Gość: kaasia
IP: *.*
17.02.03, 22:25
Nareszcie!!!Zdałam ostatni egzamin i już nigdy więcej...Najeździłam się do tej szkółki, wysiedziałam na tyłku niejeden weekend, zarwałam wiele nocy i skończyłam!Chociaż jak zdawałam egzamin wstępny (miałam 26 lat, męża, zaczętą budowę domu i nie miałam pracy), teściowa powiedziała, żebym dała sobie spokój, bo nie dam rady! A ja dałam!Teraz mam męża, córcię (ma 3 latka), dalej budowę (może w tym roku się wprowadzimy...?), pracę i około 50 zdanych egzaminów.Wierzyć mi się nie chce!Teraz skończę pisanie pracy, obronię w maju i będę prawdziwym magistrem KUL-u!A jak trochę ochłonę... Może jakieś studia podyplomowe?Cieszcie się ze mną! - Kaasia