Dodaj do ulubionych

PIES A NARODZINY DZIECKA

IP: *.* 19.12.02, 11:08
Witam wszystkie Mamusie!Widziałam właśnie cały post na temat zwierzaczków, ale ja mam takie ogólne pytanie. Otóż, jak się pewnie domyślacie, i my posiadamy pieska, a ja jestem w 29 tyg ciąży. Ciągle zastanawiam się, jak nasz piecho zareaguje na pojawienie się Dzidzi. Teraz trochę szczegółów nt. samego pieska i naszych z nim relacji. Otóż piesio to bokserek, wabi się Frodo i w styczniu skończy rok. Jak się orientujecie to totalny z niego "dzieciak"! Ciągle tylko zabawa i przytulanie. Jest wielkim pieszczochem, uwielbia być głaskany, drapany, przytulany, obcałowywany itp. Dodam, że jego panem i władcą jest niewątpliwie mój mąż, ale ja również cieszę sie jego szcunkiem, tak, że nie mam większych problemów. Martwię się tylko, że w momencie, gdy pojawi się Dzidziuś Frodo będzie miał dopiero 14 miesięcy, może być zazdrosny i rozczarowany. Wiem, że poza tym, to boksery są bardzo przyjecielskie i opiekuńcze, ale czy w naszym przypadku, to się na pewno sprawdzi? Jakie jest Wasze zdanie? Czekam niecierpliwie na Wasze opinieAneta
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: PIES A NARODZINY DZIECKA IP: *.* 19.12.02, 12:04
      Witam Anetko,My też posiadamy zwierzaka.Na początku mieliśmy jeden problem - jak wyprowadzić ją z naszego lóżka- w siódmym miesiącu udało się, oczywiście się na nas obraziła.Przez kilka dni nie reagowała na nas, chodziła i nikogo nie widziała, ociągała się nawet jak widziała jedzenie. Potem zmuszeni byliśmy ja wysterylizować na tydzień przed moim porodem, to jak dała czadu nam w nocy (po zabiegu) skończyło się podłączeniem mnie do KTG. Urodziłam, po przyjeżdzie do domu daliśmy Zuzię obwąchać Korze, zareagowała zwyczajnie oczywiście chciała ją chalasnąć swym jęzorem (wilczyca). Po tygodniu Kora wyprowadziła się z naszej sypialni i nawet zaczęła sypiać piętro niżej, bo Zuzia płakała (miała kolki)- pies musiał się wyspać!smilePo miesiącu przyzwyczaiła się i wróciła ale na korytarz. Kora jest wyjątkowo leniwa i nie przeszkadza jej teraz nawet jak kilka razy w nocy muszę ją przestąpić. Cóż Zuzia ma teraz 10 miesięcy na Korę reaguje jak na nikogo w domu, macha jednocześnie rękoma i nogami jak zobaczy psa. Nie zostawiam ich razem, bo jak tylko nie patrzę to pies wyżera jej z rączek chrupki, liże po twarzy i delikatnie - dla zabawy -łapie ją za nogę i trzyma w ryju delikatnie przygryzając (oczywiście Zuzia wtedy jest w siódmym niebie, zupełnie nie wiem dla czego)Instynktów opiekuńczych pies nie ma na pewno, ale do zabawy a i owszem, jest to "trochę" niebezpieczne gdy duży wilk daję łapę (choć go nikt o to nie prosi)siedzącemu dziecku.Zuzia rozpoczęła etap chodzenia i każda podpora jest dobra nawet Kora, tylko pies nie rozumie i w momencie kiedy dziecko wstanie Kora rusza - no i upadek murowany. pozdrawiam,gaga
    • Gość: guest Re: PIES A NARODZINY DZIECKA IP: *.* 19.12.02, 12:40
      Anetko,ja mam brzucho 30 tyg i ...... :what: cztery duże bardzo młode psiaki (odpowiednio - 13 mies, 2 x 10 mies i 7 mies) :) Niestety często się zdarza, że pies jest bardzo, bardzo zazdrosny o maleńkiego człowieczka, ale zamiast sie poddawać i ..... :( oddawać psa należy poznać tajniki postępowania, by psiak nie poczuł się odrzucony, ba - by pokochał tą maleńka istotę i świata poza nia nie widział. Ponieważ pisanie o tym zajęłoby mi czasu, a czasu polecam Ci bardzo dobre pozycje, które wogóle pomagają prowadzić psa. Ja je wertowałąm non stop i pewnie dzięki temu to ja jestem dla psów przewodnikiem i nie mam w domu walki pomiędzy dorastającymi chłopakami. Naprawdę gorąco polecam :bounce: :hot:"Okiem psa" John Fisher"Dlaczego mój pies....?" John Fisher"Zapomniany język psów" Jan FennellWierzę, że po zastosowaniu technik polecanych w tych pozycjach dogadacie się wszyscy znakomicie.Moja rodzina (czyli rodzice, teściowie, itd) są przerażeni, że wogóle nie bierzemy pod uwagę oddania naszych chłopaków, jak urodzi się Fasolka. Cóż, bywa :) ;)pozdrawiam cieplutko Ciebie, brzusio i chłopakadyziak :hello:
    • Gość: Daddy Re: PIES A NARODZINY DZIECKA IP: *.* 19.12.02, 13:33
      Droga ANGEL!Jestem lekarzem weterynarii, jestem tatą 7-miesięcznej Amelki i jestem właścicielem boksera Barabasza! Uznałem więc, że mogę sobie pozwolić na kilka słów porady dla Ciebie.Otóż, jak najbardziej jestem za wychowywaniem dzieci ze zwierzętami!Nie mogłaś lepiej trafić, ponieważ boksey należą do jednych z najlepiej traktujacych dzieci psów. Sama piszesz, że to straszny dzieciak z tego Twojego Frodo, i bardzo dobrze. Dzieci zrozumieja się najlepiej.Żeby wszystko od początku układało się dobrze, pamiętaj o ustaleniu właściwych relacji między Wami, Waszym dzidziusiem i psem. Każdy musi znać swoje miejsce i każdy musi wiedzieć jak trzeba postępować wobec innego domownika. Nie można odtrącać psa w nawale obowiązków związanych z dzieckiem, pies też chce uczestniczyć i po swojemu pomagac w codziennych czynnościach. Frodo bardzo szybko nauczy się delikatności i spokoju wobec malucha, jeśli nie będziesz go przeganiać. Niech patrzy jak karmisz, jak przewijasz. Razem chodźcie na spacery. Pies doskonale wie, że dziecko jest najsłabsze w stadzie i w kontaktach z nim musi być szczególnie ostrożny. Ja wierze w pierwszy kontakt. Mianowicie, pozwól psu powąchać maluszka po przybyciu ze szpitala do domu, niech Frodo poliże jego malą nóżkę, dokładnie obejrzy, a Ty w tym czasie czule do niego mów. Tak! poliże! dobrze napisałem, nie pomyliłem się! :lol:I nie bój się tzw. zarazków! Pamiętaj, że młody organizm swoją odporność buduje właśnie na podstawie kontaktu z antygenem (zarazkiem). Dzieci chowane w sterylnych warunkach są o wiele bardziej chorowite. Podobnie jest z alergenami. Polecam również książki proponowane przez marlenę. To najlepsze pozycje z tej dziedziny.A na koniec powiem Ci, że szkoda, że nie widzisz jak Amelka uwielbia unaszego Barabasza. Rozwiało by to Twoje wszelkie wątpliwości...Życzę zdrówka i szczęścia przyszłej mamie...Daddy :spookie:
      • Gość: guest Re: PIES A NARODZINY DZIECKA - Daddy :) IP: *.* 19.12.02, 20:47
        Daddy :) czy mozesz mi poradzić w pewne kwestii? Otóż mam Filę brasileiro, pies, 10-cio miesięczny. prowadze go, jak nalezy 9czyt. zalecają) i..... : what: Skubańczyk, owszem, za mną, jak przystało na tę rasę, jest ogromnie, przylepa, lizawka, itp. W miarę posłuszny, tzn. nawet bardzo psołuszny...do momentu, gdy zobaczy innego psa - rzuca się, probuje rzucać się. Jak wiadomo - te psy gryźć nie umieją, ale strachu jest zawsze dużo. szkolę go sama i moje komency wykonuje dobrze.......... :) pod warunkiem, że jakiś inny czworonóg szczekający nie pojawi się w pobliżu.. :OObawiam się, ze został nieco zdominowany przeze mnie (objawy - posikiwanie w domu, jak krzyknę, bo nabroił, itp). Z drugiej strony wiem, że jesli mu popuszczę to wejdzie na głowę (charakterna rasa). Jest uparty jak ....... :) ja! I do tego alergik. Ale o tym, jeśli mogę,już na priv, by nie zanudzać formuiczów :bounce:dyziak - wielbiciel molosów :hello:
    • Gość: ANGEL Re: PIES A NARODZINY DZIECKA IP: *.* 19.12.02, 14:58
      Witam ponownie!Chciałam baaaardzo podziękować za wszystkie Wasze wypowiedzi i opinie. Wiedziałam, że można na Was liczyć! Zapomniałam dodać w tej mojej pierwszej wypowiedzi, że my nawet nie bierzemy pod uwagę oddania Froda po narodzinach dziecka!!! To w ogóle nie wchodzi w grę! Przecież wszyscy razem będziemy stanowić fajną rodzinkę. Po tym, co przeczytałam jeszcze utwierdziłam się w przekonaniu, że damy sobie radę. Daddy! Ja właśnie czytałam o tym, że im bardziej sterylne warunki tym dziecko jakby wrażliwsze na wszelkie alergie. Podobno dzieci wychowywane na wsiach, wśród przeróżnych zwierzaków o wiele rzadziej zapadają na alergie. A teraz Ty potwierdzasz tę opinię! Jeszce raz bardzo Wam dziekuję Pozdrawiam gorącoAneta
    • Gość: Marta24 Re: PIES A NARODZINY DZIECKA IP: *.* 19.12.02, 16:41
      U nas w domu też jest pies. Jak Michał się urodził Kala miała 7 lat. Przyznam sie że trochę bałam się jak się miedzy nimi ułoży tym bardziej, że Kala nie miała nigdy styczności z dziecmi, ale okazała się świetną opiekunką. Jal Michał spał nie mogłam jej przepedzić spod łóżeczka, za każdym razem informowała mnie piskiem, że Michał się obudził. Teraz Michał ma trzy lata i nadal nie odstępuje go na krok, chyba że zaczyna jej za bardzo dokuczać to ostrzegawczo warknie i odchodzi. Wydaje mi się że Michał stał się jej ulubionym domownikiem, bo na jego widok dostaje szału z radości.Nie masz co sie przejmować relacjami między dzieckiem a psem zobaczysz będziesz mile zaskoczonasmile))
    • Gość: guest Re: PIES A NARODZINY DZIECKA IP: *.* 19.12.02, 19:52
      Wydaje mi sie że co pies to obyczaj ;)Podobno jak ja sie urodziłam, suka mojej Prababci obraziła się na moją Mamę. Jak przyszła sama (tzn. bez wrzeszczącego tłumoczka), to był szał radości. Jak ze mną, to pies obrażony. W sumie psica nigdy mnie nie polubiła, zdechła jak miała 6 lat.Mój pies za to już jako szczeniak miał kontakt z niemowlęciem pod postacią mojej siostry ciotecznej. Piękne to były scenki - pies włażący płaczącemu dzieciaczkowi do łóżeczka, wspólne zajadanie pieroga (raz gryzła mała, raz pies ;)) itp. Ja pamietam też, że jako dziecko bawiłam sie z psami pilnującymi zakładu pracy, gdzie pracował mój dziadek. Nie był problemów, suka wpuszczała mnie nawet do swoich szczeniaków. Może nie o to konkretnie pytałaś, ale mam nadzieję, że to pomoże Cię przekonać, że pies i dziecko mogą współegzystować.P.S. My też tak planujemy: po świętach pojawi sie u nas w domu piesek, a mam nadzieję że w przyszłym roku może już dzidziuś... :)))Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka