buzka25 Re: Spakowana torba.Pomóżcie! 29.01.07, 21:55 normalnie az mnie ciekawosc zżera, a tu nic sie dalje nie dzieje, pewnie usówaja jedneka te awarie internetową, heheheh Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinazkat On nie wraca!!! 29.01.07, 22:32 Syn jeszcze spał.Wróciłam do kuchni , by zapalić.Z dumą zerknęłam na górę placków, której byłam autorką.Mąż sie na 100% ucieszy-pomyślałam.Dobra ale co się w ogóle dzieje? Najpierw jego dziwne zachowanie teraz ten telefon.Ręce mi drżały.W szafce w kuchni szukałam zapalniczki.Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu poza zapalniczką znalazłam w niej jeszcze jeden żółty kamień.Wyciągnęłam ten z kurtki.Były identyczne!Jakby wyprodukowane w tej samej fabryce.Spalała mnie ciekawość co się naprawdę dzieje i co jest z moim mężem.Spokojny z niego człowiek na dobrym stanowisku a tu takie coś.Sceny jak z jakiegoś filmu.Zapaliłam papierosa.Kamienie odłożyłam na szafkę.Nie dopaliłam jednak do końca ,gdyż usłyszałam z sypialni mojego syna .Właśnie się obudził i mnie potrzebował.Pokroiłam kilka placków na małe kawałeczki i nasz maluch miał zajęcie na dobre 20 minut.Byłam jak zahipnotyzowana.Cały czas zastanawiałam się o co spytać i jak spytać męża ,bym nie wyszła na wariatkę...Czas jakby zatrzymał się w miejscu.Nieraz przerywając zabawę z synem przyłapywałam się na tym,iż wpatruję w się w zegar.Mąż nie wracał.Zbliżała się godzina o ,której zawsze wracał.Podgrzałam placki i przemieszałam sos.Położyłam talerz męża i sztućce na stole w pokoju.Niestety mąż nie wracał.Normalnie o tej porze był już w domu z nami a teraz nie, jego miejsce było puste.Postanowiłam ,że wytrzymam jeszcze pół godziny i zadzwonię do jego firmy.Nie interesowało mnie to,że może go to zdenerwować.Moje obietnice,że nigdy tam nie zadzwonię straciły ważność. Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 A może to kamienie śmierci? 29.01.07, 22:35 To teraz mamy czekać kolejne 30 min.?Kurczę głodna się zrobiłam przez te placki! Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: On nie wraca!!! 29.01.07, 22:36 stawiam dalej na kamicę ale ty wiesz tak w ogóle, że kamieni nie produkują w fabrykach? poza tym niezdrowo tak dawać dziecku placuszki zaraz po obudzeniu, nawet jak jesteś z nich dumna poza tym lepsze są świeżo zdjęte z patelni, a nie takie odstane Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: On nie wraca!!! 29.01.07, 22:48 Aluc, czepiasz się. Tu się akcja dramatyczna rozgrywa. Raczej jacyś faceci w czerni, niż kamienie śmierci, czy kamienie nerkowe. Zobaczycie, "obcy* przejął nad nim kontrolę. Więcej takich zaifekowanych będzie, a każdy z nowiutkim fabrycznie, żółtym kamieniem. I tylko ona jeszcze i synek z naszej cywilizacji. Ale poradzi sobie)) Odpowiedz Link Zgłoś
oyate Re: On nie wraca!!! 29.01.07, 22:57 Dla mnie to mąż jest biorcą metaamfetaminy) Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: On nie wraca!!! 29.01.07, 22:57 to dla matek forum jest, więc o plackach myślę, a nie o jakichś obcych cywilizacjach, i o dziecko się martwię, jak każda prawdziwa kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Kurcze i nie wytrzymałam ! 29.01.07, 23:47 hm, nerwowo zaczęłam zerkac na telefon, puste miejsce przy stole, pusty talerz... Synek bawi się plackami mażąc nimi po stole. Widzę, ale nie zwracam uwagi. Czuje ucik w żołądku, czuje że sie cos stanie. Bawiąc się koralami przesuwam je w palcach i wyliczam: zadzwonić, nie zadzwonic, zadzwonić. A jak wariuję? Ale czy to mozliwe? Co będzie jak zadzwonie? Może lepiej nie dzwonić? Poszłam do kuchni zapalic kolejnego papierosa, choć wiem że przy dziecku to nie jest wskazane. Uchyliłam więc okno i odruchowo spojrzałam na miejsce na parkingu gdzie zawsze stał nasz samochód. Zamarłam. Mąż w pracy a samochód na parkingu? Zgłupiałam. Nogi się pode mną ugięły. Chwyciłam za telefon i szybko wykreciłam numer zerkając na karteczkę z telefonami przypieta do lodówki. sygnał pi... pi ... . - Słucham - odezwał się nagle miły, ciepły, aksamitny głos kobiecy ... Dokończycie? Odpowiedz Link Zgłoś
aluc teraz ja nie wytrzymam 29.01.07, 23:50 telefonu do męża nie pamiętasz, łajzo??? z karteczki musisz???? się nie dziw, że puścił kantem Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: teraz ja nie wytrzymam 29.01.07, 23:52 aluc spokojnie przeciez ona mowila ze maz nie kazal do firmy dzwonic to jak ma znac na pamiec jak nie korzysta? Tak sie mi wydaje . Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: teraz ja nie wytrzymam 29.01.07, 23:53 dobra żona zna na pamięć wszystkie numery, nawet jak z nich nie korzysta, na wszelki wypadek i z szacunku dla męża Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: teraz ja nie wytrzymam 29.01.07, 23:58 no dobra, załozyłam więc sobie że nie jest dobra zoną do końca .... a poza tym sytuacja będzie napieta im bardziej będzie nietypowo.... No to co? ktoś dalej pociągnie historyjke skoro naszej autorce zabrakło weny ??? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: teraz ja nie wytrzymam 30.01.07, 00:51 A co masz na myśli pod tym stwierdzeniem: "dobra żona zna na pamięć wszystkie numery, nawet jak z nich nie korzysta"? Odpowiedz Link Zgłoś
mujnik Re: Kurcze i nie wytrzymałam ! 30.01.07, 00:21 Do fergi! Bez sensu!Z okna widać pracę jej męża?To niedorzeczne!Jak by tak było ,pewnie by go zawołała przez okno. Dziecko babra się plackami?Czy ty coś bierzesz? Koraliki?Jesteś jakąś hare kryszna czy co? Widzę,że jesteś niezłą autorką wielu niedokończonych książek.Ale dobrze radzę-spal szufladę lub nic z niej nie wyciągaj bo kiepska z ciebie pisarka. Odpowiedz Link Zgłoś
oyate mujnik!!! 30.01.07, 00:46 Z okna widać samochód a nie pracę!!! Skoro jest pod oknem samochód to jakim cudem on jest w pracy?? Rozumiesz?? Odpowiedz Link Zgłoś
marta76 Re: Spakowana torba.Pomóżcie! 29.01.07, 23:51 nie pamięta bo wcześniej nigdy nie pozwolił zadzwonić. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Spakowana torba.Pomóżcie! 30.01.07, 01:00 Podsumujmy: synek w kawałkach je placki z pieczarkami, być może nawet w sypialni. Sos się przypala, placki chyba też. Kamienie się kurzą na szzafce. Zdenerwowana niewiasta funduje sobie raka tytoniem i zastanawia się przez pół godziny, czy zadzwonić do pracy męża. Kluczyki są w kieszeni kurtki, więc samochód albo stoi na parkingu, albo go mafia pruszkowska rąbnęła na części. A walizka dalej nierozpakowana... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Spakowana torba.Pomóżcie! 30.01.07, 08:04 > Podsumujmy: synek w kawałkach je placki z pieczarkami, być może nawet w > sypialni. Sos się przypala, placki chyba też. Kamienie się kurzą na szzafce. > Zdenerwowana niewiasta funduje sobie raka tytoniem i zastanawia się przez pół > godziny, czy zadzwonić do pracy męża. Kluczyki są w kieszeni kurtki, więc > samochód albo stoi na parkingu, albo go mafia pruszkowska rąbnęła na części. A > walizka dalej nierozpakowana... Bez detektywa Monka nie rozbierjosz. Odpowiedz Link Zgłoś
mamooschka Doczytałam 30.01.07, 09:55 No już rano, od 22 to można ładnych parę razy zadzwonić, co dalej? A tak wogóle dziecku placuszki o 22? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Spakowana torba.Pomóżcie! 30.01.07, 14:35 Wychodzi mi, że te placki z sosem spaliły się na amen. Ona tak się zamyśliła, że nie zauważyła pożaru, albo co... Nie było czegoś w wiadomościach? Bo mi się telewizor zepsuł... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Spakowana torba.Pomóżcie! 30.01.07, 15:07 > Bo mi się > telewizor zepsuł... może spalił ci się ? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Spakowana torba.Pomóżcie! 30.01.07, 15:09 Nie. Jakby był z sosem i pieczarkami, to może... I sprawdzałam na szafce: nie mam żółtych kamieni. Odpowiedz Link Zgłoś
mamooschka Re: Spakowana torba. Czyżby koniec? 30.01.07, 17:17 A tak fajnie było (( Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamodras Re: Spakowana torba. Czyżby koniec? 30.01.07, 17:23 Już myślałam, że wątek podjechał do góry dlatego, że nastąpi ciąg dalszy! Odpowiedz Link Zgłoś
malenkajalenka może oboje to kosmici? 30.01.07, 17:23 albo i jej cos sie stalo, a my nic nie wiemy (( Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: może oboje to kosmici? 30.01.07, 19:04 W każdym razie miała... Bo jak usiadła wczoraj z papierosem w kuchni, tak ślad po niej zaginął Szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 A zawsze mówię,że palenie szkodzi;) 30.01.07, 19:08 Może to był zatruty papieros i już po niej Odpowiedz Link Zgłoś
mamooschka Re: A zawsze mówię,że palenie szkodzi;) 30.01.07, 19:11 Dobrze że rzuciłam Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Zeżarła mi!!! 30.01.07, 19:16 A może ona dalej tam siedzi? Może te kamienie czymś ją napromieniowały, że tak sobie zastygła w bezruchu i będzie tak tkwić, póki kurz i pajęczyny całkiem jej nie pokryją? Tylko co ten syn będzie jadł, jak się placki skończą? Odpowiedz Link Zgłoś
denea bj32, placki Ci się rzuciły na umysł... 30.01.07, 19:23 ... tak coś czuję... ) Mnie też zauroczyły równie mocno co te kamienie i inne tajemnice. Pewnie kulinarnie poszaleję a potem zalegnę nażarta jak wąż i tyle będzie z sensacyjnych historii że stracone 2 kg do mnie wróci ((( Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: bj32, placki Ci się rzuciły na umysł... 30.01.07, 19:46 Dziewczyny, tak dobrze Wam idzie to dopowiadanie dalszego ciągu tej historii......może wspólnymi siłami coś byście stworzyły, co?)))) Poczytałabym chętnie... Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: bj32, placki Ci się rzuciły na umysł... 30.01.07, 22:02 Placki mi się rzuciły niewątpliwie. Tytuł był z zupełnie innego postu i forum. Nie mam pojęcia, jak to zrobiłam:0 Ale dobre, dobre)) Odpowiedz Link Zgłoś
saliandra Re: To nie żart 31.01.07, 01:44 Postanowiłam napiać ten list, bo... jestem przerażona... To nie był żart. Ta kobieta, jej mąż i ich dziecko naprawdę potrzebują pomocy. "Samotna łza" i "ukojenie" przy smażeniu placków to tylko niedoskonałości stylu, które nie mają znaczenia, kiedy... Odpowiedz Link Zgłoś
siula5 Re: To nie żart(?) 31.01.07, 08:10 To dlaczego nie pisze dalszej opowieści Odpowiedz Link Zgłoś
karynk Re: Jaki jest tytuł tej książki???? 31.01.07, 09:19 Nabijacie się z kobiety to zamknęła się w walizce i nie wydzie już wiecej do Was. Odpowiedz Link Zgłoś
mujnik To jakaś zakompleksiona okularnica, 31.01.07, 10:04 To jakaś zakompleksiona okularnica,która stuka do szuflady... Pewnie wkurzyła się bo robią tu z niej ludzie wariatkę. Dla mnie te opowiadanie to kompletne dno.Zabierzcie jej kompa i modem. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles ??????????????????????????? 31.01.07, 15:21 Czy każda okularnica jest zakompleksiona? a te, które noszą soczewki - też ? Czy okulary słoneczne też się liczą? a narciarskie gogle? albo pływackie ? A takie okularki do oglądania trójwymiarowych filmów ? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: ??????????????????????????? 31.01.07, 15:28 A te takie specjalne do naświetlań soluxem? Takie czarne, co nic przez nie nie widać? Nawet kompleksów? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: ??????????????????????????? 31.01.07, 15:32 A takie specjalne do spawania? Co to taka maska jest i tylko dwie ciemne szparki na oczy ? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: ??????????????????????????? 31.01.07, 15:43 I takie samoróbki do oprysków, produkowane z butelek po 5litrowej mineralnej? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Saliandra 31.01.07, 14:09 Ty ją znasz? To może napisz, czy ona dalej tam siedzi, czy z tych kamieni coś wylazło i ją zadusiło, że nie pisze... Odpowiedz Link Zgłoś
lollypop Uuuuuhahahaha! 02.02.07, 13:25 Dawno sie tak nie usmialam a na forum tochyba nigdy wczesniej, jakbyscie w kolektywie pisaly komedie-kryminal to nie tylko by wydali a jeszcze oprawa filmowe by sie dobijali... Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: Uuuuuhahahaha! 02.02.07, 19:21 lollypop napisała: > Dawno sie tak nie usmialam a na forum tochyba nigdy wczesniej, jakbyscie w > kolektywie pisaly komedie-kryminal to nie tylko by wydali a jeszcze oprawa > filmowe by sie dobijali... ee no cos ty,, było wczesniej kilka kwiatków, chociażby wspomniana wczesniej Klara. niestety wątki zostały ku naszej rozpaczy wywalonbe z tego forum Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Spakowana torba.Pomóżcie! 31.01.07, 11:10 samotna lza jest pretensjonalna ale tekst jest nawet niezly prawie jak shorty publikowane w Nowej Fantastyce. No i ta zagadka na zakonczenie... PS: Moze warto pomyslec o napisaniu powiesci? Ale raczej unikaj pretensjonalnych zwrotow frazeologicznych bo rażą i niepotrzenie zanizaja wartosc tekstu Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Spakowana torba.Pomóżcie! 31.01.07, 11:14 nie doczytalam do konca, a tu prosze - wykluwa sie z shorta opowiadanie Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Ale Wy jesteście !!!! 31.01.07, 15:50 Żadna nie wpadła na to, że ewelinkazkat jest pra- pra- pra- pra- pra- pra- prawnuczką Heleny Mniszkówny ????? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Ale Wy jesteście !!!! 31.01.07, 16:11 A te kamienie to pamiątka po przodku? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Ale Wy jesteście !!!! 31.01.07, 17:35 A to za czasów Heleny M. produkowali żółte kamienie w fabrykach... A ten przepis na placki też z wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Ale Wy jesteście !!!! 31.01.07, 17:45 aaaa tego to ja nie wiem. musze poczytac o historii pieczarki. Bo cebula to już wtedy chyba była ? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Ale Wy jesteście !!!! 31.01.07, 17:50 Cebula była. Wyluzowane kurczaki też. I trunki znakomite. A nie było za to mężów-kosmitów, co sami torbę pakują, a potem na żony zwalają Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: Ale Wy jesteście !!!! 31.01.07, 17:52 "Położyłam talerz męża " talerze ma podpisane? maz, ja i syn????? szkoda,ze dalszego ciagu nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
dorotus76 Pierwszy kawałek jeszcze przełknełam... 31.01.07, 20:28 ...ale ten drugi rozłożył mnie na łopatki, he he Czy forum to miejsce na nowele? Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinazkat Mój telefon do męża 31.01.07, 23:22 Wykręciłam numer do firmy , w której mąż pracował.Po kilku sygnałach w słuchawcę usłyszałam głos recepcjonistki. --Biuro obsługi klientów,słucham --Dzień dobry ,proszę wewnętrzny 2654-poprosiłam i już za chwile miałam przekierowanie do męża --Tak,słucham?-spytał mój mąż -Kochanie co się dzieje ?Dlaczego nie wracasz?Możesz mi wyjaśnić co się dzieje? zaatakowałam go pytaniami --Moja droga wiesz ,że nie można tu dzwonić.Rozmowy się nagrywają.Opowiem ci o wszystkim w domu.Niedługo będę.-odparł spokojnie mąż -Ja tego nie wytrzymam! -krzyknęłam do słuchawki -O której godzinie będziesz w domu?spytałam --Nie wiem dlaczego po mnie krzyczysz.Będę jak skończę pisać sprawozdanie dla góry.Jeszcze trochę czasu mi z tym zejdzie...-spokojnie powiedział mąż po czym rozłączył się.Tego było już za wiele.Gdybym tylko wiedziała jak dojechać do firmy męża i gdzie ona dokładnie się mieści.Od razu ,bym tam pojechała.Postanowiłam,że przeszukam szafę męża.Może trafie na jakiś trop...Mój pomysł nie był ani dobry ani uczciwy w stosunku co do męża. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Mój telefon do męża 31.01.07, 23:33 > pojechała.Postanowiłam,że przeszukam szafę męża.Może trafie na jakiś trop...Mój > pomysł nie był ani dobry ani uczciwy w stosunku co do męża. No pewnie, że nie był dobry. Mąż, jak można był przypuszczać, miał swego trupa w szafie, a ciekawość to pierwszy stopień wiadomo dokąd... Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Mój telefon do męża 01.02.07, 00:01 w szafie na pewno będzie stos fabrycznie nowych żółtych kamieni nie krzyczeć na męża!!!! on pracuje, pieniądze zarabia !!!!! a czy oni tam w tej firmie wybierania tonowego nie mają? podaj mi telefon, to do niego zadzwonię i wszystkiego się dowiem, bo ty jakaś słaba negocjatorka jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
mamulinka2 dlaczego ona nie wie gdzie jest firma męża? 01.02.07, 08:37 co on jakiś bond jest czy co?? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Spakowana torba.Pomóżcie! 01.02.07, 00:01 Dlaczego niedobry i nieuczciwy? Już fakt, że mąż posiada osobną szafę jest dla mnie dziwny... Jako pretekst proponuję rozpakowanie torby. W szafie pewnie będą następne żółte kamienie... A placki zeschną na wiór i mąż ich nie zechce. Dobrze, że przynajmniej syn się najadł... Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Spakowana torba.Pomóżcie! 01.02.07, 00:06 a te placki to tak od wczoraj? bleeee Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Spakowana torba.Pomóżcie! 01.02.07, 00:09 I mąż jak długo w pracy... I papierosów ile można wypalić... A miało być pół godziny Odpowiedz Link Zgłoś
siula5 No mi się podoba ta kryminalna historia 01.02.07, 10:13 nie mogę doczekać się końca. Odpowiedz Link Zgłoś
kajap1 Re: No mi się podoba ta kryminalna historia 01.02.07, 10:17 Ale się uśmiałam proponuję to opublikować, czy autorka ma już menadżera? Odpowiedz Link Zgłoś
mamooschka Rozumiem że torba nadal stoi spakowana? 01.02.07, 10:18 To może należałoby sprawdzić co tak naprawdę w niej jest? Bo w szafie tego na pewno nie będzie, jak spakował - znaczy nie chciał ppokazać. Mówię ci, sprawdż torbę. I szybciej, co dalej??? Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Rozumiem że torba nadal stoi spakowana? 01.02.07, 10:21 Cholera, znowu nic się nie wyjaśniło i teraz ze dwa dni poczekamy aż on z tej pracy wróci Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Rozumiem że torba nadal stoi spakowana? 01.02.07, 10:52 On spakował, ale twierdzi, że to nie on tylko ona. To nie o ukrycie czegokolwiek w torbie chodzi. Ukrył to jakieś w bagażniku. To, co leżało koło samochodu, albo pod samochodem. Przez okno widziałyśmy przecież. I też mówię: rozpakować torbę to się czepiał nie będzie, że w szafie grzebała. Ale jak on tyle godzin w pracy siedzi, to może cyborg? A te kamienie to baterie, tylko taki na wpół rozładowany to pogubił... Odpowiedz Link Zgłoś
mamooschka A wogóle co to za żona 01.02.07, 11:54 która nie wie gdzie pracuje jej mąż? No, rozumiałabym, gdyby pracował miesiąc, ale chyba było coś o roku, czy miałam zwidy? Albo to ściśle tajne. Przez te cyborgi Odpowiedz Link Zgłoś
aluc taki film był... 01.02.07, 11:58 ...z Arnim i Jamie Lee Curtis, co on przed nią ukrywał, że jest agentem wywiadowczym bardzo, tylko o ile pamiętam, to nie znosił do domu fabrycznie nowych żółtych kamieni Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_azj Re: taki film był... 01.02.07, 13:13 Tylko niech do piwnicy nie zagląda, bo tam na pewno zwłoki jego poprzednich żon leżą. Brodę ma ??? Siną znaczy się ??? Może to Sinobrody ??? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: taki film był... 01.02.07, 17:43 Kurde, ile on już czasu w tej pracy? Mogłaby sie trochę ta akcja zagęścić, bo mi umysł lenistwo ogarnia. Tajemniczy ten facet: żona nie wie, gdzie on pracuje; kamienie dziwne wszędzie rozsiewa; co znajdzie na ziemi to w bagażniku chowa; szafę posiada osobistą; a sklerozę ma taką, że zapomina, czy spakował torbę. Też bym z takim zgłupiała. Brodę to będzie miał siną, jak się małżonka wnerwi o krętactwa i mu w zęby przyłoży. Martwe byłe raczej w tej *swojej* szafie trzyma, bo do piwnicy nie zabraniał jej schodzić, a do szafy zaglądać nie wolno... Odpowiedz Link Zgłoś
lucy.sol Reklama powiesci 01.02.07, 19:42 dziewczyna powiesc pisze i sprawdza na nas czy sie sprzeda...... Odpowiedz Link Zgłoś
mamooschka Re: Reklama powiesci 01.02.07, 20:35 Mówisz...? To ja i tak nie kupię. Za długo musiałabym czekać do następnego rozdziału Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Szybciej!!! 01.02.07, 22:16 Bo ja muszę wszystko od początku czytać, żeby sobie przypomnieć, co było i w jakiej kolejności. Fajna ta historia, ale tempo niemrawe. Nie zdążę przeczytać przed śmiercią, a zaledwie kilkadziesiąt lat mi zostało Odpowiedz Link Zgłoś
krzychu-r SERIA DRUGA!!! 02.02.07, 00:45 Jestem pierwszy raz na tym forum. Widzę, że sobie tu pomagacie... Nie wiem co o tym myśleć. Pomóżcie. Wczoraj moja żona zachowywała się bardzo dziwnie... Ale może od początku. Wieczorem poczułem się bardzo zmęczony i poszedłem spać wcześniej niż zwykle. Spałem gdy nagle do pokoju wbiegła krzycząca żona. -Okradają nam samochód!!! - krzyczała. Wstałem energicznie i nie zastanawiając się włożyłem buty, kurtkę i wybiegłem na dwór. Gdy byłem już przy samochodzie okazało się, że nikogo tam nie ma. Rozejrzałem się dookoła - nic się nie działo. Podszedłem do samochodu, zajrzałem do środka. Wszystko w porządku - pomyślałem... Postanowiłem wrócić do domu. Przed drzmiami na wycieraczce zobaczyłem spakowaną torbę, w której jak się okazało spakowane były moje rzeczy: aparat, swetry, spodnie, bielizna i skarpety. Po moim policzku spłynęła samotna łza... Energicznie wszedłem do mieszkania. Na korytarzu stała żona - rzuciła mi się na szyję, usłyszałem tylko - myślałam, że odszedłeś. Byłem przerażony, ale nie chciałem już rozpoczynać rozmowy... może bałem się. Połozyliśmy się do łóżka, ale nie mogłem długo zasnąć. Myślałem co się z nią stało, o co chodzi? Obudziliśmy się w dobrych humorach, wypiliśmy kawę. - Co się wydarzyło wczorajszego wieczoru? - spytałem - Myślałam, że odszedłeś ode mnie. spakowałeś się i tak szybko wybiegłeś? - Przecież tak nie było! - zdenerwowałem się. - Idź kochanie do pracy bo się spóźnisz - powiedziała miłym ciepłym głosem. - Potem porozmawiamy... Gdy doszedłem do samochodu i chciałem go otworzyć okazało się, że nie mam kluczyków w kieszeni, tylko średniej wielkości czerwony kamień i listę zakupów do zrobienia. Nie wiedziałem co o tym myśleć.Za chwilę juz nie musiałem o tym myśleć gdyż dotarłem do sklepu (okazało się, że jednak wyszedłem za wcześnie i zdążę zrobić zakupy) i musiałem zwrócić uwagę na kartkę, żeby wszystko kupić... Odpowiedz Link Zgłoś
