jest po drugiej, a ja nie śpię.
jestem zła. wściekła. kilka dni po przeziębieniu, więc osłabiona.
a ciągle jest 'daj, podaj, przynieś, zabierz, Kaśka, mama...'
pff. wypompowałam się ;]
odpoczynek mi się marzy, na plaży albo nad jeziorkiem...
a nie ciągle bloki, miasto, spaliny, tłok, gwar...
na dodatek nie jedziemy nigdzie na długi weekend, bo Julia zasmarkana od stóp
do głów, a Bliźniaki mają biegunkę po jakimś cholera wie czym...
w dodatku zła jakaś jestem... zgryźliwa.
już w kilku wątkach doczepiłam się do wypowiedzi innych eMam... :]
szukam sprzeczki na siłę. nawet z Sąsiadką się spięłam w sklepie...
napięcie przedmiesiączkowe...?
ta... jakoś to sobie trzeba tłumaczyć.
Boże... za kilkadziesiąt dni kończę 28 lat...
i czwartego, a może i piątego Dziecka mi się chce...
po niedawnym poronieniu.
[idę się potnę]