Dodaj do ulubionych

Bliźnięta.....

10.05.07, 13:34
Dubeltowe mamusie, zawsze zastanawiałam się jak to jest z tymi bliźniakami,
poczynając od życia w łonie matki. Jak czułyście ruchy, czy brzuchol latał
jak oszalały, czy dzieci były raczej aktywne na zmianę. Kiedyś oglądałam z
synkiem program i dowiedzieliśmy się np. że dziewczynki, bliźniaki
jednojajowe, o wiele wcześniej zaczynają się sobą na wzajem interesować i
zaczepiać w brzuszku mamy niż chłopcy. Fajnie wiedzieć, że to nasza domena od
poczatku i łatwiej usprawiedliwić naszych facetów smile) Podzielcie się tez i
rozwiejcie mity jak to z wychowaniem bliźniąt jak już opuszczą brzusio i czy
od początku wiedziałyście, które bardziej "dokopie". Ja co prawda bliźniąt
nie mam, ale obserwując córcię jako trzymiesięczną kobietkę wiedziałam, że
będzie mniej więcej tak charakterna, kokieteryjna, słodka, ale i twarda jak
jest.
Obserwuj wątek
    • magda_0609 Re: Bliźnięta..... 10.05.07, 18:10
      Nie jestem matka bliźniaków, za to znam kilka osób spod tego znaku...brrr,
      bardzo niemiłe doświadczenia.
      • mathiola Re: Bliźnięta..... 10.05.07, 18:19
        no co ty, wszystkie moje dzieci są bliźniakami, w dwoje to nawet bliźniaki spod
        znaku bliźniąt smile Lubię je smile
    • mathiola Re: Bliźnięta..... 10.05.07, 18:18
      ja się dowiedziałam że będę miała bliźniaki jak już dobrze szalały w brzuchu,
      zdziwiona byłam tylko że tak szybko ruchy poczułam, a tu na pierwszym usg -
      bach! jakby mnie ktoś w mordę strzelił.
      Jak już się z tym pogodziłam (płakałam 3 dni) zaczęła się radość smile
      Od początku córcia kopała bardzo, a synek ledwo ledwo, toteż nawet jak jego
      ruchy zaczęły zanikać, nie od razu się zorientowałam, dobrze że wymyślili
      ktg...
      No i po urodzeniu od razu było tak że to właśnie mała była i pozostała tą
      połówką ruchliwszą, synek to taki powolny misio a córcia jest jak strzała smile
      Charakter będzie miała coś czuję niezłomny, i w ogóle - energiczna panna pełna
      temperamentu smile
      I przez to że są takie różne, to i różnymi rodzajami miłości je darzę smile
      • net79 Re: Bliźnięta..... 10.05.07, 18:26
        ja swoje urodzone z osobna i odmiennej płci też jakoś inaczej kocham i inaczej
        podchodzę, choc bardzo się staram być sprawiedliwa.
        • anik801 net79 10.05.07, 18:46
          Często się zastanawiam jak to jest z tym dzieleniem miłości między kilkoro
          dzieci.Co to znaczy,że kochasz je inaczej(czy któreś mniej,a któreś
          bardziej?).Masz dzieci innej płci-czy to odgrywa rolę w Twoich uczuciach?Napisz
          proszę,bo jestem bardzo ciekawa jak to jest?
          • net79 Re: net79 10.05.07, 19:05
            Nie mocniej, ale jakoś tak inaczej. Przy pierwszym dziecku oprócz miłości była
            magia i fascynacja, przy drugim nie ma już tej magii, fascynacja pozostała,
            ale...
            Z córą czuję jakieś takie braterstwo i naprawdę łatwiej mi zrozumieć pewne
            zachowania i lepiej sobie z nimi radzę. Po za tym, jakos tak, nie bardziej
            czule, ale to inny rodzaj czułości, trudno okreslić, chyba pewne cechy
            charakteru córy bardziej mnie kręcą. O tym okresie (2 latka) Mikołaja myślę z
            ogromną czułością, lubię do niego wracać i widzę mnóstwo różnic, z Misiem
            wychowawczo było na plus, zresztą to strasznie inteligentne dziecko i wciąż
            mnie zaskakuje. Tylko Zuz jest bardziej twarda i mimo, ze awanturnica, to kumam
            ją lepiej i już. Jest już różnica wieku, charakteru, płci i tak sobie myślę, że
            to jest tak, że oni czego innego odemnie oczekują i może to jest tak, że ja
            biologicznie, fizycznie i emocjonalnie się do tego dopasowuję i z tąd te
            różnice. Trudne, bardzo trudne do okrećlenia, sama tego chyba nie rozumiem do
            końca.
            Ale w sytuacji które dziecko puścić, a które trzymac podczas fali tsunami nie
            miałoby to wszystko chyba znaczenia, może wiek i możliwości dziecka oraz
            przypadek mogłyby tu decydować... już mi broda drży... bo kocham ich tak samo
            mocno, tylko jakos tak inaczej
            • anik801 Re: net79 10.05.07, 19:31
              A jaka jest różnica wieku między Twoimi dziećmi?Ja często widzę(w rodzinie),że
              dzieci starsze są traktowane bardziej ostro.Od nich ciągle się czegoś wymaga,
              krzyczy się na nie,nawet bijesad Nie poświęca się im tyle czau i uwagi,oczekuje
              się od nich dorosłości(czasem zbyt szybko),ustępowania,dzielenia się
              itd.Tymczasem ten młodszy dzielić się nie musi,wszystko jest dla niego-no bo
              młodszy.Czy u Ciebie coś z tego jest?
              • net79 Re: net79 10.05.07, 19:37
                Nie, to nie tak, że jestem dla niego bardziej ostra i oczekuję, że będzie
                ustepował. Różnica jest 2,5 roku i jest tak, że od niego oczekuję więcej bo ma
                5 lat nie 2, a on najchętniej by sie uwstecznił i leżałby mu zakres wymagań jak
                w stosunku do dwutalka. Ale, jak się kłucą, wkraczam jak już naprawdę trzeba,
                albo poprostu mam dośc bo przeginają, często odpowiedzialnośc wspólna: razem
                rozsypaliscie, razem pozbieracie, nie umiecie się podzielić 20 kartkami? będą
                leżały u mnie aż się dogadacie. Żadnego z malców nie bijemy i na córe jak
                słusznie też głos podnoszę. Pisałam tylko o emocjach, ale pewnie jest tak , że
                Michu czuje większą odpowiedzialność, ale jest starszym bratem i to jest chyba
                nieuniknione...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka