Dodaj do ulubionych

teściowie:(

09.04.07, 18:24
I jak ich lubić/tolerować/akceptować?
Własnie wróciliśmy od nich ze świątecznego obiadu. Nie miałam najmniejszej
ochoty tam jechać, ale wolałam odwalić swoje niż słuchać żali mojego męża
przez kolejne pół roku.
Była też siostra męża ze swoim 3 - miesięcznym dzieckiem. Zjedlismy obiad,
pomogłam teściowej posprzatać (bo przecież jej córeczka po
porodzie......... ). Po obiedzie teśicowie wyciagają z szafy mega wielką
pakę, otwierają a w paczce......... "prezenciki od zajączka"...... oczywiście
tylko dla dziecka siostry męża. Nasze dziecko zostało pominięte szerokim
łukiem. Zrobiło mi się przykro, bo myslałam, że wnuków traktuje się równo.
Nie oczekiwałam prezentu od nich, ale też nie spodziewałam się takiego
zachowania. Cieszę się, że nasz synek ma tylko półtora roku, bo nie wiem
jakbym zareagowała, gdyby zapytał dlaczego on nic nie dostał od babci i
dziadka. Teściowa wypytała co dostał nasz synek od moich rodziców a na koniec
stwierdziła, że na takie gówna szkoda pieniędzy. Kurde........ dlaczego
musiała tak przy całej rodzinie. Dlaczego musała podarować ten prezent przy
naszej obecności? Nie mogłap oczekać aż wyjdziemy?sad
Łzy kapią mi po policzkach, oczywiście mąż broni rodziców, szukając
usprawiedliwienia, że tamten jest malutki itd.
sad(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
Obserwuj wątek
    • be_em Re: teściowie:( 09.04.07, 18:25
      faktycznie to durne jest... jesli się kupuje prezenty to WSZYTSKIM obecnym
      dzieciom w rodzinie... tak jest przynajmniej u nas i nie wyobrażam sobie by
      było inaczej... Dziwne, że mąż nie zwrócił na to uwagi, ja bym powiedziałą coś
      na ten temat, poza tym gdybym miała na siłę jechać do kogoś na święta -
      odpuściłabymsmile
      • myelegans Re: teściowie:( 09.04.07, 18:32
        Kompletny brak kultury i klasy. Wyglada na to, ze chcieli Ci dokopac. Nie tylko
        wnuki traktuje sie rowno, ale wszystkie dzieci. Gdy nie mam dla wszystkich
        dzieci, nie daje zadnemu, albo jak juz to wszystkim.
        Ja bym tego tak nie zostawila, powiedzialabym tesciowej, zeby na przyszlosc jak
        chce dawac prezenty tylko wybranym wnukom, zeby robila to na osobnosci, nie w
        towarzystwie, bo dzieciom jest po prostu przykro, a jak to jest wymierzone w
        Ciebie, to dorosli zalatwiaja sprawy nie kosztem dzieci, tylko wlasnie jak..
        dorosli czyli dojrzale, czego tesciowa Twoja najwyrazniej nie ma.
        Kurcze, ja myslalam, ze tacy ludzie sa tylko w dowcipach o tesciowych i
        filmach. Nigdy w realu nie spotkalam sie z tak jawnym brakiem kultury.
    • dominika8 Re: teściowie:( 09.04.07, 18:31
      to ja Ci już tłumaczę. Otóż moja teściowa, która jest po prostu fatalna, i
      której nie cierpię ma taką oto teorię-dzieci córki kocha się bardziej niż
      dzieci syna. Usłyszałam to, jak moja córka miała 2 miesiące, a ja byłam
      zdziwiona jej oziębłością.....Może Twoja wyznaje podobną zasadę?
      • mawo84 dominika8 10.04.07, 10:49
        też słyszałam taką teorię, choć nie od teściowej. Dzieci syna w końcu rodzi
        "obca baba", a nie własna córeczka.. Smutne.
        • elza78 Re: dominika8 10.04.07, 16:21
          nie no zwyczajnie dzieci corki sa "bardziej pewne" bo matka w koncu pewna jest
          a ojciec nie smile))
          to dosc czesto spotykane u prymitywnych ludow nawet faceci potrafia bardziej
          opiekowac sie dziecmi siostry ze wzgledu na to ze one z pewnoscia dziela z nimi
          geny, czego nie moga na pewno powiedziec o swoim potomstwie... jak to siadczy o
          tesciowej... prymitywna poprostu smile
      • marta_mamamaciunia Re: teściowie:( 10.04.07, 16:20
        podpisuję się pod tym rękami i nogami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        ale mam to w d...e, tylko męża mi szkoda ;-(
        • marta_mamamaciunia Re: teściowie:( 10.04.07, 16:26
          do tekstu dominki8
      • marlena8888 Re: teściowie:( 18.04.07, 18:11
        Ja po rozwodzie swoich rodziców usłyszałam od babci :"że dzieci syna to nie dziec"
    • czarny.kot997 Re: teściowie:( 09.04.07, 18:32
      na takie zachowanie nie ma usprawiedliwienia. moim zdaniem to jest absolutny
      szczyt chamstwa!!!! Ja sie od tesciowej trzymym z daleka (zero kontaktu juz od
      10 lat) i mam swiety spokoj
      • myelegans Re: teściowie:( 09.04.07, 18:36
        No to jak sie kocha ADOPTOWANA w dodatku z Chin corke syna? bo tak jest w
        rodzinie mojego szwagra? Chyba nie miesci sie w zadnych kategoriach.
        Gdzie Ci ludzie sie chowali? niestety ja nie mam tolerancji, ani
        usprawiedliwienia na tego typu zachowania.
    • lola211 Re: teściowie:( 09.04.07, 18:39
      Buractwo wysokiej klasy.
    • anika772 Re: teściowie:( 09.04.07, 18:50
      Obrzydliwy typ. Rozumiem, że czujesz się źle. Trzymaj się i postaraj nie
      przejmować. Buziaki dla synka, a nad M spokojnie popracuj, bo ma być po Twojej
      stronie i Ciebie wspierać. Najwyższy czas odciąć pępowinę.
    • berlin30 Re: teściowie:( 09.04.07, 20:28
      jak dobrze,z emoja tesciowa to Jehowa, sprawe swiat mam z glowy hurraaaaa, jak
      i prezenty
    • rita75 Re: teściowie:( 09.04.07, 20:40
      > Łzy kapią mi po policzkach

      plakac z takiego powodu??? ile ty masz lat?? 10? olej to z gory cieplym moczem
    • pade Re: teściowie:( 09.04.07, 20:43
      przykro mi to mówić ale Twój mąż też jest winien i to bardzo
      jak można pozwalać na to, by poniżano żonę i dziecko?
      bo takie zachowanie jest po prostu poniżające..takie wyróżnianie , przy całej
      rodzinie
      unieś się wreszcie honorem i nie utrzymuj z nimi kontaktów, nie zasługują na
      to, a mężowi zmyj głowę, chyba mu się priorytety poprzestawiały
      • rita75 Re: teściowie:( 09.04.07, 20:49
        > przykro mi to mówić ale Twój mąż też jest winien i to bardzo
        > jak można pozwalać na to, by poniżano żonę i dziecko?

        jak sie ktos daje poniżać...
        • pade rita czytałaś to?: 09.04.07, 21:06
          Nie miałam najmniejszej
          ochoty tam jechać, ale wolałam odwalić swoje niż słuchać żali mojego męża
          przez kolejne pół roku.
          mąż jest niepoważny a autorka nie chce zadym i usiłuje stworzyć świąteczną i
          rodzinną atmosferę tam gdzie jej nie masad
          ale musi się wreszcie postawić bo będzie płakała jeszcze nie raz a wraz z nią
          jej dziecko
          • rita75 Re: rita czytałaś to?: 09.04.07, 21:08
            czytalam...i taki wniosek wysnulam, ze autorka pozwala po sobie jezdzic
            • rita75 Re: rita czytałaś to?: 09.04.07, 21:11
              "Teściowa wypytała co dostał nasz synek od moich rodziców a na koniec
              stwierdziła, że na takie gówna szkoda pieniędzy. Kurde........ dlaczego
              musiała tak przy całej rodzinie. "

              tesciowa jest chamska i swiecie przekonana, ze moze jezdzic po synowej jak po
              lysej kobyle. Autorka zamiast plakac powinna sie odciac, tak by tesciowej w
              piety poszlo
            • marta_mamamaciunia Re: rita czytałaś to?: 10.04.07, 16:25
              a ja to rozumiemsmile
              pewnie kocha męża i chce sprawić mu przyjemność, tylko czy jemu jest przyjemnie
              jak ktoś ignoruje jego żonę???
    • peresia Re: teściowie:( 09.04.07, 21:16
      Mam niemal identyczna sytuację, ale postawilam sprawę jasno: święta spędzamy w
      domu! Raz lub dwa razy w roku jadę z mężem i z dzieckiem do teściowej, z czego
      pół wizyty spędzam u znajomej, a jedną czwartą u siostry męża.smile))
      Ona nie musi się wysilac z prezentami i ma mało okazji, by mi dowalić, a ja
      malo okazji by się denerwować.
      Pogadaj z mężem i postaw sprawę jasno, jemu to tez wyjdzie na dobre.
      • berecik7 Re: teściowie:( 09.04.07, 21:27
        Obawiam się, że jeżeli stanowczo nie zareagujesz teraz, to w przyszłości będzie
        płakać twoje dziecko. W końcu zrozumie, że dla niego nie ma prezentu. Radzę
        zerwać z teściówką i to szybko. Jeśli mąż tego nie rozumie, to znaczy, że ma
        problem z szacunkiem do własnej rodziny, tej, którą założył.
    • wobbler Re: teściowie:( 09.04.07, 21:35
      Swinie.
      Ja bym sie obrazila i to na bardzo dlugo.
    • luiza51 Re: teściowie:( 09.04.07, 21:47
      Moja teściowa załatwiała sprawę prezentów sprytniej tzn.przed wigilią
      wysłuchałam monologu na temat prezentów dla ukochanych wnuków (kupiła to co
      chciały i zastanawiała się co jeszcze dokupić)a na koniec zapytała"a co kupić
      twojemu dziecku,ale ja już nie mam pieniędzy"Zresztą zawsze moje dziecko
      dostawało to czego ja zaznaczałam żeby nie kupowała.Różnice w prezentach dla
      dzieci były po prostu ogromne aż biło po oczach-moje dostawało zawsze coś czego
      nie chciało do ok.8 zł.a ukochane wnuki nawet do 100zł.To było naprawdę okropne
      bo moja teściowa świetnie się przy tym bawiła i sprawiało jej to wyrażną radość
      bo w ten sposób dawała nan do zrozumienia jak nas i nasze dziecko traktuje.Mój
      mąż też to zauważył i widać było że jest mu naprawdę przykro .
      W pewnym momencie powiedziałam dosyć i już od roku nie utrzymuję z nią kontaktów
      (zwróciłam jej uwagę a ona mnie wyklęła).Mam święty spokój a ona nie ma już
      okazji żeby mi "dowalać" i pokazywać gdzie moje miejsce i jak ona nielubi
      mojego dziecka.
      • ada9611 Re: teściowie:( 09.04.07, 22:30
        sorry ale tesciowa zachowala sie po chamsku,a maz slepy czy co?nie boli go to
        czy jak?
        • dorotus76 Re: teściowie:( 09.04.07, 22:52
          Aż sie wierzyc nie chce, że ktos mógł tak postapić.
        • olcia029 Re: teściowie:( 09.04.07, 22:54
          A co robi mąż, kiedy widzi Twoje łzy? Czy jest na nie nieczuły? Jeżeli jesteś za
          słaba, żeby sie postawić się wstrętnej babie, to najlepiej odseparuj sie od
          niej. Nie ma po co denerwować się, narażać dziecko na przykrości, które pewnie z
          czasem będą bardziej "wyrafinowane". Nie stworzysz wspólnie z nią kochającej
          rodziny, a jeśli teraz płaczesz to jesteś za delikatna dla takiej teściowej,
          czego ona nie docenia i nie doceni.....
          • zapalniczka5 Re: teściowie:( 10.04.07, 08:28
            Mąż na moje łzy nie reaguje wcalesad
            Jakoś nie widzi błędów w zachowaniu swoich rodziców, a jesli już zauważa, to
            usiłuje mi wmówić, ze sama sobie na to zapracowałam. Cholera jasna.........
            czym? Tym, że ostatnie pieniądze wydawałam na prezenty dla teściowej z byle
            okazji? Tym, że w każde odwiedziny jechaliśmy z bukietem kwiatów zupełnie bez
            okazji'? Tym, że pomagałam jej sprzatać, prac, prasowac, mimo, że miałam swój
            dom na głowie i dziecko?
            CHyba faktycznie powinnam powiedzieć dośc.
            Chcę się od nich odciąć. Tylko jak "przemówić" męzowi, że odcięcie od jego
            mamuśk byłoby najlepszym rozwiązaniem dla nas wszytskich? Co robić jak ona do
            nas przyjedzie? sad
            • fiftaszek jak przyjdzie, to zrób tak: 10.04.07, 08:36
              zaparz sobie herbatę z torebki i odłoż tę torebkę do drugiego kubka i zalej
              wodą, potem podaj tesciowej i powiedz: że na takie duperale (tj. lepsza
              herbata) szkoda kasy. I obowiązkowo bez cukrusmile
              A na poważnie, zapytaj męża jakby się on czuł, gdyby Twoi rodzice tak
              traktowali jego i Wasze dzecko? Jeśli to nie pomoże pozostaje zredukowanie
              kontaktów do minmum.
            • weronikarb Re: teściowie:( 10.04.07, 08:53
              Gdyby maz nie reagowal na to to zlalabym jego i jego zdanie w tej kwestii.

              Poprostu bym sie odciela (zero jezdzenia tam z dzieckiem), a maz niech sobie
              jezdzi.
              Gdyby przyjechali spakowalabym dziecko i poszla na dluuuuuuuuuuuuuugi spacer smile

              Pokaz ze nie dasz sobie wiecej w kasze dmuchac.
              Maz stoii po stronie rodzicow bo sa silniejsi psychiczie, gdy pokazesz ze
              jestes ponad nich, ze oni juz ni emaja wplywu na Ciebie to maz zobaczysz tez
              pomalu sie od nich odseparuje smile

              Trzymam kciuki i nie daj sie smile
            • zuzia412 Re: teściowie:( 10.04.07, 09:02
              Całkiem się niestety nie odetniesz, bo jak widać mąż nie do końca podziela
              twoje zdanie. Taka separacja mogłaby więc spowodować napięcia miedzy tobą i
              mężem - to w końcu jego rodzice, jacy są tacy są widać że trudno by mu było się
              od nich całkiem odseparować.
              Ja na twoim miejscu od razu bym grzecznie a nawet z udawanym smutkiem
              zareagowała, że szkoda że zajączek nie przychodzi do wszystkich dzieci. Wiem że
              trudno wydusić to z siebie, bo człowiek nie chce rozpocząć kolejnej awantury.
              Ale im prędzej to zrobisz, tym łatwiej będzie ci w przyszłości. Wiem bo sama to
              przerabiałam, myśmy już doszli do wprawy że potrafimy wstać i po prostu wyjść
              od teściów, jeśli coś odwalą. Na szczęście mój mąż dostrzega że nierówno
              traktują wnuki. Według mnie pogadaj z mężem, nie wyobrażam sobie żebyście nie
              mieli w tej sprawie wspólnego stanowiska. No i na Boga, nie sprzątaj u niej ,
              nie pierz i nie prasuj, nie kupuj kwiatów bez okazji!!!! A jak widać nawet z
              okazji prezentu nie warto kupować. Pzdr
              • weronikarb Re: teściowie:( 10.04.07, 09:07
                Zuzia w zyciu bym nie pwoiedziala tak jak ty mowisz.
                To jak proszenie sie o to aby traktowala moje dziecko jak reszte.
                Nie to nie dala wyraznie odczuc co mysli, wiec niech autorka tez jej pokarze co
                mysli o niej.
                Ona i dziecko nie musza si espotykac z tesciami skoro tamci sobie tego
                anjwyrazniej nie zycza, albo potrzbuja ich jako kontrastu.

                A maz?? Porozmawialabym z nim o ego priorytetach, jesli matka wazniejsza jak
                jego dziecko (bo zon moze miec wiele) to nie ma o czym rozmawiac ...

                Jestem spokojnym czlowiekiem, ale bardzo wrednym jak ktos mi nacisnie na odcisk
                • zuzia412 Re: teściowie:( 10.04.07, 09:23
                  Ja odbieram to trochę inaczej, uważam że w ten sposób rzuciłabym złośliwą
                  aluzję zrozumiałą dla inteligentnego człowieka. Jeśli teściowa inteligentna
                  zrobi jej się głupio. Jeśli z mojej wypowiedzi wywnioskowałaś weroniko, że
                  radzę by autorka postu pozwalała siebie i dziecko żle traktować, to pewnie
                  niewłaściwie ubrałam to wszystko w słowa. Też stoję twardo na stanowisku że
                  autorka powinna pokazać babie co o niej myśli. Ale uważam też że jeśli zrobi to
                  wszytko bez jasnej akceptacji ze strony męża, to będzie mieć problemy w
                  małżeństwie. Wolałabym właśnie na początku rzucać takie aluzje, żeby mąż
                  przejrzał na oczy, bo jak widać logiczne argumenty serwowane mu przez żonę w
                  cztery oczy w ogóle do niego nie trafiają.
                  • weronikarb Re: teściowie:( 10.04.07, 09:27
                    ale zuzio tutaj widac wyraznie ze baba nawet jak jej naplujesz w twarz to powie
                    ze deszcz pada.
                    Poki jasno i stanowczo nie okresli swojego stanowiska, poty bedzie traktowana
                    jako popychadlo zarowno przez meza jak i tescowa.
                    Maz musi zobaczyc ze jest stanowcza i pewna swego zdania wtedy i on sie domysli
                    ze sprawa powazna i warto moze wysluchac zony.
                    A jak ona tylko skuli uszy i pozniej mu "miączy" nad uchem to traktuje to jak
                    fanaberie albo psm wink

                    Facet to prosty mechanizm, jak nie tupniesz i nie stukniesz to nie slucha tylko
                    sie ogania jak od muchy wink
                    • zuzia412 Re: teściowie:( 10.04.07, 10:34
                      Sory, ale dalej uparcie trzymam się swojego stanowiska. Jak teraz wypnie się i
                      nie pójdzie do teściów na obiadek, to jak to wytłumaczy? Że nie, bo teściowie
                      jej i dziecka nie szanują, że dziecko nie dostało prezentu na zajączka?
                      Musztarda po obiedzie, bo gdy był czas w porę nie zareagowała. Ja zresztą
                      uważam że, z tego co pisze autorka, to bardzo długo nie dała po sobie znać że
                      jej sytuacja nie leży: pomagała, sprzątała, dawała kwiaty. Myślę że nie należy
                      do osób, które po prostu nie pójdą następnym razem i powiedzą mężowi żeby
                      poszedł sobie sam jak chce, bez niej i dziecka (i mówiąc szczerze odradzam
                      takie wyjście). A poza tym jeśli teraz po prostu nie pójdzie to teściowa będzie
                      górą, bo wyjdzie na to że się "hrabina" o coś obraziła, nikt nie wie o co. A
                      liczyć na to że mąż porozmawia z matką w tej sytuacji bym nie liczyła. Moja
                      rada: z mężem rozmawiać, do teściów od czasu do czasu pójść (ale bez
                      fajerwerków) i wykorzystywać takie sytuacje jak ta z prezentem do tego, by
                      wytknąć im ich błędy, pokazywać jasno że coś się nie podoba. To czy oni
                      zrozumieją nie jest istotne (bo do takich i tak nic nie dociera), ważne żeby
                      mąż skumał o co chodzi, bo dopiero wtedy będzie trzymał stronę autorki postu
                      gdy za kolejnym razem nie będzie już chciała pójść do teściów.
                      • weronikarb Re: teściowie:( 10.04.07, 11:01
                        Zuzia widzisz, kazda z nas inaczej zrobi bo ma inny charakter.
                        Dlatego tak dobrze si eradzic na forum smile

                        Ja jestem z tych co awantur czy wytykania bledow nie lubieja.
                        Nie podoba mi sie atmosfera, badz zachowanie danych ludzi to nie ide, nie
                        tlumacze sie dlaczego - jedynei mezowi smile

                        Dlatego u etsciow jestem taka "hrabina", tesciowa i ja to jak ogien i woda,
                        kazda ma calkiem inne spojrzenie na wszystko. Nie klocimy sie, kilka razy
                        mielismy wymiane zdan. Ona jest etz taka ze mi powie az w piety pojdzie i za
                        chwile jak emocje opadna to ma byc wszystko ok.
                        Ja nie zawsze twierdze ze ludzie dorosli musza brac odpowiedzialnosc za swoje
                        slowa nie wazne ze powiedziane w zlosci czy nie.
                        Mieszkam u niej wiec niemoge sie calkowicie odciac, tym bardziej ze jestem na
                        jej "lasce" bo u niej mieszkam.
                        Dlatego utrzymuj e poprawne stosunki, co jej sie nie podoba bo wolalaby abym
                        przesiadywala u niej n akawie i opowiadala co sie dzieje u mnie w malzenstwie
                        hahahahaha

                        ach maz tez musial odciac pepowine po slubie.
                        • zuzia412 Re: teściowie:( 10.04.07, 11:29
                          to sobie pogadałyśmy co?
                          Ja tylko jeszcze dodam, że jak napisałam wcześniej - kilka (dokładnie trzy)
                          razy "wyszliśmy" już z mężem (zazwyczaj na ok pół do roku). Od ostatniego
                          wyjścia minęło 4 miesiące. U mnie mąż na szczęście dostrzega absurdy w
                          zachowaniu rodziców. Ale wiem też że go boli ta sytuacja. I wygląda to niestety
                          tak że my uważamy że to oni źle zachowują się w stosunku do nas lub naszej
                          córeczki lub moich (!) rodziców (z którymi zresztą wcale się nie spotykają co
                          im nie przeszkadza żle coś o nich powiedzieć), a oni są święcie przekonani że
                          to ich syn źle się zachowuje (o synowej nie wspomnieć). Każdy kij ma dwa końce,
                          a postawić przed mężem sprawę na ostrzu: albo trzymasz stronę matki, albo moją,
                          to wyjście ostateczne. Facet najwyraźniej nie dostrzega lub nie chce dostrzec
                          problemu. Dlatego uważam że trzeba mu to jak dzieciakowi podać na tacy: akcja
                          matki, reakcja żony. Jak zrozumie to też zareaguje.
                          • weronikarb Re: teściowie:( 10.04.07, 11:59
                            Zuzia moj tez nie jest zachwycony sytuacja, ale sam wie ze ja i jego mama to
                            raczej wspolnego jezyka juz nei znajdziemy.

                            Moj na szczescie z tych co dociera do nich co sie mowi smile
                            I szybko zrozumial, to co wyzej napisalam smile
            • marlena8888 Re: teściowie:( 18.04.07, 18:27
              Hejka : Moja teściowa to też jędza ale mam nadzieję, że moje dziecko będzie
              traktowała z należytym szacunkiem bo jak nie to niech spada niepojadę tam więcej
              i dziecka też nie puszcze niech se synuś sam jeździ!!!!

              Jeszcze się taka nie urodziła co by dobrą teściową była!!!!
              Niech se mężuś jeździ do mamusi, ale Twoja noga niepowinna tam postanąć!!!! a
              mężowi zrób urlop od przyjemności na 3 tygodnie to od razu zmądrzeje troszkę!!!

              Powodzenia na ścieszce wojennej!!!!
    • agnes0101 Re: teściowie:( 10.04.07, 09:24
      Bardzo ci współczuję, zwłasza że wiem jak to jest, gdy mąż za wszelką cenę
      broni swoich rodziców. Wiem jednak jedno : musisz być stanowcza i twarda. Jeśli
      mąż chce jechać do teśćiów proszę bardzo droga wolna, ale jeśli nie potrafią
      szanować ciebie i twojego dziecka nie jedź. Trudno niech mąż gada nawet i pół
      roku, ale skoro jest za matką to poniekąd nie szanuje ciebie. Tylko współczuć.
    • wieczna-gosia Re: teściowie:( 10.04.07, 10:56
      zapalniczko
      swoja tesciowa bardzo lubie, co nie zmienia faktu, ze moja tesciowa doskonale
      wie, ze jesli zechce mi dowalic, to ma jak w banku ze:
      a. jak przyszlam to wyjde
      b. jesli akurat u niej nie jestem- to z pewnoscia moze zapomniec o moich
      odwiedzinach
      c. plus moze sie spodziewac objazdu ze strony mojego meza a jej syna.

      moja mama ma dokladnie te sama swiadomosc.

      do zmywania bym sie nie przyczepiala tylko pozmywala, bo zmywam zawsze, to ma
      byc obioad rodzinny a nie oboz karny w kuchni.

      Teściowa wypytała co dostał nasz synek od moich rodziców a na koniec
      > stwierdziła, że na takie gówna szkoda pieniędzy. Kurde........ dlaczego
      > musiała tak przy całej rodzinie. Dlaczego musała podarować ten prezent przy
      > naszej obecności? Nie mogłap oczekać aż wyjdziemy?sad

      w tym moemencie sie wstaje i wychodzi, dokladnie informujac dlaczego sie
      wychodzi. jesli maz nie wychodzi z nami- bierze sie taxi. Nastepnie robi sie
      mezowi w domu awanture. Bo niezaleznie czy odebral sprawe tak jak ty- czy tez
      olal- powinien byl stanac po twojej stronie. I wyjsc. A podyskutowac sobie o tym
      czy masz racje czy nie masz- w domu smile
      • weronikarb w 100% sie zgadzam 10.04.07, 11:03

        • mamab26 Re: w 100% sie zgadzam 10.04.07, 12:00
          Współczuję na całej linii ,bo autorka postu nie dość ,że ma powaloną
          teściową ,to jeszcze z główką męża też chyba nie do końca ok...

          Przykre to bardzo ,ale jak mają Cię szanować ,skoro Ty sama się nie szanujesz?

          Jak babsko śmiało obrażać Twoich rodziców?Że gó.. kupują?Gó.. to powinno
          obchodzić Twoją teściową co Twoi rodzice robią ze SWOIMI pieniędzmi!

          Nie rozumiem dlaczego poprostu nie wyszłaś z tej "miłej" imprezki rodzinnej.
          A mąż jak tak za mamusią stoi ,to niech sam sobie do niej jeździ...

          Więcej odwagi i asertywności ,a jak nie pomoże to zerwij kontakt i tyle

          Bo na debili rady nie ma.Tylko się odseparować
    • wieczna-gosia Re: teściowie:( 10.04.07, 12:36
      zapalniczko,
      nie jestem za zrywaniem kontaktow i odcinaniem sie z byle powodu. Ale jesli
      dziadkowie kochaja wnuka i syna to wcale sie tak latwo odciac nie dadza. Ja
      racze3j stawiam na to ze zaczna sie podlizywac- na otwarte przeprosiny to bym
      sie nie nastawiala- i starac sie by cie nie urazic.
      mopj tesc ma takiw teksty jak twoja tesciowa- obecnie po paru akcjach z mojej
      strony "przepraszam mamo, nie przyjedziemy, gdyz ojciec sie na mnie wyzywa,
      niech go mama ustawi" moj tesc przy mnie milczy ewentualnie odzywa sie na tematy
      neutralne smile
    • ramka2 Re: teściowie:( 10.04.07, 12:38
      Ja mam zasadę. Jeśli w jakimkolwiek towarzystwie czuję się źle, gdzie nie
      akceptuje się moich uczuć i nie obdarza mnie zwykłym szacunkiem należnym
      każdemu człowiekowi to po prostu tam nie chodzę. I nie ma znaczenia jakiej
      kategorii jest to towarzystwo.
      • mamab26 Re: teściowie:( 10.04.07, 12:53
        ramka2 napisała:

        > Ja mam zasadę. Jeśli w jakimkolwiek towarzystwie czuję się źle, gdzie nie
        > akceptuje się moich uczuć i nie obdarza mnie zwykłym szacunkiem należnym
        > każdemu człowiekowi to po prostu tam nie chodzę. I nie ma znaczenia jakiej
        > kategorii jest to towarzystwo.

        Nic dodać,nic ująć.

        Jestem dokładnie tego samego zdania i puki co źle na tym nie wychodzę big_grin
    • titta Re: teściowie:( 10.04.07, 12:57
      A czym ty sie przejmujesz dziewczyno? Tesciowa sama sobie kopie dol. Traktowac
      jak nieszkodliwe kuriozum - z szacunkiem (bo matka meza) i dystansem. Jak osobe
      niepelnosprawna, bo z tego co piszesz taka jest.
    • janeczka79 Re: teściowie:( 10.04.07, 13:05
      Powiem tak (a razcej napiszę)...NIE BĘDE NAZYWAĆ TEGO ZACHOWANIA, BO SŁÓW
      BRAK...ALE RÓWNIEZ NIE PODOBA MI SIĘ, ŻE TWÓJ MĄŻ ICH BRONI!!!
      • janeczka79 Re: teściowie:( 10.04.07, 13:05
        Przepraszam za ten caps lock...nawet nie wiem kiedy mi się wcisną...
        • karmen8 Re: teściowie:( 10.04.07, 14:13
          Powiedzcie mi, bo ja mam też problem z teściami a konkretnie z głupim teściem
          idiotą! Nie lubię przebywać w ich towarzystwie, ten człowiek jest arogancki,
          bezczelny, obgaduje wszystkich dookoła, jest niewychowany i uważa się za kogoś
          bogatego, kto ma pieniądze i ma wszystko lepsze, a my z mężem jesteśmy gorsi
          itd. Niestety każde święta spędzamy u nich na na wigilii lub w niedzielę
          wielkanocną. Czy wypada nie przyjść wogóle do nich? Ja wolę spedzać święta u
          moich rodziców , bo na tamtych to niebędzie świadczyło gdy poprostu przestanę
          do nich chodzić? I tak unikam ich jak ognia, bo po co mam się za każdym razem
          denerwować? Niestety kupili nam mieszkanie gdy wzięliśmy ślub i może dlatego
          świadomość , że "coś im zawdzięczamy" nie pozwalała mi nigdy powiedzieć co o
          nim myślę! Co ja mam zrobić? Nie chcę każdych świąt z nimi spędzać siedząc przy
          jednym stole!!! Mówiłam mężowi że nie lubię jego ojca, że za każdym razem on
          mnie wyprowadza z równowagi swoim chamskim zachowaniem i gadkami, ale mąż jest
          ślepy na to wszystko.
          • karmen8 Re: teściowie:( 10.04.07, 14:21
            Dodam jeszcze że nie przesadzam, już samo to że nikt z rodziny nie utrzymuje z
            nimi kontaktów, nie przyjeżdża do nich bo ten człowiek (teść) postarał się o to
            że nikt ich nie lubi poprostu. Nie mówię już nawet o tym , że nie mają sąsiadów
            ani żadnych przyjaciół czy znajomych.
            • zuzia412 Re: teściowie:( 10.04.07, 14:34
              I właśnie dlatego ja cieszę się że moim teściom nic nie zawdzięczamy. Sami
              kupiliśmy mieszkanie. Wnuczką też nie chcieli się zaopiekować. Oddaję niani
              prawie połowę pensji, ale przynajmniej mam czysty układ. Ale cóż, nie oddasz im
              przecież mieszkania. Pzdr
              • karmen8 Re: teściowie:( 10.04.07, 16:14
                Gdybym miała tyle kasy to z wielką chęcią oddałabym pieniądze im za to
                mieszkanie, mimo że to był prezent ślubny , ale miałabym czyste sumienie hehe.
    • melka_x Re: teściowie:( 10.04.07, 16:27
      Najpierw porozmawiaj z mężem. Gdyby chodziło o prezenty, bo drugi wnuk "jest
      taki malutki" to teściowie nie bredziliby o zajączku. A tak to wyjątkowe
      chamstwo. Resztę Ci napisała Wieczna, zastosujsmile
    • elza78 Re: teściowie:( 10.04.07, 16:29
      pomijajac wasze stosunki, to tesciowa jest zwykla prymitywna paskudna baba, nie
      wierze ze ktos moze tak postapic w stosunku do dziecka to poprostu straszne
      • vanilla_sky7 Re: teściowie:( 10.04.07, 23:47
        Twój synek ma na razie 1,5 roku i nie wie że został żle potraktowany, natomiast
        zauważy to jak będzie miał już 3-4latka. Będzie się czuł pokrzywdzony, zrazi
        się do babci. Może sprubój powiedzieć to teściowej, może coś do niej dotrze?
    • scarlett74 Re: teściowie:( 11.04.07, 09:31
      Nie przejmuj się tym , dobrze zrobiłaś jadąc do nich na te święta, bo mężowi
      było by przykro( skąd ja to znam?).Olej ichnie prezenty, a na drugi raz miej dla
      syncia jakiś upominek od was,lub od drugich dziadków i daj synciowi,że to jest
      od tych którzy go najbardziaj kochają. Bo miłość jaet najważniejsza, a nie
      głupie prezenty.
    • jktasp Krótko 11.04.07, 09:32
      Tak to widzę: Twoi teściowie to popaprańcy a Twój mąż jest pier...nięty, albo
      nim porządnie wstrząśnij albo kopnij w d....
      jest głową rodziny i tak powinien się zachować a nie wchodzić w....mamusię
      • haga78 Re: Krótko 11.04.07, 09:46
        Sytuacja nie do pozazdroszczenia.
        • haga78 Re: Krótko 11.04.07, 09:49
          haga78 napisała:

          > Sytuacja nie do pozazdroszczenia.

          ( za szybko wyslalam)
          Ja swojego czasu tez sie meczylam i chodzilam, by mezowi nie bylo przykro, by
          nie musial sie tlumaczyc itp.

          Stosunki nasze doszly do takiego etapu, ze ja nie chodze, ani w swieta ( poza
          tym mnie nikt nie zaprasza) ani na zadne urodziny, imeniny.
          skladam zyczenia telefonicznie i tyle. Maz jak ma ochote to idzie, maly razem z
          nim, ja zostaje w domu i mam swiety spokoj.
          • karmen8 Re: Do hagi 78 13.04.07, 23:30
            Haga a dlaczego nie chodzisz? Pokłóciłaś się z nimi czy poprostu przestałaś bo
            cię denerwowali teściowie? Za każdym razem coś wymyślałaś żeby tam nie pójść
            czy poprostu powiedziałaś że nie chcesz?
      • bibi137 Re: Krótko 14.04.07, 09:43
        brawo! krotko,trafnie i tresciwie
    • chipsi Re: teściowie:( 11.04.07, 09:49
      Najgorsze jest to że przez zachowanie teściów zaczniecie się nienawidzieć ze
      szwagierką a potem przeniesie się to na Wasze dzieci. Zawsze gdy składam
      życzenia moim, życzę im by dzieci i wnuki kochali sprawiedliwie. Na daremno.
      Wnuki traktują jak małe pieski: nowe to fajniesze, ważniejsze, reszta już jest
      be. Ważne jak się zachowasz Ty i siostra mężą. Gdy u nas najmłodsza była
      siostrzenica męża i dostawała prezenty przy innych pytałam ostentacyjnie
      reszty "a co wam babcia dała", wtedy od razu jakieś paczki "się zrobiły".
      Teraz, gdy moja córa jest najmłodsza noszę do teściowej np. po czekoladzie na
      siostrzenców męża, bo wiem że ta baba znowu da najmłodszym a reszcie będzie
      przykro. Mimo to mama "drugiej w kolejce wnuczki" pała do nas antypatią odkąd
      nasza mała się urodziła. Staram się nadrabiać a przecież to nie ja namieszałam.
    • yoggi87 Re: teściowie:( 14.04.07, 08:49
      A Wasz to nastolatek juz niby? Ja swoich tez nie zosze, ale czegos takiego
      jeszcze nie odwalili...
    • bibi137 No cóż. 14.04.07, 09:42
      zero kultury !!!!!!
      świństwo!!!!!!!!!
      zapros teściów do siebie i zapros tez twoich rodziców a potem swoim przy
      obiedzie daj małe prezenciki w podziece za wizyte. Teśców za to zapytaj co
      dostali od córeczki przy ostatniej wizycie u niej.Następnie delikatnie ich
      wykopując za drzwi podziekuj za wizyte i powiedz ze szkoda ze nastepnym razem na
      podobnym obiedzie spotkacie sie dopiero za rok. Bo posiłki powinno sie jesc
      tylko w miłym towarzystwie. W przeciwnym razie trsawienie idzie nie tak.Więc nie
      możesz sobie pozwolic na niestrawnosci czesciej niz raz w roku.Trzeba dbac o
      zdrowie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka