asiorzynka Re: białe 29.03.07, 17:37 bo sie nie da innych wątków tak szybko to piszę. Cieżko mi dla innych znaczy lekko. Odpowiedz Link Zgłoś
asiorzynka Re: białe 29.03.07, 17:37 płaczę prawdziwymi łzami dla innych sztucznymi Odpowiedz Link Zgłoś
gorgolka Re: białe 29.03.07, 17:39 ale o co chodzi? poza tym białe i czarne, a gdzie szare, siwe, popielate? Odpowiedz Link Zgłoś
asiorzynka Re: białe 29.03.07, 17:40 od początku ciąży chcę strasznie karmić piersią wcześniak wywieziony setki kilometrów ode mnie i zapalenie moje narządów rodnych konsekwencja- nie karmię Odpowiedz Link Zgłoś
asiorzynka Re: białe 29.03.07, 17:50 Po prostu życie mnie przerata od barzdzo dawna i nie mam już sił, po prostu nie mam już sił... Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: białe 29.03.07, 17:50 asiorzynka, co sie dzieje z Tobą? cos zlego sie stalo? Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: białe 29.03.07, 17:53 chyba trza pozwolić, co by się dziewczyna wygadała... Odpowiedz Link Zgłoś
asiorzynka Re: białe 29.03.07, 17:57 mam w sobie tyle pokłów ZŁOŚĆI , ZALU I GNIEWU i jeszcze raz ZŁOŚCI, ŻALU I GNIEWU.i nikt nie rozumie.Wiecie jak to jest, gdy nikt was nie rozumie? A wy staracie się wytłumaczyć? I nic? A ja mam juz dosyć tego starania... Odpowiedz Link Zgłoś
asiorzynka Re: białe 29.03.07, 17:58 i mam oczy zalan e łzami i rozczochrane włosy i... Odpowiedz Link Zgłoś
asiorzynka Re: białe 29.03.07, 17:58 mam dość takiego życia, uwierzcie, dosyć... Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: białe 29.03.07, 18:18 Asiorzynka, a maluszek dalej daleko od Ciebie czy już przy boku??? Przyjdzie dzień, że zaświeci słonko i zaczniesz dostrzegać biel w bieli, a czerń przestanie być istotna. Musisz dbać o swoją główkę i odbić się od czerni dna naszych myśli, bo wcale nie musi być tak czarna jak ją teraz widzimy, tyko chwilowo obraz nam się rozmazał. Trzymaj się i nie wpadaj w czarną dziurę, napewno jest Ci teraz źle i potrzbujesz dużo ciepła i zrozumienia, ale czasem mówimy tak, że reszcie jest trudno zrozumieć, bądź rozumie, ale nie potrafi ubrać swoich myśliw słowa. też to przechodziłam, dopiero jak zebrałam się w sobie, zaczełam dostrzegać inne barwy i jak reszcie było ciężko dać radę, nie tylko mi, ale ze mną... Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: białe 29.03.07, 18:05 Po prostu pisz jak ci to pomaga mam chwile, mogę posłuchać Odpowiedz Link Zgłoś
asiorzynka Re: białe 29.03.07, 18:13 nie wiem, co mam napisać więcej. Życie mnie zawodzi. Pomimo moich prób i starań jest źle. Nie udaje sie praktycznie nic. I już sama nie wiem co robić , by było dobrze.Dziś jest tki dzień, że czuję ,że nie mam już siła na nic. Tak zwyczajnie, chciałabym nie mieć takich problemów. Po prostu nie być.Przestałam marzyc. Nie ma to sensu, skoro nic sie nie spałenia pomimo moich starań, a jest wręcz na odwrót. Stagnacja, trwanie na siłe. ak to czuję. Więc jaki sens bycia? Po co? Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: białe 29.03.07, 18:19 to takie strasznie smutne co piszesz jestes mloda, cale zycie przed toba nawet jezeli czasem jest trudniej, smutniej, gorzej, to tylko hartuje z niepowodzen wyciagnij wnioski i dalej do przodu, a czasem warto obmyslic plan b jest ciezko, jestes przemeczona, dodatkowo pora roku taka, ktora i konia z nog zwali napisz, co konkretnie sprawia az tak ci sie teraz przelalo Odpowiedz Link Zgłoś
asiorzynka Re: białe 29.03.07, 18:26 Za dużo tego. Za duzo na przestzeni dwu lat. Wszystko , co planowane wzięło w łeb, I tak z tym tkwię. Sama sobie pisana. Dzień w dzień. I chyba dziś kumulacja złych emocji. Wiem, że inni też mają gorzej. Ale ja jestem miękka. Moja psychika jest moim wrogiem. I chcę żyć jak człowiek. Wychodze z synkem na spacer, do sklepu, na miasto a we mnie tajfun, jakieś tornado w tym samym czasie drzemie. I chce dać znać o sobie. A ja je jakoś skrzętnie ukrywam. Ale stają sie taki dni jak dziś i to wyłazi. Daje znać o sbie a ja umieram dla żywych pomalutku... Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: białe 29.03.07, 18:20 Wiesz, każdy ma kiedyś takie dno, od którego się odbija. Mam nadzieję, że u Ciebie to taki moment. Mam nadzieję - bo z dna się nie spada, tylko płynie do góry Nie umiem nic mądrego napisać, bo wiem tylko tyle, że Ci źle. Mogę tylko potrzymać kciuki i poczytać Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: białe 29.03.07, 18:24 Po to żeby zobaczyć co będzie dalej, jak rozwinie się ten maluszek, co to go piersią nie karmisz, niewielu wcześnisaczkom udaje się jeśc z piersi, niezależnie czy mama ma do szpitala 2 min. drogi czy 500 km. Śmierć mamy przeżyłam, dlatego wiem jak bardzo mocno muszę o siebie dbać, żeby móc popmóc wychować dzieci moim dzieciom, bo bez pomocy kurew..ko ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
asiorzynka Re: białe 29.03.07, 18:28 i czasem zimno mi i ciężko mi i strasznie...aja sama wciąż, bo nikt bliski nie rozumie.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: białe 29.03.07, 18:37 Asiorzynka, tylko się nie zdenerwuj - myślałaś o terapii? Przez neta Ci nie pomożemy, a mam wrażenie, że ktoś powinien. Na moje oko masz klasyczną depresję, a tu można szybko pomóc. Z tego co wyczytałam, dużo się na Ciebie zwaliło... Nie możesz teraz się rozsypać! Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: białe 29.03.07, 18:51 Kiedyś w bajce synka usłyszałam bardzo mądre stwierdzenie, że samotnym w tak wielkim świecie jest ten, kto chce być sam. Przerobiłam to na własnej skórze i jak patrzę z perspektywy, to święta racja. Otrząsnęłam się i teraz też w ciągu dnia nie mam do kogo pyska otworzyć (prócz dzieci), ale wiem, że nie jestem sama. Po smierci matki mimo, że miałam faceta, dziecko, ojca czułam, że już nigdy nikt nie będzie tak naprawdę dla mnie, nikt nie będzie mnie tak kochał i z nikim nie będe mogła juz tak dzielić swoich radości i smutków. Na własne zyczenie wyobcowałam się o d partnera, ojca, przyjaciół, byłam, a jakby mnie wcale nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: do net 79 29.03.07, 19:35 Już to masz, sorki nie redagowałam, pisałam od serca i wysłałam bez poprawek. Odpowiedz Link Zgłoś
l.e.a Re: białe 29.03.07, 18:29 kochana, po to aby za jakiś czas okazało się, że możesz być szczęśliwa i że warto czekać... i że to co złe doświadczy Cię na tyle,że swoim może i trudnym doświadczeniem będziesz mogła pomóc innym, będziesz silniejsza...i mimo ,że jest teraz tragicznie to gorzej chyba być nie może - to nauczy Cię cieszyć się życiem... napiszesz, a co to za życie - to stagnacja to trwanie, może w tej chwili dtak jest i życie tyłka ale jeżeli jakoś mogę Ci pomóc, napisz, spróbuję... wysłucham, ja iwerzę,że każdy z nas doświadcza niestety złego po to by się wzmocnił, doświadczył czegoś, wzmocnił się... przytulam i śmiało do mnie możesz napisać Odpowiedz Link Zgłoś
asiorzynka Re: białe 29.03.07, 18:52 urywam wątek. Nie martwcie się, zbyt wielkim tchórzem jestem ,żeby sobie cos zdobic. Wiem,ze musze się pozbierać. I jakoś tego doknam. Mama Syna i wiem,ze muszę żyć chociażbu dla Niego. Odpowiedz Link Zgłoś
vatum Re: białe 29.03.07, 18:51 Wiesz, ja mam na to sposób ale to trwało wiele lat zanim nauczyłam się po prostu nie myśleć o tym. Depresja to bardzo złe doświadczenie i gdyby nawet bliscy zrozumieli to i tak nie ma to znaczenia, bo człowiek w depresji tego nie widzi... Teraz też mam takie momenty, że chciałabym przestać istnieć, czy zawisnąć gdzieś w niebycie, przeczekać.. Należy się wypłakać, powyć trochę. Otrzeć łzy, otrząsnąć się i wrócić do tej przygnębiającej codzienności. I nie myśleć więcej o tym. Aż do momentu gdy znów coś zwali z nóg. Najlepiej wyjść gdzieś i pokręcić się wśród ludzi, wtedy zapomnisz o problemach choć na chwilę. Trzeba być silnym, bardzo silnym. I wytyczyć sobie priorytety: masz dziecko to myśl tylko o nim. Sama nie wiem jak ci pomóc ale uwierz mi że w takim stanie nie ty jedna jesteś i wyjdziesz z tego ani się obejrzysz - czego z całego serca ci życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
asiorzynka Re: białe 29.03.07, 19:04 i one more time do net jak z tego wyobcowania wyszłaś Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: białe 29.03.07, 19:13 niewiele moge w tej sytuacji zrobić, ale cieplutko o Tobie myśle A to espeszli for ju www.youtube.com/watch?v=AhAjrIAFiJ0 Odpowiedz Link Zgłoś