haga78
01.03.07, 16:32
... tesciowa.
Ale pokolei. Tesciowa przychodzi przypilnowac mi dziecka ( maly jest chory),
ja musze chodzic do szkoly. To byl pomysl mojego meza, bo ja wolalam nie
chodzic niz prosic po raz kolejny.
I wyglada to tak ze, moja tesciowa mocno sie perfumuje jakims tanim, ostrym i
duszacym badziewiem.
Zawsze po jej wizycie wycieram wszystko w domu czego sie dotykala. Teraz jak
mnie nie ma to jest pania domu i wszystko ma jej zapach.
Wszystko smierdzi tym badziewiem, do tego tesciowa jest przesiaknieta
zapachem papierosow i smierdza jej nogi (podloge myje codziennie)
Jeszcze tylko jutro,jakos to zniose.
Wiem ze moze ten post moze sie wydawac glupi. Ale wlasnie zrobilam sobie kawe
i wylalam, bo kubek smierdzial tym badziewiastym " Byc moze...". Czego sie
nie dotkne to czuje moja tesciowa.
ide dalej sprzadac... uff upuscilam pary