12.12.06, 11:41
Tak sobie chcialam zapytac was o te papierosy,bo pokazal sie watek o rzucaniu
palenia.Mamy palace,czy palicie przy dzieciach? Mam kolezanke z trojka
dzieci.Pali i ona i maz.Dzieciaczki smierdza tak,ze ja stojac obok dostaje
ataku kaszlu.Pala nawet wtedy,gdy jada z dziecmi samochodem.Najmlodsze ma pol
roku.Tyle sie mowi o tym,zeby przewozic dzieci w fotelikach a za malo o
tym,zeby przy nich nie palic.Jak jest u was?
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: Papierosy 12.12.06, 11:43
      U nas sie oczywiscie nie pali, papierosy to dla mnie smierdzacy szit- ani w
      mieszkaniu ani w samochodzie nie pozwalam nikomu palic.
    • moofka Re: Papierosy 12.12.06, 11:44
      ech wink
      ja nie pale
      monsz, ktory pali od niedawna znow jest goniony na balkon
      w domu tesciowej pali sie na pokojach, kiedy jest dziecko rowniez
      wscieka mnie to troche
      ale w koncu ani dlugo, ani czesto tam nie siedzimy, wiec wytrzymuje
      osobiscie nie cierpie palenia przy dzieciach
      • aarian Re: Papierosy 12.12.06, 11:45
        nie pale i nie lubie jak ktos pali przy mnie. drazni mnie nawet jak na ulicy mi
        ktos obok dmucha papierosem.
        bleeee
        • chloe30 Re: Papierosy 12.12.06, 11:48
          Ja palę super nałogowa, a mimo to na ulicy dostaje scieku jak mi dym do nosa
          leci (czyjś, bo sama na ulicy nie palę)

          No i dzieci oszczędzam jak juz które do mnie zawita tongue_outPP
          • pyza3d33 Papierosy 12.12.06, 11:53
            A co robia mamy,ktore nie pala,gdy przychodza do was palacy goscie?Pozwalacie
            palic,czy won z papierochem na dwor?
            • jowita771 Re: Papierosy 12.12.06, 11:59
              mówię, że u nas się nie pali. tylko raz się zdarzyło, że ktoś zapytał, jeszcze
              byłam w ciąży. teraz nie pytają.
            • malgra Re: Papierosy 12.12.06, 12:01
              jak gośc chce zapalić to wychodzi na dwór,mało tego bierze ze sobą słoik albo
              butelkę w którą wrzuci pety, bo nie pozwalam rzucać ich na ogródek.
              • chloe30 Re: Papierosy 12.12.06, 12:03
                malgra napisała:
                bo nie pozwalam rzucać ich na ogródek.
                No proszę cię, jakby mi ktos rzucił petem na ogródek, to by za tym petem weszył
                do skutku!
            • agawamala Re: Papierosy 13.12.06, 13:40
              Ja tak wychowałam gości, że nie odważą się wyciągnąć papierosa w moim
              mieszkaniu.
            • bri Re: Papierosy 13.12.06, 15:54
              Jak jest impreza bez dzieci i w dodatku w zimie to goście moga palić w
              mieszkaniu. W końcu to impreza. Ale tak na codzień to palenie tylko na
              balkonie. Ja nie palę, pali mój mąż.

              Teraz nie zniosłabym jechać samochodem z kimś palącym ale pamiętam, że jak
              byłam mała to moja mam tak robiła przy nas.
        • chloe30 Errata 12.12.06, 11:49
          WŚCIEKU dostaję smile)) nie ścieku tongue_outP
          • aarian Re: Errata 12.12.06, 11:50
            chloe, a co to jest ta nalogowa, ktora palisz wink
            • chloe30 Re: Errata 12.12.06, 11:54
              aarian napisała:

              > chloe, a co to jest ta nalogowa, ktora palisz wink
              >
              >
              Taka marka dla nałogowców tongue_outPPPP
      • endi100 Re: Papierosy 12.12.06, 11:51
        Ja też nie toleruję palenia przy dzieciach. Mój mąż nie pali w domu, wychodzi
        na balkon. Kiedy przychodzą goście również wychodzą palić na balkon. Mój tata
        zawsze pali w domu, ale kiedy przychodzimy z dziećmi też zawsze wychodzi na
        balkon z papierosem. Też kiedyś paliłam, ale nigdy przy dzieciach. one nawet
        nie wiedziały że ich mama pali papierochy. Po prostu wstydziłam się. W ogóle...
        jak ohydnie wygląda mamusia z petem FUuuuj!!!
        • zaneta21 Re: Papierosy 12.12.06, 14:27
          endi100
          Dokładnie tak jak u mnie smile
    • jowita771 Re: Papierosy 12.12.06, 11:57
      ja byłam takim uwędzonym dzieckiem. paliły trzy osoby w domu. mama mi
      opowiadała, że jak się budziłam, to od razu płakałam, tylko na dworze nie.
      i że to pewnie od tego dymu. moja mama zresztą paliła również będąc w ciąży, a
      właściwie w trzech ciążach. wyrosłam na strasznego wroga dymu, moje rodzeństwo
      również. jesteśmy też wszyscy zdrowi i raczej bardziej odporni niż rówieśnicy,
      organizm walczył od początkuwink
      przy moim dziecku się nie pali, NM musi wychodzić, ale ciągle mi mało, w końcu
      go przekonam i rzucismile
      mój ojciec zmarł na raka płuc, wiem, jak to wygląda, nie życzyłabym najgorszemu
      wrogowi.
      denerwuje mnie palenie np. na przystankach pod wiatą, jak ktos chce się truc,
      to niech sobie marznie, a nie chowa się przed zimnem, trująć innych.
      i jeszcze zauwazyłam, że po dłuzszym paleniu smierdzi z ust. miałam kuzynkę-
      czyścioszkę. myła zęby prawie po każdym papierosie, gumy mietowe itp. i tak
      smierdziało. w końcu rzuciła, jak jej syn powiedział, że nie dostanie buzi, bo
      smierdzi jej z gęby.
    • kartoflana Re: Papierosy 12.12.06, 12:00
      Małe gnojki aby do-
      rosłymi być palą bo
      faja w ustach daje prym
      a to kojarzy im się z tym

      że mogą nad rówieśnika-
      mi przewagę zdobyć a
      w sztachu często widzi się
      niepomiernie wyższy gest

      mówię ci nie pal nie pal nie pal
      bo będziesz kaszlał i będzie ci źle

      duże gnojki już nie my-
      ślą jedynie pragną tych
      paru nikotynowych
      chwil po których czują że

      wielki kapeć w ustach ro-
      śnie od dymu boli gło-
      wa a w płucach rzęzi rdza
      wielką siłę nałóg ma

      mówię ci ...

      jeśli jednak musisz wy-
      brać najlepsze spośród wyjść
      niech świadomość zgnębi cię
      będziesz gnojkiem albo nie

      każdy gnojek aby so-
      bie powagi większej do-
      dać połyka siwy dym
      a to kojarzy mu się z tym

      mówię ci...
    • kartoflana Re: Papierosy 12.12.06, 12:00
      Rób co chcesz, mów co chcesz, tylko nie pal!
      Całuj, grzesz, baw się, ciesz, tylko nie pal!
      Wracaj w deszcz, proszki bierz, tylko nie pal!
      Papieros to zguba i tuba tych sił,
      co szczują i knują, by Polak źle żył, oj żył, oj żył.
    • wieczna-gosia Re: Papierosy 12.12.06, 12:05
      moj maz pali wylacznie na balkonie.
      • agysa Re: Papierosy 12.12.06, 12:26
        Razem z mężem nie palimy a jak zapraszamy gości, którzy palą to wychodzą na
        balkon i tam jest przygotowana popielniczka i krzesełko a że balkon mam duży to
        nie narzekają.
        Dla mnie powinni zabronić palenia we wszystkich miejscach publicznych, dostaję
        szału jak idę ulicę a ktoś mi dmucha w twarz dymem sad(((
    • kalina_p Re: Papierosy 12.12.06, 12:46
      paliłam na balkonie, w mieszkaniu od paru lat nie. najgorsza była zima, jak mi
      sie wieczorem palic chcialo i wyłaziłam na balkon w szlafroku...
    • wieczna-gosia Re: Papierosy 12.12.06, 12:59
      a jak kalinka z twoim nalogiem? pochowalas?
      • kalina_p równo miesiac NIE palę!!!!!! 12.12.06, 13:04
        jestem bardzo dumna, miałam kryzys tuz po zaprzestaniu palenia i tak 3 tyg. po.
        Teraz juz ok, raz-dwa razy dziennie przypomina mi się, że w ogóle cos takiego
        jak papieros istnieje. Ale nie ciagnie juz...jest ok, jestem wniebowzięta,
        wolna, zdrowsza, tyle, ze utyłam, ale to w sumie tez mnie nie martwi.
        W tym tyg. mąż rzucasmile
        Milo mi, Gosiu, że się pytasz smile))
    • dorga1 Re: Papierosy 12.12.06, 13:02
      A czy któraś z was myśli o innych stojąc z papierosem na balkonie? Przecież ten
      dym zawsze w którymś kierunku leci, a już najczęściej w kierunku okien sąsiadów.
      Mieszkamy z mężem i synkiem (1,5 roku) w kawalerce i tak niestety się składa,
      że wszystkie okna mamy od strony balkonów. W lecie właściwie nie mogliśmy
      otworzyć okna (i nie ważne czy upał, czy noc), bo zawsze się ktoś znalazł
      palący na balkonie.
      • sir.vimes Re: Papierosy 12.12.06, 13:05
        Kpisz... Ludzie są we własnych mieszkaniach, na własnych balkonach.

        Przykro mi, rozumiem twój problem ale bez przesady!
        • lola211 Re: Papierosy 12.12.06, 14:17
          W mieszkaniu moga sobie palic.Na balkonach, jesli dym dociera do sasiadow to
          sorry, ale palenie przestaje byc ich sprawa, zasmradzaja innych.
          Gdy sasiadka zwrocila mi uwage, ze zasmiecam jej balkon kwiatami(platki
          pelargoni spadaly pietro nizej)to odwdzieczylam sie jej uwaga o zasmradzaniu
          powietrza przez nia i synow.Nie miala juz nic wiecej do powiedzenia.
          • atra1 Re: Papierosy 12.12.06, 14:34
            Dokłądnie. Przecież grilowanie na balkonie też jest zabronieone bo a) smrodki b) ryzyko pożaru. Więc jesli przeszkadza grilowana karkówka to faja tym bardziej.
            • sir.vimes Re: Papierosy 12.12.06, 22:02
              No cóż, chyba się wam zanosi na domki wolnostojące... Ludzie nie przestaną mieć
              zwyczajów , które się nam nie podobają.

              • lola211 Re: Papierosy 13.12.06, 12:31
                Ludzie nie przestaną mieć
                > zwyczajów , które się nam nie podobają.

                U mnie pomoglo, kwestia kultury i checi zycia w sasiedzkiej zgodzie.
                Ja dbam o to, by nie byc uciazliwa sasiadka- dziecko nie skacze, nie halasuje
                nadmiernie w pokoju, gdzie podloga nie jest wyciszona, nie slucham na full
                radia, tego samego oczekuje od innych.I jakos sie udaje.To juz sprawa palacza,
                jak oddawac sie nalogowi, by nie smrodzic innym- to on ma sie dostosowac, a nie
                odwrotnie.
      • agawamala Re: Papierosy i balkon 13.12.06, 13:33
        A ja odzwyczaiłam sąsiadów od palenia na balkonie
        stosując........antagonistyczny smród. Legalnie. Sąsiadka przybiegła prosić,
        żeby przestać, bo się dusi. Przestałam stawiając ulimatum - gdy choć raz zapali
        będzie wąchać substancję X. Przestała. Pali w 4 ścianach. Wcześniej, choć
        prosiłam o to setki razy była głucha. smile))
    • mathiola Re: Papierosy 12.12.06, 13:03
      A to trzeba pisac o tym, ze przy dzieciach sie nie pali? Glupi
      nieodpowiedzialni ludzie. I tyle.
      PS. Jestem namietna palaczka, ale na czas ciazy i karmienia rzucam, nigdy nie
      pale tez w pomieszczeniu w ktorym znajduje sie jakiekolwiek dziecko, wlasne
      tez.
      • etiennette Re: Papierosy 12.12.06, 13:13
        Po roku-ponad -wrociłam do palenia. Palę wyłacznie na balkonie-mieszkanie
        narozne, więc nikomu dym przez okna nie leci. Natomiast mam sąsiadow na
        piętrze, korzy namiętnie kopcą na klatce i ten dym niestety do mieszkania przez
        drzwi wejsciowe się przedostaje i mimo ze sama palę bardzo mnie to denerwuje.
        • endi100 Re: Papierosy 12.12.06, 13:23
          Ej, ale już bez przesady.... no na balkonie żeby nie można było zapalić??? Na
          klatce oczywiście że nie, bo dym i smród długo się utzrymują, ale na
          balkonie... No jasne że najlepiej byłoby nie palić w ogóle, ale są ludzie
          którzy palą i gdzieś muszą to robić.
          • joasia1234 Re: Papierosy 12.12.06, 13:56
            No niestety z paleniem na balkonie jest ten problem, że przez okno
            dym "wchodzi" do sąsiadów. Ja mam tak z sąsiadami z dołu. I to nie jest wymysł,
            tylko niestety prawda. Czytałam, że w niektórych blokach wspólnoty ustalają
            zakaz palenia na balkonach. Cóż, wszystko zależy od kultury. Palacz musi gdzieś
            palić, ale niestety w większości przypadków będzie to przeszkadzało niepalącym.
            I tak sobie "wietrzę", a dymek po pokoju hula. Tego palący niestety zrozumieć
            nie potrafiąsmile
          • lola211 Re: Papierosy 12.12.06, 14:22
            Ale to nie jest zadna przesada.Dym przenosi sie na sasiednie balkony i po
            prostu smierdzi.Palacze sa cholernie uciazliwi , niestety, tylko czesc z nich
            zdaje sobie z tego sprawe.
    • endi100 Re: Papierosy 12.12.06, 14:07
      oj, ja cieszę się że już to rzuciłam, bo miałabym teraz problem. Zawsze paliłam
      na balkonie. Na dworze nie, bo chodziłam z dziećmi i wstydziłam się. Na klatce
      nie bo nie chciałam wkurzać sąsiadów(sama tego nie lubię), w domu nie, bo są
      dzieci, w miejscach publicznych nie - bo zakaz. To gdzie palacze mają palić???
      Współczuję im...
      • joasia1234 Re: Papierosy 12.12.06, 14:11
        u siebie w domuwink albo rzucićsmile
      • sir.vimes Re: Papierosy 12.12.06, 14:13
        Na klatce to koszmar!!! Ale powiem, że najbardziej dla mnie szokujące jest
        palenie w windzie- i widziałam to w wykonaniu między innymi matki półrocznego
        dziecka (rozumiecie - z wóżkiem i zapalonym petkiem do windy!!!!!!)

        Co do balkonu - mój ci on! Jak mam ochote zapalić (rzadko, niestety, bo w Polsce
        są fatalne papierosy a do fajki wodnej dobry tytoń trudno kupić) zazwyczaj udaję
        się do kawiarni, ale zapalić na własnym balkonie w środku nocy - ma to w sobie
        pewien melancholijny czar i wdzięksmile)))))
        • lila1974 Re: Papierosy 12.12.06, 14:30
          Wdzięk dla palacza może i ma, ale już dla nieplacza nie.
          W moim bloku ludzie palą namiętnie w windach, na schodach, w łazienkach, ktore
          są ze sobą w jakiś sposób polączone, bo paląca sąsiadka zalewa mi moją łazienkę
          papierosowym smrodem, palą w oknach i na rzygaczach, a wówczas niczym
          nieskrępowany dym wlatuje mi do chałupy i dusi. Nawet okna wieczorem nie można
          otworzyć, bo się z lubością oddają swemu nałogowi.
          • sir.vimes Re: Papierosy 12.12.06, 21:59
            Na klatkę mam świetny patent - kup w Prakitekerze za 2 zeta naklejki z
            przekreślonym papierosem i dyskretnie naklej na każdym piętrze, w windzie itd.
            Większość pomyśli, że to administracja i nie zakurzy już smile))

            Co do łazienki to już z kimś o tym gadałam tu, też mam taki problem, podobno to
            wady wentylacji i niewiele można poradzić.

            Ale tak czy inaczej - wolnoć Tomku w swoim domku. Chociaż - wiele można zdziałać
            prośbą. Kiedy moja córka była na etapie balkonowego "werandowania" bez problemu
            ustaliłam z sąsiadem, że "od- do" powstrzyma się od swoich tytoniowych
            przyjemności. No i się powstrzymywał!!!
            • lila1974 Re: Papierosy 13.12.06, 09:52
              U nas były naklejki, zostały pozrywane i już (kilkakrotnie)


              Mam świadomość, że "wolnoć Tomku..." i dlatego nie latam z pretensjami po
              sąsiadach, tylko w zaciszu własnej chalupy zgrzytam sobie zębami smile
      • jowita771 Re: Papierosy 12.12.06, 22:38
        endi100 napisała:

        > oj, ja cieszę się że już to rzuciłam, bo miałabym teraz problem. Zawsze
        paliłam
        >
        > na balkonie. Na dworze nie, bo chodziłam z dziećmi i wstydziłam się. Na
        klatce
        > nie bo nie chciałam wkurzać sąsiadów(sama tego nie lubię), w domu nie, bo są
        > dzieci, w miejscach publicznych nie - bo zakaz. To gdzie palacze mają
        palić???

        w domu. jeśli palacz chce uchronić swoje dzieci od dymu, to powinien zrozumieć,
        że jego niepalący sąsiad może sobie nie zyczyć tego dymu u siebie. mnie nie
        interesuje, że sąsiad nie pali w domu i dlaczego. ale do mojego mieszkania
        smród ma nie dolatywać, po prostu.
    • dorotaifilip Re:palenie na balkonie 12.12.06, 14:28
      Nie palę. Mam dobry węch w związku z tym. I o ile balkon jest właściciela
      balkonu to palenie tak samo jak urządzanie grilla na balkonie to
      zanieczyszczanie powietrza tym, co nad nimi mieszkają, obok itd..
      W lecie nie mogę otworzyć okna, żeby przewietrzyć mieszkanie, kiedy
      ktoś "romantycznie" pali na balkonie. Tak samo moje dziecko nie może postać na
      balkonie, bez bycia biernym palaczem.
      Wielkie mi dbanie o niepalących.
      wkurzona biernie paląca
      dorota
    • dorotaifilip Re: Papierosy 12.12.06, 14:36
      I jeszcze takie "kfiatki": trzymanie zapalonego papierosa w windzie, w skulonej
      dłoni ("przecież nie palę"), odpalanie papierosa na klatce schodowej tuż przed
      drzwiami wyjściowymi("przecież nie palę"), chodzenie po chodniku i palenie i
      machanie tym papierosem, tu prócz dymu wdychania jest jeszcze niebezpieczeńswo,
      że zrobi ci taki ktoś dziurę w ubraniu.
      No, to sobie ulżyłam.
      dorota
      • agysa Re: Papierosy 12.12.06, 14:41
        Dorota zgadzam się z Tobą w 100%. Palenie czy zapalenie papierosa w miejscu
        publicznym jest zachowaniem egoistycznym. Dobrze, że przynajmniej w intercity
        już nie można kopcić papierochów.
      • jowita771 Re: Papierosy 12.12.06, 22:44
        dorotaifilip napisała:

        > I jeszcze takie "kfiatki": trzymanie zapalonego papierosa w windzie, w
        skulonej
        >
        > dłoni ("przecież nie palę"), odpalanie papierosa na klatce schodowej tuż
        przed
        > drzwiami wyjściowymi("przecież nie palę"), chodzenie po chodniku i palenie i
        > machanie tym papierosem,

        do tego dodałabym jeszcze bezmyslnych, którzy zaciągają się przed wejsciem do
        autobusu i wydychają zaraz po zamknięciu drzwi.
        • anatemka Re: Papierosy 13.12.06, 10:19
          nie zgadzam się, żeby palący palili w domu!!!!!!!
          przeciez jak otworza okno to ten dym i tak poleci do sąsiadów!!!!!
          powinni mieć wyznaczone miejca na obrzeżach miasta-niech sobie tam jada i pala
          do woli, a nie truja reszte społeczeństwa!! chociaż, jak wiatr zawieje, to i
          tak cały ten dym przez okna do mieszkań wleci...

          pozdrawiam, palaca nałogowo-anatemka
          • dorotaifilip Re: Papierosy 13.12.06, 12:22
            anatemka napisała:

            > nie zgadzam się, żeby palący palili w domu!!!!!!!
            > przeciez jak otworza okno to ten dym i tak poleci do sąsiadów!!!!!
            > powinni mieć wyznaczone miejca na obrzeżach miasta-niech sobie tam jada i
            pala
            > do woli, a nie truja reszte społeczeństwa!! chociaż, jak wiatr zawieje, to i
            > tak cały ten dym przez okna do mieszkań wleci...
            >
            > pozdrawiam, palaca nałogowo-anatemka

            Dokładnie tak, dym przeciśnie się wszędzi, jak ktoś pali w ubi, to czuć u
            sąsiada.
            Ja zdaję sobie sprawę, że to nałóg. I jak uzależniony od alkoholu wybiera
            alkohol, tak palacz wybiera nikotynę. I ma w głębokim poważaniu, czy to
            przeszkadza innym.
            dorota
            • pyza3d33 Re: Papierosy 13.12.06, 12:55
              Ja az tak zawzieta nie jestem.Musza to niech sobie pala.Wystarczy mi,ze palacy
              odsunie sie pare krokow ode mnie,przezyje jak mi cos wpada przez
              balkon.Ostatecznie smrod na klatce zniose,ale takie palenie w windzie to juz
              dla mnie chamstwo.Wkurza mnie tez rzucanie petow gdzie popadnie,tak samo jak
              srajace wszedzie psy.Ale to juz chyba nie na temat.
              • denay Re: Papierosy 13.12.06, 13:48
                po ciąży się wróciło do nałogu
                M. palił cały czas, ale był wywalany na balkon
                teraz też tylko balkon (goście również won)
                i pilnuje, żeby nie palić przy małej
                • peliczapla Re: Papierosy 13.12.06, 14:11
                  Kiedyś już pisałam o kurtynie powietrznej, którą oddzielam się od dwóch
                  palaczek okadzających mnie z dwóch balkonów pod moim. Taki mały wentylator,
                  który stawiam w drzwiach balkonowych lub na parapecie i włączam, kiedy mój nos
                  da mi odpowiedni sygnał. Nie staram się rozmawiać/apelować, bo wiem, że
                  kultywowana jest zasada "wolnoć Tomku", a balkon "należy do domku", poza tym
                  nie zamierzam bawić się w niczyjego cerbera ani w kotka i myszkę. A wdychać
                  dymu nie zamierzam, rezygnować z siedzenia latem przy otwartym oknie też nie.
                  Dlaczego ten syf, którego troskliwe matki chcą oszczędzić swoim dzieciom, do
                  nas i naszych dzieci docierać już może? Moim zdaniem palacze powinni palić u
                  siebie w domu, a jeśli chcą wykazać się prawdziwą troską o swoich najbliższych -
                  to poważnie podejść do kuracji odwykowej. Co do palenia na klatce schodowej -
                  tu mam już na szczęście sprzymierzeńców w innych sąsiadach i wychodzący "na
                  szluga" spotykają się z jeszcze powszechniejszą dezaprobatą. Jedynym
                  nierozwiązanym problemem pozostaje obrzydliwe zaśmiecanie petami trawnika pod
                  balkonami - bo przecież zabranie ze sobą popielniczki to taki trud...
                  • joasiiik25 Re: Papierosy 13.12.06, 15:00
                    mimo,iz pale u mnie w domu sie nie pali
                    goscie wiedza i nie robie wyjatkow dla nikogo
                    sama palac wychodze pod klatke
                  • iwoniaw Re: Papierosy 13.12.06, 15:45
                    > Dlaczego ten syf, którego troskliwe matki chcą oszczędzić swoim dzieciom, do
                    > nas i naszych dzieci docierać już może? Moim zdaniem palacze powinni palić u
                    > siebie w domu, a jeśli chcą wykazać się prawdziwą troską o swoich najbliższych
                    > -
                    > to poważnie podejść do kuracji odwykowej.

                    Dokładnie. Poza tym mnie nie tylko o szkodliwość chodzi, ale o obrzydliwy smród,
                    jaki takie osoby rozsiewają wokół. Nieraz się zastanawiałam, czy powstrzymywanie
                    odruchu wymiotnego jest w takiej sytuacji słuszne... wink
                    • pyza3d33 Re: Papierosy 13.12.06, 15:58
                      A ja znam takich co pala i do tego sie nie myja.To sie dopiero rzygac chce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka