Dodaj do ulubionych

Brak inicjatywy żony w seksie - problem

11.12.06, 08:37
Drogie emamy,
opis będzie trochę długi ale i sprawa nie jest banalna.
Jestesmy młodym małżeństwem, mamy dwójkę dzieci, brak jakiś szczególnych
problemów i można powiedzieć, że żyjemy sobie spokojnie i szczęśliwie.
Wrednych teściowych brak, oboje mamy dobrą spokojną pracę, problemy finansowe
na szczęscie nas omijają i praktycznie w większości spraw się dogadujemy. Ale
jest jedna sprawa która mnie coraz bardziej irytuje a dotyczy zaangażowania
mojej żony w seks. Paradoksalnie jednak to pozornie wszystko powinno wyglądać
dla mnie super. Seks uprawiamy często, zarówno ja jak i żona czerpiemy z niego
dużo przyjemności (ona może nawet więcej) tylko że jest małe ale ...
praktycznie cała inicjatywa w seksie jest po mojej stronie. Inicjatywa mojej
żony ogranicza się tylko i wyłącznie do zasygnalizowania mi że chciałaby się
kochać np. po przez przytulenie się w łóżku lub powiedzenie wprost. Ma
praktycznie 100% pewności że jej nigdy nie odmówię. W ciągu paru lat
małżeństwa może zdarzyło się ze 3 razy że z powodu zmęczenia lub innych spraw
nie miałem akurat ochoty. Też nie jest tak, że kochamy się 30 razy w miesiącu
bo nauczyliśmy się już siebie i mniej więcej oboje wiemy kiedy jest najlepiej
się kochać biorąc pod uwagę nasze obowiązki domowe, pracę, dzieci i inne.
Mam wrażenie że trochę rozpuściłem żonę ale przecież seks to nie dobro
reglamentowane wiec co mam udwać że nie mam ochoty jak mam ochotę ? Dlatego
żona kiedy chce to się kochamy i nie ma zastrzeżeń do naszych zbliżeń.
Mnie natomiast irytuje jej totalna bierność, brak jakichkolwiek pomysłów
dotyczących naszego pożycia, jakiś przemyśleń, sugestii, fantazji, pragnień,
chęci zmiany, urozmaicenia. Wszystko to ja muszę zasugerować, o wszystko
poprosić, wszystko wymyśleć, zaaranżować i jej to całkowicie odpowiada. Moja
żona po prostu uwielba mi się oddawać i całkowicie mi ufa. Ale co z tego że
wszysko praktycznie dostaję kiedy nie oto przecież chodzi.
Jak rozmawiamy z żoną na ten temat to ona nie rozumie jaki mam problem. Mówi:
"Przecież masz wszystko co chcesz, przecież ci nigdy nie odmawiam"
Ale czy rzeczywiście wszystko ?
Po lekturze forum mam wrażenie że jednak nie.
Moja żona nie ma praktycznie żadnej seksownej bielizny. Nigdy nie wpadła na
pomysł aby sobie kupić taki prezent dla mnie. Jak się pytam dlaczego nie ma to
odpowiedź brzmi: "Stringów nie lubie nosić, pończoch też ale jak chcesz to
sprezentuj mi, założę dla ciebie" I znowu niby dostanę to czego oczekuję tyle
że to ja muszę wykonać. Dodam tylko że moja żona jest atrakcyjną kobietą która
lubi przepuszczać pieniądze u kosmetyczki i na kosmetyki.
Inny przykład to seks oralny. Też niby nie ma problemu ale nigdy nie wyszedł z
jej inicjatywy. Zawsze to ja muszę lekko zasugerować, wykonać gest czy
rozpocząc. Inny przykład to seks o innej porze czy w innym miejscu niż
wieczorem w łożu małżeńskim. Też okazuje się że jak zdarzy się że mamy dzień
wolny, jakąś szczególną okazję to ja jestem zawsze tą osobą która inicjuje
takie zbliżenie np. rano w kuchni. I tak w każdym elemencie wspóżycia.
Po prostu wszystko muszę zawsze wyłożyć "kawe na ławe".
Jak rozmawiamy na ten temat to żona pyta "Ale co ja mam konkretnie zrobić?"
Mówi że jej jest dobrze tak jak jest, że jest przecież otwarta na wszystkie
moje potrzeby i że przecież wiem że wiele dla mnie jest gotowa zrobić.
I nie może zrozumieć że własnie chodzi o to żeby przestała pytać, czekać żeby
zaczęła działać. Mam wrażenie że najlepiej jakbym dał jej taki szczegółowy
rozkład jazdy co ma robić kiedy i jak i będzie wszystko w porządku.
Brakuje mi jakiegoś takiego polotu, zaangażowania ze strony żony, wszystko dla
mnie jest do bólu przewidywalne bo to ja wszystko wymyślam. Na poczatku mi nie
przeszkadzało ale po paru latach małżeństwa już mnie to po prostu drażni.

Z drugiej strony jak czytam takie fora jak "Brak seksu w małżeństwie" to myśle
że nie powinienem narzekać. Że mam przecież i tak bardzo dużo.
Ale z kolei gdy czytam o tym jak to kobiety się strają i kombinują żeby
zaciągnąć męża do łóżka to widze że może być inaczej.
Myślałem sobie czy aby nie udawać przez jakiś czas że nie mam ochoty na seks,
i w efekcie wykazać taką samą bierność jak moja żona i tylko wieczorem się
przytulać do niej czule. Ale to by oznaczało że musiałbym oszukiwać, grać a po
paru dniach nieźle się torturować udając że nie mam ochoty na seks gdy żona
się do mnie przytuli wieczorem. Nie sądzę abym długo wytrzymał. Po drugie jest
to wredne.

Tak jak napisałem na początku, nie mamy zbyt wielu powodów do zmartwień ale ta
jedna sprawa od dłuższego czasu mnie denerwuje. Niby rozmawiamy ale efektów
nie widać. Żona jak była bierna tak jest bierna i zaczynam się zastanawiać czy
to może jest po prostu typowe u kobiet ? Czy może te wpisy żon które w ciekawy
sposób prowokują swoich mężczyzn to są po prostu wyjątki ?
Drogie Panie jak to jest ? Czy ja rzeczywiście się czepiam i wymyślam sobie
problemy ?
Ostatnio moja żona powiedziała coś takiego "Ty to chyba byś chciał mieć w łóżk
u kobietę która zachowuje się jak facet"
Czy rzeczywiście tak jest ?
Obserwuj wątek
    • olamad Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 08:50
      Widac, ze nie masz wiekszych problemow..
      Daj tej biednej babie spokój, bo wygląda, ze poprostu taka już jest.
      Mają za mało - marudzą, mają tyle ile chcą - też marudzą, bo nie tak.
      Ja j..e, ze sie tak brzydko wyraze..
    • gryzelda71 Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 08:54
      Odnosze wrażenie,że lubisz mieć problemy.Nawet wydumane,aby były.Myśle też,że gdyby żona była inicjatorką w pończochach i stringach,to pisałbyć,że nie masz szansy na realizację osobistych marzeń i fantazji.
      • wiktorix a jednak 11.12.06, 08:57
        czyli jednak kobieta posiadająca inicjatywę w seksie to wyjątkowy okaz w populacji ?

        gryzelda a odpowiadałoby ci gdyby to twój facet wykazywał kompletny brak
        zaangażowania seksie ?
        • gryzelda71 Re: a jednak 11.12.06, 08:59
          Kompletny brak zaangazownia w sexie oznacza brak sexu.
          • wiktorix Re: a jednak 11.12.06, 09:12
            > Kompletny brak zaangazownia w sexie oznacza brak sexu.

            No chyba niekoniecznie.

            Przeciez jest różnica pomiędzy brakiem zaangażowania w pracy a nieprzychodzeniem
            do pracy !
            Jeżeli nie widzisz różnicy gryzelda to może spróbuj u siebie w robocie (niestety
            nie wiem czy pracujesz zakłdam że tak) zbadać jaka będzie reakcja szefa na jedno
            i drugie. Sądzisz że będzie identyczna?

            Mam wrażenie gryzelda że jednak o innych sprawach rozmawiamy.
            • gryzelda71 Re: a jednak 11.12.06, 09:17
              A ja mam wrazenie,ze cokolwiek by się nie działo w Twojej sypialni byłbys niezadowolony.
              Piszesz,ze żona jest otwarta na propozycje,tylko prpoblem w tym,ze sama nie ogaduje w lot co bys chciał,i nie wyprzedza Twoich propozycji.
              No chyba,ze lezy jak kłoda co faktycznie oznacza bierność,ale o tym nie wspominałes.
              • wiktorix Re: a jednak 11.12.06, 13:08
                Ale przecież mi nie chodzi o to aby czytała w moich myślach.
                Chyba niedokładnie przeczytałaś to co napisałem.
                Oczekuję jakiejkolwiek inicjatywy, cokolwiek. Czegoś więcej niż "Bierz mnie i
                rób co chcesz jestem cała twoja"

                Rozumiem że napaloni nastolatkowie mogą myśleć że taka postawa kobiety to szczyt
                marzeń mężczyzny ale w małżeństwie to jednak inaczej wygląda. Seks to normalny
                element życia i tutaj jak we wszystkim w związku równowaga powinna też być
                zachowana, czyż nie ?
        • dzindzinka Re: a jednak 11.12.06, 09:04
          Ja mam takiego męża, woli gdy ja przejmuję inicjatywę. Kiedyś usiłowałam to
          zmienić - bezskutecznie, on już taki jest. Teraz się przyzwyczaiłam i nie narzekam.
    • lola211 Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 08:59
      Wiesz, kobiety sa najczesciej tak wychowywane, ze powinny byc skromne i
      zdobywane przez partnera,stad wlasnie bierze sie takie zachowanie jak Twojej
      zony.Zahamowania wpojone według zasad panujacych w spoleczenstwie.
      • wiktorix Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 09:09
        >Zahamowania wpojone według zasad panujacych w spoleczenstwie.

        czyli rozumiesz postępowanie mojej żony ?
        czy to oznacza ze na odkręcanie takich zahamowań powinienem zarezerwować pare lat ?
        • monia145 Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 09:15
          Ale odpowiedz sobie na pytanie, czy naprawdę te zachowania żony warte
          są "odkręcania" i poświęcania na to kilku lat? Nie obawiasz się, że w ferworze
          zabawy w udoskonalanie modelu, który przecież nie jest zepsuty tylko
          funkcjonuje według trochę innej reguły, stracisz z oczu coś ważniejszego?
        • demonii Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 09:17
          Hmmm...zahamowania? przecież żona spełnia wszystkie Twoje zachcianki.
          A jeśli jej zachowanie wynika z tego jaki ma chrakter? Chcesz ją zmieniać na siłe?
          • wiktorix Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 13:11
            > Hmmm...zahamowania? przecież żona spełnia wszystkie Twoje zachcianki.
            > A jeśli jej zachowanie wynika z tego jaki ma chrakter? Chcesz ją zmieniać na
            > siłe?

            Ja nie potrzebuję żony aby spełniała moje zachcianki bo to nie jest niewolnictwo
            tylo związek małżeński. Związek w którym małżonkowie wzajemnie świadczą sobie
            miłość.
        • lola211 Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 12:44
          Rozumiem jak najbardziej.
          Nie wiem, czy to da sie zmienic, a jesli juz , to czy z kolei ona nie bedzie
          czuc sie niekomfortowo.
    • kinia0422 czyzby moj maz...??? 11.12.06, 09:19
      Witam
      czytam czytam i sie zastanawiam czy pisze to moj maz... chyba nie bo dwojki
      dzieci nie mamy...ale z zycia wziete, albo inaczej z mojego zycia wziete...
      pamietaj ze pisze to ja czyli kobieta... moj maz tez ma ten 'problem"... kurcze
      czyli jednak tacy jestescie...nie jest to tak ze nie wykazujemy inicjatywy-tej
      o ktorej piszesz...moj maz tez chcialby abym cos "wymyslala' i powiem Tobie ze
      sie staram ale i tak mam wrazenie ze to ciagle dla niego malo...gdy go nie bylo
      w domu (jakis czas temu pływał-marynarz) to rzeczywiscie widzialam jakie ma
      podejscie do sexu - urozmaiconego sexu wiec kupilam bielizne-sexowna- podobalo
      sie jemu i ok, potem przez jakis czas nie urozmaicalam czyli było normalnie ale
      dlugo to tez nie moglo trwac bo moj maz znowu zly a wrecz obrazony ze nic nie
      robie ale nie dlatego ze go nie kocham-bo kocham...a moze dlatego ze wieksza
      uwage zwrocilam na dziecko, moze dla Was facetow wydawac sie to glupie bo
      przeciez Wy jestescie najwazniejsi- tak chcecie..., ale dziecko to dziecko
      ktorym przez bynajmniej jakis czas trzeba sie zajac poki sie troszke nie
      usamodzielni, mowilam mezowi ale to dla niego nie argument... niestety. Sex w
      lesie tez był,, w samochodzie tez był...ale mam wrazenie ze on ciagle oczekuje
      czegos innego... ile tego??? co mamy jeszcze robic??? zaprosic kogos jeszcze
      do "zabawy'- pewnie by sie ucieszył...
      pamietaj ze najwazniejsze to to ze sie kochacie i dogadujecie!!! bo przez te
      Wasze "problemy" dużo mozna zniszczyć...
      ps. rzeczywiscie sa niektore kobiety ktore nie umia "tego" robic, a mimo tego
      jesy u nich w małżeństwie tak jak u was czyli dobrze... a druga sprawa jak na
      twoja prosbe zona robi to co chcesz to chyba nie jest az tak ŹLE ???
      nie wiem co Tobie doradzic... bo sama nie wiem co mam robic... moj maz jest
      jeszcze taki-jak pisałam wyzej- ze sie obraza tak od... nagle i jak to widze to
      juz wiem o co chodzi... i powiem ze nie jest to miłe i zachecające do sexu-
      nawet tego zwyklego...
      pozdrawiam
      k.
      • mami2 Re: czyzby moj maz...??? 11.12.06, 09:42
        Do autora wątku: wróc jednak do lektury "Brak seksu w małżenstwie". Wiktorix
        jestes szczesciarzem- IMHO i spróbuj sie z tym faktem zmierzyc...
      • wiktorix Re: czyzby moj maz...??? 11.12.06, 17:05
        kinia ja również uważam że nie należy w żadną stronę przesadzać
        to co ty zrobiłaś dla męża 1000- krotnie przekracza jakąkolwiek inicjatywę mojej
        żony
        ja nie wymagam wiele
        • kinia0422 Re: czyzby moj maz...??? 11.12.06, 21:33
          i dobrze ze nie wymagasz wiele, bo moj maz chyba az za duzo...
          on chcialby np. tez abym kiedys zrobila dla niego (oczywiscie w seksownej
          bieliznie) striptiz-mocny striptiz, nie mysle o tym zle... ale powiem szczerze
          jeszcze (a minelo duzo juz czasu) sie nie odwazyłam... bardzo bym chciala,ale
          nie potrafie...moze taki ze mnie gatunek ludzi... moglabym to zrobic wiesz
          kiedy? jak sobie wypije 2 piwka... a tu chyba nie o to chodzi... staram sie dla
          Niego i pewnie tez Twoja zona sie stara, ale zawsze jest mu mało a najgorsze
          jest to ze maz sie obraza...czego Tobie szczerze nie polecam bo to naprawde
          (jak pisały tez inne dziewczyny) moze miec odwrotny skutek.
          porozmawiaj spokojnie, powiedz czego bys chciał i daj Jej czasu... jeszcze
          troche czasu...
          pozdrawiam
          k.
    • zonazona Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 09:43
      Jak za często będziesz wałkował ten temat z zoną, jesli będzie w tym coraz
      wiecej pretensji, jeśli żona wyczuje Twoją irytację, to problem będziesz
      dopiero miał, jak w banku. Zniechęcisz żonę do seksu w ogóle. Bo za dużo w nim
      będzie myślenia i zastanawiania nad poprawnością wykonanego zadania.
      Nic na siłę
      • wiktorix Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 17:12
        > Zniechęcisz żonę do seksu w ogóle.

        Chyba nastąpiło tutaj duże nieporozumienie. Wydaje mi się że nie da się mojej
        żony zniechęcić do seksu bo akurat potrzeby mamy podobne w tym względzie.
        Kochamy się często i ona potrzebuje tego tak samo jak ja. Moja żona dobrze wie
        czego chce.
    • selavi2 Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 10:19
      Kobiety!
      Na litosc boska, co Wy temu facetowi wypisujecie????
      Oczywiscie, ze rozumiem to, iz macie prawo miec wlasne zdanie, ale nie
      wmawiajcie mu, ze wymysla sobie problem.
      Mam 42 lata, wychowalam prawie sama swoje juz licealne dzieci i nigdy nie
      mialam problemow z kochaniem sie z partnerem i okazywaniem mu z wlasnej
      inicjatywy tego, ze mi sie podoba, ze mam na niego ochote, ze mam ochote
      sprawic mu jakas specjalna przyjemnosc w lozku.
      Doprawdy uwazacie, ze udane wspolzycie w sferze seksualnej polega tylko i
      wylacznie na laskawym zgodzeniu sie na propozycje partnera lub powiedzeniu, ze
      ma sie ochote na seks z nim???
      Mezczyzna tez potrzebuje czuc sie pozadany, tez potrzebuje choc raz na jakis
      czas niespodzianki ze strony partnerki a to mozna okazac tylko przez inicjatywe
      a nie przez biernosc, ktora prezentuje partnerka.
      Inna sprawa jest to, jesli partnerka nie ma i nie rozumie takich potrzeb.
      Wtedy ciezka praca Cie czeka, drogi autorze postu.
      Ale Twoje potrzeby sa jak najbardziej dla mnie zrozumiale i masz prawo je miec.
      Bo przypominam drogim Paniom, tak bulwersujacym sie tutaj wymyslnymi
      wymaganiami Autora, ze malzenstwo, zwiazek to WZAJEMNOSC.
      Pozdrawiam.
      • blekitnykoralik Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 11:04
        ale żona tego Pana mu to sugeruje, chce się kochać, mówi mu to wprost, albo się
        przytula, daje znaki, nie zawsza czeka. Tylko nie ma wtedy super bielizny, ani
        ochota jej nie nachodzi wtedy, kiedy robi śniadanie...
        A może warto ją zaskoczyć w innych sferach życia, jakaś super czuła
        niespodzianka, może wtedy odwazjemni się w sferze seksusmile
      • wiktorix Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 13:04
        Dziękuję selavi,

        bardzo dobrze to ujęłaś że chodzi o wzajemność.
        Ja rozumiem różnice w potrzebach mężczyzn i kobiet ale wydaje mi się że totalna
        bierność to jednak przesada.

        Wiem niestety że czeka mnie ciezka droga i pracuję nad tym.
        Jednak nie rozumiem dlaczego z tylu wypowiedzi kobiet wynika że facet powinien
        być szczęśliwy tylko i wyłącznie z tego powodu że może współżyć. Jakby innych
        potrzeb nie miał prawa mieć.

        Paradoksalnie przezcież to właśnie często kobiety domagają się namiętności,
        zmysłowości, delikatności, dowodów pożądania. Tak trudno jest zrozumieć że
        mężczyzna również ma dodatkowe potrzeby?
    • blekitnykoralik Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 10:55
      Sprawa jest banalna. Dokładnie jak dziewczyny piszą. Masz tendencję do
      wyszukiwania problemów. Pewnie, że warto czasem coś zasugerować... Myślę, że
      żona, (w końcu kobietasmile, w lot wyczuje Twoje pragnienia i w końcu się Cie
      zaskoczy, wystarczy jej to lekko zasugerować, że chcesz zostać zaskoczony, a nie
      dawać instrukcję. Pewnie zaskoczy... U mnie też tak było, marudził, że zawsze on
      zaczyna, że inicjatywa zawsze po jego stronie, do czasu, kiedy mąż zmienił pracę
      i strasznie się nią zaczął stresować. I wtedy role się odmieniły, i widzę, że
      jak to ja jestem inicjatorką zbyt często, to też mu to chyba nie jest na rękę,
      ale głośno tego nie powie... Generalnie, wierz mi, ciesz się tym, co masz i nie
      szukaj drugiego dna. Seks jest w związku bardzo ważny, ale to jak nam się
      intensywnie chce i jaką wykazujemy fantazję w tym temacie wynika z wielu
      czynników - pracy, zdrowia, chęci na seks, rozbudzenia, a i też priorytetów w
      życiu. Może żona potrzebuje mniej seksu, bo jej go dużo dajesz, i nie ma
      potrzeby Cię zdobywać. A wszelkie "zdobywanie" uznaje za niepotrzebną grę, no bo
      przecież też by musiała udawać, ze zdobywa, a wcale tego nie musi robić,
      wystarczy, ze jest. Wierz mi, może być w Waszym związku jeszcze odwrotniesmileA
      żona z rozbujałą fantazją erotyczną, nie wiem, czy to takie dobre... Ja muszę
      uważać, bo gdybym ją tak teraz rozbujała na maksa...smile
    • floric Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 12:37
      Powiem krótko: najwyższy czas znaleźć sobie kochankę.
      • blekitnykoralik Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 12:38
        floric napisał:

        > Powiem krótko: najwyższy czas znaleźć sobie kochankę.
        i w ten sposób pokazać, co jest dla ciebie najważniejsze w życiu.
    • mathiola Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 12:46
      masz swietna zone i trzymaj sie jej. Nie ma bielizny? To jej kup. Nie dominuje
      w seksie bo pewnie lubi byc zdobywana, lubi sie oddawac. Ciesz sie ze to robi,
      ja problemow w waszym pozyciu nie widze. Kazdy ma fantazje, nie kazde musza sie
      spelniac. Grunt ze oboje lubicie siebie, to cos czego niejedna para moze wam
      pozazdroscic.
      • wiktorix Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 12:56
        > Nie dominuje
        > w seksie bo pewnie lubi byc zdobywana, lubi sie oddawac.

        ale nie chodzi mi o dominowanie przeciez
        tylko o jakiekolwiek zaangazowanie wykraczające poza kiwniecie palcem oznaczające
        "mam ochote na seks"
        czy to az tak duzo ?
        • floric Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 13:03
          > ale nie chodzi mi o dominowanie przeciez
          > tylko o jakiekolwiek zaangazowanie wykraczające poza kiwniecie palcem
          oznaczają
          > ce
          > "mam ochote na seks"
          > czy to az tak duzo ?

          stary, sam ją tego nauczyleś
          moja diagnoza jest taka: baba ci sie znudzila, to normalne.
    • babsee Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 13:09
      Ale Wiktorze,moze jest tak,jak ktoras Mama tu napisala?moze Twoja zona jest
      taka z charakteru???nie zrobisz z kobiety uległej i spokojnej,wampa
      bezwstydnego.I juz.
      Ja mam swiadomosc,ze nizwykłym uczuciem jest czuc sie poządanym, pieknie jest
      czeakc w wyrku i nie wiedziec co dzis mąż przygotuje(czy tez zona) I jeszcze
      piękniej jest czekac z zawiązanym oczami i slyszec tylko oddech partnera.
      Ale znależć ideal w łózku-to jak znależć ideal na cale zycie.Mysle ze malo
      realne.
      Wiktor, Wiktor...uwierz mi...masz fajną zone, kochacie sie jak piszesz-dosc
      często...skup sie na tym.Nie szukaj dziury w całym bo zawsze cos znajdziesz.
      • wiktorix Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 13:18
        babsee napisała:

        > Ale Wiktorze,moze jest tak,jak ktoras Mama tu napisala?moze Twoja zona jest
        > taka z charakteru???nie zrobisz z kobiety uległej i spokojnej,wampa
        > bezwstydnego.

        Ale nie popadajmy z jednej skrajności w drugą.
        Przecież w wielu innych sprawach sie dogadujemy i dobrze rozumiemy, wiec czemu i
        tutaj nie można by poprawić sytuacji.

        > Wiktor, Wiktor...uwierz mi...masz fajną zone, kochacie sie jak piszesz-dosc
        > często...skup sie na tym.Nie szukaj dziury w całym bo zawsze cos znajdziesz.

        Wiem, dziekuję wink.
        Nie robie z tego powodu awantur przecież tylko zastanawiam się jak to mogę
        ewolucyjnie zmieniać. Przecież na tym forum udzielają się kobiety które wykazują
        dużą aktywność - znacznie przekraczającą to czego bym pragnął - wiec wnioskuję
        że nie jest to takie całkowicie sprzeczne z charakterem czy duszą kobiety.
        • mami2 Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 13:21
          Macie dwójke dzieci, ona pracuje (chyba, bo nie doczytałam), pewnie jest
          wykonczona po całym dniu. Robi wszystko w łózku o czym ty zamarzysz. Brakuje Ci
          jedynie jej inicjatywy. A czy Ty wykazujesz np. inicjatywe zeby jej pomóc w
          obowiązkach domowych, zajmujesz sie dziecmi, robisz zakupy? Sory, ze sie pytam
          i wcinam, ale wydaje mi sie ze tu mozesz miec odpowiedz.
          • wiktorix Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 17:19
            > A czy Ty wykazujesz np. inicjatywe zeby jej pomóc w
            > obowiązkach domowych, zajmujesz sie dziecmi, robisz zakupy? Sory, ze sie pytam
            > i wcinam, ale wydaje mi sie ze tu mozesz miec odpowiedz.

            Przykładowo to moja żona 2-3 razy w tygodniu wieczorem wychodzi zadbać o swoja
            kondycję na ćwiczenia tak że zostaję z chłopakami sam aby ich później wykąpać i
            położyć spać co dość sporo zajmuje czasu.
            Podział prac jest raczej typowy że ja robię zakupy, wynoszę śmieci, zmywam i
            czasem rozwieszam pranie, za to żona gotuje, prasuje, robi mniejsze zakupy,
            wstawia pranie. Podział obowiazków chyba dość uczciwy bo przecież inaczej przy
            dzieciach nie da się po prostu żyć. Trochę nam zajęło aby dojść do tego układu
            ale dało się.

            Moja żona twierdzi że jak poszła do pracy to dopiero może sobie wypocząć wink
            Czas na seks jestesmy w stanie wygospodarować to nie jest problemem -
            szczególnie że obojgu nam na tym zależy.
        • blekitnykoralik Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 13:28
          Wiktor, ja myślę, że musisz jej delikatnie podpowiedzieć, że byłoby Ci strasznie
          miło, gdybyś został zaskoczony, wysyłaj tylko małe sygnały, nie odrazu całą
          fantazję. Przy okazji oglądania filmu, czy w sklepie powiedz, że fajna bielizna,
          a kiedy będzie miała następnym razem ochotę na seks powiedz, że oddajesz się w
          jej ręce i nic nie rób. Pogłaszcz czule i poczekaj. Możecie się umówić, że raz
          Ty jesteś aktywny i spełniasz jej zachcianki, a za drugim razem oddajesz się w
          jej ręce. I delikatnie szepnij, że najbardziej człowieka podnieca to, że czuje
          się bardzo pociągający dla partnera, a Ty chcesz poczuć, jak mocno żona cię
          pragnie. Może podziała?smile
          • ledzeppelin3 Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 13:40
            Może ona nie am orgazmu, to i nie szaleje jak kotka w marcu. Popytaj czy ma
            rzeczony, albo niech Cię dosiądzie na jeźdźca po długiej minecie
            • wiktorix Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 17:07
              > Może ona nie am orgazmu, to i nie szaleje jak kotka w marcu.

              Napisałem wcześniej że ona jest bardzo zadowolona i nieskromnie napiszę że
              jednak się staram aby tak było. Co do orgazmów to czasami zazdroszczę kobietom
              tego że mogą mieć ich kilka z rzędu. No ... ale dość tych przechwałek
              • ledzeppelin3 Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 19:49
                Jak ma orgazm (jeśli jestes pewien, że go nie udaje), to może problem jest w
                wychowaniu? Kobiety wychowuje się z jednej strony na mające się podobać panom
                lale, a z drugiej wkłada im się do głów, że w seksie "nie wypada" przejmować
                inicjatywy, że inicjatywa, rzucanie się na wacka aby go wylizać i zlizywanie
                potu samca w porywach namiętności przystoi tylko prostytutkom. Taka jest
                prawda. Rozumiem Cię, że miło byłoby, aby żona podchodziła do seksu z większym
                entuzjazmem niż do rozładowania zmywarki. Każdy/każda chce być pożądanym,
                upragnionym etc. Może Ty odczuwasz wyjątkowo dużą potrzebę bycia kochanym i
                akceptowanym, co może wynikać z różnych przyczyn- a Twoja żona nie ma w
                zwyczaju okazywać przesadnie emocji? Może dobrym rozwiązaniem byłby psycholog
                rodzinny, który spojrzałby na sprawę z dystansu.
        • babsee Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 14:04
          Nie jest smile
          Ale każdy ma swoje upodobnia i charakter smileJa tam lubie zaskoczyc mnężulka smile
        • stypkaa Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 14:20
          Przecież na tym forum udzielają się kobiety które wykazuj
          > ą
          > dużą aktywność - znacznie przekraczającą to czego bym pragnął - wiec wnioskuję
          > że nie jest to takie całkowicie sprzeczne z charakterem czy duszą kobiety.

          Bo to nie chodzi o charakter czy duszę kobiety, tylko człowieka. Twoja żona ma
          taką a nie inną osobowość i to jest ciężko zmienić. Jak ktoś tu napisał nie
          zrobisz z uległej kobiety sex-wampa. Widocznie ona po prostu już taka jest.
          Ale ja rozumiem o czym piszesz. Powiem więcej, podziwiam, że jest to dla Ciebie
          ważne. Niektórym facetom wystarczy orgazm i już.
          Mój mąż lubi jak ja przejmuję inicjatywę i "każę" mu coś zrobić tak albo tak,
          albo sama coś robię. Ale nie zawsze mam ani ochoty ani sił na to, żeby każdy
          seks tak wyglądał. Choć staram się, nie powiem.
          Jakoś zawsze mi gdzieś w głowie kolebie myśl, żeby zrobić wszystko co w mojej
          mocy, żeby "nie szukał wrażeń gdzie indziej" wink
        • monia145 Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 17:35
          To, że czytujesz tutaj o niepohamowanych apetytach seksulanych niektórych pań,
          nie oznacza, że powinieneś nawracać żonęsmile))
          Weź poprawkę, że niektóre historie moga byc ubarwione, poza tym każada z nas
          jest inna i nie możesz oceniać możliwości, umiejętności i ograniczeń żony
          porównując ją z babkami na forum....
    • oxygen100 Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 14:08
      zrob jej porzadnie minete to sie kobieta uaktywni i bedzie sama chciala
      czesciejtongue_out
      • dorotus76 Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 14:15
        A...może ty za duzo na różnych forach czytasz?
        I sam sobie wynajdujesz problemy?
        pzdr
    • gryzelda71 Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 14:20
      wszystko dla
      mnie jest do bólu przewidywalne bo to ja wszystko wymyślam.
      A moze jestes po prostu nudny?
    • mamciakam Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 14:34
      podobna sytuacja była u nas i zreszta sie czasem powtarza ale im więcej mąz
      mówił o tym"problemie" tym większa miałam blokade"krempacji" ze tak powiem..
      kobiety same od siebie chca zaskakiwac mężczyzn powiedz jej ze chciałbys zeby
      czasem ona przejęła inicjatywę i na tym poprzestan... zobaczysz zdiwisz się i
      to mile...ale nie gadaj non stop bo jesli nalezy do kobiet takich jak ja to się
      zatnie bo my jednak ze wyzwolone kobitki to jednak jeszcze się wstydzimy czasem....
      pozdrawiam i zycze orgazmów stulecia...........
      • dzindzinka Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 17:17
        mamciakam napisała:

        > podobna sytuacja była u nas i zreszta sie czasem powtarza ale im więcej mąz
        > mówił o tym"problemie" tym większa miałam blokade"krempacji" ze tak powiem..
        > kobiety same od siebie chca zaskakiwac mężczyzn powiedz jej ze chciałbys zeby
        > czasem ona przejęła inicjatywę i na tym poprzestan.

        Zgadzam się. Gdy marudziłam mężowi i chciałam go na siłę zmienić, to mały
        pożytek z niego był...
        • clementine_kruczynski Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 17:35
          No cóż, najwyraźniej żona nie ma takiego temperamentu, jakiego byś oczekiwał w
          alkowie.

          Można delikatnie sugerować zmiany, ale być może jej opory są nie do przełamania.

          A z tą bielizną to może sprezentuj jej bon zakupowy, żeby nie było tak, że
          musisz jej wszystko podać - dostanie bon, a bieliznę wybierze sama.

          Kurczę, swoją drogą nie rozumiem takiego podejścia do seksu. Drewniana królewna,
          i to wielokrotnie dochodząca?! Kupy się nie trzyma. Jak jest dobrze, a piszesz,
          że jest, to się człowiek upomina...
          • wiktorix Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 17:45
            > Kurczę, swoją drogą nie rozumiem takiego podejścia do seksu. Drewniana królewna
            > ,
            > i to wielokrotnie dochodząca?! Kupy się nie trzyma. Jak jest dobrze, a piszesz,
            > że jest, to się człowiek upomina...

            Dlaczego uważasz że nie trzyma się to kupy ? Przecież seks uprawiamy często więc
            tutaj nie ma problemu. Różnica jest taka że ona nie musi mnie o nic prosić bo
            przez lata ja już dobrze ją poznałem i jej potrzeby i staram się aby jej było
            najlepiej. W drugą stronę ona też jest gotowa spełnić moje oczekiwania ale ...
            tylko jak ją o to poproszę lub zachęcę.
            Niby drobna różnica ale znacząca.

            • clementine_kruczynski Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 19:48
              Nie rozumiem, jak można mieć satysfakcję w seksie i równocześnie o niego nie
              zabiegać.

              U mnie nie zawsze jest tak, że zdąże dojść przed mężem wink mimo to mam ciągle
              chęć żeby próbować.

              Po prostu wydawało mi się że satysfakcja = inicjatywa, jedno bez drugiego
              możliwe nie jest. Widocznie jest inaczej.

              Uważaj na temperamentne koleżanki - jeśli spotkasz jakąś atrakcyjną, chętną i
              zabiegającą może być ciężko się oprzeć... Chyba, że masz bardzo silną samokontrolę.


              pzdr.

              • wiktorix Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 22:54
                > Nie rozumiem, jak można mieć satysfakcję w seksie i równocześnie o niego nie
                > zabiegać.

                Ależ moja żona zabiega. Daje mi wyraźne sygnały kiedy ma ochotę. A często ma.
                Wydaje mi się że mylisz inicjatywe w seksie z inicjatywą do uprawiania seksu.

                > Uważaj na temperamentne koleżanki - jeśli spotkasz jakąś atrakcyjną, chętną i
                > zabiegającą może być ciężko się oprzeć... Chyba, że masz bardzo silną samokont
                > rolę.
                Przy tej ilosci seksu co mam obecnie to juz bym chyba nie dał rady smile
      • wiktorix Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 17:30
        > kobiety same od siebie chca zaskakiwac mężczyzn powiedz jej ze chciałbys zeby
        > czasem ona przejęła inicjatywę i na tym poprzestan...

        Nie raz o tym mówiłem a efekty były prawie żadne.
        Tylko dlaczego w drugą stronę to działa ?
        Jak moja żona kilka lat temu powiedziała mi że uwielbia czuły pocałunek z
        zaskoczenia w szyję to do tej pory pamiętam i od czasu do czasu tym zaskakuję.
        Jakoś nie mam z tym problemów aby zaprosić ją na kolację w różne okazje, aby
        kupić kwiaty, czy perfumy. Jakimś szczególnym romatykiem nie jestem ale uważam
        że takie podstawowe minimum spełniam i staram się. Błędy też popełniam.
        Rozmawiamy o swoich potrzebach i z reguły staram się dbać o to by było jej
        dobrze. Wiem co lubi to i dostaje. Bardzo rzadko zdarza się aby musiała o to
        prosić czy przypominać mi.
        Niestety ale w drugą stronę tak nie ma. Ja muszę wyraźnie powiedzieć co gdzie
        jak i kiedy ma zrobić.
    • joanna515 Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 19:05
      Powiem Ci tylko na pociechę, że jako nieliczna w tym gronie rozumiem Cię i
      uważam, że nie przesadzasz! A skoro rozmowy z żoną nie pomagają to naprawdę nie
      umiem nic poradzić sad na mnie rozmowy podziałaływink ale przeprowadzone były na
      wstępie, może tu Twój błąd, że za bardzo ją rozpuściłeśwink
      • agysa Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 20:00
        A gdzie takiego męża można znaleźć smile))
        Rozumiem Cię doskonale. Najgorsza w sexie jest rutyna a chyba to właśnie
        wkradło się w wasz związek.
        Może zamiast rozmawiać pooglądalibyście jakiś delikatny erotyczny film w roli
        głównej kobieta wamp. Może wtedy powiedz jej, że podobało Ci się zachowanie tej
        kobiety. Wiem z doświadczenia, że "baby" są zazdrosne i będą próbować dorównać
        tej drugiej.


        • mamciakam Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 20:46
          agysa napisała:
          > Może zamiast rozmawiać pooglądalibyście jakiś delikatny erotyczny film w roli
          > głównej kobieta wamp. Może wtedy powiedz jej, że podobało Ci się zachowanie tej...

          polemizowałabym na ten temat ,moze to odniesc skutek odwrotny do zamierzonego...
          mnie osobiscie by to sie nie spodobało takie:."zrób mi jak tamta jemu bo mi sie
          to podoba...."
          owszem zalezy to od kobiety wyraziłm swojezdanie
          pzdrawiam
      • wiktorix Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 11.12.06, 22:57
        Dzięki Joanna,

        >może tu Twój błąd, że za bardzo ją rozpuściłeśwink

        Też tak myślę, tyle ze ja wcale nie chce przestawac sprawiac jej przyjemnosci.
    • waniliowe Re: Brak inicjatywy żony w seksie - problem 12.12.06, 00:09
      nie przeczytalam zadnych odpowiedzi, wiec moge sie powtorzyc.
      moj drogi, najlepszy seks sie ma z nieznajomym. i pierwsze miesiace to tez
      sielanka, poznawanaie cial, chec spelnienia kazdej niewypowiedzianej zachcianki,
      szalenstwo, niwychodzenie z lozka calymi dniami....potem.... to juz proza zycia.
      pewnie tez sporo na recznym jedzie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka