Dodaj do ulubionych

Bez tytulu

IP: *.* 21.02.03, 14:16
Moze ja jakas nienormalna jestem ze mam taki problem ale taki mam i napisze o nim...Kocham mojego meza baardzo ponad wszystko na swiecie ale...ja nie lubie sie kochac.Nie lubie i juz.Poprostu sex mogby dla mnie wogule nie istniec...Spimy osobno.Denerwuje mnie jak maz mnie oblapia i probuje sie zblizyc poprostu mnie to wnerwia.Dziwna jestem bo zamiast sie cieszyc to ja sie zale...Wiem ze jestem dla meza atrakcyjna i nie wiele a wlasciwie nic nie musze robic zeby mu sie podobac czy go podniecic...Brak warunkow do zblizen jeszcze bardziej wzmaga we mnie zlosc...ze tak to wyglada po slubie i po urodzeniu dziecka...nic juz nie jest takie jak kiedys.Zanim zaszlam w ciaze odczuwalam pozadanie ....podniecenie itp..teraz pustka calkowita pustka.I nie chodzi tu ani o tabletki ktore moga obnizyc libido ani o dziecko ktore jest juz duze (4 latka)....nie wiem o co chodzi??? :( Pola
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Bez tytulu IP: *.* 21.02.03, 15:29
      Ja odczuwam dokładnie to samo.Mój synek ma 4,5 roku.Seks mógłby dla mnie nie istnieć, mój mąż mnie również w ogóle nie podnieca i tak samo mnie denerwuje jak się przytula.Nie wiem co to jest, ale cieszę się,że o tym piszesz bo już myślałam, że jestem jakaś stuknięta! A może jestem...?Odpisz coś.
    • Gość: guest Re: Bez tytulu IP: *.* 21.02.03, 21:16
      dziewczyny :))nie jesteście same, mam ten sam problem, ale ja mam na tyle dobrze, że męża czasami nie ma w domu, wyjeźdźa zarabiać na chleb i wtedy mogę odetchnąć. nie musze się wieczorami stresować ..., ale normalnie nie nawidzę jednoznacznych tekstów, ewentualne przytulenie może być.ten czas, kiedy go nie ma pozwala mi odetchnąć, ale jednocześnie zastanowić si nad sytuacją, bo dla mnie to nie kłopot nie seksić, ale mój mąż ma potrzeby i tak się zastanawiam ile on wytrzyma, jak długo, a może się zniecierpliwi .. ?chyba jednak wykrzeszę z siebie jakąś wolę i ochotę i się postaram, albo porozmawiam z nim otwarcie, może dojdziemy do jakiegoś kompromisu ? ;)) ran na miesiąc ;))a może faktycznie jakiś romantyczny wieczór, rodzicom podrzucimy dzieci, i o ile nie zasnę, to może oźywimy związek..eh pełna jestem sprzeczności, chciałabym dobrze, ale nie chcę się zmuszać :(pozdrawiammoże ktoś ma na to radę ????help!!!
      • Gość: guest Re: Bez tytulu IP: *.* 21.02.03, 23:29
        A ja uważam że to jest trochę dziwne. Chyba należy poszukać pomocy/rady specjalisty, bo taki stan może bardzo niekorzystnie wpłynąć na Wasze zaiązki. Kiedyś czytałam bardzo ciekawy artykół o leczeniu oziębłości sexualnej ( bo tak się to chyba nazywa) dotykiem. Nie wiele już z niego pamiętam, ale była tam mowa o masarzach przytulaniu itp. Jednak moim zdaniem najważniejsza jest szczerość z partnerem. Tylko we dwoje możecie rozwiązać ten problem.Dodam tylko, że dla mnie bliskość jest bardzo ważna i potrzebna. Przez jakiś czas po urodzeniu dziecka, zupełnie nie miałam ochoty na sex, jednak sytuacja wróciła do takiego stanu jak dawniej.
        • Gość: guest Re: Bez tytulu IP: *.* 21.02.03, 23:39
          Moze i dziwne to jest bo ja tez lubie sie przytulac i to bardzo.... ale maz odrazu zabiera sie do dziela i to mnie do szalu doporowadza...nie potrafi sie przytulic i zasnac tylko zaraz bladzi lapkami po moim ciele...Jasne ze ma swoje potrzeby ja to wiem...i nie rozumiem tego ze ja tych potrzeb nie mam a chcialabym miec...to dziwne jest wiem to i dlatego pisze o tym bo zle mi z tym i mnie to meczy...bo kocham meza i chce zeby bylo nam dobrze w lozku takze...ale to nie jest proste ...rozmowy nic nie wnosza a jestesmy szczerzy wobec siebie...co robic??? :what:Pola
          • Gość: guest Re: Bez tytulu IP: *.* 22.02.03, 16:59
            A ja wrecz odwrotnie,lubie bardzo byc przytulana i pieszczona natomiast moj maz na odwrot moze dlugo bez "tego" wytrzymac.Rozmawialam z nim o tym,a on sie tlumaczy ze ma duzo pracy i jest zmeczony :( .W lozku sie mijamy,on przychodzi z pracy ja do pracy........ :( i tak dzien w dzien(CUD ze dziecka sie "dorobilismy"-czysty przypadek, albo "wypadek przy pracy" ;) )I co ja mam zrobic z tym fantem?????Pozdrawiam.
          • Gość: guest Re: Bez tytulu IP: *.* 23.02.03, 12:20
            Pola napisała/ł:> Moze i dziwne to jest bo ja tez lubie sie przytulac i to bardzo.... ale maz odrazu zabiera sie do dziela i to mnie do szalu doporowadzaWedług mnie tu jest pies pogrzebany. Ty masz inne potrzeby, mąż inne. I trzebaby znaleźć kompromis. Sama rozmowa, choćby nie wiem jak szczera nie wystarczy. Za rozmową powinna iść zmiana zachowania. Wiadomo, że trudno się zmienić tak od razu. Ale trzeba się przynajmniej starać.Pozdrawiam serdecznie :hello:
            • Gość: guest Re: Bez tytulu IP: *.* 24.02.03, 10:04
              Ha,ha. Przypomnialo mi sie odnosnie odmiennych potrzeb kobiet i mezczyzn:"Nigdy nie rozumialem, dlaczego potrzeby seksualne mezczyzn tak bardzoodbiegaja od potrzeb seksualnych kobiet. Wszystkie te gadki o Marsie iWenus... Nigdy rowniez nie rozumialem, dlaczego tylko mezczyzni sa wstanie myslec racjonalnie...W zeszlym tygodniu poszedlem z moja zona do lozka. Zaczelismy sie podkoldra glaskac i dotykac. Bylem juz goracy jak cholera i myslalem, zeOna rowniez, poniewaz to, co robilismy mialo jednoznacznie podlozeseksualne. Lecz wlasnie w tym momencie rzekla do mnie:- Posluchaj, nie mam teraz ochoty sie kochac, chce tylko, zebys wzial mnie w ramiona, dobrze?Odpowiedzialem:- Coooooooooo?????????W odpowiedzi uslyszalem, no jak sadzicie, co? To przeciez jasne:- Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z emocjonalnych potrzeb kobiet!W koncu zrezygnowalem i skapitulowalem. Nie mialem tej nocy seksu i takzasnalem...Nastepnego dnia poszedlem z zona do Centrum Handlowego na zakupy.Patrzylem na Nia, gdy przymierzala 3 piekne, ale bardzo drogie sukienki.Poniewaz nie mogla sie zdecydowac, powiedzialem Jej, zeby wzielawszystkie trzy. Nie wierzyla wlasnym uszom i zmotywowane przez mojepelne wyrozumialosci slowa, stwierdzila, ze do nowych sukienekpotrzebuje przeciez nowe buty, zreszta te, ktore na wystawie oznaczonebyly cena 600 Euro. Na to rzeklem, ze oczywiscie ma racje.Nastepnie przechodzilismy obok stoiska z bizuteria. Zona podeszla dowystawy i wrocila z diamentowa kolia.Gdybyscie mogli Ja widziec!!! Byla wniebowzieta!!!Prawdopodobnie myslala, ze nagle zwariowalem, ale to bylo Jej w gruncierzeczy obojetne. Sadze, ze zniszczylem wszelkie schematy mysleniafilozoficznego, na ktorych sie do tej pory opierala, gdy po raz kolejnypowiedzialem "tak" i dodalem "piekna kolia"...Teraz byla wrecz seksualnie podniecona. Ludzie!!! Jej twarz wyrazalatyle uczuc, musielibyscie to widziec! W tym momencie powiedziala zeswoim najpiekniejszym usmiechem:- Chodz, pojdziemy do kasy zaplacic.Trudno mi bylo nie wybuchnac smiechem, gdy Jej odpowiedzialem:- Nie, kochanie, nie mam teraz ochoty tego wszystkiego kupowac...Jej twarz zbladla jak sciana, a jeszcze bardziej, gdy dodalem:- Mam tylko ochote na to, zebys mnie wziela w ramiona.Gdy z wscieklosci i nienawisci juz prawie pekala, wbilem ostatni gwozdz:- Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z finansowych mozliwosci mezczyzn.Sadze, ze nie bede mial seksu do roku 2013..."Pozdr,-smileRenata
              • Gość: guest Re: Bez tytulu IP: *.* 24.02.03, 11:35
                Cos w tym musi byc ;)Pola :hello:
    • Gość: guest Re: Bez tytulu IP: *.* 25.02.03, 20:58
      I ja mogę się zapisać do klubu "OZIĘBŁYCH ŻON"smileZ jednej strony to pocieszające, że jest nas więcej, a z drugiej brauje mi rady kogoś, kto już to przeżył i poradził sobie z tym problemem. Czy to możliwe u mnie to trwa już ok 2 lat. Jak już mąż mnie zaciągnie do łóżka to myslę tylko o tym kiedy sie to skończysadPozdrawiamSmutna
      • Gość: guest Re: Bez tytulu IP: *.* 25.02.03, 22:07
        Ja nie pisalabym o tym gdyby bylo mi z tym dobrze...ale ja naprawde KOCHAM meza i nie chce go krzywdzic :( jak sobie mam pomoc :(Pola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka