Dodaj do ulubionych

co zamiast palenia papierosów?

10.04.07, 14:42
Pytanie do tych co są już po „rzuceniu” tego świństwa, ale nie tylko.

W młodych latach, przy okazji łażenia po knajpach, razem ze znajomymi, i moim
wtedy jeszcze nie mężem, paliliśmy po papierosku towarzysko do piwa. Mój mąż
z domu palaczy zaczął jak miał 17 lat, paczka dziennie. Ja z domu nie
palaczy, przyznam-dla szpanu. Jak razem zamieszkaliśmy, przychodzili znajomi
też po papierosku się zapaliło. W ciąży nie paliłam, męża wyganiałam z
pokoju. Początki z młodym i mój szybki powrót do pracy wspominam nieciekawie,
jedno wielkie zmęczenie. Jak już nie karmiłam zaczęłam znowu towarzysko
podpalać. W pracy nie palę, jak jestem z dzieckiem też nie, a jak mam
możliwość, młody sprzedany do babci, wizyta znajomych to dołączam się do
grona. Problem w tym że od jakiegoś roku męczy mnie potwornie duszący kaszel.
Z uwagi na planowanie drugiej ciąży muszę doprowadzić swój organizm do
porządku. W tym celu muszę zaprzestać palić i przebywać wśród palącego męża.
I z nim jest największy problem. Otóż, i on, i ja-nie ukrywam, znaleźliśmy
sobie wyjście na stronę jako sposób odpoczynku od dziecka. Bawimy się razem w
pokoju i mm mówi że idzie na papierosa i ma swoje 5 min spokoju. Oczywiście
młody biegnie za nim co mm jeszcze bardzie denerwuje. Naturalne jest że chce
się bawić z tatusiem a tatuś, w jego rozumieniu, go odtrąca, a w rozumieniu
mm młody nie daje chwili odpoczynku po pracy. Rezultat-obydwie strony
niezadowolone. To wyjście na papierosa to takie usprawiedliwienie nie
zajmowania się dzieckiem. Jeśli powiedziałby że chciałby napić się herbaty
czy poczytać gazetę nie musiałby wychodzić bo może to zrobić będąc w pokoju z
dzieckiem a wtedy nie ma już aspektu odcięcia się od dziecka i pobycia z
samym sobą.
Dodatkowo mój mąż-nałogowiec twierdzi też że nie jest w stanie się załatwić
bez papierosa. Wchodzi sobie do naszej małej łazienki i robi mi tam
wędzarnię. Twierdzi że papieros go rozluźnia.

Problem-jak rzucić to świństwo? Wiem że najlepiej jak ja bym zaświeciła
przykładem. Ale wydaje mi się że będę się czuć niesprawiedliwie że on
wychodzi na papierosa a ja nie. Obydwoje pracujemy i dzieckiem zajmujemy się
tylko popołudniu kiedy jesteśmy zmęczeni, w domu wszystkie obowiązki mamy
podzielone po równo.
Nie wiem co wymyślić jako alternatywę tego wychodzenia na 5 min dla
odsapnięcia. Bo to chyba jest tak że czasem wychodzimy nie z potrzeby
uzupełnienia nikotyny a potrzeby wyjścia z pokoju.

Pewnie zaraz dostanę zjebkę żem wyrodna, ale ostatnio naprawdę jesteśmy w
ciężkim psychicznie stanie, mamy wszystkiego dosyć, praca, stres, mieszkanie,
finanse, i wymagający uwagi 3 latek, niczemu nie winny tylko potrzebujący
miłości i czasu. Ale naprawdę wracając z pracy padamy na twarz i najchętniej
byśmy to zrobili, tymczasem denerwujemy się że młody nie chce spać o 20-tej.

Jednym słowem jest źle i musimy coś zrobić ze sobą.

Zaczynamy od rzucenia palenia. Aspekt finansowy nie działa. Że śmierdzi-już
bardziej.
Ale problem w tym że w tym wychodzeniu na papieroska widzimy plus. I teraz
muszę coś wymyślić żeby czymś innym zastąpić ten plus. Nie wiem czym bo nie
ma takiej rzeczy która wiązałaby się z koniecznością odosobnienia od dziecka.
To nie chodzi o ustalenia że we wtorek wychodne na zakupy mam ja a mąż w
czwartek. To nie chodzi o jakiś dłuższy czas. Chodzi o to że wracając z pracy
człowiek chciałby usiąść, odsapnąć i w spokoju napić się herbaty a nie od
progu tarzać się po ziemi z 3 latkiem i urządzać wyścigi kopary i wywrotki.
Chodzi o takie 5 minut oddechu. Z tym że my potrzebujemy takich 5 minutówek
co godzinę. Ale cierpimy na chroniczne zmęczenie któremu jest w stanie pomóc
urlop a to w pracy nie jest możliwe więc to już inna bajka.

Aha, i to że przypadkiem przybędzie nam parę kilo (podobno od rzucenia
palenia) przy tym jest plusem bo stres zrobił swoje i wyglądamy jak dwa
kościotrupy.

Przepraszam że tak długo się rozpisałam.

Dziękuję za wszelkie rady.
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: co zamiast palenia papierosów? 10.04.07, 14:44
      moze jointa??
      • wieczna-gosia Re: co zamiast palenia papierosów? 10.04.07, 14:52
        filipianka a dlaczego nie mozecie wychodzic na balkon "na papieroska" bez
        papieroska?

        moze herbatka, czy soczek, czy kawka?

        w kazdym razie jesli te 5 minut oddechu jest dla ciebie niezbywalne- to sie nie
        pozbywaj.

        a moze ustalic ze jak wracacie z dzieckiem to najpierw jedna osoba zostaje na
        placu zabaw- a druga w tym czasie ma oddech w pustym domu, a nastepnie jest zmiana?

        Albo- przychodzimy do domu, ja biore rower i ide na pol godziny?

        to tyle mam pomyslow.

        dla mnie mozliwosc izolacji jest hiper wazna. w tygodniu jestem bez szans-
        pracujemy oboje, ja duuuzo wiecej, wiec zapewniam sobie jedynie ten komfort ze
        jak juz wracam- zajmuje sie jedynie dziecmi. i to umytymi smile)czytam ksiazeczki,
        gadam, pomagam w ekcjach, a nie organizacyjnie zastanawiam sie co zrobic za
        kolacje z pustej lodowki bo ktos znowu zapomnial zakupiow.

        za to w weekend sobie odbijam- moje jest sobotnie przedpoludnie kiedy moj maz
        byczy sie w domu, dogadajac obiadu, ja zabieram bande a on odpoczywa od wrzasku
        i halasu. A nastepnie zapiera dzieci on- a jasie relaksuje (ostatnio niestety
        glownie pracuje). ale wazne jest ze SAMA.
        • tabakierka Re: co zamiast palenia papierosów? 10.04.07, 15:54
          wszystko będzie lepsze od palenia...
          doskonale Cię rozumiem, bo moja historia była b. podobna

          ale rzuciłam i już nie muszę wychodzić, podczas gdy mój mąż się wciąż męczytongue_outPP
          zapewniam też, że nie cierpię z powodu braku tych 5 min. oddechu, wręcz
          przeciwnie- nagle przestały być mi potrzebne!
    • egoya Re: co zamiast palenia papierosów? 10.04.07, 16:39
      mój mąż palił paczkę, czasem gdy miał służbę nocną to i 2 na dzień. POnad
      miesiąc temu zaczął żuć gumy nikoret, pierwszego dnia poszło mu 4 gumy i jakieś
      5 papierosów, przy czym po tyg. palił już 1 papierosa na dobę. Po 1,5 tyg.
      rzucił palenie całkowicie. Teraz mija jakiś miesiąc odkąd nie pali, gumę nikoret
      bierze raz na kilka dni, jak bardzo go przyciśnie, ale twierdzi, że nie może jej
      żuć dłużej niż kilka minut, bo bardzo drapie go w gardle. Żuje teraz gumy orbit,
      i jak na razie dzielnie się trzyma. Pracę ma stresującą, ale się trzyma. Może
      spróbujcie takiej metody?
      • fergie1975 Re: co zamiast palenia papierosów? 10.04.07, 19:37
        można rzucic palenie dzieki gumom nicorette, od których równie super mocno
        można się uzależnic jak od fajek.

        Jedyny sposób, to silna motywacja wypływająca z głębi duszy, wedy rzuca się z
        dnia na dzień.

        Prosty test:
        Jak wyobrażasz siebie na łożu smierci? Dziergasz na drutach? Masz fajkę w
        zębach.
        Jak masz fajkę to nie jesteś jeszcze zmotywowana sad.
    • ik_ecc Re: co zamiast palenia papierosów? 10.04.07, 18:32
      Ja zulam gume, moj facet jadl marchewki. smile
      Nam chyba pomoglo to ze sie wkrotce po rzuceniu przeprowadzilismy do innego
      mieszkania i tam moglismy niejako na swiezo zaczac.
      Aha, rzucalismy razem. Moj facet skonczyl paczke i tyle. Ja sie przed nim
      ukrywalam jeszcze z pol roku (ale bardzo sporadycznie palilam), do momentu jak
      sie wyprowadzilismy. wink
    • hexella Re: co zamiast palenia papierosów? 10.04.07, 19:01
      Kiedy rzuciłam fajki tonami żarłam słonecznik, miałam odciski na kciuku i palcu
      wskazującym i usta wciąż wysuszone od soliwink
      Najłatwiej było mi rzucić, kiedy dowiedziałam się o ciąży, nagle okazało się że
      świetnie mogę egzystować bez fajeczeksmile
      Co da przerwy na oddech, mój mąż wychodzi do WC, a ja zamykam się w kuchni i
      czytam gazetę, wtedy jest jasne, że to "mój czas" i wszyscy wonwink
      • egoya Re: co zamiast palenia papierosów? 10.04.07, 19:15
        no właśnie, nam chyba łatwiej rzucić wiedząc że jesteśmy w ciąży. Pierwszy raz
        od razu wiedziałam że jestem, bo nie mogłam zapalić fajki, zaraz było mi
        niedobrze. Potem jednak zaczęłam znowu palić. W drugiej ciąży też odstawiłam
        dopiero jak zrobiło mi się niedobrze po papierosie. Ale nie palę prawie 3,5
        roku, więc mam nadzieję, że nie będę. Chociaż czasem, zwłaszcza jak jest
        imprezka alkoholowa, mam ochotę zapalić. Nie robię tego, bo wiem, że zacznie się
        od popalania na imprezkach, a potem na co dzień.
    • kiwi1910 Zyban 10.04.07, 19:48
      to takie tabletki na receptę. Trzęsą sie po nich ręce, szumi w uszach ale
      duuuużo łatwiej rzuca sie palenie. są droższe niż papierosy po 2 miesiącach bez
      żalu żegnasz się z fajkami. nie zawieraja nikotyny - wybierz się do speca od
      rzucania palenia doktorek napewno chętnie Ci wyjaśni i przepisze takie
      wspomagacze. Sa na receptę więc próżno szukać reklam takich specyfików. POlecam!
      • mamooschka Tabex 10.04.07, 21:26
        kiwi1910 napisała:

        > to takie tabletki na receptę. Trzęsą sie po nich ręce, szumi w uszach ale
        > duuuużo łatwiej rzuca sie palenie. są droższe niż papierosy po 2 miesiącach bez
        >
        > żalu żegnasz się z fajkami. nie zawieraja nikotyny -

        Jak wyżej, tyle że znacznie tańsze. Mi pomogły, tyle że po jakimś czasie
        zawiodła silna wola uncertain
        I też mi brakowało tego wyjścia z pokoju.
    • weronikarb Re: co zamiast palenia papierosów? 11.04.07, 10:33
      Mi podtrzymywaly silna wole plastry niquitin (zuzylam aby 6 sztuk), a "wolny
      czas" zastapila ksiazka czytana w toalecie na "posiedzeniu" lub we wannie
      wieczorem jak maz usypia syna smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka