kamisiaolisia 16.01.07, 13:24 a potem bardzo tego żałujecie?Ja tak dzisiaj walnęłam mojej kochanej teściowej Przeprosiłam,popłakałałam się ale i tak mam moralniaka,bo to cudowna kobieta i nie zasłużyła sobie niczym,ech... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kathia_25 Re: Czy wy też coś czasem powiecie przykrego... 16.01.07, 13:27 u mnie to ostatnio rzecz na porządku dziennym i najgorsze jest to że nie wiem dlaczego...dzisiaj pokłóciłam się z partnerem (dodam że w jego urodziny)o strasznie głupią sprawę i strasznie tego żałuję... Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: Czy wy też coś czasem powiecie przykrego... 16.01.07, 13:29 o, matko.. proszę Cię... przecież to normalne Odpowiedz Link Zgłoś
kamisiaolisia Re: Czy wy też coś czasem powiecie przykrego... 16.01.07, 13:36 Widzę,że nie tylko ja mam taki dzień.Czasem żałuję,że mam język.Pierwszy raz byłam taka przykra dla mojej teściówki,na tyle lat co się znamy.Jedno głupie zdanie może wszystko przekreślić.Nie wiem jak to teraz naprawić Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: Czy wy też coś czasem powiecie przykrego... 16.01.07, 13:32 nie dokończyłam: i może zdarzyć się każdemu Odpowiedz Link Zgłoś
kamisiaolisia Re: Gosiik 16.01.07, 13:52 Może się zdarzyć każdemu,ale analizuję swoje zachowanie i doszłam do wniosku,że jednak zrobiłam się jakaś kąśliwa ostatnio.Nie w stosunku do rodziny i znajomych w realu,bo za "wstydliwy problem" klary nie bez powodu wyleciałam z e-mamy,zmieniłam nicka,żeby z Wami móc gadać.Coś ze mną jest nie tak,chyba mam zbyt sielankowe życie i niewinnych ludzi się czepiam.Czas na zmiany... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Czy wy też coś czasem powiecie przykrego... 16.01.07, 13:35 Nie, gryze sie w jezor. Odpowiedz Link Zgłoś
wiola500 Re: Czy wy też coś czasem powiecie przykrego... 16.01.07, 14:01 Czasami zdarza mi sie chlapnąć coś przykrego,ale za to pózniej trudno jest mi przeprosić. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Czy wy też coś czasem powiecie przykrego... 16.01.07, 21:31 zdarza mi się, ale ja bardzo często najpierw mówię, potem robię, a na końcu myślę. Czasem przepraszam, a czasem nie, bo zdarza się, że to co powiedziałam, jest efektem długotrwałego tłamszenia w sobie problemu, który w pewnym momencie zupełnie niekontrolowany przybiera postać słowną ) A teściowa jak dobra kobieta to zrozumie i przebaczy. Odpowiedz Link Zgłoś