Dodaj do ulubionych

Swiatła przez cały rok

03.04.07, 10:03
właśnie weszło w życie-od 16 kwietnia.
ja i tak jeżdżę i z moich obserwacji-z daleka widzę auto na światłach, te
które jeżdżą bez czasami zauwazam zbyt pózno, na szczęscie nie zdarzyło się
jeszcze , ze za pózno. Zwłaszcza jak auto jest szaro bure.
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 10:52
      u mnie swiatla to odruch Pawłowasmilepierwsze co robie jak juz dupe do samochodu
      wkituje
    • renia1807 Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 10:55
      Tak, słońce się starzeje, więc trzeba mu pomóc...szkoda tylko, że lampy uliczne
      w dzień wyłączająsad
    • iwoniaw Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 11:12
      Częściej mi się zdarzają oślepiające światła z przeciwka niż niezauważenie
      samochodu w biały dzień. Jeśli ktoś ma problemy ze wzrokiem to nie powinien
      siadać za kierownicę. Dotychczasowe przepisy mówiły wyraźnie, że światła są
      obowiązkowe, gdy warunki tego wymagają i komu to przeszkadzało? No ale najlepiej
      zwolnić ludzi z używania mózgu... Następnym krokiem powinien być nakaz
      przelakierowania wszystkich aut na wściekły pomarańcz, tak?

      > które jeżdżą bez czasami zauwazam zbyt pózno, na szczęscie nie zdarzyło się
      > jeszcze , ze za pózno

      Zbyt późno ale nie za późno? Hmm...
      • dirgone Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 11:29
        Problem w tym, że często jeżdżą właśnie ci, co tego mózgu używać zupełnie nie
        potrafią. Dwa tygodnie temu była fatalna pogoda, nie było widać NIC prawie,
        przez koszmarne zachmurzenie i deszcz. Jechałam akurat do rodziców i takich
        bezmózgich, co uważają "jest dzień, więc świateł NIE WŁĄCZĘ" minęłam chyba ze
        dwudziestu (miasto kilkudziesięciotysięczne).
        A w najgorszy upał występuje zjawisko fatamorgany i samochód koloru asfaltu
        jest naprawdę czasami niewidoczny (zauważalny w ostatnim momencie). Kto jeździ
        dużo po Polsce i świecie, ten wie. Kto jest niedzielnym kierowcą lub jeżdżącym
        mało, temu się wydaje, że to bzdura, bo po prostu ma małe doświadczenie. Tak się
        składa, że wszyscy, których znam, a którzy jeżdżą b. dużo - od lat jeżdżą ZAWSZE
        na włączonych światłach, bo wolą widzieć i być widocznymi.
        • iwoniaw Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 11:36
          > Problem w tym, że często jeżdżą właśnie ci, co tego mózgu używać zupełnie nie
          > potrafią. Dwa tygodnie temu była fatalna pogoda, nie było widać NIC prawie,
          > przez koszmarne zachmurzenie i deszcz.

          To prawda, ale uważam, że do takiego zachowania walnie się przyczynił przepis o
          jeździe na światłach w zimie bez względu na pogodę - jak tylko robi się wiosna,
          ludzie czują się totalnie zwolnieni od włączania świateł _mimo_ wyraźnych
          przepisów w tym względzie dot. okoliczności i faktycznie po takim "treningu" już
          tylko całoroczna jazda na światłach zostaje.

          > jest naprawdę czasami niewidoczny (zauważalny w ostatnim momencie). Kto jeździ
          > dużo po Polsce i świecie, ten wie. Kto jest niedzielnym kierowcą lub jeżdżącym
          > mało, temu się wydaje, że to bzdura, bo po prostu ma małe doświadczenie. Tak si
          > ę
          > składa, że wszyscy, których znam, a którzy jeżdżą b. dużo - od lat jeżdżą ZAWSZ
          > E
          > na włączonych światłach, bo wolą widzieć i być widocznymi.

          No popatrz, a ja mam odmienne doświadczenia - niedzielni kierowcy przeważnie
          słabiutko kojarzą przepisy i b. rzadko potrafią się dostosować do warunków na
          drodze (nie mówię tu tylko o światłach, ale np. o jeździe 30 km/h gdy tylko
          zaczyna kropić, nagminnym nieużywaniu kierunkowskazów i kompletnym braku
          refleksu - gazuje taki na czerwonym rycząc silnikiem, po czym gdy zmieni mu się
          na zielone wreszcie, to minimum 10 s się "zbiera" i blokuje innych).
          Natomiast kierowcy jeżdżący dużo, w tym zawodowi, jakoś nie mają potrzeby
          włączania reflektorów w samo południe w bezchmurny dzień i ja też nie mam, choć
          faktycznie nie jeżdże specjalnie dużo ani zawodowym kierowcą nie jestem.
          • dirgone Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 11:45
            Jako że obracam się w środowisku jeżdżącym neisamowicie dużo (czasami kilkaset
            kilometrów dziennie), to wiem, że jednak jeżdżą na światłach. Nawet w dzień,
            nawet w słoneczny. Od wielu lat. Bo tak łatwiej i bezpieczniej. Ja wolałabym
            ciebie zobaczyć sekundę wcześniej niż później, bo sztuczne zęby niestety już
            przez wypadek samochodowy mam. I wolałabym, żebyś ty też mnie zobaczyła
            wcześniej, dlatego światła zapalam zawsze.
            • iwoniaw Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 12:07
              Dotyczchas zapalałam światła w czasie zmierzchu, w deszczu/śniegu/mgle, no i
              rzecz jasna w nocy.
              Oczywiście teraz ja też będę zapalać zawsze, choć pomysł nie budzi mojego
              entuzjazmu, ale ostatecznie nie szkodzi. Niemniej wątpię, czy rzeczywiście
              przyczyni się do zmniejszenia liczby wypadków. Obawiam się, że raczej ludziom
              włączy się myślenie "jadę na światłach, więc mnie widać, zatem cóż z tego, że
              warunki jazdy takie sobie - nie ma co uważać". Obym się myliła.
              • dirgone Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 12:14
                Szczerze wątpię, żeby ktoś tylko dlatego, że musi jeździć na włączonych
                światłach, tak sobie pomyślał. Jeśli uważa się na drodze, to nie przestanie się
                tego robić tylko dlatego, że ma się włączone światła, zapięte pasy i wykupione AC.

                Jeśli ktoś jest kretynem, to żadne zakazy i nakazy nie powstrzymają go od jazdy
                po mieście z prędkością 200 km na godzinę, wsiadania do samochodu po alkoholu
                czy wyprzedzania na trzeciego i czwartego.

                Ja boleśnie na swojej skórze odczułam skutki samochodowych stłuczek i wypadków i
                nikomu tego nie życzę. Poprawienie bezpieczeństwa chociaż o 1% znaczy dla mnie
                naprawdę dużo.
      • burza4 Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 11:56
        iwoniaw napisała:

        Dotychczasowe przepisy mówiły wyraźnie, że światła są
        > obowiązkowe, gdy warunki tego wymagają i komu to przeszkadzało? No ale
        najlepiej zwolnić ludzi z używania mózgu...

        najpierw wszyscy musieliby miec mózg... przejedź się wczesnym wieczorkiem,
        kiedy zaczyna zmierzchać poza miastem, to się przekonasz, ilu mamy oszczędnych.
        Na drodze do Gdańska jest czarny punkt - na prostej drodze, bez skrzyżowań,
        tyle że w lesie. Nie rozumialam czemu - póki nie zdałam sobie sprawy z tego, że
        samochodów bez świateł zupełnie w nim nie widać. A prosty odcinek zachęca do
        wyprzedzania.
      • gorgolka no mnie nigdy 03.04.07, 17:50
        nikt nie oślepił w środku dnia
        za to często w ostrym słońcu był z daleka niewidoczny bez świateł.
        Pisanie o kłopotach ze wzrokiem też nie do tej dyskusji moim zdaniem.
        być moze jeździsz głównie po mieście i nie miałaś okazji zaobserwować różnicy.

        Jeszcze odnosząc sie do dzisiejszych wypocin Weissa w zetce no to szczęka mi
        opadła. Argumenty typu:
        większe spalanie paliwa, podwyższenie temperatury, itp. uważam za conajmniej
        śmieszne, wręcz dziecinne.
        Znacznie więcej zużywa paliwa klima, niw mówiąc już o tym że chłodzi w
        samochodzie a ciepło wydziela na zewnątrz.
        Tyle samo albo więcej akumulatora zużyją wszystkie zmieniarki i dziko ryczące
        głośniki w samochodach, więc koszt jednej czy 2 żarówek rocznie więcej jest
        znikomy. Tym bardziej że z zasady jeżdżę na światłach cały rok dużo jeżdżę i w
        długie trasy i jakoś nie zauważyłam różnicy w kieszeni.
        Aga
    • dalovay Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 11:33
      jezdze na wlaczonych swiatlach juz od paru lat.kieruje mna mysl ze ja jestem
      bardzo dobrze widoczna na drodze bo tak samo odbieram nadjezdzajace z przeciwka
      pojazdy majace wlaczone swiatla niezaleznie od pory roku.taaaak.to co od dawna
      jest norma na zachodzie u nas taka nowosc zawsze musi miec swoich przeciwnikow
      niestety!!!czasem sie zastanawiam czy to objaw zacofania czy zwyklego oslego
      uporu.a argumenty "przeciw" sa zalosne.
      • iwoniaw Żałosna to jest nieumiejętność 03.04.07, 11:40
        samodzielnego myślenia jaką właśnie zaprezentowałaś. "Norma na zachodzie" - no
        cóż, może dla ciebie faktycznie nie ma różnicy pomiędzy naświetleniem słonecznym
        w Norwegii czy Szwecji a np. w Polsce...
        • dirgone Re: Żałosna to jest nieumiejętność 03.04.07, 11:47
          trollujesz czy naprawdę ktoś ci zrobił wodę z mózgu? To nasłonecznienie to już
          też było przerabiane milion razy i geografowie w szczególności się z tego
          nabijają (mam siostrę na geografii, więc wiem)
        • dalovay Re: Żałosna to jest nieumiejętność 03.04.07, 11:47
          nie oceniaj osoby ktorej nie znasz.mieszkalam w skandynawii 2 lata i bardzo
          dobrze znam tamtejsze warunki jazdy.nie wypowiadaj sie na temat na ktory nie
          masz zielonego pojecia.twoj sposob wyrazania mysli pozostawia wiele do zyczenia
          zarowno na poziomie wiedzy jak i kultury osobistej
          • iwoniaw Re: Żałosna to jest nieumiejętność 03.04.07, 12:03
            > nie oceniaj osoby ktorej nie znasz.

            > nie wypowiadaj sie na temat na ktory nie
            > masz zielonego pojecia.twoj sposob wyrazania mysli pozostawia wiele do zyczenia
            >
            > zarowno na poziomie wiedzy jak i kultury osobistej

            Tak tak, nie ma jak nieocenianie osoby, której się nie zna, pani pouczająca,
            nieprawdaż?

            Twój sposób wyrażania myśli mnie także się nie podoba, co nie znaczy, że tak jak
            ty od razu obrzucam epitetami osoby, które mają inne zdanie niż ja.
            A teraz kończę tę dyskusję i wygaszam twój nick, zatem możesz się już nie
            fatygować z odpowiedzią.
        • renia1807 Re: Żałosna to jest nieumiejętność 03.04.07, 11:48
          >jest norma na zachodzie u nas taka nowosc zawsze musi miec swoich przeciwnikow
          niestety!!!

          denerwuje mnie postrzeganie "zachodu" jako wyznacznika samego dobra!
          skoro nasz rząd tak bardzo martwi się o nasze bezpieczeństwo to niech również
          zadba o to aby Polacy mogli równie godnie żyć jak ludzie na zachodzie
          • anik801 co się tyczy "zachodu"... 03.04.07, 12:18
            Jak tak bardzo dążą do "Zachodu" niech zrobią drogi takie jak np.mają Niemcy.To
            o wiele bardziej poprawiłoby bezpieczeństwo na drogach!Jak jadę to mijam takie
            dziurska,że nie ma tego jak ominąć,o koleinach już nawet nie wspominam!
    • emik14 Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 12:09
      Jeżdżę ok. 3000 km. miesięcznie(na światłach)i uważam, że to bardzo dobrze że
      będzie obowiązek jeżdżenia na światłach przez cały rok. Samachody będą lepiej
      widoczne i nikt nie będzie miał dylematu czy jest na tyle szaro, żeby już
      włączyć światła. Będzie bezpieczniej. Piszą tu przeciwniczki świateł, ale
      podajcie dziewczyny chociaż jeden sensowny argument, dlaczego mamy nie jeździć
      na światłach przez cały rok.
    • oxygen100 Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 12:10
      jaki Wy macie problem?? za chwile i tak bedzie musilay jezdzic na swiatlach
      caly rok czy to sie waqm podoba czy nie i nad czym tu deliberowac. IMO bdb.
    • anik801 Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 12:12
      Uważam,że jazda na światłach podczas słonecznej pogody to głupota!Owszem,gdy
      jest pochmurno to co innego,ale cały czas?
      • net79 Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 12:30
        Ja też tak uważam/łam, ale ja nawet prawka nie mam i za kierownicą samochodu
        siedziałam parę razy. Mój facet, który jeździ codziennie zawodowo jest
        odmiennego zdania, mówi, że to bdb, więc ja wyjechałam z tym słońcem, że po co??
        A on na to, że to nie tylko jak jest szaro buro nie widzac samochodu, ale
        właśnie jak jedziesz pod słońce, dobrze żeby gdzieś tam Ci przebłysnęły
        reflektory,które dają zupełnie inne swiatło niż słoneczne, bo to może uratować
        komuś życie. Nadmieniam, że jeździ zaj...ie, bez wypadkowo, ale pare
        nieciekawych sytuacji miał, więc woli, żeby łośki drogowe były bardziej
        widoczne... i sam dla nich chce być widoczny - niedługo bedzie miał trójkę
        dzieci, więc jest nam tu potrzebny.
      • gorgolka anik a jechałaś pod słońce? 03.04.07, 17:35
        wierz mi, że wtedy naprawdę samochód jadący z przeciwka nie jest dla ciebie
        widoczny. Właśnie dlatego ze słońce cię oślepia.
        I z całą stanowczością powiem, że oświetlonego dużo wcześniej widać.
        ja nie piszę tu o jeździe po miastach tylko w trasie, wydaje ci sie że nic nie
        jedzie z przeciwka i wyprzedzasz np ..........
    • hexella Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 12:57
      Światła włączam cały rok odkąd mam prawko, jakiś taki odruch mam. A pozatym
      samochód ładniej wyglądawink
    • malwisienia Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 13:05
      uważam że poza miastem to i owszem warto, ale w mieście bzdura
    • chipsi Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 13:09
      Generalnie mi to pika. Nie mam nic przeciwko ale nie wierzę by to wiele
      zmieniło. Rozwalaają mnie jednak sprzeciwy właścicieli drogich wozów
      argumentujących że żarówki się szybciej przepalą i trzeba zapłacić za nowe smile
    • nieszkasob Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 13:18
      Bardzo mi sie podoba ten przepis. na swiatlach jezdze zawsze. Uwazam ze
      samochod na swiatlach jest lepiej widoczny takze w sloneczny dzien szczegolnie
      gdy z pelnego slońca wjezdzasz w ciemny las albo slońca jest oślepiające. a
      przeciwników nie rozumiem bo w czym przeszkadza jazda na swiatlach caly dzien?
      jakie sa jej zle strony? co tracisz zapalając światła?
      a jak ma uratowac zycia chocby jednej osobie to moze warto...
      pasy tez zapinam choc tu nie jestem tak mocno przekonana (czasami moga
      szkodzić) ale statystycznie lepiej zapinać....
      Pozdrawiam,
    • jusytka jestem za 03.04.07, 15:30
      Sama jeżdżę na światłach przez cały rok i fajnie będzie jak również inni będą
      lepiej widoczni smile
    • mmu Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 16:20
      Jeżdżę na światłach od 10 lat, odkąd mam prawko. Przejeżdżam jakieś 40 tys
      rocznie, dużo w trasie.
      Ten, kto uważa, że nakaz jazdy nic nie poprawi, widocznie jeździ do pracy i z
      powrotem, bądź też na miejscu pasażera. Różnica w jadącym z naprzeciwka szarym
      aucie na światłach i bez jest kolosalna!
    • figrut Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 16:27
      Przepis mi się nie podoba, bo uderzy w najbiedniejszych. Jestem za egzekwowaniem
      już istniejących przepisów - skutecznym egzekwowaniem bez tłumaczeń "dla mnie
      widoczność była dobra". Prawda jest taka, że w dzień słoneczny lepiej widać sam
      samochód [błyszczy się w słońcu] niż światła. Co się stanie z maluchami i innymi
      samochodami posiadającymi prądnicę, bądź też z tymi, w których alternator
      najlepsze lata ma już za sobą ? Ja wiem, przepis jest przepisem, ale daleko nam
      do krajów zachodnich, w których kupno nowego akumulatora nie wymaga większych
      poświęceń finansowych. Jestem za bardziej liberalnymi przepisami, a więc jazda
      na światłach gdy widoczność jest ograniczona i egzekwowanie przepisów mandatami.
      • oxygen100 Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 16:49
        no olaboga jaki dramat!!! Ile zaoszczedzisz?? 100 ml paliwa przejezdzajac
        1000km??
        • figrut Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 17:03
          oxygen100 napisała:

          > no olaboga jaki dramat!!! Ile zaoszczedzisz?? 100 ml paliwa przejezdzajac
          > 1000km??
          Nie piszę o paliwie. Piszę o akumulatorach. Mnie osobiście przepis
          ani ziębi ani parzy bo oplem jeżdżę, ale właściciele "maluchów" głównie tych z
          prądnicami uderzy po kieszeni, bo albo wymienią samochód na co większości nie
          stać, albo będą wymieniać akumulatory które poprzez niedoładowanie i ciągłe
          oddawanie prądu będzie szlag trafiać - na to większości posiadaczy starszych
          "maluchów" również nie stać.
          • fajka7 Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 17:19
            Czyli "maluchy" nie sa w stanie spelnic istotnych wymogow bezpieczenstwa, zeby
            moc poruszac sie po drogach. W dodatku sa to auta zapewne najbardziej podatne
            na calkowite rozkwaszenie wraz z pasazerami o byle slupek, nie mowiac o
            zderzeniu z innym samochodem.
            No to faktycznie, wypada byc za tym, zeby wlasciciele fiatow 126p zostali w
            ogole zwolnieni z uzywania reflektorow, a moze oficjalnie takze i opon zimowych
            (niejednokrotnie komplet jest drozszy niz caly maluch), fotelikow dla dzieci i
            niech odlacza klaksony.
            wink
            • figrut Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 17:40
              "Maluchy" są tak samo podatne na rozkwaszenie jak Tico czy też inne maleństwa
              bez solidnej ramy i z krótkim przodem. Opony zimowe o ile zbieżność jest dobrze
              ustawiona wytrzymują podobną kilometrówkę jak w każdym innym samochodzie z
              normalnym obciążeniem, foteliki dla dzieci też się przez fakt zamontowania ich w
              "maluchu" nie zużywają szybciej niż w innych samochodach. Jednak "maluch" to
              taki samochód, który w starszych typach posiada prądnicę a nie alternator i tu
              jest problem, bo prądnica podaje prąd do akumulatora i z akumulatora na inne
              urządzenia, alternator ma taką zaletę, że prąd może podać bezpośrednio do innych
              urządzeń nie przechodząc przez akumulator i tym samym go nie mobciążając.
              • fajka7 Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 18:53
                Jednak "maluch" to
                > taki samochód, który w starszych typach posiada prądnicę a nie alternator i tu
                > jest problem,

                Mam nadzieje w takim razie, ze obowiazek uzywania swiatel mijania przez cala
                dobe, wykluczy przy okazji starsze typy maluchow z naszych drog, co juz dawno
                powinno bylo nastapic. Samochod to taka zabawka, ktora moze pozbawic ludzi
                zycia. Nie jestem sklonna pochylic sie nad wydatkami wlascicieli "starszych
                typow maluchow", gdy w gre wchodzi moje zycie, a wlasciwie to ich, bo zaden nie
                ujdzie calo ze stluczki ze mna, nie mowiac o jego pradnicy.
                Skoro nie stac ich na w miare bezpieczna jazde, to niestety ja sie nie zgadzam,
                zeby jezdzili.
                • figrut Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 19:12
                  Trochę więcej zrozumienia dla takich osób, bo nie wiesz do czego taki samochód
                  może im służyć. Moja bratowa np. mieszka w maleńkiej wiosce, do, pracy ma 7
                  kilometrów i zarabia około 700 zł., miesięcznie [pracuje w barze na dwie
                  zmiany], brat zarabia około 1000 zł. miesięcznie. Siłą rzeczy nie stać jej na
                  inny samochód. Autobusy w tej wiosce jeżdżą trzy razy dziennie i żaden z nich
                  nie jedzie przez miejscowość w której pracuje moja bratowa. Do niedawna miała
                  jeszcze malucha z prądnicą, ale po wypadku dostała pieniądze z OC i kupiła full
                  wypas, czyli "eleganta". Gdyby nie miała samochodu, musiałaby drałować
                  codziennie do pracy rowerem. Pół biedy w ciepłej porze roku i na rano, ale już
                  dużo gorzej w mrozy i na drugą zmianę. Zabiera ze sobą syna którego zostawia u
                  moich rodziców gdy brat też jest w pracy - mróz, deszcz, wichura, musiałaby z
                  braku samochodu wozić małego na rowerze. Mnóstwo jest takich ludzi dla których
                  samochód jest koniecznością a nie luksusem na wożenie zakupów. Wiele osób jeździ
                  starymi samochodami z konieczności, a nie dla własnego widzimisię.
                  • fajka7 Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 20:51
                    Moge wykazac zrozumienie, ale nie na szosie. Na tej samej zasadzie wykazuje
                    zrozumienie dla rodziny, ktora spalila pol kamienicy gdzies tam ze soba i
                    dziecmi wlacznie, bo nie stac ich bylo na oplaty i podlaczyli sie na lewo, badz
                    korzystali z ledwo zipiacego "sloneczka" - co sezon slyszy sie o kilku takich
                    przypadkach w mediach. Rozumiem - bylo im zimno, wiec grzali.
                    Moge powiedziec, ze wspolczuje, ale nie wymagaj, zebym rezygnowala z
                    bezpieczenstwa, gdzie w gre wchodzi zycie, na rzecz gorzej sytuowanych.
                    A w ogole, to wszyscy, ktorzy jezdza starymi samochodami (z wyjatkiem
                    kolekcjonerow) robia to z koniecznosci, prawda?
                    Ale gdzies musi byc granica. Tam, gdzie stan samochodu powoduje, ze staje sie
                    on zagrozeniem czlowieka. A oswietlony maluch skoro juz musi byc, jest znacznie
                    bezpieczniejszy niz nieoswietlony i to szczegolnie dla tych, ktorzy nim jada.
          • oxygen100 Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 18:55
            albo nie przejda badania technicznego i trzeba bedzie gruchota zezlomowac hehe
      • gorgolka Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 17:40
        "Prawda jest taka, że w dzień słoneczny lepiej widać sam
        > samochód [błyszczy się w słońcu] niż światła"

        naprawdę większej bzdury nie czytałam, nie wiem czy jeżdzisz dużo w trasie czy
        tylko po mieście?
        bo po mieście z odległości 20-30 metrów to może sie błyszczy, pod warunkiem że
        jest wymyty i nawoskowany.
        Natomiast w trasie, w skłońcu, ciemnego koloru NIE WIDAĆ bez świateł
        odpowiednio wcześnie
        • figrut Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 17:43
          Gorgolka, moją przejechaną kilometrówkę mogłabym porównać do kilometrówek
          robionych przez kurierów, ale to nie wątek o tym kto ile przejechał.
          • gorgolka Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 19:27
            Może i tak, gratuluję dorobku kilometrowego, ja też dużo jeżdźę właśnie w
            trasach śrenich i długich. I moim zdaniem lepiej widać świecący światłami
            samochód.
            Jestem skłonna przyznać ci rację, że słońce sie odbija, ale tylko wtedy jak ty
            masz słońce za plecami a samochód z naprzeciwka jedzie pod słońce, możliwe że
            wtedy się w lakierze odbika lub w szybie (wtedy ty jesteś dla niego słabo
            widoczna).
            Ale jadąc pod słońce naprawdę dużo później zauważam samochody nieoświetlone i
            w ciemnych kolorach. I nie jest to kwestia wady wzroku jak któraś wcześniej z
            dziewczyn sugerowała.
            pozdrawiam
            • aetas Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 19:56
              ja jestem za, dobry przepis, moze w miescie nie ma az takiej roznicy, chociaz
              bo ja wiem? na pewno lepiej jak na trasie samochody jezdza na swiatlach, lepiej
              je widac po pierwsze, latwiej ocenic ich predkosc - po drugie, to z mojego
              doswiadczenia, wzrok mam ok.
              oslepiajace swiatla to temat na osobny watek, tez mnie wsciekaja, ale to inna
              sprawa, jako rzeklam
    • fajka7 Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 16:56
      Zawsze jezdze z wlaczonymi swiatlami i bardzo mnie cieszy zmiana przepisow. Bez
      wzgledu na pogode auto oswietlone mozna zauwazyc znacznie predzej niz bez
      wlaczonych reflektorow i nie ma tu wiekszego znaczenia, ze jest letni dzien i
      wokol jest jasno. I tu bym upatrywala wiekszej roli mozgu, niz w kontekscie
      jakoby zwalniania sie od myslenia o bezpieczenstwie na rzecz swiatel.
      Jesli zas kogos wlaczone cudze swiatla spełniajace normy rażą, to powinien udac
      sie do okulisty, gdy byc moze w ogole nie powinien prowadzic, bo ma klopoty z
      narzadem wzroku.
      Ale i tak argument o oszczedzaniu zarowek jest najlepszy smile
      • beata985 Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 17:17
        w radiu taka sama jatkasmile))
        myslę, ze do jutra temat się rozwinie, takze mozna posłuchac wszystkich za i
        przeciw u Waissa.

        pamiętam jak ludzie darli szaty, jak wprowadzano przepis zapinania pasów-po co
        w miescie?? poza miastem ok ale w miescie!!! a juz na polnej, bocznej drodze to
        nonsens.
        teraz zadna nie powie, ze to bzdura.

        A foteliki dla dzieci??? to dopiero wydatek. Jakos teraz nikt nie powie ze to
        bzdura nikomu niepotrzebna.
        Co do widocznosci samochodu w słoncu. Kidys właśnie przyglądałam się takim,
        własnie pod tym kątem-jechał sznuuuur samochodów i mozna było porównac te
        widoczne i te mniej. Kótre były bardziej widoczne???

        co do zachodu i skandynawii-w Finlandii chyba własnie znoszą ten przymus
        własnie ze względu na środowisko.
        takze pogadać mozna, nie wiem tylko po co to wylewanie zółci skoro i tak nic to
        nie zmieni. Moze za kilka lat nasi znowu wezmą przykład z Finów, zmiany
        zafunduja i ponownie będziemy dyskutować.
        póki co bezpiecznej jazdy zyczę
    • malgosiek2 Re: Swiatła przez cały rok-jeżdżę od kilku lat:) 03.04.07, 17:02
      I bardzo mnie to odpowiada,ze wszyscy mają jeździć.
      Naprawdę znacznie zwiększa bezpieczeńswto na drodze no i samochód nawet w
      piękny słoneczny dzień jest duużo lepeij widoczny z daleka.
      Najbardziej nie lubię jak jest już taka niewielka szarówka,a jeżdżą bez świateł
      bo widno jest jeszcze przecież.
      Albo auto koloru granatowego jak nawierzchnia ulicy i bez świateł wyłania się
      z ....smile
      Pzdr.Gosia
    • vivyan Re: Swiatła przez cały rok 03.04.07, 20:08
      I bardzo dobrze smile
    • emwu55 Re: Swiatła przez cały rok 04.04.07, 09:04
      a ja zpuktu widzenia pieszego się wypowiem - lepiej widzę samochody na
      światłach i uważam, ze to genialny pomysł. A tym co zapomną walić mandaty aż
      będzie buczało!!! A teraz mnie zlinczujcie kierowcy przeciwnicy - obronię się.
    • bea.bea popieram 04.04.07, 09:05
      jezdze od lat
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka