Dodaj do ulubionych

Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym?

25.04.07, 08:56
Mam problem. Wczoraj dowiedzialam się że kuzynka chce byśmy z mężem zostali
rodzicami chrzestnymi jej nowonarodzonego dziecka. Dla nas jest to trudna
sytuacja, gdyż mamy już 5-ro chrześniaków i jak wiadomo wiąże się to z
wydatkami jak i poświęceniem im uwagi. Tyle się mowi ze nie wypada odmówić.
Mój mąż wogóle nie chce słyszeć nic na ten temat, nie da sie przekonać. Czy
ten powód jest wystarczający? jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • fikolka1 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 09:10
      No niestety, nadal jest szeroko rozpowszechniona opinia, że sie nie odmawia.
      Teraz kiedy panuje takie szalenstwo "kasowe", zwłaszcza na komunie, wcale sie
      nie dziwie, że przy takiej ilosci chrzesniaków nie chcecie następnego. Nie
      będzie wam łatwo odmówic, i własciwie chyba nie bardzo mam na to pomysł,
      chciałam cię tylko podtrzymac na duchu smilesmile Sama zostałam kiedys zmordowana
      przez znajomych, podawałam ich córeczke, teraz kontakt jest beznadziejny,
      rzadko sie widujemy. Bez sensu.
      Spróbuj porozmawiac z kuzynką, może jeszcze nim sie do was wybiorą, tak sama z
      siebie. Albo popros o pomoc kogos zaufanego w rodzinie.
      Pozdrawiam
      • martucha90 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 09:19
        No to masz problem... O ile się dobrze orientuję, bycie poproszonym o zostanie
        chrzestnym jest traktowane jako zaszczyt, znaczy się, poproszony ma coś w
        rodzaju obowiązku ucieszyć się, zachwycić i serdecznie podziękować. Niestety sad

        Z drugiej strony dziwię się, że kuzynka bierze Was oboje naraz. Oczywiście, że
        wiąże się to z wydatkami, a tu jeszcze nakłada na Was podwójne wydatki! Jeśli
        jeszcze Was oficjalnie nie poprosiła, to bym na Waszym miejscu zaczęła
        delikatnie sugerować, że byście nie chcieli. Albo może Twoja czy męża mama
        niech "mimochodem" podejmuje ten temat w rozmowie z rodzicami tych świeżo
        upieczonych rodziców i "delikatnie" ogłasza, ze Wy to byście nie chcieli, jakby
        co. Jakoś to do nich dotrze...

        W ostateczności możesz poprosić kuzynkę o rozmowę i w wielkiej tajemnicy jej
        wyznać, że nie możesz, bo Twój spowiednik odmawia Ci rozgrzeszenia z powodu
        środków antykoncepcyjnych.
        • e-dziunia Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 09:38
          Wszystko zależy jacy są rodzice tego dzieciątka. Ja kiedyś odmówiłam ze względu
          na dużą liczbę chrześniaków i nie było to trudne. Powiedziałam wprost, że nie
          będę w stanie spełnić się jako matka chrzestna tak, jakbym tego chciała. A bycie
          chrzestna wyłącznie na papierze nie umocniłoby naszych więzi tylko wręcz
          przeciwnie.
          Myślę, że szczerze wyznane odczucia są tutaj kluczem do sukcesu. Chyba, że ma
          się do czynienia z ludźmi zadufanymi i obrażalskimi, wtedy żadna metoda nie jest
          dobra.
          • justi54 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 10:33
            Proponuje powiedzieć prosto z mostu prawdę. Nic nie owijać w bawełnę zwłaszcza
            w rodzinie bo to i tak kiedyś wychodzi na jaw. W rodzinie to ja jestem szczera
            aż do bólu i przez to nie mam prpblemów przynajmniej z samą sobą.
            • olamazur Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 10:44
              > Proponuje powiedzieć prosto z mostu prawdę. Nic nie owijać w bawełnę
              > zwłaszcza w rodzinie bo to i tak kiedyś wychodzi na jaw. W rodzinie to
              > ja jestem szczera aż do bólu i przez to nie mam prpblemów przynajmniej
              > z samą sobą.

              A w praktyce to jak?

              - Maczku, chciałabym cię prosić, żebyś została mamą chrzestną mojej
              córeńki - kuzynka posyła miły i ufny uśmiech.
              - Nie. Nie chcę. Mogę trochę cukru do kawy?
              • justi54 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 10:59
                A w praktyce jest tak, że nie mam ślubu kościelnego (celowo) i nie mogę (nie
                chcę) zostać chrzestną. Więc problem z głowy. Acha nie używam cukru więc
                zamieniam na śmietankę i to 10%.
    • boranet Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 14:18

      Doskonale rozumiem Twoje rozterki smile
      Ja mam 3 chrześniaków. Dwoje w rodzinie, a jedno, cóż u znajomych, którym nie
      potrafiłam odmówić czego bardzo żałuję. Niedawno koleżanka (niezbyt bliska)
      poprosiła mnie, żebym została chrzestną jej dziecka. Uratowało mnie tylko to,
      że nie mam ślubu kościelnego więc miałam tym razem dobry argument smile
      • agysa Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 14:26
        Mnie moja jedyna kuzynka (rodzeństwa nie posiadam) odmówiła mówiąc, że jest
        schorawana i nie jest utrzymać dziecka w kościele. Mam do niej żal, bo chciałam
        w ten sposób zbliżyć się z Nią, ale nic z tego nie wyszło.
        Takie tłumaczenie jest dla mnie głupie bo skoro pracuje zawodowo i jedzie przez
        cale miasto do pracy stojąc w korkach ponad godzinę i daje rady?!
        Ale jak by mi ktoś powiedział, że jest u niego "nadmiar" chrześniaków to bym
        zrozumiała i pretensji żadnych nie wnosiła.
        • weronikarb Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 14:31
          Agysa nie jestem złośliwa, ale wlasnie przez taie jak twoje myslenie trzeba
          kombinowac.

          Moze ona nie chciala sie z tobą "zbliżać"?
          Spytalas sie, odmowila dla mnei proste.
          To ze prosze na chrzestnych to nei znaczy, ze to dla mnei taki wielki zaszyt ze
          nie moga odmowic.

          Ja odmowilam, powiedzialam prosto z mostu kolezance, ze nie zostane hcrzestna,
          bo niewiem czy za 5/10 lat nadal bedziemy sie widywaly, ze niech wezmie kogos z
          bliskiej rodziny bo jest wieksze prawdopodobienistwo ze zcesciej sie beda
          widywac w przyszlosci.

          Brrrrrrrrrrrrr

          Nawet do tego jest jakis przesad że dziecku sie nie odmawia bo cos tam
          • agysa Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 14:41
            weronikarb napisała:

            > Agysa nie jestem złośliwa, ale wlasnie przez taie jak twoje myslenie trzeba
            > kombinowac.
            >
            > Moze ona nie chciala sie z tobą "zbliżać"?
            > Spytalas sie, odmowila dla mnei proste.
            > To ze prosze na chrzestnych to nei znaczy, ze to dla mnei taki wielki zaszyt
            ze
            >
            > nie moga odmowic.
            >
            > Ja odmowilam, powiedzialam prosto z mostu kolezance, ze nie zostane
            hcrzestna,
            > bo niewiem czy za 5/10 lat nadal bedziemy sie widywaly, ze niech wezmie kogos
            z
            >
            > bliskiej rodziny bo jest wieksze prawdopodobienistwo ze zcesciej sie beda
            > widywac w przyszlosci.
            >


            Jakie moje myślenie. Jedyna osoba w mojej rodzinie odmówiła mi bycie chrzesną i
            mósiałam prosić koleżankę. Zaprzeczasz sama sobie, albo nie uważnie
            przeszytalaś co napisałam. Dla mnie wymówka, że źle się czuję nie jest wymówką.
            Można powiedzieć prawdę NIE CHCĘ i tyle a nie ściemnieć.
            • weronikarb Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 26.04.07, 10:32
              No to przepraszam, zle zinterpretowalam
    • gabrysia_s Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 14:33
      Odmów, jeśli masz jakikolwiek powód i ma to w przyszłosci stanowić problem dla
      Ciebie.
      Chrzestna mojego dziecka widziała go 3 razy w zyciu - na chrzcie, na roczku i
      raz jak do niej pojechaliśmy (udało nam sie to po kilku próbach, bo ciągle nie
      miała czasu na spotkanie z nami). Za tydzień syn ma komunię i niestety jej nie
      będzie. Wolałabym, aby odmówiła bycia chrzestną gdy została o to poproszona.
      Ale cóż chcialiśmy chrzestnych z rodziny i tak wyszło, córka ma chrzestnych z
      grona naszych znajomych i mają z nią doskonały kontakt.
    • kachwi1 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 14:34
      ja jakiś czas temu odmówiłam koleżance - że obawiam się, że nie będę taką matką
      chrzestną, jakbym chciała, bo dla własnego dzieciaka brakuje mi czasu. a z
      doświadczenia wiem, że później stosunki się psują właśnie przez wzajemne
      pretensje. koleżanka zrozumiała bez żadnego obrażania się, właśnie chyba
      dlatego, że byłam szczera i nie wymyślałam tysiąca różnych powodów.
      i jesteśmy teraz z koleżanką jeszcze bliżej, a niedoszłego chrześniaka widuję
      częściej, niż jego chrzestnasmile
      ps. moja siostra jest chrzestną mojego syna, chociaż ślubu kościelnego nie
      miała. tak więc to jest kiepska wymówkawink
      • polla10 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 14:49
        poponuje uprzedzic kuzynk zanim cie zaprosi, ja tak właśnie robie jak tylk w
        rodzinie ma pojaiic sie dziecko wale prosto z mostu zee nie mam kasy i juz dużo
        chrzesniakow i zeby w razie czego pomysleli o kims innym.
        co do przesadow nie powinno sie odmawiac bo wtedy dziecko spotka choroba, ale
        nie wiem ktore dziecko czy to u ktorego mialo sie byc chrzestnym czy swoje.
        moja ciocia kiedys odmowila i niedlugo po tym okazalo sie ze jej dziecko jest
        nieuleczalnie chore, ale to moze przypadek.
        • syriana Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 17:19
          > co do przesadow nie powinno sie odmawiac bo wtedy dziecko spotka choroba, ale
          > nie wiem ktore dziecko czy to u ktorego mialo sie byc chrzestnym czy swoje.
          > moja ciocia kiedys odmowila i niedlugo po tym okazalo sie ze jej dziecko jest
          > nieuleczalnie chore, ale to moze przypadek.

          wierzysz w Boga czy w przesądy?
          nie wiesz, że dla katolika takie myślenie to grzech?
    • martynka1210 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 17:02
      pare lat temu znajomi odmówili mojej córce bycia chrzestnymi i po pierwszych
      urodzinach koszmar mała dwa lata chorowała i przez dwa lata jeżdziła po
      szpitalach.(teraz super okej)
      historia powtarza się dwa lata temu tylko z synem i inni znajomi(też odmówili) i
      co ? Długo nie mineło a mały do tej pory ciągle choruje......nie wiem czy to
      zbieg okoliczności czy co.
      pozdrawiam cię gorąco
      • syriana Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 17:08
        powiedzieć "nie" bez ściemniania i szukania głupich wymówek

        przygotować się na ripostę "ale przecież dziecku się nie odmawia" - wtedy
        powiesz, że to nie dziecko Cię prosi, ale jego rodzice

        i już
      • syriana Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 17:11
        > Długo nie mineło a mały do tej pory ciągle choruje......nie wiem czy to
        > zbieg okoliczności czy co.

        stawiam na "czy co"
        • martynka1210 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 17:12
          a stawiaj sobie na co chcesz
          • syriana Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 17:13
            a dziękuję, będę ile wlezie
            • martynka1210 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 17:17
              a proszę bardzo
      • janka007 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 19:47
        martynka1210 napisała:

        > historia powtarza się dwa lata temu tylko z synem i inni znajomi(też
        odmówili)
        > i
        > co ? Długo nie mineło a mały do tej pory ciągle choruje......nie wiem czy to
        > zbieg okoliczności czy co.

        Ja też odmówiłam i moje dziecko nie zachorowało. Może dlatego że jestem
        niewierząca i żadne przesady mnie nie obowiązują. Albo Bóg karze chorobami
        dziecka tylko wierzących.
        • joanna35 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 26.04.07, 09:19
          janka007 napisała:

          > Ja też odmówiłam i moje dziecko nie zachorowało. Może dlatego że jestem
          > niewierząca i żadne przesady mnie nie obowiązują. Albo Bóg karze chorobami
          > dziecka tylko wierzących.
          >
          Przestańcie już z tymi głupotami. Siostra mojego męża odmówiła bycia chrzestną
          u naszego starszego syna i jest okazemz drowia, młodszemu nikt nie odmawiał i
          jest chory. Kobiety, litości, mamy XXI i za to, ze rodzeństwo ma problemy ze
          zdrowie odpowiadają raczej geny a nie chrzestni.
        • martynka1210 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 26.04.07, 12:36
          ale ja nie pisałam że wieże w przesądy!tylko jaką miałam sytuacje.
          ale jak ktoś chce to do wszystkiego się przyczepi!
    • anik801 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 19:42
      Rozumiem Cię doskonale.Też mieliśmy taką głupią sytuację.Ciotka chrzciła 4
      dzieci w jednym dniu.Poprosiła mojego męża dużo wcześniej.I potem nagle w
      ostatniej chwili poprosiła też mnie!Byłam zaskoczona jak cholera.Nie
      odmówiłam,bo to spadło jak grom z jasnego nieba.Nie wspomnę już jaki to był
      wydatek dać kasę dwojgu dzieciom w jednym dniu.W sumie ja mam już dwie
      chrześnice,a mąż 3 chrześniaków.Teraz miał być poproszony kolejny raz,ale
      kuzynka stwierdził,że nie będzie nas stawiać w głupiej sytuacji(jedyna
      osoba,która rozsądnie pomyślała).Dodam,że wszystkie te dzieci,których jesteśmy
      chrzestnymi są ze strony mego męża.Ja mam troje rodzeństwa,więc też na pewno
      jeszcze ktoś nas poprosi.Dziś bycie chrzestnym to poważne wydatki!
    • janka007 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 19:45
      Powiedz po prostu ze chętnie będziesz osobą wprowadzającą dziecko w wiarę ale
      ew. zasoby finansowe będziesz dzielic na 6 chrześniaków.
      • hancik5 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 20:00
        My mamy 6 chrzesniaków i mimo to, nigdy bym nie odmówiła...
        Cieszę się nawet, że ich tyle i staramy sie o każdym z nich pamiętać.

        Trudno, zbankrutujemy na te wszystkie komunie i śluby, ale fajnie jest !!!!
    • jusytka nioe wypada odmówić n/t 25.04.07, 22:40

    • fajka7 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 25.04.07, 23:24
      Ja tam nie mam problemu z odmawianiem i swiety spokoj dzieki temu, bo
      ewentualne pretensje ma ktos do mnie przez chwile, a nie potencjalne nastepne
      25 lat urodzin, imienin i innych okazji, ze prezent nie taki albo kasa nie
      taka, albo huk wie co.
      Nie mam az tyle zaufania, a takze wymagan w stos. do ludzi, zeby obciazac ich
      obowiazkiem interesowania sie moim dzieckiem przez cwierc wieku i nie zgadzam
      sie, zeby ktos ode mnie oczekiwal podobnego zaangazowania.
      • jowita771 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 26.04.07, 09:04
        mnie się tez nie podoba, że ludzie najpierw mówią, że nie wypada dziecku
        odmówić, a potem maja pretensje, że prezenty nie takie, kasy nie tyle albo nie
        wiadomo co. mnie wychowano tak, że nie miałam żadnych wymagań, jesli chodzi o
        podarunki. miałam bardzo mały kontakt z chrzestnymi, dostałam jakieś drobiazgi
        na pierwszą komunię i to wszystko. i nigdy by mi nie przyszło do głowy
        czegokolwiek od chrzestnych wymagać. i nie miałabym również problemu, żeby
        odmówić. ale bycie chrzestna mi nie grozi, bo nie mam slubu kościelnego, a w
        dodatku zamierzam oficjalnie wystąpić z kosćioła kat.
      • maczek16 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 26.04.07, 09:05
        Wczoraj zadzwonilam do cioci i powiedzialam, że to była trudna decyzja ale
        jednak z uwagi na dużą ilość chrześniaków nie jesteśmy w stanie przyjkąć
        kolejnego, bo stanowi to dla nas koljen obciążenie. Poprosiłam by przeprosiła
        córkę i poleciła jej kogoś innego. Nie wiem, czy nie będzie w przyszłości z
        tego powodu jakichś konfliktów czy żalu, ciocia skomentowała "nie ma sprawy".
        Dodam że kuzynkę męża widziałam w ciągu 6 lat może z 5 razy, więc liczę na to
        że nie będzie miala do mnie urazu. Jednak nie czuję się najlepiej jak
        odmówiłam, bo widziałam że cioci bardzo zależy ( ale może jej bardziej jak
        matce dziecka ).
    • edorka1 Nie pojmuję.... 26.04.07, 09:21
      Nie odmawia sie bo to jest pewnego rodzju wyróżnienie, natomiast bycie
      chrzestnym nie polega li i jedynie na robieniu prezentów. Przeciez nie o to
      chodzi. Wszystko się dziś niektórym poprzestawiało. Akurat niedawno koleżanka
      poprosiła mnie o bycie chrzestną jej córeczki. Ucieszyłam się, natomiast
      prezent zrobię skromny. Na komunię komputera mała raczej nie dostanie, ale
      jako, że kontakt z jej mama mam bardzo bliski, jest szansa ze mnie zobaczy
      cześciej niz z okazji jakiejś okazji. I chyba o to w tym chodzi. Nie pojmuję
      tego robienia jarmarku z chrztów i komunii. Juz nie mówiąc o tym jaką to
      dzieciakom robi sieczkę w głowie.
      • ada9611 Re: Nie pojmuję.... 26.04.07, 09:39
        ODmowilam bycie chrzestna,u kolezanki,dlaczego?bo przyjaznie sie czasami
        koncza,a dziewcko jest najbrdziej poszkodowane,nie chccialm tez byc tylko
        chrzestna do opiekowania sie dzieckiem,i robienia prezentow z kazdej
        okazji,wyrzutow sumienia [chyba] nie mialam
    • uffa1 otoczka finansowa 26.04.07, 10:40
      Ja tu czegos nie pojmuje.
      Nie pojmuje calej tej otoczki finansowej, ktora naklada sie na chrzestnych.
      My z mezem may wspolnie 6 chrzesniakow.
      Robimy prezenty takie, na jakie nas po prostu stac.
      Ostatnio na urodziny mojej 7-letniej chrzesniaczki zaprosilismy ja na wycieczke
      do Krakowa (gdzie mieszkamy), kosztowalo nas to jakies 40zl, a zabawa byla
      przednia.
      To samo z Komuniami. Kto wymyslil takie drogie prezenty??
      Mamy w tym roku Komunie chrzesniaka meza. Kupujemy pieknie wydana ksiazke (taka
      o ktorej marzy), natomiast staramy sie miec ze wszystkimi dobry kontakt, zawsze
      o nich pamietac (w modliwtei rowniez!!!) i pamietac o tym, aby rodzice naszych
      chrzesniakow mogli na nas polegac. Ja wlasnie tak rozumiem obowizek chrzestnych.

      Na ich urodziny zawsze wysylam recznie malowana przez mnie karte z zyczeniami,
      nie czesto sa to prezenty.

      Chrzestnymi mojej corki, sa nasi przyjaciele (finansowo stoja bardzo kiepsko),
      ale nie wyobrazam soebie, aby moje dzieci mogly miec lepszych chrzestnych.
      • jowita771 Re: otoczka finansowa 26.04.07, 10:51
        Uffa, ja rozumiem bycie chrzestnym dokładnie tak, jak opisałaś, sęk w tym, że
        niektórzy widzą to inaczej. często sami rodzice wybierając chrzestnych kierują
        się zasobnością portfela "kandydatów".
      • edorka1 Re: otoczka finansowa 26.04.07, 10:56
        Dkładnie masz rację. Ja też nie pojmuję. To tak jakby dobierało sie chrzestnych
        na zasadzie "za coś" czyli ile ma kasy. Parodia.
        • fajka7 Re: otoczka finansowa 26.04.07, 18:37
          No wlasnie. I dlatego ja z definicji w ten biznes nie wchodze, bo nie wiem, co
          sie komu w tym temacie w glowie roi, a ze kwestii finansowej nie ma, to nie ma
          sensu udawac. Fajnie, ze istnieja ludzie o mniejszch oczekiwaniach, ale tego
          zazwyczaj do konca sie nie wie, gdy nas ten zaszczyt spotyka.
          A poniewaz do dbania o odpowiednie wychowanie w wierze rowniez sie nie nadaje,
          to zaden ze mnie pozytek bylby jako chrzestnej, wiec tym bardziej odmawiam z
          czystym sumieniem smile
    • necessity Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 26.04.07, 12:15
      Ja nie rozumiem zwrotu "nie wypada". W moim słownictwie nie funkcjonuje. Nie
      możesz, nie zostajesz.
    • olimisiak Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 26.04.07, 13:36
      A co ja mam powiedzieć. Za miesiąc chrzciny synka a praktycznie nie mamy
      chrzestnego. Pierwszy odmówił bo już na ten dzień ma zaproszenie na chrzciny i
      właśnie na chrzestnego (po prostu pech),udałam się do mojego brata, który
      najpierw zgodził się, a potem oddzwonił i powiedzial że w tym czasie bratowa ma
      wyjazd i będzie sam z dziećmi i boi się że może zawalić w razie choroby
      któregoś z nich. Prawda jest takaże w razie czego są chętni do pomocy
      (dziadkowie), czyli raczej chodzi o coś innego. Podobno bratowa przy pierwszym
      dziecku urządzała spazmy bratu że ona nie jest chrzestną, więc ponieważ przy
      drugim jej nie wybraliśmy, to pewnie teraz tak brata namówiła na taki wykręt.
      Nie chcę tak o niej myśleć, ale takie są moje doświadczenia i być może tak
      jest. Brat w zasadzie nie odmówił ale radził szukać kogoś innego, więc czuję że
      odmawia. Zastanawiam się nad kimś innym, ale będzie trudno,poza tym odmowa nie
      jest miła.
      Przy córce też mieliśmy jedna odmowę - ciąża kandydatki na mamę chrzestną.
      Przy śłubie zaliczyliśmy dwie odmowy na świadkową - my to jesteśmy felerni
      jacyś.
    • pacia811 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 26.04.07, 14:13
      ciężka sprawa...ale ja bym odmówiła...
      ja jestem chrzesną i bardzo żałujesad ja mieszkam koło katowic, a moja
      chrześnica w lesznieuncertain widziałam ją tylko raz na chrzcinach, teraz dziewczynka
      ma przeszło 5lat. dziewczynka wie, że ma chrzeną i powiem, że teskni za mną.
      jej siostra ma chrzesną na miejscu, kuzynostwo też. a ona jedna nie...i wiem z
      rozmów że jest jej przykrosad być może gdybym wtedy odmówiła, dziewczynka
      miałaby jakąś inną chrzesnąuncertain mogłaby się z nią spotykać...a teraz kasy nie ma
      na dłuższy wyjazd, ja mam małe chore dziecko i ciężko będzie się
      spotkać....najbardziej szkoda mi tego dziecka...
    • tasia33 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 26.04.07, 14:30
      Mój mąż odmówił odpowiadając, że niestety będzie mieszkał dosyć daleko, dużo
      pracuje itd. i nie chce żeby dziecko miało ojca chrzestnego, kótrego prawie nie
      będzie widywało a nawet znało... Rodzice na pewno nie będą drążyć tego tematu,
      bo nie sądzę, żeby ktokolwiek po odmowie ciągnął temat. raczej jest najpierw
      lekkie obrażenie się... a po kilku miesiącach zapominają i cieszą się z tych
      chrzestnych, których mają smile
    • agnes0101 Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 26.04.07, 15:36
      Jak odmówić - zwyczajnie mówiąc prosto z mostu. Jeśli rodzice tego brzdąca są
      mądrymi i rozsądnymi ludźmi to zrozumieją. Z drugiej strony, zastanawiające
      jest jedno i tu słusznie rodzice tego dziecka mogliby się poczuć że tak
      powiem "gorszymi" - no bo skoro macie już 5-ro chrześniaków to jeden więcej to
      co to za różnicasmile Druga sprawa, przyjęło się u nas i wymaga od chrzestnych,
      drogich prezentów , pamiętania o każdych urodzinach, imieniach etc. , a przeceż
      rola chrzestngo chyba na czymś innym powinna się skupiać. Ja np jako osoba
      bezpośrednia, powiedziałam np. swojej siostrze ciotecznej że i owszem mogę
      zostać matką chrzestną , ale nie ma co liczyć na drogie prezenty czy pamiętanie
      o wszystkich rocznicach bo ja nie przywiązuję wagi do takich rzeczy. No ale ja
      mam wyrozumiałą siostrę. Zresztą nawet jakby się obruszyła to jej sprawa i tyle.
    • indiaaa Re: Jak odmówić zostania rodzicem chrzestnym? 26.04.07, 16:47
      Ja mam 3 chrześniaków a mąż 2. Naszej córce moja przyjaciółka odmówiła z powodu
      zabobonu, było nam cholernie przykro. Potem ona mnie poprosiła żebym ja została
      chrzestną jej córeczki. Większość mówiła odmów odmów, ale ja tego nie zrobiłam.
      Nie wyobrażam sobie odmówić komukolwiek, dla mnie to zaszczyt. A apropo kasy,
      nie mamy ich dużo, robimy z reguły po skromnych upominkach i wszystko grotongue_out
    • moustilou Re: troche z innej beczki 26.04.07, 17:54
      od razu przepraszam ze zmieniam troche temat, ale nie chce na to zakladac
      specjalnego watku....
      prosze powiedzcie mi, bo ja sie na tym kompletnie nie znam, czy jestescie
      'odpowiedzialne' za chrzesniakow waszych mezow? moj maz ma chrzesniaczke, corke
      kuzynki. ale moj maz ma taka przypadlosc ciezka ze ciagle zapomina o jej
      urodzinach czy innych okazjach, a moze dokladniej nigdy nie ma czasu na zajecie
      sie tym (dla wlasnych dzieci ma malo czasu, bo ciagle pracuje). wiec obowiazek
      spada na mnie, ale wcale mnie to nie cieszy, bo po 1. ja nie jestem katoliczka i
      'funkcja' chrzestnego jest mi obca-nieznana, po 2. nie uzgadnial swojej decyzji
      ze mna wiec czemu ja mam teraz ponosci konsekwencje (i tak to robie, ale czasami
      denerwuje mnie ta sytuacja) po 3. dziecko ma problemy zdrowotne, czy powinnismy
      'wtracac sie' w jej leczenie tzn czy on lub ja mamy prawo czy obowiazek
      powiedziec rodzicom ze cos jest nie tak (przez dlugi czas jej rodzice w ogole
      odrzucali fakt ze ona ma problemy...). ogolnie mowiac - jakie jest zadanie
      chrzestnego. dzieki z gory za pomoc
      • syriana Re: troche z innej beczki 26.04.07, 18:15
        > jakie jest zadanie chrzestnego

        no wiesz, chrzestny to funkcja odnosząca się tylko do sfery religijnej

        oczywiście, tradycyjnie przyjmuje się, że chrzestny interesuje się dzieckiem
        również w pozareligijnych sferach życia, pamięta o urodzinach, itp., ale jego
        głównym zadaniem jest pomóc rodzicom w wychowaniu dziecka w wierze katolickiej
        (o czym oczywiście w katolickiej Polsce wie niewielu)

        jeśli chodzi o prezenty urodzinowe, to raczej, skoro mąż ma kiepską pamięć,
        pamiętać musisz Ty, ale to chyba niewielki problem

        a zainteresowanie dzieckiem z różnych okazji i powodów (np. choroby) można
        przejawiać nie tylko będąc chrzestnym - zwłaszcza gdy coś Was niepokoi

        ale jako chrzestny obowiązku jako takiego z tego tytułu Twój mąż nie ma
        • moustilou Re: troche z innej beczki 26.04.07, 20:38
          dzieki za odpowiedz!
          z czysto rodzinnych powiazan interesuje sie mala, prezenty nie ma sprawy.
          problem byl kiedy jej rodzice zamykali oczy na jej widoczne dla wszystkich
          problemy (ma jakies opoznienie w rozwoju, nie wiadomo za bardzo z jakiej
          przyczyny, moze przez ekspresowy porod...)i nie mial kto z nimi porozmawiac.
          hmm, to jest pewnie tak jak napisalas, niewiele osob wie po co jest ten
          chrzestny, bo z tym wychowaniem w wierze to chyba jest problem, jezeli nawet
          rodzice nie za bardzo....(we Francji nie jest lepiej)
          gdyby maz spytal sie mnie o zdanie wolalabym jednak zeby odmowil, ale chyba sam
          byl zaskoczony, bylismy u nich w szpitalu zaraz po porodzie i tam go o to
          poprosila (albo we Fr jest tak samo ze nie wypada odmowic...)
          nie jest to jakis wielki problem dla mnie, ale jednak ideologicznie mi nie
          odpowiada.
      • asia_i_p Re: troche z innej beczki 26.04.07, 20:37
        Podobno w Niemczech chrzestny jest pierwszy na liście do opieki nad dzieckiem
        po śmierci rodziców - jeszcze przed rodzicami i rodzeństwem rodziców. Ale nie
        wiem, na jakich uregulowaniach prawnych się to opiera. W Polsce główna rola to
        religijna, chociaż moja chrzestna po śmierci mojej mamy starała się trochę
        wchodzić w rolę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka