eilian
29.05.07, 22:19
Zainspirowana watkiem Lucerki o seksie przedmalzenskim, chcialabym Was zapytac
dlaczego wlasciwie urzywanie np. prezerwatywy jest grzechem. Ja zbyt uczona w
pismie nie jestem, ale moze jest jakies uzasadnienie, bo tak na chlopski
rozum, to nie wydaje mi sie to logiczne - wobec ktorego przykazania mialoby to
byc wykroczenie? (Tlumaczenie, ze to grzech bo Kosciol zakazuje, czyli "bo
tak" nie jest dla mnie wystarczajace).
W moim sumieniu nie czuje, ze to grzech, nie czuje ze robie cos zlego,
czulabym to np. stosujac tabletke wczesnoporonna, to byloby wbrew mojemu
sumieniu, ale co Kosciol ma do gumki, albo nawet do zwyklych tabletek, tego
juz nie rozumiem. Czy katoliczkom zostaje tylko npr?!