Dodaj do ulubionych

kura domowa

16.04.07, 22:19
czy któraś z was ma to samo co ja,że zamiast chodzić do pracy wolałaby być z
dzieckiem w domu? i powiem że wcale by to nie ujmowało mojej osobie , też
potrafiłabym sie spełnić może jeszcze bardziej niż pracy.
Obserwuj wątek
    • demarta Re: kura domowa 16.04.07, 22:26
      nie, nie mam tak. marzę o pracy. ale bym sobie odpoczęła smile)))
      • kisu.123 Re: kura domowa 16.04.07, 22:30
        widzisz a ja bym posiedziała w domu po urlopie macierzyńskim wróciłam do pracy a
        od 2 lat mąż wychowuje córkę ( 3 lata ). On teraz kończy studia i mam nadzieje
        ze niedługo będę mogła posiedzieć w domu
    • hexella Re: kura domowa 16.04.07, 22:31
      Przez pierwsze 3lata życia mojego starszego syna siedziałam w domu. Dobrowolnie
      i z wielką radochą zrezygnowałam z niezłej pracysmile
      Było cudnie, mieliśmy czas na wszystko, leniwe spacerki, dłubanie w ziemi w
      poszukiwaniu robali, pogaduchy z osiedlowymi mamami...
      Potem zaczęło mi się nieco ulewać i zapragnęłam powrotu do pracy, ale ten okres
      wspominam z przyjemnością i tak czuję, że to były najpiękniejsze lata życiasmile
    • ik_ecc Re: kura domowa 16.04.07, 22:31
      Pracujesz? wink

      Mnie jest najlepiej kiedy pracuje na pol etatu, co zdarza mi sie raz na jakis
      czas. Absolutnie nie wyobrazam sobie pracy 8+ godzinnej (dostalam kilka
      propozycji, wszystkie odrzucilam), ale pojedyncze zajmowanie sie dzieckiem caly
      dzien tez mnie meczy. W zwiazku z czym kombinuje jak moge i rzadko kiedy siedze
      z nia sama w domu. wink
      • kisu.123 Re: kura domowa 16.04.07, 22:35
        a mi tego siedzenia z dzieckiem bardzo brakuje. bo jak wracam z pracy to nigdy
        nie wiem czy mam zając sie sprzątaniem czy dzieckiem pomimo wszystko że mąż
        bardzo dużo mi pomaga w domu . po prostu mam wyrzuty sumienia jak zajmę sie
        jakąś pracą domową kiedy ten czas mogłabym spędzić z małą i na odwrót
    • mathiola Re: kura domowa 16.04.07, 22:35
      No ja tak mam, chociaż chwilami całe moje jestestwo wyje aż za powrotem do
      normalnej pracy. Ale wiem też że już nigdy nie będzie tak jak dawniej, bo
      powrót do pracy równy byłby zaharowywaniu się na dwóch etatach i próbie
      wychowywania dzieci przez 2 godziny na dobę. I że te tęskonoty to są raczej
      tęsknoty za panieńskim życiem, gdzie praca była przedłużeniem imprezowego stylu
      życia...
      Więc postanowiłam poświęcić się wychowaniu dzieci i dobrze mi z tym, bo wcale
      nie jestem typową kura domową, a raczej kurą kierującą małym stadem w ciągłym
      ruchu smile) Przemieszczamy się gdzie się da, a jak się nie da to też się
      przemieszczamy smile
      Ale fakt tez, że jednak trochę dorabiam w domu i nie straciłam kontaktu z
      rzeczywistościa smile
      • kluseczkam Re: kura domowa 18.04.07, 14:59
        Witaj
        popieram tak trzymaj
        A ja mam teraz dylematy bo i wiek mnie goni ponad 39 lat.
        Czy iśc do pracy i dla dzieci bardzo mało czasu co znam juz z własnego
        doświadczenia.
        A mam 16 latkę i 3 latka małego chodzi do pzredszkola.
        Partner wiecznie poza domem prawie cały tydzień zabiegany, zestresowany, bardzo
        mi pomaga ale tylko wtedy gdy jest a jest mało.A wieć robię za mamę i tatę i
        czuję się wykończona i martwię się że juz nie spełnię się zawodowo a co jak
        dzieci wyjdą zdomu emerytka.
        Ratunku !!!
        Już nieraz miałm doła z tego powodu dlaczego kobieta ma takie trudne wybory?
        Pozdrawiam


        mathiola napisała:

        > No ja tak mam, chociaż chwilami całe moje jestestwo wyje aż za powrotem do
        > normalnej pracy. Ale wiem też że już nigdy nie będzie tak jak dawniej, bo
        > powrót do pracy równy byłby zaharowywaniu się na dwóch etatach i próbie
        > wychowywania dzieci przez 2 godziny na dobę. I że te tęskonoty to są raczej
        > tęsknoty za panieńskim życiem, gdzie praca była przedłużeniem imprezowego
        stylu
        >
        > życia...
        > Więc postanowiłam poświęcić się wychowaniu dzieci i dobrze mi z tym, bo wcale
        > nie jestem typową kura domową, a raczej kurą kierującą małym stadem w ciągłym
        > ruchu smile) Przemieszczamy się gdzie się da, a jak się nie da to też się
        > przemieszczamy smile
        > Ale fakt tez, że jednak trochę dorabiam w domu i nie straciłam kontaktu z
        > rzeczywistościa smile
    • iwonag25 Re: kura domowa 16.04.07, 22:35
      Ja jestem kurą domową z "wyboru" i nie żałuję. Miałam propozycję pracy gdy
      córcia miała 20 miesięcy (czyli 2 miesiące temu), ale poszłam pierwszy dzień z
      płaczem i powiedziałam że rezygnuje. Nie wyobrażam sobie zostawić małej w domu
      i spędzić bez niej choć pare godzin. Choć nie raz mam dość, to i tak wolę to
      niż pracę. Oczywiście gdyby sytuacja życiowa nas do tego zmusiła, to pewnie
      poszłabym do pracy. Ale na razie chcę odchować córeczkę, a za rok - 2 lata
      planujemy drugie dziecko.
      • kisu.123 Re: kura domowa 16.04.07, 22:38
        a najgorsze jest to że mam cholernie stresującą pracę i czasami choć tego nie
        chcę wyżywam sie na domownikach po powrocie do domu.to ciągłe straszenie
        zwolnieniami po prostu mnie dobija!!!!
    • wieczna-gosia Re: kura domowa 16.04.07, 23:07
      mialam tak 9 lat.
      a potem poszlam do pracy smile
      a co bedzie za kolejne 9 lat kto wie smile
      • kluseczkam Re: kura domowa 18.04.07, 15:00
        A ile masz teraz lat?

        Bo ja się boję.
        wieczna-gosia napisała:

        > mialam tak 9 lat.
        > a potem poszlam do pracy smile
        > a co bedzie za kolejne 9 lat kto wie smile
    • zona_mi Re: kura domowa 16.04.07, 23:21
      Mam tak samo - wolę być z dziećmi.
    • addria Re: kura domowa 16.04.07, 23:30
      Tak. Ja mam.
    • brak.polskich.liter Re: kura domowa 16.04.07, 23:51
      Nie. Nie mam tak.
    • fajka7 Re: kura domowa 17.04.07, 00:54
      Nie mam tak, ale wyobrazam sobie, ze mozna tak miec i byc spelnionym. Nie wiem
      tylko jak to wyglada dalej, gdy dzieci sa starsze i wcale juz z mama w domu
      siedziec nie chca. No chyba, ze prowadzenie domu okaze sie takie wciagajace, w
      sumie czemu nie - jesli sie to robi dobrze i lubi, osiaga satysfakcje z
      zadowolenia domownikow i jest sie doceniana, to ok.
      • kluseczkam Re: kura domowa 18.04.07, 15:03
        No właśnie a ja chciałabym satysfakcje z pracy może to za dużo.

        Praca w domu nie jest doceniana przez domowników tylko dla wygody owszem.
        Jak pytam córke ,może poszłabym do pracy to mówi nie mamo.

        I co robić?

        fajka7 napisała:

        > Nie mam tak, ale wyobrazam sobie, ze mozna tak miec i byc spelnionym. Nie
        wiem
        > tylko jak to wyglada dalej, gdy dzieci sa starsze i wcale juz z mama w domu
        > siedziec nie chca. No chyba, ze prowadzenie domu okaze sie takie wciagajace,
        w
        > sumie czemu nie - jesli sie to robi dobrze i lubi, osiaga satysfakcje z
        > zadowolenia domownikow i jest sie doceniana, to ok.
    • alcoola Re: kura domowa 17.04.07, 09:15
      Marzę o tym, żeby być kurą domową. Nie zrywać się codziennie do tej durnej
      roboty, nie tracić kilku godzin w korkach, wreszcie zająć się domem jak należy,
      a nie po łebkach. Kocham mój dom i ogród i tak bardzo chciałabym się tylko tym
      zajmować, a nie tracić czas na te beznadziejne biurowe zajęcia....
    • adsa_21 Re: kura domowa 17.04.07, 09:18
      mysle o tym, ale dopiero za jakies kilka lat.
    • lola211 Re: kura domowa 17.04.07, 09:37
      Z dzieckiem non stop bylam przez chyba 3 lata.Potem zaczelam pracowac po 5
      godz. dziennie, a od kiedy poszla do szkoły-po 8 h plus dodatkowe zlecenia.
      Udalo mi sie byc z dzieckiem wowczas, gdy tego wymagalo, teraz nareszcie moge
      juz normalnie pracowac i nie chcialabym "siedziec" w domu znowu.
    • denea Re: kura domowa 17.04.07, 10:04
      Ja od dwóch miesięcy jestem na wychowawczym i jestem przeszczęśliwa. Pracę
      miałam świetną, ciekawą, ale odpowiedzialną i na 150 % mocy a na dodatek szef
      uważał za głupie fanaberie fakt, że pracownicy chcą po 8 godzinach i skończonej
      robocie iść do domu. Kiedyś mi nawet powiedział że po godzinach powinnam
      siedzieć i np. uczyć się pisania bez patrzenia w klawiaturę, jakby mi to było
      do czegokolwiek potrzebne ! A teraz mam czas na leniwe spacerki, gapienie się
      jak rośnie wiosna, jak płyną chmury i taki we mnie spokój...
      Wygląda na to że będziemy mogli sobie pozwolić żebym jeszcze choć kilka
      miesięcy była z małym w domu, a potem będę szukać innej pracy, bo na głowę nie
      upadłam żeby tam dalej być pociągiem ekspresowym za najniższą krajową big_grin
    • nadia1 Re: kura domowa 17.04.07, 10:05
      Po urodzeniu coreczki bylam w domu tylko 6 miesiecy. Wrocilam do pracy, choc
      wcale nie musialam. Pracowalam po 12h dziennie w jednym z bankow. To prawda
      pensja byla bardzo satysfakcjonujaca, ale mnie w ogole w domu nie bylo. Dziecko
      widzialam w weekendy.
      Trwalo to jakies 2,5 roku. Potem zaszlam w druga ciaze. Do 12 tc ciazy
      normalnie pracowalam, az w 13 tc wyladowalam w szpitaku z krwotokiem. Ciaze
      udalo sie uratowac, lekarz dal mi L4. W tym czasie przenieslismy sie do nowo
      wybudowanego domu. Wtedy zajelam sie naszym ogrodem, coreczka i domem.
      Po urodzeniu drugiego dziecka, tak szybko do pracy mi sie juz nie spieszylo. Z
      banku zwolnilam sie, teraz szukam czegos na 1/2 etatu i tylko taka prace
      podejme.
      Wiem, ze ja nie jestem w stanie pogodzic 9h pracy z wychowaniem dzieci. To dla
      mnie za duzo.
      Od 2 lat jestem kura domowa i jest mi calkiem fajnie.
      • zuzanna56 Re: kura domowa 17.04.07, 13:08
        Dość szybko po urodzeniu dzieci wracałam do pracy chociaż na szczęście nie na
        cały etat i nie codziennie. Potem juz pracowałam coraz więcej. Ostatnio jestem
        na etapie patrzenia z zazdrością na mamy niepracujące.
      • kisu.123 Re: kura domowa 18.04.07, 15:00
        doskonale cię rozumiem , bo ja też pracuję w jednym z banków i wcale nie za
        satysfakcjonującą pensję i chętnie bym stamtąd uciekła , tym bardziej że mam
        chore dziecko i chciałabym być z małą w domu
    • anna-pia Re: kura domowa 17.04.07, 22:25
      Mam to szczęście, że od kiedy najstarsze skończyło 2 miesiące (teraz ma 5,5
      roku), pracuję zawodowo w domu. Nie wytrzymałabym nerwowo zajmując się wyłącznie
      dziecmi albo pracując na etat poza domem. Nie jest lekko - organizacja! - ale za
      to jestem w domu i mam oko na wszystko (chyba...).
      • molowiak Re: kura domowa 18.04.07, 00:03
        Ja jestem "kurą domową" i cudownie mi z tym, uwielbiam patrzeć jak rozwija się
        moja córka, uwielbiam ten domowy spokój i nicniemuszenie i bezstresowe życie.
        Oczywiście teraz trochę idealizuję, bo czasem coś TRZEBA zrobić, ale w domu
        jestem tak swobodna i elastyczna, że wydaje się, że faktycznie nic nie muszę. O
        powrocie do pracy wogóle nie myślę.
        • sfajczala Re: kura domowa 18.04.07, 00:14
          Ja tez uwielbiam siedziec w domu. W cale nie mam kompleksow i ciesze sie ze
          jestem.
          To cudowne byc z dzieckiem i byc w domu nie muszac pracowac. Chce tak zyc juz
          zapowiedzialam menzowi ze koniec
      • kluseczkam Re: kura domowa 18.04.07, 15:05
        To chyba najlepsze rozwiązanie dobrze, że coś takiego jest ,bo istnieje
        INTERNET.
        POZDRAWIAM.PRAWNICZKA.



        anna-pia napisała:

        > Mam to szczęście, że od kiedy najstarsze skończyło 2 miesiące (teraz ma 5,5
        > roku), pracuję zawodowo w domu. Nie wytrzymałabym nerwowo zajmując się
        wyłączni
        > e
        > dziecmi albo pracując na etat poza domem. Nie jest lekko - organizacja! - ale
        z
        > a
        > to jestem w domu i mam oko na wszystko (chyba...).
        >
    • igus_tryn Re: kura domowa 18.04.07, 14:34
      A ja pragnę iść do pracy, mam dość siedzenia w domu! Tylko, że ciężko po 3-
      letniej przerwie znaleźć pracęsad
    • kachwi1 Re: kura domowa 18.04.07, 15:38
      ja tak mam. stanowczo wolałabym siedzieć z dzieckiem w domu. byłam z małym na
      wychowawczym trzy lata. to był niesamowity przecudowny czas, mimo, że z
      finansami było bardzo krucho, a dzieciak nie należy do spokojnychsmile. później
      wróciłam do pracy - i teraz na wszystko brakuje mi czasu, mam wrażenie, że tak
      pędzę, że niczemu nie poświęcam tyle uwagi, ile powinnam - dzieciakowi, sprawom
      domowym, pracy, mężowi, rodzinie, znajomym...
    • 74l Re: kura domowa 18.04.07, 22:33
      Ja jestem z dziećmi w domu i jest mi dobrze.I nie chcę tego zmieniać.
      I nie czuję się kurą domową.
      • fiola1 Re: kura domowa 19.04.07, 12:28
        Siedzę w domu już 6 lat i bardzo mi to pasujesmileGdyby mój mąż dobrze
        zarabial,stać by nas bylo na opiekunkę od czasu do czasu by wyskoczyć do
        kina,knajpy,wyjechać na wakacje to moglabym mieć trzecie dziecko i siedzieć w
        domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka