sir.vimes Nie, nigdy 22.06.07, 20:46 Nie lubię resztek. A poza tym - to tak jak żona Witkacego mówiła metaforycznie - nikt nie lubi mieć wspólnej szczoteczki do zębów. Zresztą, zawsze miałam zdrwoe poczucie, że należy mi się to co najlepsze - nie wyobrażam sobie bym musiała intrygować , błgać o spotkanie, cieszyć się ukradkowym wspólnym weekendem i nie móc umówić sie w ogródku na Nowym swiecie, bo "znajomi zobaczą". Poza tym widziałam sporo takich związków - nawet jeśli następował rozwód itp, niesmak pozostawał i dziewczyny raczej szczęśliwe specjalnie nie były. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Nie, nigdy 22.06.07, 20:54 Chociaż , oczywiście, niektóre osoby mają właśnie w takiej sytuacji poczucie "zdobywania" czy adrenalinkę i pewnie to może bawić. Szkoda , że jasno nie wyjaśniłaś czy chodzi o namietny romans czy działania mające na celu stały związek - bo pewnie też możnaby różnie do tego podejść. Przypomniał mi się jeden chłopak, którym byłam jakiś czas zauroczona. Kiedy dowiedziałam się , że ma dziewczyne jakieś upokarzające plany przebiegły mi przez głowę ale rozsądnie postanowiłam ją poznać i obejrzeć. Po czym stwierdziłam, ze jest niemożliwe zauroczyć się facetem o tak FATALNYM guście (o urodę nawet mniejsza, tępa to była dziewczyna niesłychanie). Cała fascynacja prysła jak sen złoty. Satysfakcji z odbijania faceta tej dziewczynie też bym nie miała Odpowiedz Link Zgłoś
bunny.tsukino Chodzi o ten dreszczyk emocji 23.06.07, 06:46 że facet ma kogoś, no a ja jestem na tyle interesująca, żeby zaryzykować. Wiem, głupie...może nawet bardzo głupie. Związek-wykluczony. A jak dodam, że od grudnia 06 nie bylam z facetem, to chyba wiadomo czemu mnie nachodzą takie jazdy.. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Czyli chcesz być femme fatale;) ? 23.06.07, 11:48 Ale femme fatale nie zauważa innych kobiet po prostu)) więc się ani nie przejmuje ani nie intryguje ani nie ma moralniaka (bo i po czym?) )) Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: zdarzyło wam się być tą 3? 22.06.07, 21:16 Nie. Bo po co?? Pakowac sie miedzy wodke a zakaske na wlasne zyczenie? Ani to mile ani zabawne ani podniecajace. Co innego bzyknac i zostawic bez numeru telefonu i danych osobowych Odpowiedz Link Zgłoś
asocial Re: zdarzyło wam się być tą 3? 22.06.07, 23:11 zona witkacego to sobie mogla gadac, ale i tak doskonale wiedziala, ze jej szacowny malzonek bierze udzial w orgiach zakopianskich i co wiecej, jej o tym w lsitach pisuje. raz bylam ta trzecia. ja 22 lata, facet 37, mialam naprawde wszystko w dupie, sluzyl mi w danym momencie jako rewelacyjny sposob na orgazmy i nie myslalam w ogole o jego zonie. nie przewidzialam tylko, ze sie we mnie zakocha, ale to tez mialam w dupie. nie bylam grzeczna dziewczynka, zdecydowanie nie Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: zdarzyło wam się być tą 3? 22.06.07, 23:17 > zona witkacego to sobie mogla gadac, ale i tak doskonale wiedziala, ze jej > szacowny malzonek bierze udzial w orgiach zakopianskich No właśnie. Stąd wiedziała, że niezbyt to miłe - się dzielić kimś z kimś. Odpowiedz Link Zgłoś
abi3 Re: zdarzyło wam się być tą 3? 22.06.07, 23:34 bunny.tsukino napisała: > > Ja wiem, że na forum same święte, co to nigdy, absolutnie i jak tak można, no > ale skądś te zdrady się biorą. Do tej pory (11 lat po ślubie) - nie! Ale wyznaję zasadę: nigdy nie mów nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: zdarzyło wam się być tą 3? 23.06.07, 00:01 Abo to raz? Do lightowego bzykania status pana mnie nie interesował, ostatecznie to jego żona czy panna a nie moja. Jak pan zaczynał inne niż lightowe klimaty to papa, nie byłam zainteresowana. Się zdarzyło, że pan dla mnie damę zostawił ale fify fify układ - ja też kogoś zostawiłam. Taki life. Odpowiedz Link Zgłoś
kropencjaa Re: zdarzyło wam się być tą 3? 23.06.07, 00:39 tak, ale bez knucia intryg, podstępów itp. Było, minęło, nic do pożałowania Odpowiedz Link Zgłoś
ywwy Re: zdarzyło wam się być tą 3? 23.06.07, 06:50 tak, całe wieki temu. ale to układ paskudny,zawsze ktoś jest poszkodowany Odpowiedz Link Zgłoś
chloechloe Re: zdarzyło wam się być tą 3? 23.06.07, 12:27 Jestem tą 3. A on tym 3. Tak jakoś wyszło - zauroczyliśmy się. W sumie jest miło ale tak jak pisaliście: przychodzi weekend gdy jestem sama a on zajęty i choć wiem, ze to wbrew rozsądkowi szlag mnie trafia. I odwrotnie. I to ciągłe uczucie niespełnienia. Bo właśnie nie można otwarcie pewnych rzeczy mówić, robić, nawet zadzwonić byle kiedy. Odpowiedz Link Zgłoś
mandiana Re: zdarzyło wam się być tą 3? 23.06.07, 13:51 Bo w pewnym momencie dochodzi do Ciebie, ze mozesz byc tylko z kims, z kim byc nie mozesz.. i zjadasz wlasny ogon.. m. Odpowiedz Link Zgłoś
vharia Re: zdarzyło wam się być tą 3? 23.06.07, 13:31 Eeee, jak dla mnie nie, ale może to podpada: Spotykałam sie z facetem, ale stwierdziłam, ze odchodzę. Chciał, zebyśmy byli razem ale jest normalny, próbował sobie kogoś znaleźć. Po paru latach się spotkaliśmy i nawiązała się znów nić sympatii. Jak uznał, że są szanse, żebyśmy znowu byli razem to błyskawicznie zakończył aktualny związek i zaczął spotykać ze mną. Drugi raz się nie rozstawaliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: zdarzyło wam się być tą 3? 23.06.07, 22:08 jestem beznadziejnie prostolinijna. Pare razy zdarzylo mi sie byc zaczepiana przez mezczyzn w celu wspolnego spedzania czasu- zawsze ucinalam sprawy w zarodku. Poza tym jestem beznadziejnie monogamiczna i facetow lubie, przyjaznie sie i dogaduje, ogladam i podziwiam tylki ale jako obiekty seksualne nie istnieja. Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: zdarzyło wam się być tą 3? 23.06.07, 22:12 Niestety też mam tę dziwną przypadłość, może warto by się zdiagnozować DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: zdarzyło wam się być tą 3? 24.06.07, 10:31 wieczna-gosia napisała: > jestem beznadziejnie prostolinijna. Pare razy zdarzylo mi sie byc zaczepiana > przez mezczyzn w celu wspolnego spedzania czasu- zawsze ucinalam sprawy w > zarodku. Poza tym jestem beznadziejnie monogamiczna i facetow lubie, przyjaznie > sie i dogaduje, ogladam i podziwiam tylki ale jako obiekty seksualne nie istnie > ja. moze nie masz "brania" wiec tlumaczysz to sobie swoja monogamicznoscia hehe Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: zdarzyło wam się być tą 3? 24.06.07, 10:48 w srodowisku gdzie na 1 kobiete przypada z5 facetow nie ma zjawiska braku brania ) szczegolnie na wyjazdach ktre trwaja miesiac czy dwa ) ale niech ci oxy bedzie- w zwiazku z moja monogamicznoscia na brak brania w ogole nie narzekam Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.gr Re: zdarzyło wam się być tą 3? 24.06.07, 18:55 Aaaaaaaa...To jak się cżłowiek nie puszcza na prawo i lewo, to znaczy, że nie ma brania? Dobrze wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: zdarzyło wam się być tą 3? 23.06.07, 23:42 Nie. Nie wyobrażam sobie, że miałabyś się wepchnąć w czyjś związek, nawet gdybym kochała.. Odpowiedz Link Zgłoś
be_em owszem, ale... 24.06.07, 09:36 1. oni nie byli szczęśliwi 2. a ja nie knułam intryg zakochaliśmy się w sobie, stwierdziliśmy, że do siebie pasujemy, że dotychczasowe życie nas nie satysfakcjonuje, on się rozwiódł, ja zostawiłam faceta, z którym byłam 12 lat i zostaliśmy małżeństwem Jesteśmy ze sobą 6 lat i mamy 2 dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
ik_ecc Re: zdarzyło wam się być tą 3? 24.06.07, 19:21 Tak, bardzo krotko, szybko mnie to zbrzydzilo. I nie doszlo do daleko posunietej fizycznosci, ale zaangazowanie emocjonalne bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
goldie123 Re: zdarzyło wam się być tą 3? 25.06.07, 09:21 Tak. I wbrew obiegowym opiniom, ta trzecia też nieźle dostaje w dupę. Tylko, że jej nikt nie współczuje, bo sama sobie winna. A życie nie jest czarno białe. Generalnie hucznie nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś