Eh dopadają mnie dziwne nastroje ostatnio...Pracuje z młodymi ludzmi,
kolezanki są w moim lub mniej wiecej moim wieku ,spedzamy ze soba kawał czasu
takze chcąc nie chcąc opowiadamy o sobie,o swoim zyciu.Z naszego grona tylko
ja mam dziecko , rodzine wiec moje zycie po pracy zupełnie sie rozni, na mnie
po powrocie do domu czeka morze obowiazkow ,małe bardzo zywe i niepokorne
dziecko ,maz ciagle pracuje, nie moge samodzielnie wyjsc na głupie zakupy a
co dopiero sie rozerwac.Moje zycie to tylko Dom - praca ,dom -praca ,dziecko,
pranie obiad, sprzatanie i znow praca.Nie mam znajomych bo nie mam na nich
czasu , jestem uziemiona całkowicie.Codziennie w pracy wysłuchuje opowiesci
kolezanek jak to miło spedzaja popołudnia i weekendy, jak sie spotykaja z
przyjaciólmi,bawią,robią wypady za miasto, zakupy , erotyczne wieczory dla
swoich facetów ( moj takiego nie bedzie miał nigdy bo zazwyczaj usypiam wraz
z dzieckiem taka jestem padnieta po całym dniu gonitwy )- wiecie co -skreca
mnie z zazdrosci!To straszne ale naprawde tak jest