Dodaj do ulubionych

Czy ktos zna bunny.tsukino???

30.01.07, 15:23
I ma do niej inne namiary niż mailowe??
Bardzo prosze o kontakt.
Obserwuj wątek
    • demarta Re: Czy ktos zna bunny.tsukino??? 30.01.07, 15:29
      też się o nią martwię i niestety nie mam namiarów. gdyby się coś wykluło i
      trzeby było pomóc, to daj znać chloe.
      • chloe30 Re: Czy ktos zna bunny.tsukino??? 30.01.07, 15:31
        Dzięki Demarta smile
        Dam znać na pewno.
    • chloe30 Demarta 30.01.07, 16:20
      Masz maila.
      • demarta Re: Demarta 30.01.07, 17:40
        gazetowy: demarta@gazeta.pl
    • marta76 Re: Czy ktos zna bunny.tsukino??? 30.01.07, 16:53
      nic chyba nie pisała po tej ostatniej akcji...mam nadzieje,że wszystko w
      porządku i może uciekła do mamy a tam może nie ma neta...
      • demarta Re: Czy ktos zna bunny.tsukino??? 30.01.07, 17:41
        kurcze, a może by tak na policję zgłosić.... po IP jakoś by ją może
        namierzyli... no nigdy nic nie wiadomo, cholera.....
    • karin.dsi też się martwię 30.01.07, 17:42
      ale myślę, ze może uciekła z domu i nie ma neta....
      • demarta Re: też się martwię 30.01.07, 17:49
        jeśli jest w kraku, to z dojściem do netu nie powinna mieć problemu.
    • marta76 Re: Czy ktos zna bunny.tsukino??? 30.01.07, 17:50
      wiesz może nie myślec,że sa tutaj osoby,które jednak bardzo poruszyła ta
      sytuacja.Ja chyba w takiej chwili bym o tym nie myślała.
    • demarta ale z drugiej strony... 30.01.07, 18:32
      miała dlugą przerwę w forumowaniu. była 2 stycznia, a później pojawiła się
      dopiero 19, 23 i 25. może ma ograniczany dostęp do neta....?
      • elza78 Re: ale z drugiej strony... 30.01.07, 18:38
        demarta ona w tym watku z uciekaniem pisala ze siedzi teraz przez godzine bo
        maz poszedl do lekarza...
        wiec chyba jak on jest to tez do sieci dostepu nie ma...
        • madziaaaa Re: ale z drugiej strony... 30.01.07, 19:01
          ale napisała przecież, ze zamierza do rodziców uciec, a tam na pewno nie ma kompa.
          • czarna_maruda Re: ale z drugiej strony... 30.01.07, 19:14
            Też zaglądam tu z nadzieją, że może się odezwała
            Poruszył mnie jej wątek sad
            Wydaje mi się, że nie może korzystać z netu jak mąż jest w domu
            • mamaivcia Re: ale z drugiej strony... 30.01.07, 19:20
              wiecie co, ja to miałam cały czas taką głupią nadzieję, że cała ta sprawa okaże
              się kretyńskim kawałem jej męża, że Ona zdaje dzielnie egzaminy i nie zagląda
              na forum ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka