Dodaj do ulubionych

damski bokser?

21.04.07, 08:09
Co sądzicie o tym kiedy mężczyzna oddaje kobiecie, która go spoliczkuje? W
kłótni on ją wyzywa, ona na to trzask w pysk! Czy jeśli odda to juz damski
bokser czy to jedynie niegroźne odcięcie się?
Obserwuj wątek
    • tigra8 Re: damski bokser? 21.04.07, 08:13
      Może jestem przeczulona ale dla mnie facet, który raz uderzy kobietę, bez
      względu czy odda czy nie to damski bokser.
      Natura tak nas stworzyła, że raczej krzywdy policzkując nie wyrządzimy a facet
      w nerwach może i szczękę przesunąc, a nawet zabic, i każdy jeden powinien sobie
      z tego zdawac sprawę.
      • rita75 Re: damski bokser? 21.04.07, 09:27
        Natura tak nas stworzyła, że raczej krzywdy policzkując nie wyrządzimy a facet
        > w nerwach może i szczękę przesunąc

        czyzby proba wywiedzienia karkolomnje teorii, ze kobiecie wolno, a facetowi juz
        nie?
    • syriana Re: damski bokser? 21.04.07, 09:13
      bokser

      policzek kobiety, to dla mnie bardziej wyraz bezradności i zupełnego zagubienia
      w sytuacji
      skojarzenie z przemocą jest dla mnie na odleglejszym miejscu

      facet nawet jak strzeli tylko w policzek, to już bije
      • rita75 Re: damski bokser? 21.04.07, 09:31
        > policzek kobiety, to dla mnie bardziej wyraz bezradności i zupełnego
        zagubienia
        > w sytuacji

        i nizrownowazenia psychicznego
    • bea.bea Re: damski bokser? 21.04.07, 10:03
      jak jej odda to tylko pokazyje jej jak go bolało..smile

      a ze ma troche wiecej siły...no trudno trzeba wiedzieć na kogo sie zamierzać...
      bo czy jesli dam w morde mojej kolezance, a ona mi odda to czym jest???

      jej wolno a jemu nie???

      a jesli dam klapsa mojemu dziecku , a ono mi odda to czym jest...

      uwazam...bic nie wolno nikogo...a jak sie juz to robi to należy sie spodziewać
      reakcji zwrotnej...i jest ona OK...

      jak mi mój mąz da w pysk, to ja napewno mu oddam...i im wtedy bede??
      • bea.bea Re: damski bokser? 21.04.07, 10:09
        idac moim tokiem myslenia ....to jesli mój maz powie ...twoja matka to ......-
        ja moge dac mu w pysk, a on nie moze mi oddac

        jesli zas ja bym powiedziała to samo o jego mamie...to on moze tylko mi
        grzecznie wytłumaczyć, ze nie mam racji?

        w końcy kazdy ma podobne granice wytrzemałosci nerwowej, i poczucia krzywdy...
    • mathiola Re: damski bokser? 21.04.07, 10:14
      Juz o tym pisałam w innym wątku o bicu, ale przytoczę swoją wzruszającą
      historię jeszcze raz smile)
      Mąż mnie wkurzył, nie wiem czym, nie pamiętam, czepiał się, a ja jestem
      straszny narwaniec i choleryk. Akurat zamiatałam i miałam w reku szufelkę.
      Walnęłam go na odlew reką z szufelką uncertain Oddał mi - spoliczkował mnie, a ja od
      razu oprzytomniałam. Ja przeprosiłam jego, on przeprosił mnie. Nie miałam prawa
      go uderzyć (szczególnie tą szuleką...). No bo z jakiej racji? Dlaczego ja mogę
      go znieważać, a on mnie nie?
      Nigdy więcej mnie nie uderzył, szczęki tez mi przy tym nie przesunął, nauczyłam
      się panować na odruchami i jeszcze czasami miałam taki odruch, żeby przywalić,
      ale sie opamiętywałam. Nie należy nikogo walić po gębie - ani facet babkę, ani
      babka faceta.
      • mathiola Re: damski bokser? 21.04.07, 10:16
        Chociaż nie, cofam ostatnie zdanie. Czasem niektórzy aż się proszą, żeby im
        przyłożyć i to zdrowo smile)
        • katrina131 Re: damski bokser? 21.04.07, 10:17
          otóż to!
    • ania320 Re: damski bokser? 21.04.07, 10:28
      Swoich synów uczę tego że mają prawo do obrony-jednak okładanie słabszego jest
      tchórzostwem.Wychowałam się w przekonaniu że mężczyzna nie powinien podnosić
      ręki na kobietę . Uważam że okładanie się po twarzach świadczy i o
      niedojrzałości i o poważnym kryzysie w związku.
    • ania320 Re: damski bokser? 21.04.07, 10:53
      Czytając wasze wypowiedzi dochodzę do wniosku że niepotrzebnie
      generalizowałam.Gdybym to ja z mężem trzaskała się po twarzach świadczyłoby to
      o poważnym kryzysie w związku.Pozdrawiam resztę mam nadzieję bez urazy?
      • semida Re: damski bokser? 21.04.07, 10:55
        Mnie tam nie urazilas.Moj związek od początku jest bardzo burzliwy.Klocimy sie
        i kochamy na przemian,ale zyc bez siebie nie mozemysmileI do niedawna ja go
        strzelalam po pysku a On potulnie to znosil.Az raz oddal,zabolalo,no i wiecej
        go nie uderzę.
    • elza78 Re: damski bokser? 21.04.07, 20:37
      przemoc rodzi przemoc, nikt nie powinien podnosic na nikogo reki, facet to tez
      czlowiek tongue_out
      • tigra8 Re: damski bokser? 21.04.07, 20:51
        elza78 napisała:

        > przemoc rodzi przemoc, nikt nie powinien podnosic na nikogo reki, facet to
        tez
        > czlowiek tongue_out
        >

        Całym sercem się pod tym podpisuję!
        A pisząc poprzedni post, zwróciłam tylko uwagę, że każdy facet powinien zdawac
        sobie sprawę ze swojej siły a nie pochwalałam policzkowania przez kobiety.
        Wiem również, że jestem uprzedzona bo zbyt wiele przemocy widziałam w życiu i
        zanim wyszłam za mąż zapowiedziałam mojemu, że jeśli chociaż raz podniesie na
        mnie rękę to będzie koniec naszego związku.
        Sama jestem furiatka ale nigdy w pysk nie dałam, natomiast raz jajkiem w łeb
        dostał, ale się mu należało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka