bj32
02.04.07, 21:31
Ja miałam dzisiaj. Obudził mnie ból głowy, więc wzięłam tabletkę. Pomyliłam
chyba pudełka... Laxigen... ból głowy mi nie przeszedł. Potem miałam ugotować
obiad i wszystko było pięknie, dopóki nie zagęściłam sosu mąką, bo się
okazało, ze to nie mąka, tylko mąż mi schował do szafki spożywczej
sproszkowany klej stolarski. Nie zjadłam tego dużo, więc nic mi się nie
posklejało. Oprócz garnka i łychy kuchennej. Chyba do wyrzucenia, a tak go
lubiłam...L. Na szczęście okazało się, że to mięso, co je ugotowałam, to nie
było na gulasz, tylko dla psów miało iść, ale za to teraz psy głodne. Potem
myłam okno. Mieszkamy szczęśliwie na parterze. Przechodziła obok sąsiadka i
pokazała mi nową serwetkę do koszyczka. Śliczna! Chyba. Nie zdążyłam się
przyjrzeć, bo wypadłam i zwichnęłam bark... Po powrocie z pogotowia chciałam
dla relaksu poczytać i wzięłam „Detektywa”, był artykuł o studentach, co
wkładali sobie żarówki w usta i nie mogli wyjąć, to jechali na pogotowie...