Pomozcie bo wykoncze sie nerwowo. Od dwoch lat siedze sobie w domu z dzieckiem zajmując sie dorywczymi pracami. Kocham mojego skarba ponad wszystko. Gdy rozstaje sie z nim nawet na pare godzin to potwornie za nim tesknie. I tu pojawia sie problem.Nasza sytuacja materialna zdecydowanie nakazuje mi isc do pracy. Dostalam ostatnio propozycje pracy, na ktora jeszcze 3 lata temu zareagowalabym euforyczna radoscia. Ale teraz, kiedy mam dziecko.....Owszem dobrze platna ale wymagajaca calkowitego poswiecenia i zaangazowania, wyjazdy.Na dodatek wiaze sie to z wynajeciem opiekunki gdyz dziadki daleko.I moj dylemat sie poglebia. Czy isc do pracy, zaspokoic swoje aspiracje, odetchnac troche od zycia domowego (czasem czuje sie potwornie zmeczona)a tym samym utracic kontakt z dzieckiem,oddac go w rece obcej osoby?Co robic??? Wydaje mi sie ze z kazdej decyzji bede niezadowolona. buuuuu

Jak sobie z tym poradzic??