Dubeltowe mamusie, zawsze zastanawiałam się jak to jest z tymi bliźniakami,
poczynając od życia w łonie matki. Jak czułyście ruchy, czy brzuchol latał
jak oszalały, czy dzieci były raczej aktywne na zmianę. Kiedyś oglądałam z
synkiem program i dowiedzieliśmy się np. że dziewczynki, bliźniaki
jednojajowe, o wiele wcześniej zaczynają się sobą na wzajem interesować i
zaczepiać w brzuszku mamy niż chłopcy. Fajnie wiedzieć, że to nasza domena od
poczatku i łatwiej usprawiedliwić naszych facetów

) Podzielcie się tez i
rozwiejcie mity jak to z wychowaniem bliźniąt jak już opuszczą brzusio i czy
od początku wiedziałyście, które bardziej "dokopie". Ja co prawda bliźniąt
nie mam, ale obserwując córcię jako trzymiesięczną kobietkę wiedziałam, że
będzie mniej więcej tak charakterna, kokieteryjna, słodka, ale i twarda jak
jest.