tak się zastanawiam nad kupnem z jutrzejszą wyborczą słownika. mój mąż
twierdzi że to strata pieniędzy, że teraz wszystko można znaleźć w necie. czy
rzeczywiście nie warto już inwestować w książki naukowe?? czy macie w swoich
biblioteczkach jakieś książki (czy wogóle macie biblioteczki??????), czy
tylko nasi rodzice mają opasłe tomiska encyklopedii, słowników czy innych
wielkich ksiąg???
ja jednak kupię



pozdrawiam