Dodaj do ulubionych

szczęście innych widziane naszymi oczami

05.06.07, 12:04
Potraficie szczerze cieszyć się szczęściem innych?Przyjaciół, kolegów,
rodziny?
Czy zżera Was potajemnie zazdrość,że to nie nam się przytrafiło coś
pozytywnego i miłego, itp.?
Obserwuj wątek
    • noovaa Re: szczęście innych widziane naszymi oczami 05.06.07, 12:29
      Jeśli będziesz dostrzegać nawet najdrobniejsze miłe rzeczy u siebie, to będziesz
      cieszyć się z innymi.

      Ale jeśli ktoś uważa ze jest pokrzywdzony przez los: Nic mu nie wychodzi,
      wszyscy mu źle życzą itp. To nigdy nie przestanie zazdrościć.


      Tak mi się wydaje. Ja jestem szczęśliwa - mimo że wiele nie idzie po mojej myśli
      - i cieszę się z innymi.
    • brak.polskich.liter Re: szczęście innych widziane naszymi oczami 05.06.07, 13:08
      Jasne, ze potrafimy. A zazdrosc o szczescie i sukcesy bliznich jakos mnie nie
      zzera - moze dlatego, ze jestem zadowolona ze swojego zycia, czuje sie
      szczesliwa, wiec motywacji brak.
      • dagmama Re: szczęście innych widziane naszymi oczami 05.06.07, 13:11
        Zazdrość cieszy u wrogów.
        Smutno mi, kiedy zazdrości mi rodzina...

        Co do innych, jeśli zazdroszczę, to pozytywnie: na przykład ktoś jedzie na
        wakacje w ciepłe kraje. Zupełnie otwarcie mówię, że zazdroszczę.

        A, że ktoś jest szczęśliwy? I nikomu nie szkodzi? To tylko się cieszyćsmile
    • malamadre Re: szczęście innych widziane naszymi oczami 05.06.07, 14:03
      Tak, naprawdę dobrze życzę moim bliskim, martwię się z nimi jak trzeba i cieszę
      się gdy jest powód. I w drugą stronę też to na szczęście działa.
      Nie zżera mnie zazdrość, mam mnóstwo własnych powodów do radości - na pewno
      lepszych niż inni smile
    • gorgolka Re: szczęście innych widziane naszymi oczami 05.06.07, 14:56
      powiem szczerze,mże to zależy o kogo chodzi.
      Bo jeśli osobę lubię, to cieszę sie razem z nią, często pomagam bezinteresownie.
      natomiast jest pewna grupa osób (bliższych i dalszych znajomych, ) na których
      mam uczulenie. Im sukcesw nie potrafię zyczyć. Jestem złośliwa i nic nie poradzę
      - choć trochę wstyd sie przyznać
      • mama_misi3 Re: szczęście innych widziane naszymi oczami 05.06.07, 16:32
        A ja się gorgolka z Tobą zgadzam. To też u mnie zależy o kogo chodzi. Wychodzę z
        założenia, że nie można lubić wszystkich.
      • suwalki79 Re:amen:))) 05.06.07, 17:01

    • mama_misi3 Re: szczęście innych widziane naszymi oczami 05.06.07, 16:36
      I jeszcze jedno. Ja w tzw. kontaktach międzyludzkich jestem bardzo wyczulona na
      fałsz. Jeśli u kogoś tą cechę wyczuwam, choćbym się bardzo starała nie potrafię
      cieszyć się z jego sukcesów. Natomiast jeśli się do kogoś przekonam, jak
      najbardziej potrafię dzielić z nim SZCZERZE jego radości.
    • przewodniki Re: szczęście innych widziane naszymi oczami 05.06.07, 18:10
      ja też zależy u kogo to się cieeszę a u innych to nie,a Ty asiorzynko cieszysz
      się szczęściem innych?
    • hexella Re: szczęście innych widziane naszymi oczami 05.06.07, 18:45
      jestem człowiekiem ze wszystkimi wynikającymi z tego faktu ułomnościamismile

      Jeśli widzę, że ktoś ma ciągle wiatr w żagle, mimo że się o to nie stara i przy
      tym kawał gnoja z niego, to choć to małe, czuję robala na duszy.

      Jeśli natomiast komuś się wiedzie, na zasadzie kucia sobie własnego losu, to
      przyglądam się temu z przyjemnościa i działa to na mnie dopingująco.
    • bacha1979 Re: szczęście innych widziane naszymi oczami 05.06.07, 19:37
      A owszem, potrafię.
      Nie tylko osób w jakikolwiek sposób mi bliskich, ale czasem takich przeciętnych
      znajomych.
    • kotbehemot6 Re: szczęście innych widziane naszymi oczami 05.06.07, 19:41
      Cieszę się autentycznie szczęściem inych, a jezlei to szczęście ma wymiar ekonomiczny to raczej się zasatanawiam co zrobić by tez mi sie to przydarzyło-traktuję jak wzór do naśladowanie:0
    • mathiola Re: szczęście innych widziane naszymi oczami 05.06.07, 19:58
      Cieszę się, jeśli najbliższym mi osobom dobrze się wiedzie. Ale nie ma we mnie
      aż tyle miłości do świata, żeby cieszyć się szczęściem kolegów, znajomych itp :-
      ) Tym to nawet czasem i zazdroszę tego i owego, chociaż bez przesady, bo jak
      się zbyt mocno czegoś zazdrosći, to to boli. A po co mam cierpieć?
      • agnes123 Re: szczęście innych widziane naszymi oczami 05.06.07, 20:00
        Zdecydowanie tak smile)
        • kea100 Re: szczęście innych widziane naszymi oczami 05.06.07, 20:03
          Tak zazdroszczę,tylko i wylącznie zdrowia,resztę mam;P
          • asiorzynka Re: szczęście innych widziane naszymi oczami 05.06.07, 20:28
            Ja wiem jedno,że nie zawsze pomimo pracy, ciężkiego trudu dostajesz to,na co
            zapracowałeś.I dlatego trafia mnie szlag jak widzę,że ktoś komu na niczym nie
            zależy ma to dane za nic.Ot,tak po prostu.A ja się staram i troję i dwoję i
            nic.A ktoś ma to podane na tacy i to nie przez kogoś, ale przez łaskawy
            los.Dlatego nie zawsze cieszę się szczęściem innych.Wiele rzeczy wcale nie ode
            mnie zależy a często trafia na mnie nieszczęście za nieszczęściem i nie mówię
            tu o zgubieniu kasy itp.
            Tak więc nie do końca potrafię cieszyć sie z czyjegoś szczęścia...
            Powodzenie bliskich -owszem-wywołuje we mnie uśmiech,ale ze znajomymi jest już
            róznie....Może to zależy od tego,jakich mam znajomych....
            --
            wyrazić niewyrażalane...
    • nataliak9 Re: szczęście innych widziane naszymi oczami 05.06.07, 21:30
      mnie żżarło jak kolezanka dostała po super znajomości super pracę, a w moich
      oczach nie zbyt sie do tego nadaje i w normalnej rekrutacji miałaby małe
      szanse. jest mi przykro bo to moja dobra koleznka, ale cóz, nic nie poradzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka