be_em 20.06.07, 10:29 oddanie krwi? albo szpiku? potrzebującym...? teraz to jestem w ciąży więc nie mogę, ale zastanawiam się nad regularnym oddawaniem przynajmniej krwijakiś mały wkład w pomaganie innym by się przydał, co nie? Co myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mania2424 Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 10:30 jestem przeciwna i nigdy nie myślałam Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 10:32 ja jestem HK,ale oddaje krew dopiero od roku,przymierzam sie do oddania szpiku Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 10:32 dobrze że mało takich jak ty, bo wielu by już kwiatki wąchało od spodu, a chodzą jednak i żyją. Nie wszyscy na szczęście są przeciwni. Odpowiedz Link Zgłoś
mania2424 Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 10:34 mathiola napisała: > dobrze że mało takich jak ty, bo wielu by już kwiatki wąchało od spodu, a > chodzą jednak i żyją. Nie wszyscy na szczęście są przeciwni. Gdyby było więcej takich jak ja, mniej było by na świecie biorców krwi Ja też szanuje Twoje poglądy Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 10:48 no tak, tylko kurczę mnie też by nie było, głupio jakoś tak sobie pomyśleć, że się swoją skromną osobą uszczupliłoby liczbę biorców. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 10:35 mania2424 napisała: > jestem przeciwna i nigdy nie myślałam Dlaczego jesteś przeciwna? Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 10:31 ja oddawałam parę razy - fajne uczucie no i ile czekolady w nagrodę ))) A potem mi uciachali część mojego wnętrza i tym sposobem trafiłam na listę osób, które oddawać nie mogą Odpowiedz Link Zgłoś
mania2424 Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 10:36 gdybyście wiedzialy jakie zagrożenie niesie za sobą przyjmowanie obcej krwii, to byście tak entuzjastycznie do tego nie podchodziły - ryzyko jest ogromne. No ale propaganda robi swoje..... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 10:39 mania2424 napisała: > gdybyście wiedzialy jakie zagrożenie niesie za sobą przyjmowanie obcej krwii, > to byście tak entuzjastycznie do tego nie podchodziły - ryzyko jest ogromne. No > > ale propaganda robi swoje..... @#$5^@#### jesteś,taka obca krew uratowała 9 razy zycie mojej córce,zastanów się nim coś napiszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
mania2424 do mamaemmy 20.06.07, 10:42 a czy dysponujesz statystyką ile razy obca krew odebrała komuś życie? pewnie nie bo przecież przyczyną śmierci jest zawsze coś innego, nik nie powie rodzinie prawdy...he he Ty też jesteś @#$5^@#### Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: do mamaemmy 20.06.07, 10:44 mania2424 napisała: > a czy dysponujesz statystyką ile razy obca krew odebrała komuś życie? A ty dysponujesz takimi statystykami?Bo ja chętnie dowiem się,jako dawca,ile statystycznie osób uśmierciłam. Odpowiedz Link Zgłoś
cantatea Re: do mamaemmy 20.06.07, 10:57 > a czy dysponujesz statystyką ile razy obca krew odebrała komuś życie? pewnie > nie bo przecież przyczyną śmierci jest zawsze coś innego, nik nie powie > rodzinie prawdy...he he o kurcze - chyba mogę sobie zorganizować mały cmentarzyk uśmierconych przez moją krew... póki co oddałam 10 litrów Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 10:43 To na pewno Świadek Jehowy, tylko oni mają w tej kwestii tak silne pranie mózgu... Odpowiedz Link Zgłoś
luxure [...] 20.06.07, 17:26 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga25b Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 10:46 Dziewczyno, jak bym Cię spotkała, to...... Ja straciłam podczas porodu 4 litry krwi!!! I tylko dzięki czyjejś krwi żyję i mam się dobrze!!! To o czym piszesz, to zdarzało się kilkadziesiąt lat temu, gdy krew nie była poddawana badaniom na obecność różnych wirusów, w tym HIF. A przeciwwskazania wydaje mi się masz osobiste!!! A jakby Twoje dziecko lub ktoś Ci bliski potrzebował i Twoja krew akurat by się nadawała, to też byś odmówiła????? Odpowiedz Link Zgłoś
kinga25b Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 10:48 Ten tekst był do mani oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 10:55 Ci bliski potrzebował i Twoja krew akurat by się nadawała, to też byś odmówiła? > ???? Odmówiłaby. To Świadek Jehowy na 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 10:50 Taak, ryzyko jest ogromne. Tak ogromne, że od 7 lat nie żyję już, zabiła mnie obca krew I moją babcię pewnie też krew zabiła, przyjęła jej w ońcu ładnych kilka litrów. Ooo, i Radka Pazurę krew zabiła. I w ogóle, mnóstwo osób. Jakaś rozdrażniona jestem może nie będę się wypowiadać przez kilka dni. Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 11:47 W takim razie nie zyje moja siostra (miała transfuzje wymienna w 6 tygodniu zycia)...tylko kurcze czemu wczoraj piłam z nia piwo?????? Mój syn tez tylko wydaje mi sie, ze nadal ze mna jest.... W końcu przetaczana krew miał 7 razy.... Ja niestety krwi oddać nie mogę Od 14 roku zycia mam bezustanna anemie o nieustalonej przyczynie Jako dawca do doopy jestem Odpowiedz Link Zgłoś
denea Powiedzcie mi proszę, 20.06.07, 13:49 jak ktoś miał przetaczaną to już nie może być dawcą ? Spotkałam się z takim sformułowaniem w innym wątku, ale nikt mi tam nie odpowiedział. Kiedyś oddawałam, teraz też mam zamiar, czekam tylko aż mi wróci okres po karmieniu, no i 3 m-ce od zaprzestania powinny minąć Piękne to jest... Dawanie życia bezinteresownie komuś obcemu. Ja wiem, że mam taki zyskany czas, gdyby nie ludzie, którym się chciało (i mogli) nie było by mnie tutaj. Niesamowite. A w lecie problemy z krwią są ogromne / Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: Powiedzcie mi proszę, 20.06.07, 13:56 denea napisała: > jak ktoś miał przetaczaną to już nie może być dawcą ? Nie jest to prawdą, bo ja piewrszych tygodniach życia miałam przetaczaną krew, uccziwie piszę o tym w ankiecie i oddaję krew. Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 10:34 no ja, chodząca patologia, nie skazałabym nikogo na moją krew. myślałam, owszem, ale jednocześnie targały mna wyrzuty, że idealnego trybu odżywiania się i życia w ogóle nie prowadzę, to jak mogę tak kogoś świadomie moja krwią częstować? wyrzuty wygrały. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga25b demarta 20.06.07, 10:42 to nie ty decydujesz o jakości swojej krwi, a jej analiza przed pobraniem, jesli jej parametry są w porządku, to możesz zostać dawcą. Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 10:36 Ja oddawałam, jak byłam grubsza (tzn 51 kg ważyłam). Krew oddawałam. Jak poszłam do banku szpiku i pobrali mi próbkę krwi, to ważyłam już 49 i usłyszałam, że oni truć innych moją krwią czy szpikiem nikogo nie będą. I jeszcze nakrzyczeli na mnie Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 11:15 Chocbym chciala to nie moge, bo mam anemie.Natomiast kiedys zapisalam sie na liste dawcow szpiku.Pobrano mi krew w celu okreslenia moich parametrow i tyle.Cisza.Nie wiem, czy ciagle jestem na liscie, czy sie komus przydam. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Uwaga - ważne! 20.06.07, 11:37 Tu macie wszystkie potrzebne informacje na temat oddania szpiku: www.fundacjauj.pl/information.php?l=pl Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: Uwaga - ważne! 20.06.07, 12:53 dzieki, wlasnie wyslalam swoja deklaracje, zobaczymy co dalej..czy sie odezwa..chcialabym pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 w poniedziałek oddałam krew 20.06.07, 11:56 Julci. clio pisała na forum że potrzebuje urodziła się w 25tc. I wierzcie mi że przebadali mnie i morfologie robili i na zakaźne i zanim podadzą moją krew komuś to dobrze się nad tym zastanowią. Nie ma obawy. Chyba zacznę oddawać regularnie. W Warszawie jest 200 litrów. potrzebnych jest 400!!!! w wakacje dawcy powyjeżdżają i potrzebujący na tym, ucierpią. Oby nie ja. Byłam rano. było jeszcze około 15 osób w sumie (byłam ponad godzine w sumie) i wiecie co? byłam ja i zakonnica reszta to młodzi faceci!!! 2 kobiety!!!! WSTYD!!!!!!! wśród nich kobietą byłam Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: w poniedziałek oddałam krew 20.06.07, 11:58 ucięło. byłam tylko ja i ona. Faceci przyglądali mi się jakby kobietę widzieli tam pierwszy raz w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: w poniedziałek oddałam krew 20.06.07, 12:03 sofi84 napisała: > ucięło. byłam tylko ja i ona. Faceci przyglądali mi się jakby kobietę widzieli > tam pierwszy raz w życiu. Ja też jeszcze nigdy nie spotkałam w CK kobiety która oddawała krew- zawsze byłam jedyna. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes A to ciekawe:))) 20.06.07, 12:44 Ja spotykam kobiety regularnie. Oczywiście, kobiety częściej nie mogą oddawać krwi - w czasie okresu (i tuż po lepiej też się wstrzymać), w czasie ciąży, w czasie karmienia. No, i często ważą za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: A to ciekawe:))) 20.06.07, 13:01 > lepiej też się wstrzymać), w czasie ciąży, w czasie karmienia. No, i często waż > ą > za mało. O właśnie! Ja jestem bardzo szczupła, mam niedowagę, ale zdrowa jestem Jak to się ma dokładnie do oddania krwi? Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: A to ciekawe:))) 20.06.07, 13:02 morgen_stern napisała: O właśnie! Ja jestem bardzo szczupła, mam niedowagę, ale zdrowa jestem Jak > to się ma dokładnie do oddania krwi? > Minimalna waga to chyba 50 kilo jak mnie pamięc nie myli. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: A to ciekawe:))) 20.06.07, 13:04 Rzeczywiście, właśnie sprawdziłam. Czyli.. do oddania krwi nie nadaję się Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 11:58 Krew oddawałam przed ciążą,ale kobieta nie może oddać częściej niż raz na 3 miechy. Ankietę potwierdzającą gotowośc oddania szpiku wysłałam też już jakis czas temu, nikt się do mnie nie odezwał. Teraz bym pewnie nie oddała bo w ciąży jeste, ale po?Jak zajdzie taka potrzeba to chętnie. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 12:01 To, że po wysłaniu deklaracji nikt się do was nie odezwał, to nie dlatego, że was olali. Po prostu nie mają w danej chwili pieniędzy na zrobienie badań. Są z tym ponoć problemy. Wasze zgłoszenie czeka w kolejce Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 12:07 morgen_stern napisała: > To, że po wysłaniu deklaracji nikt się do was nie odezwał, to nie dlatego, że > was olali. Po prostu nie mają w danej chwili pieniędzy na zrobienie badań. Są z > > tym ponoć problemy. Wasze zgłoszenie czeka w kolejce > Wiem, wiem. Mam nadzieję, że odezwą się jak juz będę odpowiedni czas po porodzie i będę mogła zgłosić sie na badania bez przeszkód. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_geras Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 12:01 Jestem w banku dawcow szpiku juz prawie 10 lat i jeszcze nie udalo sie nikomu pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
beniusia79 Re: dziś, już po raz kolejny, oddałam krew;) 20.06.07, 12:23 zastanawialismy sie nieraz z mezem nad oddaniem krwi. nie zdecydowalismy sie jednak na to; ponoc na jednorazowym oddaniu sie nie poprzestaje... Odpowiedz Link Zgłoś
cantatea Re: dziś, już po raz kolejny, oddałam krew;) 20.06.07, 13:22 > zastanawialismy sie nieraz z mezem nad oddaniem krwi. nie zdecydowalismy sie > jednak na to; ponoc na jednorazowym oddaniu sie nie poprzestaje... Jeśli ktoś oddaje świadomie to pewnie na jednorazowym oddaniu nie poprzestanie. Natomiast mity o "uzależnianiu" fizycznym od oddawania krwi to bzdura. Oddaję krew regularnie, co jakiś czas zdarzała się przerwa (np. po operacji trzeba odczekać pół roku) i jakoś te przerwy przeżyłam Regularność wynika tylko z tego, że _chcę_, a nie że _muszę_ Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 12:23 nie mogę być dawcą krwii, nie spełniam wymogów. Zgłoszenie do banku szpiku wysłałam dawno temu i czekam na odzew. Z tą kasą na badania to jest syf straszny:/// Tylu ludzi czeka na szpik, jest wielu chętnych, a ku.. ciągle są rzeczy ważniejsze, na które kasa płynie. Odpowiedz Link Zgłoś
ankab29 Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 12:35 Kiedyś oddawałam krew. Niestety już nie mogę, bo mam choróbsko autoimmunologiczne tarczycy Szpikiem zapewne tez nie mogę nikogo "częstować". Pozostaje tylko liczyć na dobroą wolę zdrowszych "egzemplarzy" niż ja Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 21:21 Hashimoto... Ja też nie mogę (( Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 12:38 chcialam, tym bardziej ze mam rzadka grupe krwi. ale punkt pobran jest czynny miedzy 10 a 14 wiec musialabym wziac wolny dzien by krew oddac( Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 12:52 adsa_21 napisała: > chcialam, tym bardziej ze mam rzadka grupe krwi. > ale punkt pobran jest czynny miedzy 10 a 14 wiec musialabym wziac wolny dzien > by krew oddac( Za oodanie krwi należy Ci się dzień wolny, nie wiesz o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 12:57 Dodam, że tego samego dnia kiedy oddajesz krew. Odpowiedz Link Zgłoś
g0sik Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 12:40 Oddaję regularnie raz na pół roku. Odpowiedz Link Zgłoś
niutaki Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 13:28 chciałam oddawać, ale ze względu na uporczywe omdlenia nie mogę(( za to mój (niestety nieżyjący już) Kochany Tatuś oddawał krew i miał za to mnóstwo odznak, które mi jako dziecku niesamowicie wtedy imponowały Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 13:31 ja oddałam na razie 2 razy krew teraz na razie nie mogę Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 13:49 Oddaje krew honorowo. Niezbyt regularnie ale oddaje. Dawno nie byłam (ciążą) i teraz nie wiem kiedy mogę znowu iść. Inna sprawa to to że punkt PCK jest czynny do 12.00. Pracuję i mimo ze teoretycznie przysługiwałby mi dzień wolny to praktycznie szef niebyłby zachwycony. A własnie, wie ktoś moze jak to jest z płacaniem za taki dzień wolny? Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 13:54 Mi normlanie płacą- przynoszę tylko zaświadczenie z CK i nikt NIGDY mi problemów nie robił. Odpowiedz Link Zgłoś
akap22 Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 13:54 Ja raz oddałam krew, potem jeszcze dwa razy chciałam oddać ale za słabo wyszły badania, chętnie oddawalam bym częściej ale tak naprawdę to brak mi czasu , przy pracy na pełen etat i dwójce dzieci, dlatego popieram akcje "autobusowe" czyli oddawanie krwi w weekendy, na festynach czy jakiś imprezach, to chyba najwygodniejsza forma, bleję tylko nad tym że takich akcji jest bardzo mało. Odpowiedz Link Zgłoś
malamadre Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 15:32 Mówi o tym Kodeks Pracy (Art.29 par.1 pkt.3) oraz Ustawa o publicznej służbie krwi (Art.9 pkt.1 ust.1) Odpowiedz Link Zgłoś
malamadre Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 15:43 Jestem dawcą od 2001 roku, z przerwą na ciążę i karmienie. Odwdzięczam się losowi za moje żelazne zdrowie i odporność i, nie ukrywam, sprawia mi to dużą satysfakcję (nie wspominając o zachęcie w postaci czekolad i tytule Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi ). Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 16:06 Mam z reguły najbardziej poszukiwaną krew - "O" Rh- . Oddaję, z czysto egoistycznych pobódek : wierzę, że w razie potrzeby ktoś odda dla mnie. Pierwszy raz zasłabłam, bynajmniej nie z powodu upływu krwi, ale na widok igły ;p Odpowiedz Link Zgłoś
ramka2 Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 16:11 popieram, ja też oddaję Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 16:16 Jestem w banku dawców szpiku. Odpowiedz Link Zgłoś
moninia2000 Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 17:08 Niestety, bedac w ciazy dowiedzialam sie o zakazeniu zoltaczka C, wiec nie moge oddawac niczego...., a zainteresowana bylam szpikiem kostnym.. Masz racje, trzeba pomagac innym! Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 17:27 oddawałam krew dopóki zdrowie pozwolilo..i wiecie,że ile razy tam bylam to byłam jedyną kobieta??? Panowie się dziwili, ale też niezmiernie szarmanccy byli żałuje bardzo,że juz nie moge tego robic,ale mam nadzieje,że kiedyś znów będę mogła. Odpowiedz Link Zgłoś
bunny.tsukino Nie,bo 20.06.07, 19:17 1. Dostaję odruchu wymiotnego na widok krwi. Gwoli ciekawości podpaskę czy tampon zmieniam "na czuja" z zamkniętymi oczami. 2. Mam tak drobne żyły, że wkłucie w nie to katorga zarówno dla mnie jak i dla pielęgniarki. Jak leżałam na patologii ciąży, to w pewnym momencie rozważano wkłucie w udo, bo w rękę było niemożliwe 3. Za wysoki poziom hormonów tarczycy... Odpowiedz Link Zgłoś
bozenka12 Re: 20.06.07, 21:08 Kiedys myslalam nad oddawaniem krwi. Nie zrobilam tego jednak bo nie mialam czasu, nie bylo mi po drodze.../ Wiecie takie glupie wymowki. Zainspirowalyscie mnie jednak. Co do oddawania szpiku to to boli. Wiem mala cena za uratowanie zycia, ale trzeba byc przygotowanym na bol. Smaruja czlowieka czyms przeciwbolowym, jednak nie pomaga to za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 21:36 Jakos odczuwam wyrzuty sumienia,ze taka jestem egoistyczna(bo nie chcwe oddac organow)ze zglosilam sie kiedys oddac szpik.Pani mnie poinformowala,ze to kompletnie bez sensu jesli nie mam ponad 500 zl...Bo tyle kosztują badania,.No to wymieklamNie dosc ze maja mnie wyssac to jeszcze mam zaplacic 500 zl? I od paru miesiecy zbeiram sie do oddania krwi. Mam pytania glupie ale jak dla mnie wazne: 1.Czy to boli? 2.Ile to trwa? 3.Czy w bańce sie kręci po oddaniu?(mam tendencje do omdlen) 4.Jakie jest ryzyko zarazenia jakims sztrymsem mnie w trakcie oddawania krwi? Odpowiedz Link Zgłoś
bozenka12 Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 21:42 jak juz pisalam nie oddawalam krwi, ale wydaje mi sie, ze to boli tyle co zwykle pobranie krwi. Moment uklucia i tyle. Zarazic sie niczym nie mozna. Uzywaja przeciez jednorazowek. Nikt wczesniej nie dotykal twojej igly. Odpowiedz Link Zgłoś
twojasasiadka Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 21:49 mój brat jest dawcą...a ja zwyczajnie nie odważyłabym się, robi mi się słabo kiedy pobierają mi krew.Nigdy nie mogą znaleźć odpowiedniej żyły i kłują mi obie ręce-a ja siedzę zlana zimnym potem...Podziwiam krwiodawców i mam cichą nadzieję że nigdy nie będę musiała oddawać krwi- bo gdybym musiała, to bym oddała... Odpowiedz Link Zgłoś
malamadre Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 20.06.07, 23:13 > Mam pytania glupie ale jak dla mnie wazne: > 1.Czy to boli? Tyle, co zwykłe wkłucie przy pobieraniu krwi, igła jest jedynie trochę grubsza. > 2.Ile to trwa? Ok. 10-15 minut. > 3.Czy w bańce sie kręci po oddaniu?(mam tendencje do omdlen) Bywa, że tak, szczególnie za pierwszym razem, ale mają wygodne fotele, w których razie potrzeby można sobie poleżeć, poza tym jakby co, to ratują słodką kawą i czymś - nie wiem czym, ale pomaga I tak od razu po oddaniu nie wypuszczają, masz czas, żeby dojść do siebie. > 4.Jakie jest ryzyko zarazenia jakims sztrymsem mnie w trakcie oddawania krwi? Nie ma ryzyka. Za to przy okazji badają dokładnie oddaną krew i gdyby coś było nie tak, to zawiadamiają dawcę. Odpowiedz Link Zgłoś
cantatea Re: nie miałyście nigdy ochoty na... 21.06.07, 08:22 > 1.Czy to boli? Samo wkłucie, tak jak przy pobieraniu krwi. Oddawanie nie boli > 2.Ile to trwa? Oddanie krwi - 5-10 minut, ale ze względu na rejestrację, badania itp. w stacji krwiodawstwa spędzam zwykle około godziny. > 3.Czy w bańce sie kręci po oddaniu?(mam tendencje do omdlen) Trzeba po oddaniu parę minut poleżeć, wtedy organizm "wraca do normy". Mi zdarzyło się na początku dwa razy zemdleć (za szybko się zrywałam z leżanki), ale obsługa jest niezwykle fachowa i od razu mnie postawili na nogi. Po tym miałam przez jakiś czas adnotację w dokumentach, że mam skłonność do omdleń, więc byłam bardziej "pilnowana" przy oddawaniu, a raz nawet dostałam kroplówkę "na wszelki wypadek". > 4.Jakie jest ryzyko zarazenia jakims sztrymsem mnie w trakcie oddawania krwi? Żadne. Wszystko jest jednorazowe, wyciągane przy Tobie z opakowań, łącznie z rękawiczkami pielęgniarek. Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Naprawdę nie ma się czego bać 21.06.07, 08:33 ból prawie żaden. A już te dziewczyny które przeżyły poród to chyba faktycznie wiedzą co znaczy prawdziwy ból. ) Podejrzewam, że wkłucie przy pobieraniu to przy tym bułka z masłem. Odpowiedz Link Zgłoś