Dodaj do ulubionych

Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady

12.06.07, 15:18
Jak wam się podoba zasada, wg której dzieci są wpuszczane do kącika zabaw w
IKEI? Tzn. dziecko musi mieć co najmniej 98 cm, wiek się nie liczy. Moja
córeczka pierwszy raz w końcu dosięgła do miarki (ma 3 lata i 9 m-cy, od
września chodzi do przedszkola, komunikatywna, samodzielna). Strasznie się
cieszyła, bo zawsze chciała się pobawić w tym miejscu. Spakowaliśmy buty do
pudła, wypełniliśmy deklarację, pani z obsługi przybiła numerki na rękach,
nakleiła nalepkę i... poprosiła, by dziecko jeszcze raz stanęło przy miarce.
Bez butów było 96 sad Przeproszono nas, dziecko zostało zaproszone "za jakiś
czas", na pociechę dostało gadżety, ale było jej naprawdę przykro, sama
miałam łzy w oczach. Kto to wymyślił? Synek mojej znajomej w lipcu kończy 2
lata, mierzy 104 cm, nic nie mówi, chodzi w pieluszce, ale na plac zabaw by
się załapał wink Żarty żartami, niesmak pozostał...
Obserwuj wątek
    • chipsi Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 12.06.07, 15:27
      A czemu ta miarka ma służyć? Tzn rozumiem czemu ale nie rozumiem dlaczego
      kierują się tylko tą zasadą. Jakieś to durne. Ciekawe jak długo ktoś nad tym
      myślał <lol>. Wytłumaczyli dlaczego nie czy tylko nie bo nie bo 2 cm... ?
      • czarka77 Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 12.06.07, 15:32
        TYLKO dlatego. Dziecko musi mieć 98 cm.
        • chipsi Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 12.06.07, 15:37
          O rany, co za ciemna masa uncertain
          • limonka_3 Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 12.06.07, 19:01
            Dziwne i głupie... W jakiej IKEI tak jest? Z tego co pamiętam - w Katowicach
            dziecko musi mieć 3 lata albo 4 ale wzrost się nie liczy. Z tego co pamiętam,
            bo byłam tam bardzo dawno temu z dziećmi.
    • igge Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 12.06.07, 15:39
      Kiedyś wstęp był po prostu od 3 lat, teraz powiesili miarkę. Dziwne, że gdy
      dziecko było już gotowe do wejścia poprosili znowu o zmierzenie malucha...i nie
      zrobili wyjątku, żeby nie robić dziecku przykrości.
      Moja córka też przepada za tym kącikiem zabaw, jest niepełnosprawna, brakuje
      jej trochę równowagi, ma problemy z chodzeniem, czasem trzeba jej pomóc choć
      generalnie jest bardzo samodzielna. Bez przesady panie do opieki często
      naprawdę nie mają co robić więc mogłyby jej pomóc. Zdarzyło się, że nie chciały
      jej wpuścić. Potem wymagały opiekuna. Potem nie zezwalali na opiekuna. Ostatnio
      nie wpuściły jej starszego brata do opieki z tego powodu, że był za wysoki.
      Generalnie przestałam mówić, że coś z małą jest inaczej. Nie wisi informacja,
      że niepełnosprawnych dzieci nie wpuszczają. Więc, wypełniam kartę, stępluję
      rękę (raz pani zapomniała tego zrobić w ogóle) i oddaję dziecko na te pół
      godziny nie informując pań o niepełnosprawności małej. I tak same w końcu
      zauważą. Mała zadowolona a ja nie wdaję się w przykre dyskusje.
    • wieczna-gosia Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 12.06.07, 15:40
      eeej no na Targowku wyraznie jest powiedziane ze od 3 lat.... czy ja zle
      pamietam....
      • czarka77 Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 12.06.07, 15:43
        Źle pamiętasz, bo to właśnie na Targówku było wink
        • s.ivona Re: nie rozumiem.... 12.06.07, 18:29
          ja jeszcze nigdy nie bylam z dzieckiem w tym kaciku zabaw. moj syn jakos nie
          przejawial zainteresowania ale...nie rozumiem dlaczego nie wpuszczaja dzieci
          ponizej okreslonego wzrostu? co tam sa za urzadzenia/zabawki? dzieci ponizej
          98cm nie poradza sobie? nie beda umialy sie bawic?
          kompletnie nie rozumiem...wytlumaczcie mi prosze!

          kiedys za to bylam w M1 w takim kaciku zabaw. synowi pani nie pozwolila wejsc
          na zjezdzalnie do kulek bo stwierdzila ze jest za maly, ze nie da sobie rady i
          kazal mu malowac kredkami. syn sie rozplakal, czekal na mnie i dopiero jak
          przyszlam to na moja prosbe pani pozwolia mu zjechac. syn zjechal bez
          najmniejszego problemu, pani byla w szoku ze 3latek umie zjezdzac. syn
          powiedzial ze juz tam wiecej nie pojdzie. zle doswiadczenia;/ szkoda.
          no ale ten kacik cieszy sie niestety zla slawa - kiedys panie nie wpuscily tam
          dziewczynki z autyzmem choc dziecko wczesniej pare razy juz sie tam
          bawilo....ech...
          • asientos Re: nie rozumiem.... 12.06.07, 18:45
            we Wrocławiu nie ma pań do pilnowania albo ich nie zauważyłam... Córka w wieku
            dwóch lat niepełnych "robiła" cały figloland i po prostu obserwowano jak sobie
            radzi. Nie było żadnych obostrzeń.
            • kaka73 Re: nie rozumiem.... 12.06.07, 19:28
              Laski nie przesadzajcie, mój małż tam akurat tam pracuje i takie maja
              procedury - za to, że wpuszczą wasze dziecko może ta osoba wylecieć z pracy
              więc się nie oburzajcie tak. Kiedyś było inaczej, ale po wielu przypadkach
              kłamstw rodziców i wypadkach dzieci zasady zmienili. Nie wyobrażacie sobie jak
              roszczeniowi potrafią być rodzice dzieci, którym np. skórka z palca się
              zdarła. To jest praktyka stosowana na zachodzie - kilka razy się spotkałam z
              tym. Teraz nie ma problemu - nie trzeba się kłócic z rodzicem, który udowadnia,
              że dziecko, któe ma 150cm wzrostu ma 7 lat.
              • mamaemmy w Krakowie 12.06.07, 19:48
                tego nie zauwazyłam w Ikei,nawet miarki nie widziałam,moja Emka ma 86cm a są tam
                tez mniejsze maluchy.
                Wg mnie to starszych nie powinno się wpuszczac razem z tymi małymi bo czasem sa
                sytuacje niebezpieczne jak biega taki 12-13 latek i popycha maluszki albo rzuca
                kulkami.
                Ale za to w M1 moja chrzesnica nie weszła do takiego pokoju zabaw bo 3 latka
                skonczy dopiero za miesiac-a wyglada na cztery,no ale cóz,popłakała się i
                łazilismy po M1 z nią sad Ale nic na pocieszenie nie dostała smile
              • mm_s nie zgadzam sie 13.06.07, 19:59
                kaka73 napisała:
                To jest praktyka stosowana na zachodzie - kilka razy się spotkałam z
                > tym. Teraz nie ma problemu
                b.z.d.u.r.a !!

                mieszkam od kilku lat w Niemczech i bylam juz w kilku sklepach IKEA - WSZEDZIE
                wstep do Smäland maja dzieci ktore ukonczyly 3 latka. Nie ma zadnych miarek,
                poza tym dodatkowo rodzice sa spisywani z dowodow osobistych.
                Nigdzie nie spotkalam sie dotychczas z praktyka stosowania miarek wzrostu, dla
                mnie to jakas paranoja indifferent
                to nie wzrost decyduje o zdolnosciach dziecka.
    • owianka Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 12.06.07, 19:51
      W Warszawie-Markach miałam niedawno podobnie przykrą sytuację, tylko odwrotną -
      syn okazał się o 2 cm za wysoki. Jak świat światem wpuszczali dzieci do 10 lat,
      więc mój 8,5-letni syn strasznie się cieszył na tę salę, i tylko dlatego go
      wzięłam ze sobą zresztą. A tu klops. Za wysoki o 2 cm i koniec. A sala pusta...
      I w dodatku baba była strasznie nieprzyjemna, potraktowała mnie jak namolną
      przybłędę. Poszłam skarżyć się na nią do kierownictwa, które już w o wiele
      bardziej cywilizowany sposób wytłumaczyło mi, że to dla bezpieczeństwa, i
      przyznało, że o zmianie zasad powinna być wzmianka w aktualnym katalogu, żeby
      uniknąć rozczarowania.

      O ten brak informacji w katalogu piekliłam się najbardziej, bo zmianę
      wprowadzili ponad rok temu!
      • tolka11 Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 12.06.07, 21:39
        I dlatego też ja z moją trzodą liczną omijam te wszystkie kąciki przy
        supermaketach. I choć to skomplikowane logistycznie Ikeę tudzież inne przybytki
        tego typu odwiedzam jako bezdzietna. Mnie przyjemniej, a dzieci nie mają stresa.
        • gusia210 Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 12.06.07, 21:54
          W Gdańsku takich obostrzeń w Ikei nie ma.Mój maly bawił się w piłkach jak miał
          roczek i nikt problemu nie robił.Ale ja musiałam z nim być.Zostawić można
          dzieci dopiero jak mają cztery latka.
          • kaka73 Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 12.06.07, 22:13
            W Gdańsku w IKEA nie ma placu zabaw, będzie dopiero po rozbudowie sklepu. Są
            tylko piłki ogólnodostępne (tam też jest obostrzenie ale wiekowe i nie
            respektowane przez rodziców z reguły).
            • dagbe Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 13.06.07, 10:44
              W samej IKEI faktycznie jest tylko basenik z pilkami. Jest jednak pokoj zabaw
              kolo restauracji w budynkach, ktore zostaly dobudowane jakis czas temu. I tam
              faktycznie przyjmuja dzieci od 4 lat (bez miarki). Mlodsze chyba tylko zz
              opiekunami - tego nie wiem dokladnie.

              Pozdrawiam,
              Dagmara
    • edytkus Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 13.06.07, 07:44
      W USA wiek jest malo popularnym kryterium, zazwyczaj sa wlasnie wszelkie miarki wagowe, wzrostowe
      itp. W Ikei to rzeczywiscie bez sensu bo jak juz zawuazono wzrost niewiele ma wspolnego z rozwojem
      umyslowo-fizycznym ale np. w wesolych miasteczkach gdzie zapiecia ochronne musza znalezc sie w
      okreslonym miejscu to co innego. Ikea obok nas jest przeogromna, dwa razy corka byla za niska (a
      mlodszego chlopca wpuszczono, poza tym nie miala skarpet ?!), za trzecim w koncu sie udalo, ale
      nawet nie zdazylam przejsc pol sklepu (do samej kasy nie stoi sie krocej niz pietnascie minut) jak juz
      mnie wzywano przez glosniki do odbioru dziecka. To byl mojego dziecka pierwszy i ostatni raz w tym
      przybytku.
      • mijaczek Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 13.06.07, 08:45
        czyzbys mowila o tej IKEI kolo Newark? Tam sa zawsze takie tlumy, ze ja sie
        zastanawiam kidy sie w koncu domysla i wybuduja kolejna IKEA w poblizu...
        • edytkus Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 13.06.07, 18:49
          mijaczek napisała:

          > czyzbys mowila o tej IKEI kolo Newark? Tam sa zawsze takie tlumy, ze ja sie
          > zastanawiam kidy sie w koncu domysla i wybuduja kolejna IKEA w poblizu...

          o tej samej, ale wkrotce maja otworzyc w koncu w NYC wiec sie bardzo przerzedzi nie tylko w sklepie
          ale i na autostradzie smile
    • alabama8 Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 13.06.07, 08:59
      Kącik zabaw w IKEA ma za zadanie zapewnić rozrywkę dziecku kiedy rodzice chcą
      zrobić zakupy w sklepie, a nie jest komercyjną salą zabaw - a tak właśnie
      traktujecie to miejsce. Z założenia dziecko zostaje tam same (pod nadzorem
      opiekunek) - a rodzice idą do sklepu.
      Rozumiem że mamusie tych "samodzielnych" dwu-trzylatków oczywiście chcą dziecko
      zostawić na sali zabaw, a same połazić po sklepie? I rozumiem że nie mają nic
      przeciwko żeby dziecko o wzroście np. 90 cm szalało w kulkach razem z
      wyrośniętym dwunastolatkiem na przykład. I nie mają nic przeciwko jeśli chłopak
      o wadze 25 kilo trąci w biegu ich dziecko o masie 12 kilo.
      Do kogo wtedy będziecie mieć pretensje? To tej babki która wpuściła na salę
      malucha czy do tej która wpuściła na salę starsze dziecko?
      Radzę chwilę pomyśleć zanim zaczniecie tu biadolić.
      • jkl13 Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 13.06.07, 11:44
        alabama8 napisała:

        > Kącik zabaw w IKEA ma za zadanie zapewnić rozrywkę dziecku kiedy rodzice chcą
        > zrobić zakupy w sklepie, a nie jest komercyjną salą zabaw - a tak właśnie
        > traktujecie to miejsce. Z założenia dziecko zostaje tam same (pod nadzorem
        > opiekunek) - a rodzice idą do sklepu.
        > Rozumiem że mamusie tych "samodzielnych" dwu-trzylatków oczywiście chcą
        dziecko
        >
        > zostawić na sali zabaw, a same połazić po sklepie?

        Nie zawsze.
        Mamusie samodzielnych 2-3 latków chcą zapewnić dziecku odrobine rozrywki, bo
        same też ją mają chodząc Z DZIEĆMI po sklepie. Ale dzieclko niekoniecznie musi
        mieć ochotę wysiedzieć w wózku przez 2 godziny, więc taka półgodzinna przerwa w
        połowie drogi by się dzieciom przydała.
        Nigdy nie zostawiłabym swojego syna pod opieką nieznanej mi osoby. Mimo iż jest
        bardzo samodzielny. Nie i już.
    • soemi Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 13.06.07, 09:48
      Rzeczywiście głupota, wcześniej było od 3 lat i było ok. Chociaż przyznam,
      że "przemycałam" córkę jak miała 2 i pół roku, bo aż piszczała do tego miejsca.
    • jkl13 Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 13.06.07, 11:38
      Nie rozumiem.
      Byłam w IKEI w Gdańsku z synkiem, miał wówczas ok. półtora roku. Nikt wzrostu
      nie mierzył, nie wypełniałam ankiety, żadnego kwestionariusza. Po prostu
      wsadziliśmy go do kącika i bawił się z dziećmi.
      jak widać co sklep to obyczaj...
      • jkl13 Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 13.06.07, 11:45
        byłam oczywiście w tym kąciku z kulkami.
    • anik801 Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 13.06.07, 11:51
      Co za beznadzieja!To oznacza,że dzieci o niskim wzroście są zwyczajnie
      dyskryminowane!Dzieci mojej kuzynki są niziutkie po rodzicach i już by nie
      mogły wejść do takiego kącika!Moja córka chyba też by się nie załapała,bo
      ma96cm!Kurdę ale bym się zdenerwowała!Moje dziecko ma 3,5r jest zupełnie
      samodzielna,potrafi bawić się na placach zabaw,jeżdzić na rowerku,jest bardzo
      zręczna(wejdzie gdzie się tylko da)i mądra.I nie rozumiem dlaczego miałaby nie
      wejśc do takiego kącika zabaw?Co za idiotyzm!Myślę,że powinno się napisać jakąś
      skargę i to nagłośnić!Takie kąciki powinny być od danego wieku,a nie wzrostu!
      • ikaes Ktoś przecztał książkę o Auschwitz 13.06.07, 12:36

        Tam dzieci też były przeprowadzane pod miarką. Jak sięgał albo wystawał, szedł
        do obozu (tzn. nadawał się do pracy), a jak nie to do gazu.
        Głupota straszna.
    • g0sik Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 13.06.07, 19:34
      >Takie kąciki powinny być od danego wieku,a nie wzrostu!

      A jak pracownicy takiego kącika mieliby sprawdzać faktyczny wiek dziecka?

      • anik801 g0sik 13.06.07, 20:19
        Ja zawsze mam przy sobie akt urodzenia córki.Zresztą nie jest trudno odróżnić
        roczniaka od 3latka!
        • syriana Re: g0sik 13.06.07, 20:37
          i pokazujesz akt urodzenia gdy nie chcą Ci dziecka wpuścić do basenu z kulkami..?
          • anik801 syriana! 14.06.07, 00:33
            Nie pokazuję,bo nie miałam takiej sytuacji.Akt urodzenia noszę wraz z innymi
            ważnymi dokumentami.Wolę już zresztą pokazywać akt urodzenia niż widzieć łzy w
            oczach dziecka,bo ktoś wymyślił,że jest zbyt mała!
    • marghe_72 Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 13.06.07, 21:40
      pewnie chodzi o to samo co w makro, czyli o bezpieczeństwo
      A jeśli robią to w trosce o bezpieczeństwo naszych dzieci to bym się tak nie
      oburzała
    • asia_i_p Re: Kącik zabaw w IKEI - niesprawiedliwe zasady 13.06.07, 22:42
      Tak mi przyszło do głowy, że sprawdzają wzrost, bo to jest sprawdzalne. A
      wieku, odkąd się dzieci do dowodu nie wpisuje, sprawdzić się nie da, no chyba,
      żeby zarządali książeczki zdrowia albo skróconego odpisu aktu urodzenia, ale to
      dopiero byłoby komiczne.
    • 76kitka na dodatek ta ich miarka chyba jest na wyrost 14.06.07, 15:42
      gdy mały skończył 3 latka był mierzony na miarce lekarskiej przez pielęgniarkę, pani go ustawiała do mierzenia, ja pilnowąłam by stał równiutko i ma wpisane 100 cm. Wg pani w ikei nie miał 98. Mały ma pociągłą głowkę i czubkiem było 98, ale i tak nie został wpuszczony. Ostatnio troszke nam poszedł do góry i już się załapał na tę ich miarkę, był trzy razy i bardzo Mu się podobało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka