mężatka ale sama

22.02.07, 12:12
Mam chyba jakiegoś doła. Od wczoraj męczą mnie takie myśli.
Jestem mężatką od paru lat. Mamy dziecko. Mój mąż ciągle pracuje (podejrzewam
że jak większości z was). I tu tkwi problem. Czuje się jakbym nie miała męża.
On pracuje po 12 - 16 godzin, bardzo często też w weekendy, nie pamiętam
kiedy miał urlop. Na spacery wiecznie chodzę sama (nie pamiętam kiedy byliśmy
w trójkę), na zakupy sama (nawet jak mąż jest w domu, zazwyczaj zostaje z
dzieckiem, a ja jadę na zakupy, bo nasze dziecko nie nadaje się do wspólnego
chodzenia po sklepach). Najgorsze jest to, że również nigdzie razem nie
wychodzimy. Do pubu nie - bo mąż nie lubi, do dyskoteki nie - bo nie lubi,
rozrywki typu np. basen nie - bo on nie lubi. Jedyną rozrwyką w naszym życiu
jest kino (raz na pół roku może). Pod koniec lutego wyjeżdzam z dzieckiem w
góry (800 km). Oczywiście sama, bo mąż nie dostanie urlopu. Oczywiście od
razu tak założył, nawet nie poszedł do szefa się spytać, bo i tak wie, że
nikt mu urlopu nie da, bo jest dużo roboty. Źle mi z tym bardzo. Kocham męża
ponad życie, Nie wyobrażam sobie życia bez niego, ale ja tez czasem
potrzebuję wsparcia z jego strony, żeby z nami gdzieś pojechał, pomógł mi.
Jest mi tak smutno, że nawet się z tego wyjazdu nie cieszę.
    • syriana Re: mężatka ale sama 22.02.07, 12:37
      jest pracoholikiem, a to można leczyć
    • vion Re: mężatka ale sama 22.02.07, 14:14
      twoj list jest tez o mniesadtez jestem mezatka,jedno dziecko i ...sama.maz od
      roku pracuje po 12 godz na dobe w weekendy oczywiscie tez.pol roku temu
      przeprowadzilismy sie do innego miasta(za praca meza),wiec do tego doszla
      komletna samotnosc i nieznajomosc nikogo .nie mamy tu rodziny,znajomych
      .nikogo.wiec nawet nie ma mowy o wychodzeniu gdziekolweik bo nie ma z kim
      zostawic synka.czasami(raz na miesiac)moja mama przyjezdza na weekend(teskni za
      wnukiem)i wtedy wyjdziemy do kina a tak to non stop w domu.pociesz sie mysla ze
      ja nawet nie mam samochodu(maz nie ma czasu pojsc ze mna zeby cokolwiek wybrac,
      a ja sama nie pojade bo jak? z dzieckiem pod reka???syn ma 1,5 roku wiec nawet
      nie zrozumie czemyu ma byc cicho i byc grzeczny i czekac a z ama wybierze
      samochod(sukienke,buty.....itp)a pozatym ja i tak sie przeciez nie znam wiec lko
      sie zamyka i czekam az maz bedzie mial chwile czasu i pojedziemy po
      samochod.zakupy to koszmar.sama nie jezdze bo syn by przeszkadzal mezowi w
      domu,bo moze akurat ktos zadzwoni z pracy i co wtedy?????maz jest developerem i
      klient moze przeciez zadzwonic o kazdej porze i o kazdej porze tez ma prawo
      ogladac mieszkanie???!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!a za dzieckiem nie da sie prozmawiac w
      spokoju.czasami naprawde mam dosc,maz mi tlumaczy ze to poczatek firmy,poczatek
      wczystkiego i z czasem bedzie mniej pracowal( w co watpie).
      poczekam jeszcze....idzie wiosna .
      • zuzanna56 Re: mężatka ale sama 22.02.07, 14:21
        Gosiula, ale ktoś musi na tą rodzinę zarobić.
        Czy twój mąz ma szansę trochę mniej pracować?

        U mnie jest zupełnie inaczej. Niedawno wróciliśmy z 9 dniowego urlopu z gór,
        jechaliśmy tam cały dzień.
        Pracujemy oboje. Dzieci mamy już dość duże i ja teraz mogę pracować więcej ale
        pracowałam nawet wtedy gdy były malutkie tylko że kilkanaście godzin w
        tygodniu. Ty nie widjesz męża bo ciągle jest w pracy, ja co prawda swoją pracę
        lubię (szczególnie teraz bo mam ferie!) ale pracuję troche za dużo i ledwo
        wyrabiam się z pracami domowymi. To jest coś za coś. My pracujemy oboje ale
        jesteśmy w domu o 16.00 ( mąż 16.30-17.00), mamy też czas dla siebie w
        weekendy. Ty masz ten luksus że możesz nie pracować.
    • mamakubusia8 Re: mężatka ale sama 22.02.07, 14:24
      no moze ja mam ciut lepiej od ciebie bo zakupy robimy razem najczesciej jest to
      niedziela i wakacje spedzamy razem, ale cie rozumie. Moj maz od rana do poznej
      nocy pracuje, rowniez jak ty nie mam u niegao zadnego wsparcia. Naweet kiedy
      jestem chora to musze sie jakos pozbierac bo moje przeszla poltorej roczne
      dziecko samo jesc sobie nie zrobi..nie przebierze pieluchy. wiem jaki to bol.
      ale cuz nam poczac....bez tych chlopow to sie zyc nie da....pozdrawiam i trzymaj
      sie..
      • zuzanna56 Re: mężatka ale sama 22.02.07, 14:45
        No to żeby nie było tu tyle narzekań na facetów, to ja pochwalę swojego.
        Odkurza, czasami gotuje, często robi zakupy, zawozi syna na basen, jeździ z
        dziecmi na rolkach, gdy były małe to je kąpał, bo ja bałam się. Pracuje 9
        godzin dziennie, w weekendy i popołudnia mamy czas dla siebie. Aha, od czasu do
        czasu namawia mnie żebym poszła na spotkanie z koleżankami i odstresowała się.
Pełna wersja