renia1807
02.01.07, 19:43
Obok nas /za płorem mieszkają sąsiedzi mniej więcej w naszym wieku. Żyjemy w
zgodzie, ale nie utrzymujemy jakichś specjalnych kontaktów.
Czasem pogadamy z sąsiadką przy kawie, natomiast nasi mężowie raczej się nie
lubią. Sąsiadka jest spoko, wymieniamy się czasem radami praktycznymi,
kwiatkami, czasem wpadnie żeby coś pożyczyć ( ja tego natomiast nie
praktykuje).Sąsiad ze mną gada przez płot jak najęty, interesuje go wszystko
co robię w ogrodzie. Czase mam wrażenie że jest zwyczajnie zazdrosny o to
mamy. Kiedy sadzę iglaki, on za parę dni robi to samo, mąż kupił latem solary
do ogrodu ,on to samo tylko jeszcze więcej.
Kiedy zmieniliśmy samochód, nagle nabrał wody w usta, a kiedy urodziła nam
się córka to już w ogóle przestał się do nas odzywać. Widział ją przecież
wiele , wiele razy i nigdy o nią nie zapytał jak się ma! Czyżby o dziecko też
był zazdrosny? Przecież też ma dwoje dzieci, w tym córkę.
Czy też macie takich sąsiadów- dziwaków?