wawrz
26.02.07, 00:40
Witam,słuchajcie tak w skrócie.Początek małużeństawa dziecko(zazdość o moją
córke), mieszkanie z teściową.Było strasznie prawie 2 lata.Bo cięzkich mojich
walkach na wynajecie mieszkania w końcu doszło do tego.Przeprowadzka,jest
cudnie.Stosunki miedzy mną a teściową o niebo lepsze.Popatrzyłam na tą
kobietę z innej strony,doceniłam, polubiłam(pokochałam).Przychchodzi do nas
gotuje nam pilnuje wnuczki itp.Telefon od właścicielki ze mamy 3 miesiące na
wyprowadzke, mieszkaliśmy rok.Są rozmyślania czy kredyt na mieszkanie gdzie
jedlibyśmy suchy chleb,czy znowu wynajem(gdzie ogólnie liczy sie pieniądz od
pierwszego do pierwszego,obowiązki,zero edukacji).I teraz powstaje pytanie
czy wracać do teściowej,nimimalne opłaty,co miesią jakiś ciuch nowy,zacząć
studia,prawko ipt.Co mam zrobić WRACAC???????