pyzka34 Re: SERIA DRUGA!!! 02.02.07, 07:46 Seria pierwsza byla o niebo lepsza. Lepiej sie czytalo, to jest do kitu... Odpowiedz Link Zgłoś
mujnik Co to ma być? 02.02.07, 11:33 ???? "Byłem przerażony, ale nie chciałem już rozpoczynać rozmowy... może bałem się." Chłopie chyba mścisz się na pani od polskiego. cienka podróba oj cienka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamooschka Re: SERIA DRUGA!!! 02.02.07, 11:50 krzychu-r napisał: > Nie wiedziałem co o tym myśleć. O Boże, ja też nie wiem co o tym myśleć... Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinazkat Mąż wrócił! 02.02.07, 12:46 Otwarłam szafę i uklękłam przy niej.Może mi odbiło ale chciałam dokładnie ją przeszukać.Na spodzie trzydrzwiowej szafy były szuflady z bielizną i skarpetami.Poza właściwą zawartością nic innego tam nie znalazłam.Wyżej na półkach ze swetrami też nic.Wzięłam się za sprawdzanie spodni i koszul.Szło mi to opornie.Właściwie brzydziłam się tego co robiłam.Czułam się jak jakaś śledcza albo nie wiem kto.W jednych spodniach znalazłam wreszcie coś ciekawego.Wyciągnęłam z kieszonki na prezerwatywy malutki płócienny worek .W worku tym były dwa haczyki na ryby, trochę zwiniętej żyłki i malutki spławik.Byłam bardzo zdziwiona.Mój mąż nie chodził na ryby a ponadto nie lubił ryb.Odłożyłam worek na bok i szukałam dalej.Mimo wielkim staraniom nie znalazłam więcej niczego podejrzanego .Odetchnęłam z ulgą.Czyli nie jest ,aż tak źle.Mogłam przecież znaleźć jakiś pistolet czy inną broń lub zdjęcia innej kobiety.Skąd te przybory wędkarskie znalazły sie u mojego męża w spodniach? Usłyszałam nagle trzask otwieranego zamka w drzwiach.To wracał mój mąż.Boże mój!Dobrze ,że nie wrócił wcześniej i nie przyłapał mnie na przeszukiwaniu szafy...Poszłam do przedpokoju przywitać się z nim.Po drodze zerknęłam do pokoju syna.Wszystko w porządku.Bawił się autkami.Zastanowiło mnie ,że mąż już od drzwi nie wita się ze mną jak zwykł to robić.Zbliżając się do drzwi usłyszałam odgłos spadających na podłogę kluczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamulinka2 "Bożesz ty mój!!!" 02.02.07, 12:56 i znowu czekamy dziewczyny.......... skąd jej się biorą wstawki w stylu "samotna łza", "Boże mój" i innne takie..... jeśli to wprawka do jakiejs powieści to mimo tego napięcia - marniutko jak dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: "Bożesz ty mój!!!" 02.02.07, 13:30 Czy jak sie przez weekend pojawi nowy odcinek może mi ktoś smsem wysłać?? )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamani1 Re: "Bożesz ty mój!!!" 02.02.07, 14:32 marniutko czy nie marniutko, ale CO DALEJ???? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Łeee... 02.02.07, 14:34 Jakość spada. I co to za pomysły, żeby bać się zajrzeć do szafy męża? Jak dziecko już samo je placki z pieczarkami to pewnie ma więcej niż rok, czyli państwo są co najmniej ze 2 lata razem. Głupota jakaś z tą szafą. A jak mąż nie wędkuje, to skąd wiadomo, że to spławik? No i kieszonka na prezerwatywy mnie zabiła... Są specjalne? Kondonierki? I co ciekawego może być w haczykach? Chyba, że się człowiek ukłuje i zaczyna kląć, to może się zrobić ciekawie. Ja poproszę o zwiększenie tępa. Zarówno pisania jak i akcji. Odpowiedz Link Zgłoś
mamulinka2 Zwiększenia tempa!! 02.02.07, 14:37 i błagam, mniej melodramatycznie!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamulinka2 Re: Zwiększenia tempa!! 02.02.07, 14:39 acha, mój mąż wędkuje a mgliście wiem co to spławik..... a i on nie ma własnej szafy..... Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Mąż wrócił! 02.02.07, 14:34 ewelinazkat napisała: > Zbliżając się do drzwi usłyszałam odgłos > spadających na podłogę kluczy. nawaliwszy się znaczy i wszystko mu z rąk leci spoko, nie panikuj, prześpi się i wszystko będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
julia342 Re: Mąż wrócił! 02.02.07, 15:05 Gratuluje i zazdroszcze Ci kochana fantazji!Prosze przyspiesz troche tempo,juz niemoge sie doczekac,czekam juz trzeci dzien. A mam jeszcze pytanie do Ciebie -co zrobil by Tobie Twoj maz gdyby przylapal Cie na grzebaniu w jego szafie trzy drzwiowej? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka-uk Re: Mąż wrócił! 02.02.07, 16:15 nareszcie doszam do konca wszystkich wypowiedzi i nie moge sie doczekac konca histori....ruchy dziewczyno bo mi sie zaraz dziecko obudzi......i koniec siedzenia przy komputerze........ Odpowiedz Link Zgłoś
nataliaostrowska Re: Mąż wrócił! 02.02.07, 16:36 bierze nas na przetrzymanie... moze niektore krytyczne uwagi za bardzo do siebie wziela i teraz juz nie napisze? a my tu zczezniemy z ciekawosci Odpowiedz Link Zgłoś
andziaos Re: Mąż wrócił! 02.02.07, 17:16 chyba jutro do roboty (w domu nie mam sieci) przylecę z ciekawości czy jest nowy odcinek bardziej trzyma w napięciu niż wczorajszy mecz z Danią.... Odpowiedz Link Zgłoś
karynk Re: Mąż wrócił! 02.02.07, 22:02 ewelinazkat napisała: > Otwarłam szafę i uklękłam przy niej. Nie to, że się czepiam, ale powinno być 'otworzyłam' Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Mąż wrócił! 02.02.07, 22:17 No właśnie, styl się cokolwiek psuje a przerwy coraz dłuższe, Droga Autorko... Zgłaszam reklamację ! A ta kieszeń na prezerwatywy ?? Naprawdę jest takie coś ??? Zresztą tak czy owak - CO DALEJ, pytam ??!! Pijany czy jak ? Zobaczył resztki placków tych sławnych co dziecko zjadło i załamał ręce nad jego dietą ?? Dziecka, znaczy ? Odpowiedz Link Zgłoś
mamooschka Kieszeń na prezerwatywy 02.02.07, 22:46 istnieje w większości dżinsów. To to małe coś prawie wewnątrz normalnej kieszeni. Z tym że ja do kondomówki na pewno nie chowałabym nić ostrego Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Kieszeń na prezerwatywy 02.02.07, 22:58 Ło ja głupia, zawsze myślałam że to na jakiś kluczyk czy cuś... Odpowiedz Link Zgłoś
denea Doznałam refleksji... 02.02.07, 23:02 ... przecież dzinsy z tą kieszonką się sprzedaje na każdym bazarze i w każdym sklepie z ciuchami. Mało tego - damskie też mają taką kieszeń. I ojciec Rydzyk na to pozwala ??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamooschka Re: Doznałam refleksji... 02.02.07, 23:13 )) może sam takowe nieświadomy nosi Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Doznałam refleksji... 03.02.07, 02:22 DJ Rydzyk chodzi w czarnej sukni. Wolałabym nie sprawdzać, co ma pod spodem, chociaż dżinsów nie podejrzewam. Za poważna persona. Kieszonka słyszałam, że na zegarek jest, nie wiem czemu. Ale żeby do niej spławik i haczyki wkładać to głupota. Przy wyciąganiu uszkodzić się można boleśnie. A że się akcja powieści smarka niemożliwie, to też fakt(( Odpowiedz Link Zgłoś
drzedav Co to ma być??? 03.02.07, 11:26 To wszystko bez sensu jakieś takie. W/g mnie autorka ma nierówno pod sufitem.Jak wam się chce to czytać? Chyba jej palma odbiła Forum wybrała odpowiednie ,gdzie indziej by nikt tego nie czytał. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_azj Re: Kieszeń na prezerwatywy 03.02.07, 13:19 mamooschka napisała: > istnieje w większości dżinsów. To to małe coś prawie wewnątrz normalnej > kieszeni. Z tym że ja do kondomówki na pewno nie chowałabym nić ostrego I na pewno tam nie wejdzie żaden spławik, nawet najmniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Kieszeń na prezerwatywy 03.02.07, 16:53 Malutki taki to by wszedł. Serio. Wiem, bo wędkuję; aczkolwiek pomysł chowaniajakiegokolwiek spławika w dowolnej kieszeni spodni jest poroniony. Drzedav, szanuję Twoje zdanie, aczkolwiek brak poczucia humoru emanuje z Ciebie straszliwy. Nie chcesz - nie czytaj. Po co ta pogarda? Odpowiedz Link Zgłoś
mbwj88 Re: Kieszeń na prezerwatywy 03.02.07, 21:12 ubawiłam się nieźle zwłaszcza przy komentarzach niestety problemu nie załapałam trudno mi się wczuć w akcję ale to sie juz chyba wyjaśniło moze ktoś wie : mafia, kochanka czy schiza? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Kieszeń na prezerwatywy 03.02.07, 21:22 Ja stawiam na kosmitów. A jeśli chodzi o autorkę to na sadyzm. Jak można nas tak długo trzymać w niepewności oczekujące? Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: Kieszeń na prezerwatywy 03.02.07, 21:49 u niej czas płynie wolniej ewidentnie. musi być z innej galaktyki. Odpowiedz Link Zgłoś
ka-ja I co dalej? 05.02.07, 02:13 Będzie ciąg dalszy?Może autorka uciekła do Anglii? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: I co dalej? 05.02.07, 03:50 Albo do Irlandii. To podobno coraz modniejsze. Na razie czekamy Odpowiedz Link Zgłoś
mamulinka2 Re: I co dalej? 05.02.07, 08:25 może uciekła na inne forum, sprawdza gdzie będzie "poczytniejsza" Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkowamama Re: I co dalej? 06.02.07, 14:45 Świetna nowelka jak narazie. Laska ma wyobraźnię, nie ma co. Czekam z niecierpliwością na c.d. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Widzi mi się, 06.02.07, 15:06 że już nie napisze Może jej Muza zdechła? Albo mąż za grzebanie w szafie po pijaku utłukł. Albo to wcale nie były pieczarki tylko trujące jakieś świństwo i cała rodzina kaput. Eh, szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinazkat Męża tam nie było! 06.02.07, 15:10 Wybiegłam na korytarz.Męża tam nie było!Na podłodze faktycznie leżały jego klucze.Podniosłam z podłogi klucze i wróciłam do syna.Zadzwoniłam do męża na komórkę. --Dzień dobry niestety nie mogę teraz odebrać... Usłyszałam w słuchawce nagrany głos męża.Z nerwów wybiegłam do kuchni zapalić.Co się do cholery dzieje?Czy ja śnię?Jego nie ma, klucze na pod drzwiami...Pomyślałam ,że zadzwonię do siostry ,by przypilnowała syna a sama zajmę się poszukiwaniami mojego męża.Wypaliłam i pobiegłam do telefonu.Długo z siostrą już nie rozmawiałam ale ku mojemu zdziwieniu zgodziła się bez chwili wahania.Przygotowałam dla naszego misia ubranka, pieluchy i zabawki i bawiąc się z synem kolejką czekałam na siostrę.Po godzinie usłyszałam dzwonek do drzwi.To była siostra. --Witaj moja droga.Opowiadaj co się stało.- Siostra powiedziała już w drzwiach Szybko zdałam jej relację z obecnej sytuacji.Siostra od razu przytaknęła mi ,że z moją drugą połową jest coś nie tak.Zrobiłam kawy.Powspominałyśmy wspólne wyjazdy w góry jeszczejak byłam panną.Prawie sie popłakałam.Chwilę posiedziałyśmy po czym odprowadziłam siostrę z moim synem do samochodu.Syn nie chciał z nią jechać dopóki nie zniosłam do auta całego pudła z zabawkami.Po kilku minutach zostałam w domu sama jak palec.Sama z moimi problemami a raczej z czarnymi myślami na temat tego co się dzieje z moim ukochanym... Odpowiedz Link Zgłoś
krzychu-r Re: Męża tam nie było! 06.02.07, 15:24 Oj...coraz gorzej Ci idzie. Ten ostatni fragment jest żenujący... Pijesz sobie z siostrą kawkę i gadasz o pierdach, jak tutaj takie dziwne rzeczy się dzieją?? Czy to ksiązka o papierosach - bo odgrywają dość znaczną rolę Pozdrawiam i powrotu weny życzę... Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkowamama Re: Męża tam nie było! 06.02.07, 15:25 Nie podoba mi się ten fragment. Taki.... bezpłciowy. Powinnaś w nim coś zmienić, więcej pikanterii, moze coś o tych kamieniach..... Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Męża tam nie było! 06.02.07, 16:31 mieszkowamama napisała: > Nie podoba mi się ten fragment. Taki.... bezpłciowy. Powinnaś w nim coś > zmienić, więcej pikanterii, moze coś o tych kamieniach..... > Kamienie wg mnie powinny zmieniac miejsce pobytu. Włozyłaś do szuflady, znajdujesz na półce w łazience itd. Kolor tez mogłby zmieniać, ale to juz w następnych odcinkach. A klucze do domu niech nie pasują do waszych drzwi, tylko willi stojącej po sąsiedzku. Za swoje porady biore 5% od tantiem P Odpowiedz Link Zgłoś
mamulinka2 Zdecydowany spadek formy!!! 07.02.07, 11:42 Chyba nam sie grafomania tu wkrada......kto się wita z siostrą "Witaj moja droga (Esmeraldo chyba?)" - nawet po długim "niewidzeniu" Odpowiedz Link Zgłoś
w_ania Re: Męża tam nie było! 13.02.07, 14:07 I obudziam się zlana zimnym potem.Rozejżałam sie po pokoju i byłam we własnym łózku w mojej sypialni, maż spał spokojnie obok. Obiecałam sobie że więcej na żadnej imprezie tak nie zabaluję. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: A to zazwyczaj 06.02.07, 15:36 siostra nie zgadza się pomóc? Jak ma wziąć syna to się nogami o futrynę zapiera, żeby tylko po niego z domu nie wychodzić? A teraz nagle taka chętna? Eeee, może ona z tym mężem coś kręci? Zabiorą dzieciaka z zwieją do Kanady, żeby z nałogową palczką nie mieszkać. A może bohaterka w tych górach na łeb upadła i teraz leży w rozpadlinie i majaki ma o przyszłości przedziwnej? Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkowamama Re: A to zazwyczaj 06.02.07, 19:53 Qrna, razem byśmy zajebistą książkę wydały. Może czas o tym pomyśleć Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: A to zazwyczaj 06.02.07, 21:58 Dobra, która zaczyna? Czy będziemy kontynuować twórczość Ewelinki? A może taki ogólny thrillero-horror sf z domieszką romansu, sensacji i czego tam jeszcze, a jako autora wpiszemy: eMamy z emamy? Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczygosc NIe bądź głupia i... 06.02.07, 22:08 nie pisz nic dalej.Czytałaś regulamin?Wydrukują to w wyborczej za twoją zgodą(regulamin!) ale ty nic nie dostaniesz. A tu się tylko z ciebie nabijają. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: NIe bądź głupia i... 06.02.07, 22:13 Ja poproszę o precyzję: zważywszy na ilość wpisanych tu niewiast, to która "nie bądź głupia"? Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczygosc Re: NIe bądź głupia i... 06.02.07, 22:32 Chodzi mi o autorkę wątku czy tekstu... Odpowiedz Link Zgłoś
siula5 ale i tak będę czekać na cd. 07.02.07, 13:51 Trochę skwasiłaś tą ostatnią opowieść, no ale zobaczymy co dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkowamama Re: A to zazwyczaj 07.02.07, 13:52 bj32 napisała: > Dobra, która zaczyna? Czy będziemy kontynuować twórczość Ewelinki? A może taki > ogólny thrillero-horror sf z domieszką romansu, sensacji i czego tam jeszcze, a > > jako autora wpiszemy: eMamy z emamy? Trzeba cos nowego, swojego, bo laska sie już gubi, straciła wenę. Najgorzej zacząć, potem już z górki Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: To co z nową? 08.02.07, 13:32 Mieszkowa, zaczniesz? Bo ja do początków umysłowo oporna jestem, ale kontynuować mogę. Może forum specjalne założyć trzeba, żeby nikt nie krytykował, autorki same wpuszczać będziemy? Czy jakoś? No i gatunek określić, czy wszystkie na raz? Jak dla mnie na żywioł iść najlepiej, byle jedna drugiej nie poprawiała)) Odpowiedz Link Zgłoś
endzi11 Re: Spakowana torba.Pomóżcie! 08.02.07, 12:16 Wciągneła mnie ta opowieść ,czy bedzie ciąg dalszy???? Ewelina czekamy Odpowiedz Link Zgłoś
ewa2233 :) 08.02.07, 13:31 Tylko proszę! Nie wplącz w to kosmitów! Gdybyś zwiększyła tempo, byłaby ciekawa powieść w odcinkach! ---------------------------------------------------- çççççççççççççççççççççĂççĂç Podoba mi się, bo jest ładne! Odpowiedz Link Zgłoś
mamooschka Boszszsz... 08.02.07, 22:58 jaka nuuuuda... "Moda na sukces" ma szybsze tempo... Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Mamooschka 09.02.07, 00:05 Może Ty? Bo Mieszkowa proponuje, żebyśmy wspólną powieść jakąś spłodziły, tylko nie ma chętnych do rozpoczęcia. A zanim Ewelinka się znowu rozbuja, to ja zapomnę, co było na początku i będę musiała od nowa czytać Hm? Co Ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
mbwj88 Re: Mamooschka 10.02.07, 12:16 czyżby mi coś umknęło i zagadka się rozwiązała? nie mam czasu czytać Odpowiedz Link Zgłoś
krzychu-r Re: Spakowana torba.Pomóżcie! 12.02.07, 15:03 oj...Ewelinka chyba się nam wyekspoatowała. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinazkat Poszukiwania 12.02.07, 22:26 Ubrałam się szybko w sztruksy i lużną bluzę.Wrzuciłam na siebie kurtkę i zamówiłam taksówkę.Taksówka o dziwo podjechała już po pięciu minutach. --Proszę na najbliższy posterunek policji-Powiedziałam gdy wsiadłam do środka. -Coś się stało?-spytał taksówkarz --Nie pana sprawa.Niech pan patrzy jak jedzie bo spowoduje pan jeszcze wypadek!-odburknęłam.Nie lubię gdy obcy wtrącają się w moje życie. -Przepraszam,że przeszkadzam w podróży.Ironicznie odpowiedział na mój dąs kierowca i do końca jazdy milczał jak grób. Wysiadłam przed komisariatem i zapaliłam.Nie wiedziałam jak się spytać o pomoc.Czy prosić czy też może kazać im szukać męża.Wszystko było dla mnie takie trudne.Moja komórka jakoś nie chciała zadzwonić.Mąż sie nie dalej nie odzywał.Wreszcie przełamałam się i weszłam do komisariatu. Musiałam prawie skoczyć na prawą stronę,ponieważ właśnie wyprowadzali jakiegoś skazańca.Nieźle musiał dać im popalić,miał łańcuchem spięte ręce i nogi.Spytałam o pomoc policjantki za pierwszym biurkiem.Dowiedziałam się tylko tyle,że mam czekać w kolejce na korytarzu.Faktycznie jakoś dziwnie się złożyło ,że nie zauważyłam kolejki na korytarzu obok.Gorzej niż w przychodni.W ogonku naliczyłam jakieś \czterdzieści osób a ja stałam na samym końcu...Poczułam ulge gdy zauważyłam,ze nawet dosyć szybko ludzie posuwają się do przodu.Po dobrej godzinie usiadłam wreszcie przed starszym policjantem siedzącym za biurkiem. -O co chodzi? -spytał oschle policjant -Nie wiem co sie dzieje z moim mężem-zaczęłam swoją historię -A kto ma wiedzieć?Policja?-prawie krzyknął policjant-Niech pani mówi o co dokładnie chodzi ,mamy dużo ważniejszych spraw ,niż szukanie mężów czy żon... Może mi pan nie przerywać?-Spytałam retorycznie.-Boję się o niego.Nie wrócił normalnie z pracy.Nie odbiera telefonu.Mam jego klucze. -Dobra, niech się pani uspokoi.-rzekła policjant i wyciągnął z biurka jakiś formularz. --Proszę tu wypisać wszystkie rubryki,które zaznaczyłem czerwonym długopisem.Potem jeszcze raz porozmawiamy.-powiedział gliniarz i zawołał kolejną osobę. --Nie odejdę dopóki mi tu ktoś nie pomoże!-krzyknęłam --Proszę pani.Jak się pani natychmiast nie uspokoi...zaczął do mnie Policjant mówić tonem jak do wariatki skaczącej z mostu. -To co>Zakuje mnie pan w kajdanki?Proszę niech mnie pan wysłucha.To nie jest normalne zaginięcie.Jemu się chyba stało coś złego... - Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Poszukiwania 13.02.07, 00:38 Ja mam propozycję... Zanim przejdziesz do następnego rozdziału - zmodyfikuj ten. Najpierw przejdź się na komendę. Tam się nie da wejść tak po prostu do pokoju z biurkiem. I raczej nie uświadczysz 40osobowego ogonka. Chyba, że to była piekarnia... Zakładając jednak, że faktycznie byłoby tam przeludnienie, to to musiałby być wieeeelki komisariat. Conajmniej Komenda Wojewódzka. Nigdzie nie pracuje tylu funkcjonariuszy naraz, żeby w ciągu godziny obsłużyć 40 osób Te zaznaczone czerwonym rubryki zazwyczaj pan śledczy wypełnia sam. Zwolnij z tym paleniem, bo zaczyna być nudne. No i dialogi jakieś nie tego(( A ciekawi mnie to: To nie jes > t > normalne zaginięcie.Jemu się chyba stało coś złego... Znaczy, gdyby normalne zaginięcie było, to jemu by się coś dobrego stało? To jakieś takie logiczne, jak zakaźne złamanie nogi. Ogólnie się zepsułaś... Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
denea Łeeeeeee 13.02.07, 08:25 Autorka zdecydowanie przecenia naszą cierpliwość. Widzę że nie tylko moje zainteresowanie spada, już nie bardzo pamiętam wszystkich szczegółów a szukać ich nie będę bo mi szkoda czasu. Aż takie perły to to nie są... Natomiast gdyby ktoś zrobił początek powieści emam to ja się chętnie przyłączę ! Odpowiedz Link Zgłoś
mamooschka Bj32 13.02.07, 10:38 Jak powyżej zauważono, znudzona tematem dopiero dziś doczytałam Powieść emam? Dobry plan, jak masz pomysł to dawaj Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkowamama Re: Bj32 13.02.07, 11:41 Nuuuuudaaaaa. Koleżanka się chyba "Lostów" naoglądała. Bj32 najbardziej jest napalona na knigę. Mi brak pomysłów, poza tym boję się słów krytyki Odpowiedz Link Zgłoś
siula5 Poszukiwania 13.02.07, 13:49 Teraz to przegięcie, to jest po prostu nierealne. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Kobitki drogie 13.02.07, 14:10 Ja mogę kontynuować. Wstępy oraz początki u mnie kulawe jak Quasimodo. Słów krytyki nie ma się co obawiać. Twórczość zbiorowa będzie. Moderatorkę się poprosi pięknie, żeby krytyczne posty usuwała zanim się jeszcze pokażą i cześć. To jak?)) Odpowiedz Link Zgłoś
endzi11 Re: Kobitki drogie 13.02.07, 14:17 Próbujemy może ja też sie dorzuce z jakimś pomysłem,jesli bedziecie chciały Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Kobitki drogie 13.02.07, 14:40 Tylko ktoś zacząć musi. I niech się od razu przyzna, że to TO dzieło. Żebym przez pomyłkę nie wzięła wątku o wągrach za nasz wspólny poradnik kosmetyczny Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkowamama Re: Kobitki drogie 27.02.07, 15:26 Ewelina, wyczerpałaś się twórczo czy kosmici Cię porwali? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Kobitki drogie 27.02.07, 15:33 Diabli ją wzięli... A Ty mi nadziei narobiłaś Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkowamama Re: Kobitki drogie 28.02.07, 22:07 Ja wiedziałam, że od razu się podjaracie jak wątek na górze wyląduje Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Kobitki drogie 28.02.07, 22:14 no własnie się podjarałam oj nie dobre Wy kobitki Odpowiedz Link Zgłoś