Hej dziewczyny,chcialam sie pozalic na moja tesciowa i prosic o pomoc,bo moze
ktoras z Was miala kiedys sytuacje podobna do mnie.Otóż mieszkam z mężem i 2
dzieci w mieszkaniu mojej tesciowej(czyli razem z nia).My w 4 mamy 2 pokoje
dla siebie,ona 1 dla siebie,kuchnia,lazienka i przedpokoj sa wspolne.Moj
problem polega na tym,ze w przedpokoju mamy taka strasznie stara szafke,w
ktorej tesciowa trzyma swoje szmatki,ktorych szkoda jej wyrzucic mimo ze ich
nie uzywa do niczego.Ostatnio z mężem chcielismy kupic do przedpokoju za
wlasne pieniadze garderobe i wyrzucic ta stara szafke.Tesciowa jednak
absolutnie sie na to nie zgadza i powiedziala ze chcac zmienic szafke chcemy
ją wyrzucic z mieszkania.Zadne rozsadne argumenty do niej nie docieraja(ze w
nowej safie bedzie mogla trzymac yte swoje szmatki tez nie dziala).Chcemy
zeby bylo ladnie,bo w przedpokoju jest na razie b obskurnie,a ona sie na to
nie zgadza.Poradzcie dziewczyny jak ją przekonac.Z gory serdeczne
dzieki.P.S.Jestem tutaj nowa