Dodaj do ulubionych

Przeprowadzka !?

IP: *.* 12.03.03, 18:58
Cześć Kochani,długo mnie tu nie było... ale do rzeczy.Mam 7-miesięcznego synka, gdy będzie miał niewiele ponad rok, przeprowadzimy się do naszego własnego M (hurra!!!). Na razie mieszkamy z moją mamą, moje dziecko jest do niej bardzo przyzwyczajone (mama nie jest na emeryturze, jeszcze pracuje, ale dużo czasu poświęca wnukowi). W związku z tym moje pytanie - jak wasze dzieci znosiły przeprowadzki i związane z tym rozstania z dziadkami (no i zmiana miejsca). Czytałam, że przeprowadzka zajmuje czołowe miejsce w rankingu stresów niemowlęcych. Trochę się tego obawiam... będę wdzięczna za podzielenie się Waszymi doświadczeniami. Z góry dzięki i pozdrawiamAga
Obserwuj wątek
    • Gość: aronka Re: Przeprowadzka !? IP: *.* 12.03.03, 21:55
      My niedawno się przeprowadziliśmy! To było w sierpniu ubiegłego roku, Natalia miała trochę ponad 1,5 roku. Fakt, że nie mieszkaliśmy wcześniej z babcią, tylko sami. :)W nowym mieszkaniu Natalia była wcześniej kilka razy, kiedy załatwialiśmy różne sprawy z poprzednimi właścicielami. Zresztą poznała tu troszkę starszą koleżankę, więc przychodziła z przyjemnością. :bounce: Poza tym przenosiny to była kwestia jednego przystanku tramwajowego, więc okolica też nie całkiem obca. :hap:Natalia od razu zaakceptowała nowe lokum i swój pokoik. Mieliśmy nadzieję, że wreszcie troszkę zajmie się zabawkami w swoim pokoju, ale wiadomo jak to jest... ;)W ogóle widać było, że od razu jej się spodobało, nie było żadnych problemów np. ze spaniem, a obawy były, bo wcześniej spaliśmy we trójkę w jednym pokoju.Natomiast okazuje się , że doskonale pamięta poprzednie mieszkanie. Kiedy przejeżdżamy koło tamtego budynku, na pytanie "A gdzie jest stary domek?" zawsze dobrze pokazuje. A mnie się wtedy łezka w oku zakręci... Sentyment! Z tamtym mieszkaniem byłam związana jakieś 30 lat (wcześniej mieszkała tam ukochana Babcia :sweat: )Przeprowadzka to ogromny stres! Ale myślę, że dzieci ją lepiej znoszą niż nam się wydaje! No, oczywiście trzeba im w tym troszkę pomóc... Nie martw się na zapas, wszystko będzie dobrze! Trzymam kciuki! :hello:
    • Gość: Gruszka Re: Przeprowadzka !? IP: *.* 13.03.03, 00:23
      Przeprowadzaliśmy się, kiedy Masia miała 9 miesięcy. Była to przeprowadzka na całego-na drugi koniec miasta, w zupełnie nową okolicę. Nowe mieszkanie było kompletnie puste, nieoswojone. A cała operacja ze względów technicznych (zwolnienie wynajmowanego mieszkania) odbyła się w szalonym tempie kilku dni. Masia niestety uczestniczyła cały czas w przeprowadzce, bo nie można jej było z nikim zostawić. Ja tę przeprowadzkę prawie odchorowałam. A moje dziecko nie. :) Mimo, że normalnie gwałtowne zmiany wpędzały ją w histerię. Jedyny trudny moment nastapił w taksówce, którą jechałam z dzieckiem ze starego mieszkania do nowego goniąc wóz z meblami (okazało się, ze przypadkowo ja mam jedyny komplet kluczy do mieszkania). Malutka poryczała się na całego (do dziś pamiętam obłęd w oczach kierowcy), ale tak naprawdę był to raczej wynik zmęczenia niż stresu. Pierwszą noc przespała znakomicie, jak zwykle wtulona we mnie. Nowy dom zaakceptowała natychmiast. Myślę, że wyczuła moje odprężenie i radość i jej się udzieliło :). Pewnie podskórnie wiedziała, ze wreszcie jesteśmy na własnych śmieciach ;) U nas nie było kwestii rozstania z dziadkami. Masia jako niemowlę po prostu nie akceptowała nikogo poza mną (nawet tata był z łaski). Tak naprawdę ta silna więź pewnie jej wtedy pomogła. Wokół było mnóstwo zamieszania, ale skoro była mama, to wszystko w porządku.
      • Gość: AaniaM Re: Przeprowadzka !? IP: *.* 13.03.03, 12:24
        Mieszkaliśmy z moimi rodzicami,przeprowadziliśmy się w jeden dzień, na drugi koniec miasta.Córeczka miała wtedy 17 miesięcy. Wcześniej mąż wykańczał mieszkanie i mała tam bywała (kilka razy).NIe było żadnych problemów, a malutkiej się nowy domek bardzo spodobał (niestety jej pokoik jest bardzo mało używany).PozdrawiamAnia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka