02.03.07, 19:14
ostatnio temat bardzo medialny, słyszałam nawet o referendum w tej sprawiesurprised
No właśnie, co o tym myślicie? Czy człowiek terminalnie chory lub taki,
któremu współczesna medycyna nie daje szans na wyzdrowienie, ma prawo
decydować o swojej śmierci?
Ja uważam, że ma. Chciałabym mieć prawo umrzeć godnie, kiedy moje życie stało
by się nie do zniesienia. A wy?
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: eutanazja 02.03.07, 19:20
      Nie wiem. Mozna sobie gdybac gdy diabel nie rzyga do garnka i czlowiek cieszy
      sie w miare dobrym zdrowiem. Nie wiemy tak naprawde co np. czuja ludzie ktorzy
      sa w spiaczce, czy sparalizowani. Pewnei jedni nie chca umierac inni chca.
      Cholera wie. IMO kwestia eutanazji jest dla mnie duzo bardziej skomplikowana
      niz kwestia aborcji. Dotyczy swiadomej decyzji pozbawienia zycia bliskiej
      osoby, lub co najmniej wiaze sie z przyzwoloeniem na jej smierc. Trudny temat i
      wielowymiarowy zeby tak mozna bylo ogarnac w kilku zdaniach
      • hexella Re: eutanazja 02.03.07, 19:24
        wiesz, bardziej mi chodzi o sytuację, kiedy jesteś świadoma i możesz świadomie
        podjąć decyzję.
    • monia145 Re: eutanazja 02.03.07, 20:15
      Chciałabym móc decydować o sobie, nawet w kwestii odłączenia mnie od aparatury
      podtrzymującej życie, skrócenia cierpienia.
      To teoria.
      Jednak zdaję sobie sprawę, jak bardzo ludzie kochają zycie i często, kiedy
      człowiek staje w obliczu smierci, budzi się w nim pragnienie życia. Wierzy, że
      może jutro, za tydzień znajdzie się sposób na uratowanie go.
      W krajach, w których eutanazja jest dozowlona, też przeciez obowiązują
      skomplikowane, wielofazowe procedury. Mające własnie na celu m.in. zapobiec
      pochopnym decyzjom.
      • gabi683 Re: eutanazja 02.03.07, 21:22
        Wiesz latwo mowic jak mnie to nie dotyczy.Ale juz sama nie wim ,z jednej strony
        tak ale z drugiej nie.
    • mamastasia Re: eutanazja 02.03.07, 20:31
      Czytałam artykuł o tym mężczyźnie sparaliżowanym od 15 lat, który walczy o to
      referendum - popieram go i rozumiem. Wydaje mi się, że gdybym była, jak on,
      sparaliżowana, gdy "działa" tylko umysł, albo gdybym była jak roślina to nie
      chciałabym żyć. Chciałabym by ktoś wyjął rurkę z mojego gardła i dał mi coś na
      sen. I chciałabym by nikt mnie nie zmuszał do takiego pół-życia w taki sposób.
      • oxygen100 Re: eutanazja 02.03.07, 21:16
        Tak. Wydaje mi sie to slowo klucz. Nie jestesmy na miejscu tych ludzi, nie
        wiemy jakie w tak ekstremalnych sytuacjach bylyby nasze reakcje. Moze stojac w
        obliczu smierci calkiem inne niz nam sie na zimno wydaje?? Chgw. Poza tym
        problem chyba tez tkwi w tym czy aby po przypuscmy przyzwoleniu na eutanazje
        nie bedzie ona naduzywana?
        • denea Re: eutanazja 02.03.07, 21:29
          No właśnie, to jest chyba największe niebezpieczeństwo.
          Łatwo mi powiedzieć teraz, jak mnie to nie dotyczy, że pewnie, chciałabym móc
          odejść w takiej sytuacji. Ale tak naprawdę przecież człowiek nie wie jak
          postąpi zanim coś go nie spotka, prawda ?
          I jeszcze z drugiej strony - gdyby ktoś mi bliski był w takim stanie i chciał
          umrzeć... może to egoistyczne, ale zrobiłabym chyba wszystko żeby jednak żył.
          Po prostu nie wiem.
          • gabi683 Re: eutanazja 02.03.07, 21:32
            Tak dokladnie tego nie wie nikt jak w danej sytulacji sie zachowamy.
          • monia145 Re: eutanazja 02.03.07, 21:34
            denea napisała:

            > No właśnie, to jest chyba największe niebezpieczeństwo.
            > Łatwo mi powiedzieć teraz, jak mnie to nie dotyczy, że pewnie, chciałabym móc
            > odejść w takiej sytuacji. Ale tak naprawdę przecież człowiek nie wie jak
            > postąpi zanim coś go nie spotka, prawda ?



            > I jeszcze z drugiej strony - gdyby ktoś mi bliski był w takim stanie i chciał
            > umrzeć... może to egoistyczne, ale zrobiłabym chyba wszystko żeby jednak żył.


            No tak, ale pozostaje pytanie, co istotniejsze, czy twoje uczucia względem tej
            osoby, czy jego pragnienie?
            Czasami nic nie da się już zrobić. Można tylko pozwolić tej osobie odejść w
            spokoju... poprzez nie wymuszanie na niej walki o życie.
            Czasami nasi bliscy walczą tylko dlatego, że widzą jak nam ciężko.

            Duzo pytań, mało pewnikówwink
            • denea Re: eutanazja 03.03.07, 15:26
              Tak, dlatego napisałam że to egoistyczne i że "chyba" wink
              Czasem pozwolić komuś odejść to akt najwyższej miłości.

              Mam nadzieję że nigdy się nie przekonam
    • bj32 Re: eutanazja 02.03.07, 21:34
      Jakbym nie btła w stanie fizycznie funkcjonować, bolałoby mnie cały czas i
      trzymałyby mnie w kupie te wsystkie rureczki, to nie wiem, jaką podjęłabym
      decyzję. Ale prawo wyboru chciałbym mieć. I uszanowanie tego wyboru.
      • net79 Re: eutanazja 03.03.07, 11:33
        Mam podobnie,a co dyskusji o prawie do dewcydowania o zyciu i smierci, to jeśli
        zycie jest stucznie podtrzymywane (bez szans na przyszłość) to gdzie tu mowa o
        decydowaniu o smierci, klamka zapadła już dawno...
        • endzi11 Re: eutanazja 03.03.07, 12:12
          Trudny temat,ale jak oglądałam reportaż o tym mężczyznie który chce miec prawo
          do eutanazji to naprawde nie dziwie mu sie ,gdybym nie daj Boże była w takiej
          sytuacji to raczej nie chciałabym tak życ.
    • jowita771 Re: eutanazja 03.03.07, 13:37
      oglądałam reportaz o p. Świtaju. uważam, że ma on prawo chcieć śmierci.
      człowiek odrobinę sprawniejszy mógłby sam sobie poradzić, a on nie ma
      mozliwości i dlatego inni, zdrowi w imię Boga wydają wyrok - ma żyć. uważam, że
      w takiej sytuacji człoweik powinien móc sam zdecydować. sprawni mogą, dlaczego
      jemu sie tego odmawia?
      • syriana Re: eutanazja 03.03.07, 15:35
        tylko, że sprawa Świtaja nie do końca jest oczywista

        bardziej zwraca uwagę na jakość życia takich jak on osób, niż w rzeczywisty
        sposób ma być krokiem do dyskusji - w reportażu w Dużym Formacie, Świtaj sam
        mówi, że gdyby dostał należytą i poważną pomoc (np. pielęgniarka na min. 8
        godzin dziennie), to wycofał by wniosek, który złożył do sądu

        taka postawa w moim przekonaniu bardziej szkodzi sprawie legalności eutanazji,
        bo udowadnia to, co częściowo głoszą jej przeciwnicy mówiący, że osoby w tak
        dramatycznym stanie nie są w pełni świadome swojej sytuacji i takie decyzje
        podejmują pod wpływem emocji a nie rzeczywistej potrzeby i przemyśleń
        (ergo - decyzję o eutanazji podejmują tylko "chwilowo niepoczytalni)


        ja chciałabym mieć taką możliwość, ale praktycznych szans na jej ustanowienie w
        Polsce nie widzę

        bo przy tej okazji pojawi się problem np. bardzo wcześnie urodzonych dzieci, czy
        takich z rozległymi wadami - a w temacie dzieci Polacy, mam wrażenie, są
        zupełnie nieskłonni do jakikolwiek dyskusji
        • syriana Re: eutanazja 03.03.07, 15:37
          kurde,
          jak to jest że w każdym wątku, w którym się dopisuję, moja wypowiedź jest
          najdłuższa...
          • oxygen100 Re: eutanazja 03.03.07, 16:37
            sa dwa wyjscia:
            - albo jestes tu najmadrzejsza
            - albo musisz cwiczyc lapidarnosc stylutongue_out
            • syriana Re: eutanazja 03.03.07, 16:44
              nie wiem, na które się zdecydować... wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka