jest w tym trochę złośliwości, ale może po prostu niechęć do pozbywania się własnych rzeczy. Tak czy siak, jeżeli mieszkacie u niej powinniście się dostosować.
    • demarta Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:25
      a może to typ: teściowa - beton? wtedy żadne cuda nie pomogą.
    • mamciakam Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:27
      moim zdaniem jest to delikatna sprawa.starsi ludzie przywiązuja się do pewnych
      rzeczy , czują sentyment moze taszafe kupiła z męze....
      nie piszesz tez jak dotad układały sie wasze stosunki ...
      czy było ok czy nie bardzo...
      jesli chcesz to napisz cos więcej na ten temat to moze będzie łatwiej doradzic
      cos Tobie.. pozdrawiam
      PS ja tez tu od niedawna...
    • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:27
      Ale nam jest po prostu wstyd przyjmowac gosci w takim obskurnym mieskzaniu.Sami
      chcemy zaplacic za ta garderoba,ludzie na nas gadaja ze przydaliby sie u nas
      ludzie z "Domu nie do poznania"...
      • demarta Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:29
        to co cię tak urzekło, że sie tam wprowadziłaś?
        • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:30
          Mąż mnie urzekl,a mieszkanie kupilismy na pol z tesciowa.
          • demarta Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:33
            bossssz, moje kondolencje. dwie kobiety pod jednym dacvhem, w jednej kuchni i
            łazience, to conajmniej niekomfortowa sytuacja. szafka przy tym to mały dyduś.
            • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:34
              Zawsze staram sie dostosowac,ale czasami mam takie chwile,ze mysle ze sie dusze
              z ta kobietasad
    • 76kitka Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:27
      Na jakis czas odpuście sprawę, a po kilku miesiącach wróćcie do tematu, tylko postępujcie z teściową dyplomatycznie np:
      Mamo, w naszym przedpokoju jest nieciekawie, mamy odłożone na ten cel pieniądze, widziałam w tym sklepie meblowym na rogu fajne mebelki z pojemną szafą. Jedna cześć była by dla nas druga dla ciebie. Pójdziesz ze mną po południu zobaczyć czy tobie tez się te meble podobają.
      • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:29
        Maz pracuje w meblowym i jego argumenty tez nie pomagaja.A co do naszych
        stosunkow,to faktycznie-nie za ciekawie:/.Ona nawety nie lubi jak znajomi do
        nas przychodza,bo ostentacyjnie trzaska wtedy szafkami.Wstyd mi,bo nawet
        sasiadka na kawe nie chce przyjsc,bo mowi ze tesciowa krzywo sie na nia patrzy.
        • daemia_10 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:34
          a nie można by jej jakoś przekupić? w sensie, że jak się mama zgodzi na wymianę
          szafy, to my mamie zafundujemy nowy płaszcz/sanatorium/kosmetyczkę/cokolwiek
          innego? delikatnie powiedzieć, że Wam bardzo zależy, żeby się nie gniewała, a
          Wy jej za to (bądź też wcześniej) powyższe ekstrasy?
    • mamciakam Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:34
      z jednej strony łatwo powiedziec 'to ie wyprowadzcie' trzeba spojrzec tez od
      strony finansowej... i nie tylko..
      choc przwdę owiedziawczy my mieskalismy przez 6 lat po slubie z moimi rodzicami
      ... jak podniosło mi sie cisninko to w ciagu 2 tygodni znalazłam mieszkanie
      odnowilismy je i sie wyprowadzilismy.......
      podyskutuj o tym z mezem moze jednak przeprowadzka.
      powodzenia
      • mamciakam Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:35
        sorki za literki"pozjadane" to z pospiechu
      • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:35
        Maz jest jedynak i liczy ze po smierci matki wszystko bedzie nasze,mieszkamy z
        nia juz 11 lat,mieszkanie ma 90m2,z finansami krucho,a ona jakos dobrze sie
        trzymauncertain
        • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:36
          Przekupstwo nic nie da-ona twierdzi ze jej nic nie trzeba
          • daemia_10 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:40
            no to może jak tak kocha tę szafkę, to jej ją wstawcie do pokoju? a na jej
            miejsce - myk garderobę! najlepiej pod nieobecność... chyba że wiesz, że to
            wywołałoby karczemną awanturę?
        • demarta Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:37
          a może wychrzańcie jej tą szafkę bez pytania...?
          • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:38
            wtedy nie bedzie sie kilka miesiecy do nas odzywac,poucinalismy jej krzaczki
            agrestu bez pytania i najpierw nas zwyzywala,a potem milczala kilka miechow
            • demarta Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:39
              no widzisz! szafki nie bedzie, a i ona się wyciszy na parę miechów, dwie
              przyjemności za jednym zamachem! wink))
              • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:41
                Ale ida swieta i nie chce miec w tym czasie zadnych
                scysji.P.S.Demarta,pozdrowienia od Semidy
                • demarta Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:42
                  łojej, czy to znaczy, że jesteś semidą??? mała oszustka ;PPPPP
                  • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:43
                    Nie,semida ma to szczescie ze mieszka sama.Ona jest moja sasiadka i polecila mi
                    to forum,teraz siedzi u mnie
                    • demarta Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:44
                      więc odzdrów semidę ode mnie serdecznie!!!!!!

                      mój mąż mówi, że powinnaś do przedpokoju wpuścić mały rój korników. one
                      załatwią tą szafkę, a na nie teściowa się nie obrazi
                      przecież ;PPPPPPPPPPPPPPPPPPP
                      • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:46
                        hehe,zapytaj sie jego gdzie mozna kupic te kornikismile))))
                        • demarta Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:51
                          może zrób sama milion dziurek i powiedz jej: "widzisz, korniki żrą tą szafkę,
                          za chwilę wlezą nam do wyrek!!!".
                          • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:52
                            teraz to juz bedzie wiedziala ze to ja,bo chce sie pozbyc tej szafki
                            • demarta Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:53
                              zwal to na semidę, co jej zależy, z twoją teściową nie mieszka wink)))
                              • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:59
                                taaaa,semidy juz sie czepia ze za rzadko myje korytarzsmileW bloku nikt jej nie
                                lubi
                                • demarta Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 20:00
                                  jej... semidy, czy teściowej?
                                  • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 20:01
                                    No tesciowej oczywiscie
                                • demarta Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 20:01
                                  noooo ale skoro semida rzadko myje korytarze, ta ja też już jej nie lubię he he!
                                  • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 20:02
                                    no przestancie,wszyscy bedziecie jej nie lubiec?tongue_out
              • daemia_10 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:41
                smile)) z ust mi to wyjęłaś !
            • andaba Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:40
              Po 11 latach takie problemy? Przez tyle czasu powinnyście się chyba trochę dotrzeć?
        • wiosna444 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 20:07
          Boże co Ty wypisujesz !
          • demarta Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 20:10
            ja nie zauważyłam tu nikogo o nicku Bóg......
        • dwazera Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 21:42
          ola3391 napisała:

          > Maz jest jedynak i liczy ze po smierci matki wszystko bedzie nasze,mieszkamy z
          > nia juz 11 lat,mieszkanie ma 90m2,z finansami krucho,a ona jakos dobrze sie
          > trzymauncertain

          i tym tekstem wystawiłaś sobie świadectwo.Jesteście obrzydliwi,ty i twój mąż
    • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:51
      Juz nie macie pomyslow?Plizz,bo wstydze sie kogokolwiek zaprosic
      • demarta Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:53
        a może obklej czymś i pomaluj tę szafkę moze da się z niej wydobyć jakiś new
        art.
        • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 19:56
          nie ma szans,to jest rupiec a nie antyk
          • 1514a Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 20:08

            mieszkałam z teściami przez 2 lata. Tesciowa spoko, ale teść. Niby 2 pokoje
            były dla nas i było powiedziane że możemy wszystko w nich, ale jak po roku
            miała sie urodzić córka i wspomniałam że zrobiy jej tam pokoik, i stare meble
            sie wywiezie na wieś do mamy teścia(był pusty pokój) to teśc powiedział , żę
            nie po to stał po nocy w kolejkach po meble, żebym ja je wyrzucała. No i nie
            mając wystarczająco kasy kupiliśmy kawalerke i mieszkamy w niej do dziś w 4.A
            teście we dwoje w 80 m2. oczywiście wyprowadzka to moja wina no bo przecież te
            meble sa super. Kupione 35 lat temu ale the best
    • ik_ecc Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 20:01
      Jej mieszkanie - jej przedpokoj i jej szafka taka jaka chce.
      Wyprowadzcie sie, bedzie po problemie.
      Ja tez bym sie stawiala jakby mi lokatorzy chcieli wprowadzac zmiany i
      krytykowali moje swiete szmatki. wink
      • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 20:02
        Mieszkanie jest pol na pol
        • ik_ecc Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 20:06
          ola3391 napisała:

          > Mieszkanie jest pol na pol

          aaa...

          i to byl blad wink
        • ania.rene Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 20:11
          no własnie nieszkanie jest pół na pół. to trzeba jej o tym przypomniec smile
          w swojej połowie przedpokoju postaw garderobe.
          poprostu zamówcie i wstawcie. tak najlepiej. i tak bedzie juz po fakcie. a co
          wywali wam ta garderobe? smile
          • demarta Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 20:13
            nie, ale może wpuścić do niej korniki....;PPP
            • ania.rene Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 20:17
              no to mamy problem smile
              ale ona napewno nie wpadnie na ten pomysł
              • ania.rene Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 20:18
                gorzej bedzie jak swoja szfke postawi obok garderoby, albo jeszcze gorzej -
                przed garderoba.
                • demarta Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 20:28
                  albo zakupi 5 takich szafek i zabuduje nimi cały przedpokój. z garderoby nici.
                  • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 22:35
                    no to jest problem naprawde ,czuje się strasznie
                • pyza3d33 dziekuje 07.12.06, 20:30
                  za to,ze mnie rozbawilyscie dziewczyny.Ja rozumiem,ze Ola ma problem i
                  wspolczuje jej .Natomiast wasze rady poprawily mi nastoj,ktory mam dzis do
                  dupy.Dzieki raz jeszcze.
                  • ania.rene Re: dziekuje 07.12.06, 20:51
                    ale co bedzie w tym najwazniesze???
                    w kazdej szfce beda ściereczki! smile
                    • demarta Re: dziekuje 07.12.06, 21:00
                      a buty i ciuchy na podłodze przed szafkami na podłodze......wink
                    • ola3391 Re: dziekuje 07.12.06, 22:38
                      no tak hiihhi
                  • ola3391 Re: dziekuje 07.12.06, 22:37
                    nie dziekuj ale wiesz to jest problem nie widzi sie tego to sie nie wie jestem
                    z zasady spokojna kobietką nie lubie sie klucić
                    • demarta Re: dziekuje 07.12.06, 22:41
                      ja uwielbiam, ale w dzisiejszych czasach tak ciężko o illokutora z argumentami
                      i wolą walki sad(((
          • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 22:33
            mąż walczy o ten przedpokuj to sie rozplakała i krzyczała wywalciwe mnie juz
            całkiem !! a ja juz jestem zdruzgotana u innych ludzi jest super a u mnie jak w
            chlewie
            • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 22:41
              jest to przykre zrozumcie ,dlaczego moja mam powie dzieci róbcie u mnie tak
              zeby bylo ładnie i się do niczego nie wtrąca,mamy dwa pokoje i nawet musimy
              miec drzwi otwarte bo ona sie martwi ze nam zagorąco hihihi
    • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 22:51
      juz nie wiem co mam robić??????????
      • demarta Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 22:52
        pokochaj szafki, znienawidź garderoby. życie będzie prostsze wink)
        • ania.rene A ja wiem 07.12.06, 22:58
          Powiedz jej, ze jak nie chce zebyscie kupili ta garderobe to niech sie dorzuci
          do zakupu. bedzie wtedy pewna ze jej nie wywalicie smile

          moze ona własnie na to czeka. pewnie kobitka ma juz odłożone pieniadze i tylko
          trzeba jej to zaproponowac smile

          ps: nie przyjmuje reklamacji jak bedzie znowu awantura.
          • ola3391 Re: A ja wiem 07.12.06, 23:06
            ona powiedziała męzowi ze niema pieniedzy ,jak jej mój mąż powiedział ze nie
            chcemy jej pieniędzy tylkochcemy mieć ładnie to płakała że ja chcemy wygonić
            jeste żle jutro juz się nawet do mnie nie odezwie
        • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 23:07
          to sie nie da jest ochydnie!!!!!!!!!!
          • berecik7 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 23:28
            Nie liczyłabym na to, że teściowa umrze i wszystko będzie wasze. Takie cholery
            długo się trzymają....
            A tak na serio. Mieszkanie ma 90 metrów, tak? Co szkodzi, by zamienić je na dwa
            mniejsze? Niech teściowa mieszka w swoim chlewie, a wy idźcie na swoje. Ja nie
            wiem, czy komuś wyszło na dobre mieszkanie ze starą sekutnicą.
            • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 07.12.06, 23:45
              tak ale u nas w naszym miescie cięzko o taka zamianę ,a szkoda mi tego
              mieszkania mam dwoje dzieci jeszcze ,
    • edorka1 Czegoś tu nie rozumiem??? 08.12.06, 07:39
      Masz mieszkanie 90 m2 i twierdzisz że z powodu jednej szafki wygląda jak chlew??? Lekka przesada jak sadzę. Jeśli pozostała czesć jest ok to ten ułamek powierzchni zajmowany przez szafkę teściowej nie rztuje chyba tak bardzo???
      No a co do szafki jeszcze, to odczekalabym nieco, a potem zabrałabym teściową do sklepu żeby też miała poczucie, że uczestniczy w wymianie tej szafki.Bo pomyśl jeśli Ty jej mówisz że jej szafka to chlew i że ma ją wyrzucić - no kurde nie dziwię się babce, że się zaparła. Niech poogląda, powybiera. Niech wie, że ma wpływ na to co zamiast jej szafy stanie w tym przedpokoju.W końcu zawsze można próbować wypracować jakiś kompromis - nawet z teściową.
    • niya Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 08.12.06, 08:14

      "Maz jest jedynak i liczy ze po smierci matki wszystko bedzie nasze,mieszkamy z
      nia juz 11 lat,mieszkanie ma 90m2,z finansami krucho,a ona jakos dobrze sie
      trzyma:/"
      Jak to miło wiedzieć,że dzieci czekaja aż umrze!!!! Jezu dziewczyno daj sobie
      siana! widać ma powód aby chcieć tę szafkę, starsi ludzie bardzo się przywiąują
      do przedmiotów, moze ma do niej wielki sentyment? czy ona wam komentuje wasze
      meble? odpuśc sobie ta szafkę co? o wyglądzie mieszkania świadczy całe
      mieszkanie a nie jedna głupia szafka, skoro kupiliście razem to mieszkanie to
      pozwólcie jej trzymac tę szafkę chociazby nie wiadomo jak nędznie wyglądała uncertain.

      Kurde a to zdanie że niby dobrze się trzyma mnie rozwaliło, o własnej matce też
      tak myślisz?
    • placzaca_tesciowa Bajkowy archetyp złej macochy – wypisz –wymaluj! 08.12.06, 16:49
      Jak się babcia dokładała do mieszkania pół na pół to było ok., prawda, bo się
      młodym się należy nie? To ze babcia ma teraz jeden pokój a młodzi dwa też ok.,
      bo się młodym należy, nie? A czy to ok., że babcia już 11 lat ciągnie i nic? A
      z tą szafką to wiadomo, ze grubo nie ok., bo przecież powinna powiedzieć,
      róbcie sobie dzieci ładnie, nie?

      Życzę ci takiej samej synowej, jaką sama jesteś – PRYMITYWNA, PUSTA, OKRUTNA I
      WYRACHOWANA KOBYŁA!!!!
      • korkoni placzaca tesciowa 08.12.06, 17:33
        Mozesz byc pewna, z eprzy takim nastawieniu do ludzi, to Tobie też nie będzie
        się wiodło. Co za brak elementarnych podstaw dobrego wychowania - dno!
        • dwazera Re: placzaca tesciowa 08.12.06, 17:36
          korkoni napisała:

          > Mozesz byc pewna, z eprzy takim nastawieniu do ludzi, to Tobie też nie będzie
          > się wiodło. Co za brak elementarnych podstaw dobrego wychowania - dno!

          a dlaczego niby?Bo wprost mówi że postawa autorki jest obrzydliwa?Ma rację
          dziewczyna.
          • korkoni Re: placzaca tesciowa 08.12.06, 17:42
            Nie wnikam w postawę autorki wątku.

            Porażką jest dla mnie sposób, w jaki zwraa się do innej osoby.
            Jeśli chcę zasygnalizowac drugiemu człowiekowi, że jego postępowanie jest
            niekulturalne, to sama powinnam dać dobry przykład, nie uważasz? Osoba, która
            wyzywa innych jest dla mnie żenująca.
            • mamatb Teściowej czy pół na pół? 08.12.06, 17:53
              nie rozumiem, piszesz że to mieszkanie teściowej a potem że płaciliście po
              połowie. Jeśli ona tam mieszkała sama z synem a potem wspólnie je wykupiliście
              (czy tak?) to to był błąd, skoro mieliście połowę tej kwoty trzeba ją było
              przeznaczyć na zakup swojego, i byłoby po problemie.
              lepiej mieszkać w kawalerce niż z rodzicami czy teściami choćby nie wiem jacy
              byli świetni bo po jakimś czasie zawsze rodzą się problemy sad
              • ola3391 Re: Teściowej czy pół na pół? 08.12.06, 18:46
                szkoda mi bylo teściowej że zostanie sama jak odejdziemy ja mam jeszcze
                siostry ,moja mama ma jeszcze córki a ona była sama i zrobilo mi sie jej
                szkoda ,a teraz mam
            • ola3391 Re: placzaca tesciowa 08.12.06, 18:44
              nie poto pisze o swoim problemie żeby mnie ta placzaca teściowa wyzywała
      • ola3391 Re: Bajkowy archetyp złej macochy – wypisz 08.12.06, 18:42
        a jaki teraz pani daje przyklad wyzywania mnie,chyba nie powinna pani brać
        udziału w wypowiadaniu sie tutaj bo jest pani niecywilizowana kobietą!!!!
        • niya Re: Bajkowy archetyp złej macochy – wypisz 09.12.06, 07:45
          niecywilizowana to Ty jesteś dziewczyno! żeby pisać że teściowa zbyt dobrze się
          trzyma i za długo żyje to dopiero trzeba mieć tupet!!!! Płacząca teściowa
          powiedziała na głos to co i ja o Tobie myślę.... wspólczuje twojemu mężowi,żony
          która się doczekać nie może aż jego matka umrze,żeby sobie jakąś pieprzoną
          szafkę usunąć!!!! i miec mieszkanie tylko dla siebie! jak zaczynaliście mieszkac
          razem miałas nadzieje,że pozyje ze dwa miesiące czy co? 11 lat już w kośc dało
          prawda? to się wyprowadzcie a nie czekajcie aż kobieta umrze.... co za świat.....
          • ola3391 Re: Bajkowy archetyp złej macochy – wypisz 11.12.06, 09:30
            nikt nie chce zeby umarla ,ale tu chodzi o cos zeby bylo ladnie ,u nas cała
            klatka ma jej dośc ,a z połowa sie nie odzywa i co ?Jeżeli ja się tylko nie
            odzywam z teściowa to ja jestem zła tak? a jezeli pół klatki to co ?
            >>>>>!!!!!!!!!
        • jowita771 Re: Bajkowy archetyp złej macochy – wypisz 09.12.06, 10:40
          napisałaś, że mąż liczy, że odziedziczy po swojej matce, więc wygląda,
          jakbyście czekali na jej śmierć. a jeszcze ten tekst, że teściowa już
          jedenaście lat ciągnie, to naprawdę wstrętne.
          mój dziadek mieszkał z wujkiem-kawalerem. po śmierci babci wujek dość szybko
          ożenił się. nowa żona zaczęła od generalnego remontu. pozbyła się starych
          drewnianych mebli. dziadek poprosił tylko, żeby zostawili szafę, że wyrzucą,
          jak on umrze synowa wielkodusznie się zgodziła, ale raz jak byłam u dziadka,
          zaczęła mi opowiadać, jak urządzi pokój, kiedy już wyrzuci szafę. opowiadała
          przy dziadku. byłam straszną ofermą, że nic tej chamce nie powiedziałam.
          • ola3391 Re: Bajkowy archetyp złej macochy – wypisz 11.12.06, 09:24
            Nikt nie czeka na jej śmierć ,czytajcie dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • poleczka2 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 08.12.06, 23:40
      Musicie uszanować jej wolę, jej mieszkanie w końcu jest. Też tak miałam
      dlatego od lat z teściową nie mieszkam.
      • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 11.12.06, 09:27
        szanuję ,ją az za duzo się nieodzywam ale ja tez juz mie wytrzymuję,nikt nawet
        do mnie nie moze przyjść ,zawsze jak cos jej nie pasuje trzaska ddrzwiami albo
        drzwiczkami róznymi najspokojniejszy by tego nie wytrzymał,mój mąż jest
        strasznie za mama ale juz sam tego niewytrzymuje
        • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 11.12.06, 09:32
          ten kto nie mieszka z teściowa i niema takiego problemu to nie rozumie co to
          jest no bo jak
          • hanna26 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 11.12.06, 11:13
            Zgadzam się całkowicie z postem płaczącej_teściowej. Życzę Ci, żeby Twoje
            dzieci też nie mogły się kiedyś doczekać Twojej śmierci, żeby móc pozbyć się
            Twoich gratów. Na szczęście jabłko pada niedaleko od jabłoni, a dziecko zwykle
            bardzo przypomina swoich rodziców. Czeka Cię podobny los do losu Twojej
            teściowej. I to mnie pociesza.
    • mathiola Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 11.12.06, 11:26
      Być może ta szafka ma dla niej wartość senstymentalną. To jej mieszkanie, ja
      bym chyba odpuściła. Może i obskurnie wygląda, ale skoro mieszkacie u niej, a
      ona wyraźnie mówi, że to dla niej coś ważnego, dostosujcie się do kobieciny i
      już. Nie ma co kruszyć kopii o szafkę. Ja też mam mnóstwo takich szpargałów,
      które są dla mnie ważne, chociaż osoba z boku puka się w głowę i pyta:
      dlaczego.
      • mathiola Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 11.12.06, 11:33
        aaa, dopiero teraz doczytałam resztę. No to faktycznie zagwozdka. Myślę, że to
        taki człowiek - beton, który chce żeby tak było bo tak. A ja bym na tą szafkę
        postawiła puszkę farby olejnej w kolorze kontrastowym. Potem farba by sie
        niechcący wylała i po sprawie.
        • ola3391 Re: Moja tesciowa-ogromny dylemat 11.12.06, 12:01
          my jej spokojnie zaproponowalismy ze zrobimy ladnie ten przedpokój ,i nic
          wiecej to juz sie do nas nie odzywa,hihihi a jak bym jej puszkę dala i to sie
          wylało to by mnie wyzwala ona ma ostrą wymowe hihih,nawet do naszych dzieci ,a
          ma tylko dwoje wnuków tylko nasze dzieci mąż jest jedynak
    • deela na szafke napusccie korniki 11.12.06, 12:04
      a jak sie sypnie i tesciowa bedzie miala pretensje zorbcie nabozna mine pokazcie palcem w gore i powiedzice
      "ON tego chcial"
      • deela osz, patent z kornikami juz byl... :( szkoda 11.12.06, 12:10

      • ola3391 Re: na szafke napusccie korniki 12.12.06, 15:01
        hihihi no świetne hhihihi
    • eyes69 Dajcie spokoj tesciowej 11.12.06, 12:21
      Jej dom, jej decyzja.
      Nie chce to nie.

      A jesli chcecie koniecznie cos kupic, to moze wlasne mieszkanie?
      • ola3391 Re: Dajcie spokoj tesciowej 12.12.06, 15:03
        to nie takie proste ,dlaczego ja mam kupować sobie mieszkanie , jak dalam
        połowe pieniedzy na wykup tego naszego mieszkania to jest 88 metrów to szkoda
        tak zostawić
        • ola3391 Re: Dajcie spokoj tesciowej 13.12.06, 21:35
          czy ktos to rozumie ona dalej sie nie odzywa do mnie za taka błachostke co
          nawet nie robiłam jej zadnego problemu ,tylko grzecznie jej powiedzialam
          poradzcie mi co dale?/????
          • ola3391 Re: Dajcie spokoj tesciowej 16.12.06, 11:33
            a ona dalej sie nie odzywa teraz moja wina że chce mieć ladnie w domu,sąsiadki
            do mnie nie przyjda na kawę bo ona jak postrach nawet dzień dobry nie odpowie
            dusze sie z nia pod jednym dachem ,a na inne mieszkanie mnie nien
            stac,dziewczyny i co dalej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka