damakama
07.06.07, 22:35
mąż odszedł kilka miesięcy temu, chciał sobie co nieco przemyśleć, w
międzyczasie bywał często w domu, choć raczej dla mnie niż dla dziecka
9pomijam to milczeniem), a teraz chce wrócić ale pod warunkiem, że podpiszę
rozdzielność majątkową! oczywiście to on zarabia o wiele więcej
podobno kocha i mnie i dziecko, przemyślał - rodzina najważniejsza
ale chce mieć zabezpieczenie na przyszłość i pewność, że wszystko czego się
dorobi będzie tylko jego
jeśli się na to nie zgodzę - chce rozwodu
mnie ten szantaż doprowadza do granic wyczerpania psychicznego - z jednej
strony chcę aby dziecko miało oboje rodziców, ale nie chcę kiedyś, gdy mąż się
dorobi zostać sama, bo on już ma czego chciał
tak sobie myślę, że on nieźle kombinuje - kilka lat spokoju, wszystko pod nos,
odkładanie kasy a potem - pa pa!
to chyba jest bez sensu...