montechristo4
13.12.06, 11:49
Niby wiem, że sprzątanie za wszelką cenę nie jest ważne, ale czasem
zastanawiam się, czy nie przeginam w drugą stronę...
Mąż ostatnio ciągle wyjeżdża, mam dwóch synów (5 i 10 lat) i szczeniaka, przy
którym podłogi są wiecznie czarne. Pracuję, potem biegiem do przedszkola po
małego, starszemu pomagam przy odrabianiu lekcji. Codziennie staję przed
wyborem: posprzątać, czy poświęcić czas dzieciom? Sprzątam, a przynajmniej
staram się na bieżąco, ale dobrze nie jest.... A z drugiej strony chłopcy tak
lubią, kiedy poświęcam czas tylko im.
Nie mam pomysłu na złoty środek: jak zrobić, żeby było posprzątane i żebym
mogła poświęcić dużo czasu dzieciom. Gdybyście dzisiaj rano zobaczyły moje
mieszkanie.... No masakra po prostu.
Od razu zaznaczam, że raczej odpada zatrudnienie kogoś do sprzątania, no
chyba że w W-wie znajdę panią za stówę miesięcznie.