Dodaj do ulubionych

czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy śpi?

    • 1979gl Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 06.04.07, 21:57
      nigdy
      • pinkap Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 07.04.07, 02:59
        Moj synek ma 7 m-cy i nawet przez mysl mi nie przeszlo, zeby go zostawic samego
        w domu lub samochodzie. A nawet gdybym to zrobila to nie bylabym w stanie nic
        robic bo tylko myslalabym co z malym, czy wszystko w porzadku.
        • baby2104 moja tesciowa zostawia mala i idzie myc gary... 07.04.07, 03:09
          glupia krowa. Dzieciak na naszych oczach nie raz juz sie dusil. Niedlugo wracam
          do pracy i trudno mi sobie wyobrazic jej opieke nad dzieckiem...
          • zebra12 No to już przesada! A kiedy ma to zrobić? 07.04.07, 09:46
            Kurcze, przecież będąc z dzieckiem trzeba też coś zrobić: posprzatać, umyć się,
            zrobić obiad, umyć własnie gary! Ja jestm w domu sama i NIGDY nikt mi dziecka
            nie przypilnuje. Fakt, że czasem nie mam możliwosci wyjscia do WC, ale akoś
            musze żyć. Dlatego napisałam, że zostawiam dziecko na 5 minut wychodząc po
            bułki do sklepu pod blokiem. Czy mam zbierac dziecko po 6 rano, zeby wyjsc na
            kilka minut do sklepu? Czy tez nic nie jeść do południa? A wypadki najczęsciej
            się zdarzają pod okiem i w obecnosci rodziców. Wystarczy poczytac forum. Ja
            zawsze zostawiam dziecko w łóżeczku, nigdy po jedzeniu. Wolałabym oczywiscie
            zostawic mała z kimś, tylko z kim?
            • ppaula2 Nie ma takiej opcji!!!! 07.04.07, 10:20
              Zawsze można poczekać aż dziecko się obudzi. A z dwojga złego można dziecko
              obudzić i wyjść z nim na spacer. Napewno dalej zaśnie. Albo poprostu przełożyć
              spotkanie z koleżanką smile
              • spa746 Re: Nie ma takiej opcji!!!! 07.04.07, 14:54
                Niektóre dziewczyny mysla, że to podpucha ale ja w to wierzę bo siostra męża
                zostawiała 6 letniej córce niespełna roczne niemowlę pod opiekę. Razem z mężem
                wychodzili na imprezki. Zostawiali komórkę dzieciom ale swoją wyłaczali. Bywało
                i tak, że ta starsza z płaczem wydzwaniała po rodzinie. Dla mnie ktos taki nie
                powinien miez dzieci. Ona i on po studiach, a zero wyobraźni.
                Umówiliśmy sie kiedyś z nimi na plaży. Idziemy do umówionego miejsca a tam same
                dzieciaki siedzą bez rodziców, bo mamusia i tatuś gdzieś na chwilkę poszli.
                Chwilka trwała prawie godzinę.....
                Niedawno urodziłam synka. od poczatku karmię butelką i ona z dezaprobatą na
                mnie patrzała gdy się o tym dowiedziała mówiąc, ze ona by to wytzrymała dla
                swojego dziecka. Wzięła mnie ch.....a któs taki nie prawa ocenia innych matek,
                bo ona nie powinna miec ingdy dzieci jesli jej rozrywka jest wazniejsza.
                To zgroza ale są takie matki
            • paulixs1 Re: No to już przesada! A kiedy ma to zrobić? 09.04.07, 23:42
              Zebra suche jesc bulki, a co? A powaznie ja tez wiekszosc czasu sama z
              dzieckiem. I jakos nie moge znalesc powodu dlaczego by siedziec nad lozeczkiem
              i patrzec czy oddycha, kilka minut do sklepu i z powrotem to nie przestepstwo.
              Na godzine nie zostawilabym malej chociaz zwykle spi ok.2,5 godz., nie
              wytrzymalabym ze strachu, ze sie np.obudzi i bedzie plakac.
          • ik_ecc Re: moja tesciowa zostawia mala i idzie myc gary. 07.04.07, 16:13
            baby2104 napisała:

            > Dzieciak na naszych oczach nie raz juz sie dusil.

            Dusil sie podczas spania?
      • paulixs1 Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 09.04.07, 23:55
        Najdluzej zostawilam jak dziecko spalo (3 miesiace wtedy) na 5 minut psa
        wypuscic na siku. Capnelam zle klucze, bo nie od mieszkania i jak wrocilam to
        sie do domu nie moglam dostac. Poszlam do sasiadki i tlumacze, ze musze miec
        drabinke albo wysokie krzeslo bo kluczy nie ma, okno bardzo waskie w kuchni
        otwarte tylko, ale musze sie do srodka dostac, chocby nie wiem co. Weszlam
        przez to okno , dziecko dalej spalo, cala operacja to moze 15 minut trwala. Ale
        od tego czasu to juz pewnie wiecie. Pies na siku chodzi sam.
    • ik_ecc Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 07.04.07, 16:12
      W tym wieku moja corka spala po 15-20 minut, czasami w ogole nie mogla spac,
      wiec nie. Ale jak zaczela spac troche lepiej, po rowne 40 minut(ok 11 mies
      moze?), to wychodzilam czasami podzialac w ogrodku - mam elektryczna nianie,
      ktora ze soba bralam, wiec slyszalam jak sie mloda obudzila.

      Moja mama natoamiast tak robila ze mna kiedy bylam mala - tez dobrze spalam, to
      wyskakiwala wtedy na dwor cos zalatwic. Zostawiala mnie tez spiaca w wozku pod
      sklepem. Inne czasy byly. Dzis jak o tym mowi, to sama nie moze uwierzyc jaka
      byla nieodpowiedzialna. wink
    • taylorhayes Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 07.04.07, 17:17
      Nie chciałabym mieć koleżanki któa najpierw sama stoi i gada ze mną godzinę pod
      klatką a potem wypisuje na mnie na internecie.
      • gosikc agacie7712 się nudzi 07.04.07, 18:03
        Jak na mój gust to koleżance się nudzi i nie wie jak sprowokować eMamy do
        odzewu. Jeśli natomiast to prawda, to dziwie się, że w temacie postu zadajesz
        innym dziewczynom pytanie czy by tak zrobiły. Oczywista jest chyba odpowiedź,
        że NIE. Każda z nas troszczy się o swoje dziecko i nie chciałaby, by stała się
        dziecku krzywda. Oczywiście są elektroniczne nianie, ale nie w taki sposób jak
        robiła to Twoja koleżanka. Swoją drogą ja bym z nią nie spacerowała gdybym
        znała sytuację. Ale Ty wolisz naskrobać w necie.
        • pikolakszpak agato7712 07.04.07, 19:01
          masz rację, jestem nudna bo nie wierzę w bzdury, które wypisujesz
          Dobre kryterium na to czy ktoś jest nudny wink
          • agata7712 Re: agato7712 07.04.07, 21:16
            Nie musisz wierzyć, nic mnie to nie obchodzi
        • agata7712 Re: agacie7712 się nudzi 07.04.07, 21:15
          A bulwersuj sie MAtko Polko, co, nie wolno mi pisać w internecie? Zdradziłam
          koleżanke? jak? Przecież nie podałam nawet jej imienia! Do licha bez przesady,
          niektóre z zWas chyba sa święte ... Raaaaany smile
          • taylorhayes Re: agacie7712 się nudzi 08.04.07, 11:04
            Nie wzbudzasz we mnie aż takich emocji, zeby mnie zbulwersować, bez przesady.
            Po prostu skomentowałam Twoje zachowanie (nie tylko Tobie wolno to robić) -
            zamiast spokojnie i otwarcie powiedziec kolezance ze moze wejdziecie do niej bo
            wg Ciebie dziecko nie powinno zostawać samo, to najpierw z nią gadasz, a potem
            biegiem do domu i anonimowo czy nie obrabiasz temat na internecie. Powtarzam:
            nie chciałabym mieć takiej koleżanki.
            • agata7712 Re: agacie7712 się nudzi 08.04.07, 22:12
              OBRABIAM? Zadałam tylko pytanie i W MIARĘ ROZWIJANIA SIĘ WĄTKU troszke
              dopisałam, żeby ją obronić, a Ty twierdzisz, że ją OBRABIAM? Tobie się mylą
              pojęcia, koleżanko. Też nie chciałabym się kolegować z kimś takim jak Ty,
              byłaby to istna udręka, bo wciąż coś by Ci nie pasowało zapewne.
            • agata7712 do koleżanki o nicku z ' mody na sukces ' 08.04.07, 22:36
              A co do tego fragmentu, jeśli już jesteś taka drobiazgowa ( cytuję ):

              ' zamiast spokojnie i otwarcie powiedziec kolezance ze moze wejdziecie do niej
              bo wg Ciebie dziecko nie powinno zostawać samo, to najpierw z nią gadasz, a
              potem biegiem do domu i anonimowo czy nie obrabiasz temat na internecie '

              Mogłam oczywiście do niej wejść, ale moje ' w trakcie rozmowy ' ( nie mogłąm
              przecież w najdrobniejszych szczegółach przedstawić sytuacji takim , jak TY, bo
              po 1 - nie mam czasu na zbędne rozpisywanie sie, po 2 - dopiero wtedy byś mnie
              posądziłą o obrabianie koleżanki ) oznaczało w rzeczywistości, ze kolezanka
              powiedziała mi, że synuś jest sam, jak już byłyśmy spory kawałek od domu, ona
              wracać nie chciała, bo miała pustą lodówke, ja jej sugerowałam, żeby jednak
              poszła do domu, a ja jej kupie chleb, masło, wędline - podstawowe rzeczy, bo
              też miałam zakupy do zrobienia, a koszyk w wózku mam spory, aczkolwiek bez
              przesady ( gwoli wyjaśnienia - zawczasu, zebyś sie nie przyczepiła ), ale ona
              nadal wolała sama sobie kupić to, na co ma ochote. Miałam ją więc siłą
              zaprowadzić do domu?
              Co do obrabiania w internecie - juz to skomentowałam osobno wcześniej, nie
              lubie sie powtarzać.
              • taylorhayes Re: do koleżanki o nicku z ' mody na sukces ' 08.04.07, 23:06
                Wzruszyłam się. Chyba jednak masz czas na zupełnie zbędne rozpisywanie się.
                • agata7712 no jak już MUSZE ci to wyjaśnić jak wół krowie na 09.04.07, 21:07
                  granicy ...
        • majan2 Re: agacie7712 się nudzi 12.04.07, 22:28
          Raz zeszlam na dol ze smieciami, jak coreczka spala i myslama, ze to najdluzesz
          2 minuty mojeog zycia. Nie chce mi sie wierzyc, ze to prawda co piszesz.
          • agata7712 Re: agacie7712 się nudzi 13.04.07, 08:46
            No ja też bym nie zostawiła synusia samego, bałabym się, nawet, gdyby spał i
            był w łóżeczku.
    • eta78 Nigdy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.04.07, 20:45
      NIGDY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • brunette23 tak, wybiegałąm do sklapu pod blokiem gdy 07.04.07, 22:15
      moja 1-, 2-miesięczna córeczka zasypiała rano albo gdy już ją położyłam spać
      wieczorem, starałam się unikać takich sytuacji i zdarzyło się to faktycznie
      maksymalnie 5 razy i nie było mnie kilka minut, najnormalniej w świecie nie
      miałam jej z kim zostawić a mnie skręcało z głodu... wybiegałam bo wiedziałam że
      długo nie pośpi (taki typ), wieczorem wychodziłam spokojniej bo nie miała
      zwyczaju budzić się przed 24... zawsze się bałam czy zdążę wrócić, ale zawsze
      zdążyłam... pozdrawiamy! smile
      • mazoka Czy wyście powariowały!!!!???? 09.04.07, 01:00
        Chyba normalne że bym nie wyszła nigdzie,zostawiając samo dziecko. Nie wiem czy
        te genialne mamuśki które zostawiają same dzieci zdają sobie sprawe z tego ze w
        razie jakiegokolwiek nieszczęścia albo "dzięki" donosicielom, mogą za to słono
        zapłacić w razie kontroli policji czy innych służb, przecież zostawienie
        dziecka bez opieki i to do 7 roku życia jest karalne!
        Ale pomijając moje wywody, o ile jesteśmy w pobliżu i jesteśmy w stanie
        usłyszeć dziecko to ok, bo przecież nikt nam nie każe wisieć nad łóżeczkiem jak
        maluch spi, ale żeby iśc na zakupy, czy do kina?!! Obłęd. Dziecko zwłaszcza
        małe może nagle wymiotować,może zanosić się od płaczu i nie móc złapać oddechu
        i może się stać wiele innych rzeczy,o których nie będę juz pisac, bo każda
        rozsądna matka jest na swój sposób przezorna i doskonale o tym wie.
        I nie chodzi o to żeby uprawiać czarnowidztwo,ale na zdrowy rozum zastanówcie
        się, zanim zaczniecie pisać brednie w stylu: "bo on zawsze spi 2 godz" a wy
        przepraszam nigdy się nagle nie przebudziłyście w czasie snu, nie obudził was
        ból, hałas, zły sen??? - no wlaśnie.Dziecko to też albo nawet przede wszystkim
        człowiek i także jemu mogą przydarzyć się takie sytuacje.
        UFFF ale się rozpisałam, ale mnie po prostu krew zalewa jak słysze o takiej
        bezmyślności matek, ojców, opiekunów itd.

        Więcej rozumu, mamuśki, błagam
    • zobrien ja nie, ale... 08.04.07, 00:00
      ...znam niestety przyklad, kiedy "odpowiedzialni" rodzice poszli wieczorem do
      kina, bo ich corka przesypiala cale noce. I inny, kiedy znajoma wyskoczyla do
      sklepu, zostawiajac swoja 14-miesieczna corke w lozeczku, kiedy pila mleko
      przed zasnieciem. Uwage, ze mala moze sie zachlysnac mlekiem, olala. Dopiero,
      kiedy powiedzialam jej, ze powinna to opowiedziec Ewie Blaszczyk, ktorej
      znacznie starsza corka pijac wode wlala sobie niechcacy do pluc pol szklanki i
      dzis jest polwarzywem, zrobila na niej jakies wrazenie. Poza tym gdyby
      zostawionemu samemu dziecku cos sie stalo, rodzic lub opiekun idzie siedziec na
      5 lat za niedopelnienie opieki i zaniedbanie. Moze taki argument zadziala na
      zapalona spacerowiczke.
      • agata7712 Re: ja nie, ale... 08.04.07, 22:09
        Podziałały arguenty męża. Jakie, nie wiem, ale jak do niego zadzwoniłam, to
        móił, że już są po wielu rozmowach i ona obiecała, ze nigdy już nie zostawi
        małego samego. On jest do tej pory wstrząśnięty.
    • mala283 Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 08.04.07, 05:51
      Nigdy! Zostawic dziecko bez zadnej opieki i isc sobie spokojnie na zakupy to
      zupelny brak wyobrazni!Mnie sie raz zdarzylo,ze musialam zejsc na dol gdy
      dziecko spalo(trwalo to moze 3 minuty)mimo elektrycznej niani przy uchu naprawde
      bardzo sie denerwowalam.
    • flinstonek Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 08.04.07, 16:18
      w życiu !!!!!!!!!!!
    • kachnagrubachna1 Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 08.04.07, 17:42
      a co jesli w budynku wybuchnie pozar pod nieobecnosc mamusi????
      w zyciu nie zostawilabym dzieciaczkow samych. moja wyobraznia chyba zbyt mocno
      dziala.
      • jajofka Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 08.04.07, 20:42
        A co jeśli tuż po Twoim wyjściu wybuchnie cały bydynek i przygniątą Cię lecące
        drzwi wejściowe?
    • jajofka Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 08.04.07, 19:33
      tak ale góra kwadrans, kiedy musiałam wyskoczyć z psem albo kupić sobie coś do
      jedzenia w sklepiku w bloku. uważam, że to oki, byle nie za długo.
    • iwo78 Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 08.04.07, 20:21
      Ja zostawiam małego wieczorem jak już śpi, bo muszę wyprowadzić psa, ale
      teściowa na dole włącza nianię i wszystko jest pod kontrolą.. Z resztą mój
      spacer z psem trwa zazwyczaj jakieś 10 min., ale niania musi być zawsze
      włączona.
    • amy33 Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 08.04.07, 22:43
      ja zostawiam śpiącą Małą tylko i wyłącznie wtedy jak naprawdę muszę, czyli gdy
      zbiegam pędem na dół z 4. pięterka żeby wyjąc wózek z piwnicy w celu
      pospacerkowania. i z powrotem biegiem po 2 schody na górę.
    • anik801 Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 09.04.07, 08:59
      A co zrobić w sytuacji-jestem sama(mąż wyjechał,rodzina 300km dalej,nie mam
      koleżanek,czy dobrych sąsiadów),dziecko chore(więc zabrać nie mogę)i co?Mam
      głodować?Nie wyjśc do sklepu?Sklep na samym dole,więc moja nieobecność trwałaby
      ok 7min.To teoria,ale takie sytuacje się zdarzają.Był czas,że mieszkaliśmy
      bardzo daleko od rodziny,mąż wyjeżdżał na poligon(nie nakupię sobie chleba na
      2tyg.).Akurat nie miałam sytuacji,że córka była chora w tym czasie,więc
      dosłownie wszędzie brałam ją ze sobą.Moje dziecko w tamtym okresie spało w
      dzień 3 godz.(nic nie było jej w stanie zbudzić)myślę więc,że moja
      kilkuminutowa nieobecność nie byłaby przestępstwem.Teraz ma 3,5r jak śpi w
      dzień to często wychodzę przed dom(robię wtedy różne rzeczy w ogródku).Jeszcze
      mi się nie zdarzyło,żeby w tym czasie się obudziła i płakała.Poza tym co
      15min.do niej zaglądam.A jeśli ktoś ma duży dom i dziecko śpi np.na górze,to co
      cały czas ma siedzieć przy dziecku?
      • ewcialinka Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 09.04.07, 09:16
        Nigdy!!! bałabym się ze sie udusi..ze nie otowrzę drzwi,że zakryje sie kołdrką
        ze sie po prostu obudzi..ze zwymiotuje i takie tam w zycieu!!! synek ma ponad
        2 latka i nigdy go nie zostawiłam samego...
        • wobbler Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 09.04.07, 10:00
          Trzeba byc kompletna idiotka,zeby sobie wyjsc zostawiajac dziecko samo,czy spi
          czy nie.Wszystko jedno czy na godzine,czy na 5 minut.A tlumaczenie,ze tylko
          biegiem do sklepu,jest szczegolnie glupie i irytujace.Zwlaszcza jak sie
          czlowiek spieszy,to latwo o jakis wypadek,potracenie przez auto albo zwykle
          zlamanie nogi na dziurawym chodniku.
          Kto tak postepuje,nastepnym razem niech solidnie walnie sie w glowe,zanim
          zostawi dziecko bez opieki!
          • marina2 Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 09.04.07, 10:33
            Zostawiałam : wyrzucając śmieci,kąpiąc się w wannie,gotując obiad, i na dwa
            metry w aucie wyskakując po tic taki,otwierając drzwi listonoszowi.
            Jedno z moich dzieci zwymiotowało przez sen-odkryłam to rano i nie było to
            niemowlę.
            Moja koleżanka weszła do swojego ośmiomiesięcznego synka i próbowała go
            nakarmić-nie chciał jeść marudził,nie miał gorączki,była 8 rano,pomyślała ,że
            ząbkuje albo się coś dopiero wykluje -nie był oto jej pierwsze a czwarte
            dzecko.Zasnął.Po dwóch godzinach siedzenia za ścianą i zabawie ze starszym
            dzieckiem zajrzała do niego.Reanimacja nie powiodła się.Śmierć łóżeczkowa
            gwałtowna infekcja wirusowa.
            Może koleżanka wychodzi z domu bez dziecka ponieważ jest z nim non stop i jest
            to dla niej chwila oddechu.Może o tym były rozmowy z wstrząśniętym mężem?
            • agata7712 Straszne! :( 09.04.07, 21:12

            • sir.vimes Ja nie pojmuję gdzie bywa mąż? 10.04.07, 14:15
              Że babka nawet wieczorkiem nie może przejść się na zakupy. ZAKUPY. Nie jakieś
              rozrywkowe wyjścia.
              I czym on jest tak wstrząśnięty? Że jedzenia brakuje jak nikt zakupów nie zrobi?
              Że żona nie ciąga dziecka wieczorem do sklepu? Czy , że w ogóle ma potrzebę
              wyjść z domu?

              Jestem przeciwna zostawianiu dziecka samego w domu - ale to dziecko ma nie tylko
              nieodpowiedzialna mamę ale i nieodpowiedzialnego tatę. Może dzięki rozmowie
              dziecko w czasie spaceru mamy znajdzie się pod opieką tatusia. A mama zyska
              prawo do lepszych rozrywek niż tylko spacer do pobliskiego sklepu...
              • agata7712 do sir.vimes 12.04.07, 10:17
                Mąż pracuje do 18.00 i wieczorkiem czasem robi zakupy, ale wiadomo - chleba
                zabraknie albo trzeba mięso kupić świeże na obiad. To nie ejst tak, jak
                myślisz, choć troche w tym racji jest - ona samam siedzi z małym całe dnie, w
                sobote czasem może wyjść gdzieś, ale też rzadko.
                Wstrząśnięty był tym, że ona go samego na tak długo zostawia w domu, zakpuy
                można w sklepie pod blokiem zrobić w 15 minut przecież.
                Ale wiesz, bardzo mnie zaskoczyłaś - jesteś pierwszą osobą, która na problem
                spojrzała w ten właśnie sposób - nie oceniasz, nie lejesz jadu. Dzięki, że są
                takie osoby jak Ty! smile
                • sir.vimes Do 18. A póżniej? 14.04.07, 19:10
                  Jeżeli mąż pracuje do 18, a wy wychodziłyście wieczorem - to gdzie właściwie był
                  wtedy tata? Nie rozumiem. I tego ze on się przejął, nagadał jej i ją "ustawił"
                  też nie rozumiem. Może powinien "ustawić" siebie?

                  Kobieta ma prawo do odrobiny czasu bez dziecka.
                  Żal mi tej dziewczyny, że nawet o tak marna rozrywkę jak wieczorny wypad po
                  mięso musi "walczyć". Teraz przynajmniej teściowa posiedzi z dzieckiem, kiedy
                  matka będzie chciała wyjść. Czyli wyświadczyłaś koleżance przysługę. Spójrz na
                  to w ten sposób i , jeżeli koleżanka jest nadal obrażona, zwróć jej uwagę na ten
                  aspekt całej sprawy.
          • lola211 Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 09.04.07, 16:50
            Dlatego najlepiej poprosic sasiada o przypilnowanie albo dac mu klucze- wowczas
            zlamana noga nie jest dramatem- zapomnialas o spadajacym meteorycie- wprost na
            glowe delikwentki idiotki.
            Ja dopuszczam sytuacje pozostawienia spiacego dziecka na kilka minut, bo wiem
            ze sa chwile, gdy jest to po prostu konieczne.W szpitalu tez zostawiam dziecko
            w salce samo, nawet na cala noc i nikt ptzy nim nie siedzi 24 h na dobe.
      • lola211 Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 09.04.07, 17:05
        A jeśli ktoś ma duży dom i dziecko śpi np.na górze,to co
        >
        > cały czas ma siedzieć przy dziecku?

        No wlasnie.Ale nie wytłumaczysz tym , co to NIDGY nie zostawialy.
    • lola211 Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 09.04.07, 16:09
      Zostawialam, ale starsze, takie ok.. 3 - letnie i na gora 5 min.
    • mamaivcia Re: nigdy nie zostawiałam !!! 09.04.07, 17:03

    • esi1 Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 09.04.07, 18:39
      Pomijając fakt, żę nigdy nie może mieć 100% pewności, że dziecko nie obudzi się
      wcześniej i będzie do jej powrotu płakać (może to dla kogoś nic szczególnego,
      ale dla mnie okrutne), ale czy wzięła pod uwagę, że jej samej się może coś stać
      na tych zwykłych, codziennych zakupach? Np. przechodzi przez ulicę, potrąca ją
      samochód, jest nieprzytomna i nie jest w stanie komukolwiek powiedzieć, że w
      domu jest niemowlę bez niczyjej opieki!!! Wiem, że to może skrajny przykład, ale
      życie jest naprawdę nieprzewidywalne.
      Dla mnie to totalna nieopdowiedzialność!
    • ramka2 Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 09.04.07, 18:53
      Nigdy nie zrobiłabym tego. Bardzo lekkomyślne zachowanie.
    • marianna72 Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 09.04.07, 21:17
      Nie czytalam innych postow nie wiem czy ktos o tym pisal.
      Wiele rzeczy moze sie stac moze wybuchnac pozar jesli matka jest w domu z
      dzieckiem jest szansa ,ze sie uratuja. Male dziecko takiej szansy nie ma.Uwazam
      to co robi Twoja kolezanka za skrajna nieodpowiedzialnosc -
      Jas urodzony 31/10
      • marghe_72 Re: Nie. Bałabym, że mnie się coś stanie.. 09.04.07, 22:50
        a o dziecku nie wspomnę.
        • dorotus76 Nie, za nic w swiecie. 09.04.07, 23:06
          Tesciowa mi kiedys opowiadała, ze chciała pojechac rowerem po chleb wioske
          dalej, jak jej syn usnął, ale zapomniała pieniedzy i wróciła sie do domu. Lezał
          w łózeczku i dławił sie wymiocinami...(miał kilka miesiecy).
          Zawsze mam ta historię w myslach.
          Nie zostawiłabym nigdy, przenigdy.
    • mamitka Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 09.04.07, 23:45
      To jest MAXYMALNIE nieodpowiedzialne. 1. Dziecko moze sie najeść strachu jak
      wstanie wcześniej. 2. JEJ moze cos sie stac przy takim wyjsciu - i co wtedy?
      Kompletny brak wyobraźni! Ja swojego synka który ma 3 lata nie zostawie samego
      zeby zejsc do skrzynki po listy - bo juz mam wizje ze np. okno otworzy, gaz
      zapali, skoczy z tapczanu i sie polamie itp. Moze przesadzam ale mysle ze
      lepsze przesadzanie w sprawie bezpieczenstwa dziecka niz luzackie podejscie do
      tego tematu.
      • lola211 Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 10.04.07, 00:48
        Moze przesadzam ale mysle ze
        > lepsze przesadzanie w sprawie bezpieczenstwa dziecka niz luzackie podejscie
        do
        > tego tematu.

        A ja mysle, ze najlepsze jst podejscie zdroworozsadkowe.Zadna przesada dobra
        nie jest, w tym takze wybujala wyobraźnia na temat, co tez dziecko zdazy zrobic
        w 5 minut pod nasza nieobecnosc, gdy w dodatku spi.
        • paulixs1 Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 10.04.07, 00:56
          Mnie sie wydaje, ze 5 min po bulki , to krzywdy dziecku nie robi. Ale godzina
          na miescie moze. Nie wyobrazam sobie tez, ze jak dziecko spi to sie na nie
          patrze, albo nie zmywam, bo woda za glosna.
        • mamitka Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 10.04.07, 16:13
          Moim zdaniem przesada w sprawie bezpieczenstwa, zdrowia i zycia mojego dziecka,
          gdy jest ono pod moja opieką, jest wskazana... Ale to moje podejscie do kwestii
          odpowiedzialnosci - kazdy ma wlasne smile
    • magda762 Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 10.04.07, 09:37
      Po prostu włosy stają na głowie, czytając niektóre wypowiedzi!!!!
      Totalny brak odpowiedzialności i wyobraźni. Zgroza!!!!
      Jestem w stanie zrozumieć zejście do skrzynki na listy (ile to może zająć: 3-5
      minut), ale iść na spacerek albo na zakupy??? To się nadaje pod kodeks karny.

      Nigdy, przenigdy nie zostawiłam dziecka samego w domu. Teraz mój syn ma 1,5
      roku i do głowy mi nie przyszło, żeby sobie wyjść kiedy mały śpi.
    • jusytka nie n/t 10.04.07, 12:34

    • agata7712 :P 10.04.07, 13:53
      Koleżanka nadal nie chce ze mną rozmawiać. Teraz ma kiedy wychodzić po zakupy,
      bo teściowa jej siedzi na głowie i pilnuje tongue_out Ale narobiłam bigooooosu uncertain choć
      wiem, że dobrze zrobiłam tongue_out
    • melka_x Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 10.04.07, 13:57
      Nigdy. Raz zjechałam na parter do skrzynki na listy. Wjeżdzając z powrotem
      zaczęłam się zastanawiać co bym zrobiła gdyby winda stanęła, lub gdyby zepsuł
      się zamek, i to był mój pierwszy i ostatni raz.
      W domu może wybuchnąć pożar, może ktoś się włamać, dziecko może zacząć się
      dławić, może gwałtownie zmienić się pogoda, zerwać się duży wiatr, który
      otworzy okno itd itd. Wszystko mało prawdopobne, ale jednak nie niemożliwe.

      p.s. Wypadek z zadławieniem się dziecka znam. I nieprawdą jest, że nic nie
      można zrobić. Kilka lat temu opisywano też przypadek, gdy włamano się do
      mieszkania, w którym ktoś zostawił samo dziecko, bodajże roczne, w łóżeczku czy
      kojcu. Dziecku nic nie zrobili, ale kiedy rodzice wrócili było w szoku,
      przerażone, przez kilka dni nie wydawało żadnych dźwięków i prawie się nie
      ruszało. Nad wypadkami gdy kradną samochody z dzieckiem lub gdy dziecko dostaje
      udaru cieplnego w zamkniętym samochodzie nie będę się już rozwodzić, bo co roku
      prasa o tym pisze.
    • buggi21 Re: czy zostawiłybyście dziecko samo w domu,kiedy 10.04.07, 16:18
      nigdy,nigdy,nigdy w zyciu nie zostawilabym malego samego,nawet wozek znosze
      razem z nim
    • edorka1 Dla tych co zostawiają... 10.04.07, 19:21
      samo śpące dziecko - mój synek zdarzyło się - a miał gdzieś około roku - zaczął
      wymiotować przez sen - coś mu zaszkodziło - spał na wznak i zaczął się krztusić.
      Nic sie nie stało - podeszłam przewróciłam na bok, zwymiotował resztę, po czym
      miał świetny humor. Ale gdyby mnie nie było mógłby sie udusić w ten sposób.
      Nidy nie zostawiłabym i nie zostawiłam samych maluchów w domu.Nie rozumiem tego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka