wiecie co dziewczyny, tak sobie rozmyślam czytając posty wszystkich samodzielnych i nie tylko emam i co mnie najbardziej porusza to,że nasi panowie zawsze żyją jakoś szczęśliwiej, lepiej, gdy odchodzą to zawsze jest ta druga, albo pojawia sie bardzo szybko! sama na swoim przykładzie przetestowałam to bardzo dokładnie, najpierw mężatka bardzo nieszczęśliwa, która miała wszystko zostawić dla niego, ale się nie udało, teraz kiedy zaszły pewne zmiany i zapytalam, czy moze jednak wróci, to okazało sie, ze jest następna, która moze niedługo się do niego wprowadzi (ale tamta była na całe życie????) ponoć poinformowana o jego sytuacji rodzinnej. jestem zaskoczona? skąd biorą się te dziewczyny?? czyżby był taki deficyt mężczyzn??? czy facetów przerażają samotne, radzące sobie kobiety, do tego dziecko?? jakoś mało słychać o panach którzy decydują sie na bycie z kobietą z dzieckiem!! przecież nie jesteśmy jakieś mniej wartościowe, gorsze lub brzydsze ?? jestesmy atrakcyjne, mądre, z reguły pracujące i starające się sobie radzić!! dlaczego panowie mają takie wzięcie?? nie ważne, że żona, dzieci, zobowiązania??? to mnie zastanawia?? moze kiedyś zrozumiem??pozdrawiam wszystkie radzące sobie mamy!!!

życze tak jak i sobie wszystkiego naj... i spotkania tego który będzie tylko dla nas!!!! i naszych dzieci!!!!!!