pozwolic jechac?

21.01.07, 21:08
Moj partner vel konkubent jest oebcnie na 10 dniowym wyjezdzie sluzbowym, za
10 dni znowu wyjezdza na 10 dni tym razem w Alpy na narty. Ja mam duzo pracy i
mamy 14 miesieczna corke, ktora sie wlasnie uczyc chodzic i zabkuje bolesnie.
Jestem wykonczona i zla ze on znowu wyjezdza. Prosilam by odwolal ten wyjazd a
on powiedzial, ze nie che, chcoc ciagle wspomina jak teskni. Jestem wsciekla i
nie wiem co zrobic. Czy w ogole cos moge
    • kathia_25 Re: pozwolic jechac? 21.01.07, 21:11
      wow,ja bym nie pozwoliła,on sobie wypoczywać będzie a ja miałabym siedzieć w
      domu?o nie!
    • denea Re: pozwolic jechac? 21.01.07, 21:17
      No jak nie służbowy to też bym się wściekła, że ja się sama męczę a on się
      byczy. A nie moglibyście wyjechać gdzieś razem w trójkę ? On tak sam koniecznie
      musi ? Może rzuć jakiś pomysł, pogadaj z nim.
      • majan2 Re: pozwolic jechac? 21.01.07, 21:22
        Obieclama mu ten wyjazd 4 mieisace temu, nie wiedzielismy ze wczensiej jedzie
        sluzboowo na 10 dni (okazalo sie 1 stycznia). Ja nie moge jechac gdyz nidawano
        zmienilam prace i nie moge prosic o tak dlugi urlop. Jade za to za miesiac na 3
        dni do znajomej.
        • denea Re: pozwolic jechac? 21.01.07, 21:28
          Hmmmm, i pewnie słowna chcesz być ? Argumenty o zmanie sytuacji do niego nie
          trafią ? Przecież nie wiedziałaś wtedy że dziecko tak będzie znosiło
          ząbkowanie, że wyjedzie też służbowo. Myślę że jedyne co możesz zrobić to
          jeszcze z nim porozmawiać, wytłumaczyć swój punkt widzenia. Ale zabronić to
          chyba nie zdołasz...
    • anik801 Re: pozwolic jechac? 21.01.07, 21:28
      Mój mąż ostatnio też bardzo chce jechać na narty.Na 3dni,więc bardzo krótko.
      Jak dla mnie nie ma sprawy.Ciężko pracuje i uważam,że należą mu się te 3dni
      odpoczynku.Sama uwielbiam narty,więc to rozumiem.W przyszłym roku pojedziemy
      razem(w tym córka jest jeszcze trochę na naukę za mała).Więc pozwoliłam,tylko
      że śniegu brak.Ale jak spadnie śnieżek to niech jedzie.
    • black_currant Re: pozwolic jechac? 21.01.07, 22:21
      Niech jedzie.
      A potem, jak będziesz miała chwilkę oddechu w pracy, ty gdzieś pojedź a on
      niech zostanie z małą.
      W ten sposób oboje odpoczniecie.
      • soemi Re: pozwolic jechac? 22.01.07, 09:49
        Odkąd urodziłam dziecko i byłam w domu mój mąż wyjeżdżał służbowo na różne
        wyjazdy; a to szkolenia, a to integracja. W tym czasie awansował i
        częstotliwość wyjazdów jeszcze się zwiększyła. Na początkuto akceptowałam,
        potem byłam zła a potem było mi poprostu przykro. Po wielu rozmowach, mąż nadal
        wyjeżdża,gdy nie trafiały do niego żadne moje argumenty, bo twierdzi, że to
        jego praca i obowiązek, poprostu zaczęłam sobie sama organizować wypady z
        dzieckim.Dodam, że nie zapraszam na nie męża, bo nie mam ochoty. On nie poczuwa
        się też by "wynagrodzić" mi swoje służbowe wyjazdy poprzez weekendowy wyjazd
        bez dziecka.Więc mnie nie pozostało nic innego jak organizować sobie rozrywki
        samej. W zeszłe lato zapakowałam małą w samochód i pojechałyśmy nad morze same.
        Jeżdzę z nią gdzie tylko się da i nie użalam się, że mam męża egoistę. Szkoda
        na to czasu. W maju planuję wyjazd do Anglii z małą, do koleżanki, i męża nie
        zapraszałam ze sobą, poprostu mu to oświadczyłam. Dodam jeszcze, że nie zawsze
        korzystam z samochodu, czasem łatwiej mi wsiąść w pociąg. A jaką frajdę ma
        wtedy córcia!!!
Pełna wersja