Gość: iwo1
IP: *.*
05.01.03, 15:50
Wczoraj wieczorem podczas leżenia w łóżeczku i gadania o różnych różnościach mój kochany Jasio nagle zaczął płakać .Powiedział mi że strasznie tęskni za ciocią ała .Wyjaśniam że cicia ała ,to przyjaciółka mojej mamy bardzo bliska ,Jasio przepadał za nią kiedy jeszcze pracowała (w przedszkolu)zawsze ja odwiedzał miała cudowne podejście do dzieciaków ,pracowała w przedszkolu integracyjnym życie prywatne miała całkiem pochrzanione -niestety...Mąz gnój (bardzo przerpaszam za wyrazenie ale to i tak najłagodniej jak mogę go określić )kiedy miał 10 lat jej ojciec zabił matkę ,ojca wsadzili ona z bratem wyladowali w Domu Dziecka ,w rocznicę smierci matki brat popełnil samobójstwo -została sama jak palec Poznała GO pokochała ,zaszła w ciaze ,wzieli ślub wpadła w błędne koło .Kiepski scenariusz Mieszkanie ,meble były jego Ona poszła do pracy ,on nie nadawał się do pracowania Zaczął pić ,bić Ona często sypiała w mojej mamy lub w przedszkolu I nie wiadomo dlaczego ale to Ona nie on zachorowała na raka .Walczyła ,miała dwoje dzieci które były dla niej całym światem Mój synek ją kochał ,jak prawie każdy kto miał z nią styczność .Odwiedzał ja z moja mamą w szpitalu ,chodził do parku koło szpitala na spacerki No i stało się było zle ,coraz gorzej Umarła mojej mamie na rekach w tym czasie jej mąz poszedł wybrać kasę z jej konta Krzyczała zeby ja ratować ze ona ma dzieci Nie uratowali jej to było kilka miesiecy temu a mój Jasio płacze za nią bardzo Mówi na nią ciocia ała ,bo miał wenflon w ręce jaś pamięta jakiego koloru był ten wenflon JAk mam mu pomóc ?Wczoraj płakałam razem z Nim ,powiedziałam Mu ze rozumiem ale czy to wystarczy ?Czterolatek stracił kogoś ważnego czy taka stratę mozna wytłumaczyć racjonalnie ?Sama w to nie wierzę Pozdrawiam Smutna Iwo