Dodaj do ulubionych

BUuuu az sie ryczec chce

10.02.07, 22:49
normalnie usiasc i plakac.co za dzien,samotnosc ze smutkiem sie przeplata.maz
za granica,dziecko po calym dniu dawania w kosc wreszcie zasnelo,pogadalo by
sie z kims,ale nawet nie ma do kogo geby otworzyc,nie ma komu sie wyzalic,z
kim sie posmiac,szara rzeczywistosc,jest mi zle
Obserwuj wątek
    • fergie1975 Re: BUuuu az sie ryczec chce 10.02.07, 22:57
      może własnie sie wyplacz czasem to pomaga smile
      a potem glowa do gory !
      dziecko zdrowe, mąż pewnie kasę zarabia za ta granicą smile, a Ty sobie herbatke z
      cytynka rob, zjedz jakies ciacho i poogladaj jakies filmy, w koncu sobota
      dzisiaj to chyba cos jest?
      • lotos2004 Re: BUuuu az sie ryczec chce 10.02.07, 23:20
        Tez tak mialam jak maz byl za granica.Z frustracji wyjechalam za nim,ale juz nie
        wiem czy to bylo dobre rozwiazanie,bo teraz tesknie za rodzina.A moze
        zdecydowalabys sie wyjechac do niego chociaz na tydzien,przy okazji zmienilabys
        klimat,zaspokoila tesknote i odpoczela od calej sytuacji.Pozniej byloby latwiej
        czekac nastepne miesiace.Powodzenia i glowa do gorysmile))))
    • ankab29 Re: BUuuu az sie ryczec chce 10.02.07, 23:20
      Z tą ciepłą herbatą to dobry pomysł...Ja też tak robię + www.maxior.pl i humor
      się poprawia. Mój mąż też za granicą i bobas coraz cięższy i ruchliwszysmile
      Rozumiem Cię doskonale. Niby są koleżanki, rodzina...ale samotne wieczory
      dłuuugie. Ale zawsze można pogadać na forumsmile
      • mamiczek0603 Re: BUuuu az sie ryczec chce 10.02.07, 23:55
        czasem obcy wiecej serca i zrozumienia ma niz ktos,kto wydaje sie nam
        "przyjacielem".dzieki za dodanie otuchy i przuwrocenie wiary w ludzi
    • przyszla_mama22 kazdy ma swoje chwiejne dni.... 10.02.07, 23:55
      wierz mialam kiedys to samo...2 lata temu a nawet 3 lata temusama bylam z
      noworodkeim moj maz za granica moja daria skonczyla rok jak nas do irlandii
      sciagna i tez nie bylo tu za wesolo ale jest w miare dobrze po przejsciach a
      bez meza w polsce mialam juz kochana taka depresje ze sama sie dziwilam jak
      moglam do tego dopuscic
      poprostu plakalam dzien w dzien...ze jestem samma ze nie mam przy sobie rodzuny
      (mama zmarla mi 2 miesiace przed porodem)mialalm zal ze mnie opuscila wogole
      bylam zalosna teraz jestem z moim mezem a teskni mi sie do polski chcialabym
      chcia;abym zeby moia mama pbyla przy darii (vhov wiem ze ona jest przy nas)
      czuje to i sni mi sie prawie codziennie i wiem ze ona jest kolomnie nawet teraz
      ale brak mi jej brak brak brak ...................mojej mamusisad(((
      • mamiczek0603 Re: kazdy ma swoje chwiejne dni.... 11.02.07, 00:00
        nie napisze,ze wiem co czujesz,bo nie wiem.jestem w stanie jedynie sobie
        wyobrazic,jak bardzo ci mamy brakuje.ale ona na pewno jest sercem z wami,jest
        waszym aniolem strozem.pozdrawiam
        • ankab29 Re: kazdy ma swoje chwiejne dni.... 11.02.07, 00:26
          hej Mamiczeksmile Ja tam już swoją herbatkę pocieszycielkę wypiłam, a Ty? A od
          kiedy Twój mąz jest za granicą? I ile ma Twój Dzisiuś? Mój od VII.2006 (z
          przerwą na wizytę świąteczną). Czasem to aż mi trudno uwierzyć, że to tak
          długo...Oby się człowiek za bardzo nie przestroił na to "solo"smileNie wiem jak
          Ty, ale mi najbardziej brakuje męża jak widzę na ulicy czy w markecie "komplet"
          rodziców przy wózku z bobasem-ja mój pcham sama...albo jak idę z synkiem do
          lekarza, ciężko też było jak Kubuś leżał w szpitalu, a ja razem z nim na
          podłodze...Ale cóż...oj rozgadałam sięsmile
          • wariette Re: kazdy ma swoje chwiejne dni.... 11.02.07, 01:13
            mi tez często smutno, pocieszam Cie jak mogę.
            będzie lepiej, musi byćsmile
          • mamiczek0603 Re: kazdy ma swoje chwiejne dni.... 11.02.07, 12:34
            dzis juz lepiej.wiesz ankab29,ze mi tak samo jak tobie najbardziej smutno w tych
            samych sytuacjach.my z mezem od 4 lat jestesmy za granica,ale ja wrocilam jak
            zaszlam w ciaze,wiec juz 2 lata tu jestem.dzidzia ma juz prawie rok.moj maz jest
            czesto w domu,ale to i tak malo.a jak jest u ciebie?jak tam twoja dzidzia?
            • haga78 Re: kazdy ma swoje chwiejne dni.... 11.02.07, 12:49
              mamiczku0603

              to przez te pogode, braku slonca i ciepla.
              Ja tez bylam taka zona, co to czekala na meza, bo pracowal zagranica ( teraz
              dolaczylam do niego). I najczesciej dobijala mnie ta sytuacja jesienia i zima.
              Na pocieszenie juz niedlugo wiosna.

              pozdrawiam
            • ankab29 Re: kazdy ma swoje chwiejne dni.... 11.02.07, 13:57
              mąż wyjechal jak Kubus mial niecale 3 mies.a teraz synek skonczyl 9mies.
              Jedziemy z syniem w odwiedziny do taty w kwietniusmilena parę dni ale zawsze cossmile
              Moj maz pracuje w Londynie i mamy plany, ze ok sierpnia dolaczam do niego z
              synkiem. Ale plany to plany, zobaczymy jak Kubus bedzie znosil tamten klimat
              i ...nianię(będę chciała pojsc do pracy, a do zlobków nie mam przekonaniasmile)
              Dziwnie tak życ z mężem na odleglość...sad Nie wiem czy masz tak czasami, ale
              ja się wchilami łapię na tym, że się przyzwyczajam do jego nieobecności!!! Taka
              postawa samotnej mamy się uruchamia...I aż mi glupio sie robi...A nie myślisz o
              powrocie? Skoro Niunia ma już prawie 2 latka, to może warto byloby sie
              przymierzyć...?No chyba, że trzymaja Cię w Polsce jeszcze jakies inne ważne
              sprawy...
              • ankab29 Re: kazdy ma swoje chwiejne dni.... 11.02.07, 14:06
                przepraszam, szybko i z zapalem czytalam i "postarzylam" Twoje Dziecko
                Mamiczka...o caly rok.
                • mamakubusia8 Re: kazdy ma swoje chwiejne dni.... 11.02.07, 15:28
                  jak chcesz pogadac to ja chetnie z toba pogadam to moj numer gg 10285157
                • mamiczek0603 Re: kazdy ma swoje chwiejne dni.... 11.02.07, 20:49
                  wyjezdzac nie chce.mieszkalam ponad 2 lata za granica,i jakos nie ma to jak
                  polska.kupilismy wlasnie mieszkanie,wiec nie ma szans zebym dolaczyla do
                  meza,poza tym nie chce.no i jak tu zyc?no ale mam nadzieje,ze jakos to
                  bedzie.tylko przyjaciol prawdziwych brak
                  • ankab29 Re: Oj nie ma to jak Polska...:) 11.02.07, 21:58
                    Wiem, wiem...Za granicą choćby nawet fajna praca, niezłe pieniądze, znajomi
                    i dobry standart życia to i tak człowiek czuje się jak "przyjezdny" i tyle.
                    Emigracja dla wielu osób jest trudna do wytrzymania. Mi za granicą nawet
                    powietrze inaczej pachnie, no i nie to niebo nad namismile))Nastawiam się na 2
                    lata i come back. Jak sobie człowiek ustali granicę czasową, to lepiej znosi
                    takie wyjazdy.Mąż chce kończyć jednoocześnie studia w Londynie-stąd te plany.
                    Skoro masz ułożone życie w Polsce, to rzeczywiście trudno myśleć o
                    wyjeździe...To jest trochę jak z żonami marynarzysmileTrzeba z codziennością brać
                    się za bary w pojedynkę a świętować we dwoje...
    • agatha_mama Re: BUuuu az sie ryczec chce 11.02.07, 20:54
      U nie to samo, mąż za granicą, kolejny samotny weekend, 3 dzieci i głowa mi
      pęka, do tego mieszkam na wsi, na kompletnym zadupiu ;-((
      • mamiczek0603 Re: BUuuu az sie ryczec chce 11.02.07, 20:58
        to jest nas wiecej niz myslalam.pozdrawiam
        • 2razy_mama Re: BUuuu az sie ryczec chce 11.02.07, 21:18
          A mój mąż w domu i...też mi się czasem ryczeć chce! I też czasem czuję się
          zmęczona i samotna...
          • ciutka Re: BUuuu az sie ryczec chce 11.02.07, 21:28
            Ja tez co jakiś czas doły łapię...Jakby co to chętnie pogadam, mój nr. gg 5184143.
            Mąż jest i pracuje, córeczka zdrowa, ale własnie prawdziwej przyjażni brak..
            Każdy sobie....Pozdrawiam Beata.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka