Dodaj do ulubionych

Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje?

14.03.07, 22:30
Obserwuj wątek
    • anmoko Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 14.03.07, 22:35
      Sorry, oczywiscie za szybko wcisnal mi sie entersmile Wiec: Planujemy obiad w
      lokalu - na ok. 20 osob. Najblizsza rodzina + kilkoro
      przyjaciol. Znacie jakies fajne zwyczaje, ktore moznaby wykorzystac w czasie
      przyjecia? Chcialabym, zeby ten dzien roznil sie od innych spotkan przy
      stole.Co proponujecie?
      • fergie1975 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 00:22
        a ja myslałam, że chrzciny to się w kosciele robi, ewentualnie w rzece.
        a fajne zwyczaje w czasie przyjecia? Hm.
        może taniec na stole? Ja sie nie znam, ale to w koncu wesoła okazja, nie?
        Mąz mi podpowiada, że jeszcze mozna zainicjować 20-osobowego węża.
        • syriana Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 08:13
          tak, zwyczajowo rodzice przywiązują dużą wagę do sakramentu chrztu i nie robią z
          niego cyrku
        • pieskuba Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 08:18
          Skoro chrzciny kościele to gdzie byś zaproponowała chrzest? W restauracji?
          • zona_mi Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 08:23
            smile
        • gabrysia_s Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:35
          fergie1975 napisała:

          > a ja myslałam, że chrzciny to się w kosciele robi, ewentualnie w rzece.

          A ja myślałam, że w kościele to chrzest. A chrzciny to przyjęcie po.
        • fergie1975 macie rację. 15.03.07, 22:01
          a rzeczywiscie macie racje.
          Dla mnie chrzest czy chrzciny to to samo. Ale ja sie nie znam. Pomylilo mi sie
          i stad ta drwina.
          Ale ta moja reakcja też wynika z tego, ze ostatnio natrafiam na wiele watkow
          gdzie sie wielka uwage przywiazuje do tego co PO, a nie do tego co istotne.
          A chyba istotny jest chrzest w kosciele a nie chrzciny w lokalu (teraz
          dobrze big_grin?).
      • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 09:54
        Ja po chrzcinach w pięknym, malutkim drewnianym kościółku zaprosiłam wszystkich
        (7 osób plus bohater uroczystości) na obiad do restauracji. Poszliśmy sobie
        spacerkiem przez park do zarezerwowanej restauracji. Po drodze mały zasnął w
        wóźku i przespał cały obiad. A w czasie obiadu a właściwie przy deserze
        (specjalny tort i lody) poczytałam tylko gościom z księgi imion co symbolisuje
        jego imię, co wiąże się z datą jego urodzin czyli co oznacza dzień, miesiąc,
        rok i jaka przyszłośc go czeka oraz co symbolizuje jego znak zodiaku. Wszystko
        trwało około 10 minut aby nie zanudzić gości. Było też wspólne oglądanie
        otrzymanych prezentów. Mały przespał cały obiad i obudził się dopiero w domu.
        • kasper68 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 09:58
          No tak, chrzest a zaraz potem uprawianie zabobonów.
          • pieskuba Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:04
            Co bardziej świadomie wierzący goście pospadali z krzeseł, a przynajmniej
            powinni...


            :o)))
            • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:06
              Nie dobrze się bawili, zjedli i poszli sobie.
              • pieskuba Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:24
                Po prostu chcieli być uprzejmi i wykazali się taktem :o)
                • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:45
                  W czym?
                  • pieskuba Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:51
                    Nie mówiąc ci, jakie głupstwo palnęłaś :o)
                    • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:55
                      Oni to rodzice - bez ślubu kościelnego (zero problemów), my - bez ślubu
                      kościelnego (zero problemów), chrzestni - bez ślubu kościelnego (zero
                      problemów) plus jedna osoba wiara nieznana i nieistotna. No i główny bohater
                      już ochrzczony w kościel dwa razy w roku - oglądamy szopkę i święcimy jajka.
                      Chyba już mnie rozumiesz.
                      • pieskuba Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:57
                        A po co chrzciłaś dziecko?
                        • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:00
                          Bo chciałam aby w przyszłości miał wybór. Oboje z mężem jesteśmy ochrzczeni.
                          • iwoniaw Wybór? Żartujesz? 16.03.07, 19:37
                            > Bo chciałam aby w przyszłości miał wybór.

                            Jaki wybór? Wybór to by miał, gdybyś dała spokój z tym chrztem i młody w
                            przyszłości sam zdecydowałby, czy chce być ochrzczony (i ew. w jakim obrządku)
                            czy nie. A tak żadnego wyboru mu nie dałaś - ochrzciłaś w kościele katolickim i
                            w tej kwestii wyboru nie ma.
          • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:05
            No świetną zabawę mieliśmy z tymi "zabobonami". A przygotowanych miałam wiecej
            tylko mały zasnął.
            • pieskuba Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:09
              A już teraz zdajesz sobie sprawę, że to straszliwa gafa?
              • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:13
                Nie jeszcze nie a mały ma już 6 lat. Za trzy lata komunia i znowu powtórka z
                rozrywki z zabobonami. Już teraz zbieram materiały.
          • isma Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:13
            Nienienie, w tym pieknym drewnianym kosciolki nie byl chrzest, tylko chrzciny,
            moje panie wink)). Zatem zabobonom nic nie stalo na przszkodzie wink)).

            Zwlaszcza z tym znakiem zodiaku mi sie podoba. Oraz z symbolika imienia (zawsze
            myslalam, ze katolicka dziecina ma swietego patrona, a nie symbol wink))
            • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:15
              Moja katolicka dziecina i ja nie wiemy nic o jego świętym patronie, nie wiemy
              nawet czy takowy istnieje. Wiemy natomiast skąd pochodzi jego imie i jaki
              zabobony się z tym wiążą.
              • pieskuba Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:23


                www.opoka.org.pl/zycie_kosciola/swieci/index.html
                • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:26
                  Dzieki ale nawet nie otwieram linku bo jestem na etapie następnego zabobonu pt
                  topienie Marzanny.
                  • pieskuba Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:34
                    A to co innego - topienie Marzanny to tradycja, echo dawnego zabobonu, ale
                    teraz już wyłacznie zabawa. Zachęcam do otwarcia linku, zresztą gdy tam nie
                    znajdziesz imienia swojego synka, to poszukaj w googlach. To naprawdę bardzo
                    ciekawe.
                • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:03
                  Jednak weszłam mały nie ma swojego patrona.
    • anmoko Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:32
      Daj spokoj justi54, nie reaguj na zaczepki ludzi bez wyobraznismile Bardzo
      podobalo mi sie to co napisalas. Przyszlo mi do glowy zeby ktos kto sie na tym
      zna ulozyl horoskop indywidualny dla mojej malej - przeczytam gosciomsmile co
      jeszcze mialas przygotowane?
      • pieskuba Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:36
        Anmoko, tu nie chodzi o brak wyobraźni... Chrześcijanom NIE WOLNO tego robić,
        to grzech ciężki przeciwko pierwszemu przykazaniu. Jestem zdziwiona, że
        planujesz chrzest dziecka i tego nie wiesz.
      • pieskuba Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:40
        Jeśli zależy ci na części artystycznej, czemu w dniu chrztu dziecka nie
        przeczytasz stosownego fragmenu Pisma Świętego lub właście informacji o świętym
        patronie. Przecież to dzień, w którym włączasz dziecko do Kościoła, świadomie i
        z miłością powierzasz je Chrystusowi, po co mu horoskop?!
        • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:51
          Jak bym zaczeła czytać Pismo Święte to by nie dojedli deseru i pumierali by z
          nudów. A tak horoskop był śmieszny, wszyscy (5 osób plus my)się dobrze bawili
          mówiąc że na takich fajnych chrzcinach jeszcze nie byli. Pewnie Cię dobiję jak
          Ci napiszę że chrzestni wcale nie byli chrzestnymi rodzicami małego bo nie
          mogli, gdyż nie mają ślubu kościelnego (nie chcą mieć)a tylko światkami chrztu.
          Podobno kościół katolicki dopuszcza taka możliwość.
          • pieskuba Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:56
            Nie chcą sakramentu a mają wspierać Cię w wychowaniu dziecka w wierze? Jak?
            • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:59
              Przychodząc na jego komunię jak będzie chciał do niej przystapić.
          • isma Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:09
            Slonko, widze, ze swietnie sie bawisz, prowokujac. Czuje sie dobita wink)).

            Ale, jak juz sie za te zabawe zabralas, to wypadaloby wiedziec, ze, owszem,
            istnieje mozliwosc udzialu swiadkow chrztu, tylko ze... przynajmniej jeden
            chrzestny i tak byc musi.
            Wiec, jak by to powiedziec, cos Ci sie liczba gosci nie zgadza wink))
            • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:17
              Zapewniam Cię że nie musi być. Siostra męża i jej mąż nie mają ślubu
              kościelnego tylko cywilny i przy wyborze terminu chrztu mój mąż uczciwie o tym
              powiedział księdzu. Wtedy tez okazało się że oboje będą tylko nie rodzicami
              chrzestnymi a świadkami chrztu. Na mszy nie było żadnej widocznej różnicy. Ja
              się wcale nie dobrze nie bawię a całą dyskusję sprowokowała pieskuba z tymi
              zabobonami ja tylko odpowiedziałam na post autorki co zrobiłam na chrzcinach
              mojego małego. Reszta potoczyła sie lawinowo jak zwykle na forum bo forum to
              wbrew pozorom"żywy" organizm. Wątek i tak umrze śmiercią naturalną do jutra.
              • pieskuba Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:20
                Nie ja, tylko niejaka kasper68, przeczytaj sobie i może faktycznie sięgnij po
                ten Bilobil.
                • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:23
                  Co to jest Bilobil? Bo nikt nie odpowiada.
                  • pieskuba Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:25
                    Już odpowiedziałam. Preparat na pamięć :o)
                    • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:29
                      Kapnełam się w poprzednim poście ale dzięki. Szkoda pieniędzy wolę dobre perfumy
              • isma Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:24
                Kochana, bardzo sie ciesze z Twoich zapewnien, ale tak sie przykro sklada, ze
                mam pod reka Kodeks Prawa Kanonicznego. Polecam kanon 873, z ktorego jasno
                wynika, ze chrzestny byc musi. Cytowac?

                Ale widze, ze bez Bilobilu sie jednak nie obejdzie, bo wprawdzie doskonale
                sobie przypominasz iz "zadnej widocznej roznicy" na mszy nie bylo - a
                tymczasem, ona w pewnym dosc jej zasadniczym momencie, jest wink)). Na zyczenie
                z przyjemnoscia odesle do stosownych fragmentow Missale romanum.
                • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:28
                  Nie cytuj bo ja i tak nic nie zrozumiem. To co ksiądz się pomylił skoro to
                  małżeństwo ma tylko ślub cywilny a oboje mieli status świadków a nie rodziców
                  chrzestnych (dla mnie to żadna różnica).
                  • isma Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:34
                    Taaaa, na to by wychodzilo.

                    Moze lec ochrzcij dla pewnosci jeszcze raz, bo wiesz...dziecko uszy bedzie
                    mialo odstajace, albo zeby mu za szybko wypadna...?
                    • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:39
                      Nie ma takiej potrzeby bo świadectwo (jako dowód) wisiało na ścianie obok
                      aniołka stróża, ale jak mały osiągnął wiek 2 lat to przeszliśmy na plakaty z
                      samochodami i obrazki powędrowały do skrzyni z pamiątkami z niemowlęctwa. Z
                      tymi uszami i zębami, zezem to teraz Ty się dobrze bawisz.
      • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:44
        Mały w momencie chrzcin miał już pół roku (specjalnie chciałam tak "późno") a
        poniważ chwytał wszystko dookoła to przerobiłam trochę pewną andrzejkową
        wróżbę. Trzy białe spodeczki lub filiżanki i pod jeden położ słonikyłam złoty
        pieniążek, pod drugi obrączkę pod trzeci małego złotego słońika (z trąbą do
        góry oczywiście). Mały miał złapać którąś filiżankę - jak tą z monetą to będzie
        bogaty, jak z obrączką to będzie miał szczęście w miłości jak ze słonikiem to
        będzie ogólnie bardzo, bardzo szczęśliwy w życiu. Wszystko w formie zabawy aby
        było weselej to nie ma nic wspólnego z zabobonami. To tak jakby zabobonym
        nazywać zwyczaj zdmuchnięcia pierwszej świeczki na torcie urodzinowym.
    • anmoko Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:42
      Czego nie wolno robic?Nie wolno cieszyc sie z narodzin pierwszego dziecka? A
      co, po slubie np. konkordatowym w kosciele ludzie nie bawia sie? Nie ma
      oczepin, witania chlebem, zabaw? Mysle, ze troche przesadzacie. Wiara katolicka
      nie wymaga bycia sztywnym. Uroczystosc uroczystoscia, ale ja chce zeby goscie
      zachowali z niej mile wspomnienia i zeby dobrze sie bawili.
      • pieskuba Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:48
        Cieszyć się z narodzin dziecka wolno, a nawet trzeba :o) Nie wolno uprawiać
        zabobonów - wróżby, horoskopy do nich należą. Wolno bawić się, ale mylisz
        zabobony z tradycją - witanie chlebem itd to tradycja. Wiara nie wymaga bycia
        sztywnym, ale zakazuje krzewienia przesądów. To nie wyklucza wspaniałej
        zabawy :o)
        • monnap Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 21:50
          Wiesz co pieskuba,
          zaloz swoja wlasna strone pod tytulem "jestem moherowym beretem, pomimo mlodego
          wieku". Chyba troche za bardzo sie czepiasz, chyba kazdy czyta horoskopy jak mu
          wpadna w rece??A poza tym popatrz sobie ilu "pseudokatolikow" chrzci swoje
          dzieci "bo wypada" i "co powie rodzina". Powinnas sie chyba jako katoliczka
          cieszyc, ze laska postanowila ochrzcic swoje dziecko pomimo niejasnych
          przekonan religijnych a nie czepiac sie dupereli. To chyba fajnie, ze wszyscy
          wspominaja chrzciny dobrze. Czasem jak czytam co sie tu wypisuje to mam
          wrazenie ze wiekszosc z was lezy plackiem w kosciele i zyje troche nierealnie.
          A co do ciebie to po prostu jestes zlosliwa, czepialska upierdliwa i
          malostkowa. Ciesz sie ze laska ma ochrzczone dziecko!
          • isma Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 16.03.07, 08:00
            A wlasnie sie nie cieszymy. Bo potem sie gada o 90 procentach katolikow w PL, z
            ktorych znakomita wiekszosc kradnie, klamie, puszcza sie i co tam jeszcze.

            Otoz ja bym wolala, zeby ci, co maja niejasne przekonania religijne, robili to
            na wlasne konto, a nie na konto bycia katolikami, czyli moje.
            Ja sobie na wlasne konto sama zapracuje wink)).
            • monnap Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 16.03.07, 17:18
              To wspaniale ze jestes taka przykladna katoliczka...w co szczerze mowiac nie
              wierze. Poza tym bycie zlosliwym w stosunku do innych nie jest chyba cecha
              wzorowego katolika?
              Wasze myslenie jest mocno ograniczone do uznawania swoich racji, ale zupelnego
              potepiania laski za swobodne podejscie do religii, a szczerze mowiac to
              niewiele wam do tego. Najwazniejsze, ze ma dobre intencje. troche wyluzujcie.
              • isma Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 19.03.07, 10:27
                Ja? Przykladna? No przeciez wlasnie mowie, ze na wlasne konto sobie sama zdaze
                nagrzeszyc wink)). No i wiesz, nie jest tak, ze "nic nam do tego". Bo, wyobraz
                sobie, Kosciol to nie jest pan papiez i paru czarnych, tylko wsponota
                wiernych wink)).

                Co zas do naszej dociekliwosci - proponuje poczytac sobie pewien ewangeliczny
                fragment, w ktorym niejaki Jezus Chrystus wcale nie nadstawia drugiego policzka
                (jak sie to katolikom we wszelkich dyskusjach zaleca wink)), tylko
                powiada "Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to
                dlaczego Mnie bijesz?".

                No wiec my sobie tu wlasnie wzajemnie rozne rzeczy udowadniamy wink))
                • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 19.03.07, 10:36
                  Jeszcze to ciągniecie, mój mały niedługo do komuni pójdzie a wy jeszcze
                  będziecie ten wątek ciągnąć.
      • isma Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:48
        Zabawa i radosc jest jak najbardziej na miejscu.
        Tylko skoro nastepuje z okazji wlaczenia do Kosciola (mowimy o chrzcie, a nie o
        pepkowce, rozumiem?), to nie bardzo wypada sie bawic w SPOSOB sprzeczny z
        przykazaniami tego Kosciola.
        Proste.
        No, chyba ze ten chrzest to tak dla folkloru ma byc.
        • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 10:58
          Co to jest to "pepkowce". Chrzest zawsze jest dla dziecka a co ono z tym zrobi
          w przyszłości to już sprawa jego światopoglądu.
          • pieskuba Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:02
            A jaki ono ma światopogląd :o)))
          • pieskuba Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:02
            Pępkówka - impreza z okazji urodzenia się dziecka :o)
            • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:05
              Nie podoba mi się sama nazwa coś mi się kojarzy z alkoholem.
          • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:04
            Cyt"Lubię chodzić na religię ale nie lubię przemówień księdza"
          • isma Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:04
            Tjaaaa. Pepkowka. Zwyczaj balowania z okazji narodzin dziecka.

            A w tym pieknym drewnianym kosciolku matka przypdkiem nie deklarowala sie
            publicznie, ze wychowa dziecko w wierze, katolickiej zreszta? Jakos mnie pamiec
            musi mylic, kiedy mi podpowiada, ze nie bylo w tej obietnicy nic o tym, ze co
            dziecko "zrobi w przyszlosci, to sprawa jego swiatopogladu" wink)).

            • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:07
              Nie pamiętam dokładnie przebiegu uroczystości.
              • isma Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:10
                Chyba wiec trzeba bylo sie na Bilobil z okazji chrzcin wykosztowac, a nie na
                tort i lody wink))
                • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:11
                  Ja chyba nie dzisiajsza jestem co to jest Bilobil?
                  • pieskuba Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 11:16
                    Preparat na pamięć korzystnie wpływający. Przysięgę należałoby pamiętać...
            • mamulinka2 ??justi?? 15.03.07, 11:08
              czy uważasz że 8-letnie dziecko jest w stanie świadomie decydowac czy przyjąć
              komunię św?
              • pieskuba Re: ??justi?? 15.03.07, 11:16
                Oczywiście.
              • justi54 Re: ??justi?? 15.03.07, 11:18
                To po co komunia w tak młodym wieku?
                • mamulinka2 Re: ??justi?? 15.03.07, 11:27
                  a po co chrzest w tak młodym wieku? niech samo wybiera poźniej
                  • justi54 Re: ??justi?? 15.03.07, 11:30
                    Nie wiem?
                • mamulinka2 Re: ??justi?? 15.03.07, 11:28
                  piszesz, że ochrzciłaś dziecko bo chcesz żeby miało wybór....... chrzest mozna
                  przyjąć w każdym wieku
                  • kasper68 Re: ??justi?? 15.03.07, 13:30
                    No właśnie, ale wygląda na to, że justi chciała mieć raczej imprezę
                    folklorystyczną a nie religijną.
                    Przy chrzcie w wyznaniu wiary jest też mowa o wyrzeczeniu się szatana i
                    wszystkich spraw jego czyli między innymi guseł, zabobonów, horoskopów, magii
                    itp.
                    Jeżeli justi nie zamierza być katolikiem to nie rozumiem dlaczego prosi o
                    chrzest Kościół - jest w czasie chrztu formuła: o co prosicie dla swojego
                    dziecka?
                    • pieskuba Re: ??justi?? 15.03.07, 13:34
                      Taki chrzest to tylko zewnętrzność, obrzędy, nic ważnego po nim nie następuje
                      :o(((
                      • justi54 Re: ??justi?? 15.03.07, 13:42
                        A może by tak koniec dyskusji co ?
                        • pieskuba Re: ??justi?? 15.03.07, 13:46
                          A dlaczego? Jeśli mamy jeszcze ochotę porozmawiać? Przecież to nikomu krzywdy
                          nie czyni?
                          • justi54 Re: ??justi?? 15.03.07, 13:49
                            No dobra, ale do 15 bo potem kończe pracę. O czy porozmawiamy?
                            • pieskuba Re: ??justi?? 15.03.07, 13:53
                              Na początek chciałabym, żebyś uwierzyła, że nie mam złych intencji :o)
                              • justi54 Re: ??justi?? 15.03.07, 14:03
                                Wiem, że nie masz. Jeśli jesteś katoliczką to wim że nie masz bo ta wiara to
                                wyklucza.
                    • kekoa2 Re: ??justi?? 15.03.07, 13:50
                      myślałam ze to jakieś fajne forum to emama,a to zlot złośliwych zgorzchnialych bab.
                      • kasper68 Re: ??justi?? 15.03.07, 13:53
                        Fajna mama nie znaczy nie myśląca. Bo to co zrobiła justi lekko absurdem
                        zalatuje.
                        • justi54 Re: ??justi?? 15.03.07, 14:04
                          To znaczy co ja zrobiłam co juz sie pogubiłam po 70 wypowiedziach?
    • 5aga5 A co Was obchodzi .... 15.03.07, 14:02
      ... jakim kto jest katolikiem?
      Anmoko prosiła o cos zupełnie innego a tu Radio Maryja się odezwało.
      • syriana Re: A co Was obchodzi .... 15.03.07, 14:05
        Radio Maryja?

        hmmm.. z kościołem nic wspólnego nie mam, ale mnie ściska z rozpaczy, jak takie
        idiotyczne pomysły łączenia chrzcin z chińskim horoskopem, czytam

        głupota i niewiedza (i to na tak przecież podstawowym poziomie) zawsze mnie wkurza
        • 5aga5 Re: A co Was obchodzi .... 15.03.07, 14:08
          A mnie zawsze wkurzają ci najbardziej ,, wierzący i praktykujący " znający
          wiarę i przykazania a na codzień tych przykazań nie stosują.
          Justi54 zrobiła tak, jak chciała i nic komu do tego.
          A anmoko pytała zupełnie o inną rzecz.
          • syriana Re: A co Was obchodzi .... 15.03.07, 14:14
            > A mnie zawsze wkurzają ci najbardziej ,, wierzący i praktykujący " znający
            > wiarę i przykazania a na codzień tych przykazań nie stosują.

            że nie stosują, to już sprawa ich karmana, hehe

            a osobiście za bardziej irytujących uważam tych, co to wybierają sobie z
            "katalogu usług Kościoła Katolickiego" tylko te zasady / sakramenty /
            uroczystości / przekonania, których stosowanie nie wymaga szczególnego wysiłku,
            tudzież ładnie dają się sfotografować z każdej strony, nie niosąc za sobą żadnej
            treści

            ale... w końcu "dziecko musi mieć wybór w przyszłości", a jak wiadomo chrzest
            jest do tego niezbędny....
            • 5aga5 Re: A co Was obchodzi .... 15.03.07, 14:16
              Czy sobie wybierają czy nie, to już każdego indywidualna sprawa.
              • syriana Re: A co Was obchodzi .... 15.03.07, 14:19
                nie sposób się nie zgodzić

                ale ja, widząc takie wybory, mam prawo pomyśleć sobie o ludziach, którzy ich
                dokonują, tak jak sobie myślę teraz... ;>
      • kasper68 Re: A co Was obchodzi .... 15.03.07, 14:10
        Nie radio Maryja ale osoby które lekko zbulwersowało propagowanie na chrzcinach
        jako rozrywki dla gości czytanie horoskopów, wróżby z daty urodzenia. Toż to
        przecież pogańskie obyczaje są. Jak kto lubi powinnam jeszcze zaproponować
        wróżenie losów dzieckaz wnętrzności zwierząt, bardzo popularne w starożytności?
        • 5aga5 Re: A co Was obchodzi .... 15.03.07, 14:13
          Zaproponuj.
          Może anmoko akurat będzie chciała.
          To jej dziecka chrzest i chrzciny, więc zrobi co bedzie chciła.
        • justi54 Re: A co Was obchodzi .... 15.03.07, 14:45
          Czy Ty nie rozumiesz że to była zabawa a nie "propagowanie". Czy bywasz na
          Andrzejkach, czy nie szukałaś w dzieciństwie kwiatu paproci, nie masz
          zasuszonej czterolistnej koniczyny" Co ma piernik (chrzciny) do wiatraka
          (horoskopu)?
          • kasper68 Re: A co Was obchodzi .... 15.03.07, 16:55
            A czy ty nie rozumiesz, że dla katolika takie sprawy nawet w formie zabawy są
            niedopuszczalne. Jest to jakby uchylanie jakiejś furtki dla tego typu rzeczy.
            Dlatego ja jako katoliczka nie uczestniczę w takich rzeczach
    • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 15:07
      No to by było tyle na dzisiaj. Wsiadam na moją miotłę i odlatuję reklamować
      gusła, zabobony, czary- mary robić jakem forumowa czarownica jak mnie tu
      niektóre postrzegały. Do jutra do 8 rano jesli ktoś będzie jeszcze miał siły to
      ciągnąć.
    • fergie1975 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 22:20
      przeczytalam wszystko, hehe, nie dam temu wątkowi umrzeć do jutra smile

      Jeden fakt mnie zastanawia. Jak to jest?
      Ze rodzic chce/dopuszcza taka mysl, zeby dziecko pozniej zdecydowało co ze
      swoją wiarą/religią zrobi, ale chrzci. A z tego co ja wiem, a może znowu sie
      myle? chrzest jest na całe życie i nie można się z niego "wypisac". No to jak
      dziecko ( w wieku pełnoletnim) dajmy na to zdecyduje ze chce byc buddysta, to
      jakim ono bedzie buddystą-chrzescijaninem??
      • eni.s Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 15.03.07, 23:57
        "Bo chciałam aby w przyszłości miał wybór. Oboje z mężem jesteśmy ochrzczeni."

        To może trzeba było go również obrzezać
        miałby dwie opcje do wyboru...
        • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 16.03.07, 08:18
          Widzę że nie odpuszczacie z tym wątkiem to dobrze. Oj będzie się działo. Od
          niewinnej zabawy z horoskopami przeszliśmy do okaleczenia (czytaj obrzezania).
          Dla mnie jest różnica od za przeproszeniem polania wodą do OKALECZENIA. A tak
          na marginesie to chyba po czymś takim facet jest nieestetyczny. Może się
          wypowiedzą jakieś naoczne świadkowe.
          • mamulinka2 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 16.03.07, 08:23
            przecież obrzezanie należy do obrzędów religijnych, tak jak chrzest......wybór
            to wybór......
            • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 16.03.07, 08:33
              Nigdy w imię niczego nie okaleczyłabym mojego dziecka. Dotyczy rónież kolczyków
              w przypadku gdybym posiadała córkę. Ona sama by zdecydowała jak by podrosła.
              • mamulinka2 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 16.03.07, 08:51
                ale gdyby twoje dziecko w przyszłości wybrało religie zydowska to obrzezanie
                byłoby obowiązkiem, zapewne w dorosłym życiu jest to operacja bardziej
                skomplikowana, to nie bałabys się okaleczenia? Przeciez dokonałby wyboru, prawda?
                • justi54 Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 16.03.07, 08:55
                  Oczywiście i to jak bym się bała, ale co miałabym zrobić? Byłabym bezsilna.
      • fergie1975 no to kolejne pytanie 16.03.07, 09:25
        wtrącam co jakis czas pytania ale jakos nie widze zeby ktos mi odpowiadał.

        Teraz po przeczytaniu roznych wypowiedzi naprawde zastanawiam sie po co w takim
        razie chrzci sie ludzi, a szczegolnie niemowleta.
        • justi54 Re: no to kolejne pytanie 16.03.07, 09:36
          Przepraszam, że nie odpowiadałam wcześniej ale przy 94 wpisach można się
          pogubić. A chrzi się niemowleta bo tak nakazuje wiara katolicka rodzicom,
          którzy są wierzacy i delkarują wychowanie dziecka zgodnie z zasadami swojej
          wiary.
          • fergie1975 Re: no to kolejne pytanie 16.03.07, 12:09
            Wiara katolicka nakazuje chrzcic niemowleta ???

            Mysle, ze do wychowania dziecka zgodnie z wiara chrzescijanska chrzest ma sie
            nijak, wystarczy popatrzec na spoleczenstwo.
            Mysle ze chrzest do tego nie jest potrzebny.
            • justi54 Re: no to kolejne pytanie 16.03.07, 12:14
              Tu masz całkowitą rację. Zresztą dobrym przykładem jest ten wątek
              gdzie "tolerancyjna" grupa katolicka potraktowała moją niewinną zabawę niczym
              obrzędy Voodoo.
            • syriana Re: no to kolejne pytanie 16.03.07, 17:31
              > Wiara katolicka nakazuje chrzcic niemowleta ???

              z wiary katolickiej wypływa wiara o grzechu pierworodnym, którego trzeba się
              pozbyć po urodzeniu
              im szybciej tym lepiej
              (vide pochówek nieochrzczonych dzieci poza terenem cmentarza)

              a chrzest z powodów "aby dziecko miało wybór w przyszłości" zapewne nie wiąże
              się z głęboką wiarą katolicką, a raczej z pewnym lenistwem umysłowym, które nie
              dopinguje do własnych przemyśleń w dziedzinie religii, ale każe poddawać się
              obrzędom tradycyjnie uznanym w najbliższej społeczności
              • andaba Re: no to kolejne pytanie 16.03.07, 17:35
                Chrzest jest to sakrament, który gładzi grzech pierworodny i czyni nas dziećmi Bożymi.

                Z tego powodu się chrzci dzieci. Przynajmniej powinno z tego powodu.
              • fergie1975 Re: no to kolejne pytanie 16.03.07, 23:07
                > (vide pochówek nieochrzczonych dzieci poza terenem cmentarza)

                na szczescie sa cmentarze komunalne ...
    • anmoko Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 18.03.07, 21:55
      Pozwolicie,ze delikatnie wroce do meritum: czy ktos ma moze ktos pomysl jak
      uswietnic przyjecie po chrzcie? smile
      • syriana Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 19.03.07, 11:10
        ale co rozumiesz pod pojęciem "uświetnić"?
        chrzest to sakrament wystarczająco uroczysty, nie potrzebuje już
        fantastyczniejszej oprawy

        obiad i tort w zupełności wystarczą
      • chipsi Re: Chrzciny w lokalu - jakies zwyczaje? 19.03.07, 11:10
        Pół litra pod stołem... ;P
        A tak poważnie to przychodzi mi do głowy tylko wspomniane już wyżej opowiadanie
        o patronie dzieciątka (żeby nie było że zabobony). U nas było zwyczajnie do
        bólu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka