nasturcjaa
21.02.07, 14:55
Byłam dziś rano z młodszym dzieckiem u lekarza. Strasze (20 miesiecy)
zostawiłam pod opieką męża. Na ok.1,5h. Kiedy wróciłam, dziecko latało po
domu z ostrym długopisem w rączce, miało popisaną główkę i widać nie
szczególnie ktoś się nim zajmował.
Ale nie o to chodzi. Sprawdziłam historię dzisiejszego buszowania po
internecie i ... tam były porno strony. Jestem załamana. Nie, że te ordynarne
foty zrobiły na mnie wrażenie, ale że on oglądał je gdy w domu było dziecko!
Po piekielnej awanturze przyznał się, ale zarzeka się że dziecko tego nie
widziało. Ciekawe co z nim zrobił, zwiazął, przyczepił do kaloryfera w drugim
pokoju?! Sprawdziłam poprzedni tydzień w necie i też TAM wchodził. Kiedy był
z dziećmi! Dziewczyny co robić! Myślę o rozwodzie. To nie jest pierwsze
przegięcie mojego meża, ale to mnie zmiażdżyło.