Dodaj do ulubionych

mam dola.....

24.06.07, 16:47
nie mam gdzie i komu sie wygadac , moze tutaj mnie ktos zrozumie .
Mam dwojke kochanych dzieci i wspanialego meza .Niestety w zwiazku z jego
praca czesto go nie ma w domu ( sa to wyjazdy po kilka dni , kilka tygodni i
czasami po kilka miesiecy ) nie mieszkam w Polsce mam malo znajomych ( slabo
znam jezyk , a polakow tez nie ma tu za duzo ) Problem w tym , ze od 8 lat
nie pracuje i tylko zajmuje sie domem i dziecmi .Monotonia mnie dobija .
Ostatnio jestem ciagle rozdrazniona czesto placze , krzycze na dzieci , mam
wszystkiego dosc . Czasami mam wrazenie , ze dzieci maja w nosie to co do
nich mowie ,( swoja droga moze to i prawda bo moj starszy syn 7 letni ma
problemy z opoznieniem mowy i rozumieniem ) przez to tez jestem zdenerwowana
bo czasami musze kilka razy na rozne sposoby mu tlumaczyc proste rzeczy .Mam
przeczucie , ze jakas depresja mnie dopada sad( Maz gdy jest w domu pomaga mi
barszo , ale w sumie wiecej go nie ma niz jest ...Wiem , ze przydala by mi
sie jakas odmiana w zyciu codziennym . Na znalezienie pracy lub szkoly nie
mam teraz warunkow bo mlodsze dziecko chodzi tylko na dwie godziny do
przedszkola i pozniej jestesmy razem.Tak bym chciala czasami podrzucic
obydwoje do babci czy ciotki , ale niestety wszyscy sa w polsce , a tutaj nie
mam z kim dzieci zostawic .Psychicznie chyba wysiadam .
Obserwuj wątek
    • net79 Re: mam dola..... 24.06.07, 17:02
      Może jakaś miła Pani by się przydała do pomocy, opiekunka - mogłabyś albo
      odetchnąć gdzieś, albo poszukac pracy, skoro to już negatywnie odbija się na
      dzieciach, bo nie wątpliwie tak jest, skoro wpadasz w deprechę...
      Musisz znaleźć rozwiązanie, i tak podziwiam, bo ja bym po 8 latach w domu bym
      zwariowała, siedzę już ponad 2,5 i kolejne trzy mam w planie i mnie to czasem
      przeraża, tylko kontakt z dziećmi mi to wynagradza...
      • l.e.a Re: mam dola..... 24.06.07, 17:06
        Daleko mieszkasz ? jesteś za oceanem czy w Europie ? Musisz znaleźc cos dla
        siebie, coś co da Ci radość... ja tez wyjechałam 10 lat temu za granicę do
        Polski. Przez kilka lat było mi cięzko, namawiałam męża aby wyjechał ze mna do
        mojego rodzinnego kraju, doszukiwałam sie tu tylko tego czego mi brakuje , nie
        umiałam albo nie chciałam odnaleźc to co piękne i niepowtarzalne... dzięki
        Pani psycholog i moim wirtualnym przyjaźniom powoli się układa i zaczynam to
        miejsce traktowac jako mój dom, i bywam szczęśliwa coraz częsciej smile

        Może mógłby ktos Was odwiedzić z Polski ? są wakacje.... nie możesz zostać
        bierna i samotna, pisz tu, będzie lepiej zobaczysz !

        Przytulam Cię
      • ona358 Re: mam dola..... 24.06.07, 17:12
        od przyszlego roku szkolnego bede miala wiecej czasu , moze wtedy pojde do
        szkoly nauczyc sie dobrze jezyka .prawde mowiac tylko tym teraz zyje ...Dzieci
        beda dluzej w szkole odpoczne od nich troche i bede miala wieksza cierpliwosc
        do nich .Niestety moj maz jesienia wyjezdza na 4.5 misiaca sad(( i moze
        dlatego , ze juz teraz o tym mysle tak sie czuje zle . Teraz go tez nie ma ,
        wroci w polowie lipca .Taka praca . Musze cos zrobic bo zdaje sobie sprawe ,
        ze przez moje "humorki " dzieci tez cierpia . Pod nieobecnosc taty tez
        zachowuja sie inaczej niz jak jestesmy wszyscy razem , czasami mam wrazenie ,
        ze mszcza sie na mnie swoim zachowanie za to , ze taty pojechal .......
        • net79 Re: mam dola..... 24.06.07, 17:16
          To nie tak, rozkład uwagi jest inny, po za tym sam męski głos swoje robismile
          Jeśli jest coś co lubisz robić po za pracami domowymi, znajdź kogoś raz w tyg.
          do dzieci i zajmij się tym. fajnie, że masz perspektywę zmiany i trzymaj się
          tego, ale też nie bądź przez ten rok bierna. może w okolicy mieszka inna
          saqmotna mama, która tak samo jak ty potrzebuje wsparcia... Popisz na lokalnych
          polonijnych forach... Tutaj też gdzieś znajdziesz forum mama za granicą, czy
          jakoś taksmile)) a do nas zaglądaj jak najczęściej;P
    • majmajka Re: mam dola..... 24.06.07, 17:10
      Ja siedze juz 7 rok w domu i czasem tez wariuje.Musisz kogos znalezc do pomocy i gdzies wyjsc,bo zeswirujesz.A tak w ogole to jakis znajomych tam masz?Jesli tak to koniecznie wyjdz!!!rozumie Cie,bo tez rodzinki nie mam pod nosem.A Ci,ktorzy sa kompletnie nie nadaja sie do opieki na dziecmismileOd jutra zacznij szukac jakiejs opiekunki raz w tygodniu i wyjdz.
      • ona358 Re: mam dola..... 24.06.07, 17:23
        ze znajomymi tutaj to ciezka sprawa niestety . Poznalam kilka osob , ale
        wiecie jak to jest .co innego znajomosc "czesc , czesc co slychac ....a no to
        pa " a co innego bliska kolezanka czy przyjaciolka .Na wakacje udalo mi sie
        zorganzowac tydzien nad morzem w Polsce (jak ja na ten wyjazd czekam )naladuje
        akumulatory i jakos bedzie smile
        Dzieki dziewczyny za cieple slowa i rady .
        Co do opiekunki to ciezka sprawa . dzieci nigdy z nikim nie zostawaly obcym.
        Poczekam na nowy rok szkolny , bedzie lepiej .W planach tez jest moja szkola i
        jak sie juz naucze jezyka w miare dobrze to moze i "tutejszych" znajomych
        latwiej mi bedzie znalezc.do tej pory francuskiego uczylam sie sama w domu ,
        ale wiecie jak to jest z jezykiem obcym trzeba duzo mowic i ktos tez musi
        poprawiac bledy ktore sie robi .
        • maja_i_julka Re: mam dola..... 24.06.07, 19:05
          mieszkasz wiec we Francji? i jak dlugo poza Polska? ja mieszkam w Holandii od
          3.5 roku, mam 2-letnia coreczke i tez jest mi tu niesamowicie samotnie...
          wprawdzie moj chlopak jest z nami co dzien, ale nie uklada nam sie najlepiej, a
          cala moja rodzina jest w Polsce. wiec rozumiem dokladnie o czym piszesz....
          moze masz gg i masz ochote porozmawiac kiedys! mi bardzo pomaga kontakt
          internetowy ze znajomymi i rodzina. jakbys chciala to moje gg 8492501.
          pozdraiwam cieplutko smile
          • ona358 Re: mam dola..... 24.06.07, 20:01
            dzieki , chetnie klikne smile
            • beniusia79 Re: mam dola..... 24.06.07, 20:08
              rozumiem cie. tez mieszkamy zagranica, rodzina daleko a maz duzo pracuje. mamy
              roczna corke, od roku tez siedze w domu. ja czesto spotykam sie ze znajomymi i
              ich dziecmi, te spotkania zawsze mi poprawiaja nastroj smile znam jezyk wiec nie
              ma bariery. mam kilka kolezanek, ktore oferuja, ze zostana z dzieckiem jakby
              co. jedna z sasiadek tez sie zaoferowala ze chetnie zostanie z mala jesli bede
              miala cos do zalatwienia.
              nie zastanawialas sie nad tym zeby zatrudnic od czasu do czasu kogos do opieki
              nad dziecmi? zebys chociaz co jakis czas mogla wyjsc z domu...
              • ona358 Re: mam dola..... 24.06.07, 20:28
                czasami jak maz ma wolne (weekend urlop itp) mowi mi
                -idz sobie gdzies odpocznij od nas
                no fajnie , ale gdzie ja sama pojde
                wsiadam wtedy w autko i jade do jakiegos centrum handlowego robie SAMA zakupy i
                mierze ciuchy (czasami kupuje wink)
                o takie sobie rozrywki funduje .
                • ona358 Re: mam dola..... 24.06.07, 20:34
                  zapomnialam dodac o oczywistej sprawie takiej jak to , ze za mezem tez i ja
                  tesknie , wiec jak ma wolne tez i znim chce troche czasu spedzic .
                  • yola.d Re: mam dola..... 28.06.07, 17:03
                    Doskonale cie rozumiem , a sytuacje mamy podobna , choc ja w domu
                    siedze "tylko"od lat 4 ; ale z francuskim rowniez u mnie kiepsko . W ktorej
                    czesci Francji mieszkasz ?
                    • malgra Re: mam dola..... 28.06.07, 20:10
                      no i ja Cię rozumie.
                      Czekam na tą chwilę kiedy córka pójdzie do przedszkola a ja na jakiś kurs
                      francuskiego i przede wszystkim między ludzi.
                      Ja jestem w tej dobrej sytuacji,że znalazłam sobie w internecie zupełnie przez
                      przypadek fajną koleżankę Polkę w swojej miejscowości więc już nie jestem taka
                      ,,samotna''.
                      Pozdrawiam z Alp.
                      • agarem Re: mam dola..... 28.06.07, 21:22
                        doskonale rozumiem twoje problemy. Jestem w tej samej sytuacji tylko, ze jezyk
                        znam dobrze i z tym nie mam problemu. mimo wszystko polecalabym tobie zaczac
                        przyzwyczajac dzieci do opiekunek to jest nic takiego, pierwszy raz bedzie moze
                        trudne a potem beda sie nawet cieszyc ze maja inna bliska osobe (mimo, ze
                        platna) niz ty i maz. To dobrze wplynie na ciebie, na twoje relacje z dziecmi i
                        ich relacje z toba. Nawet jak ma to kosztowac to w twojej sytuacji te
                        parenascie euro na tydzien chyba warto wydac. Zapisz sie do jakiegos klubu,
                        choru jakiegos towarzystwa zeby miec zmiane. My kobiety mamy tendencje do
                        izolowania sie jak jest nastroj w piwnicy a wlasnie powinno byc odwrotnie.
                        rozumiem ciebie ze juz teraz sie boisz jak to bedzie jak maz wyjedzie na ponad
                        4 miesiace. Moj tez czesto wyjezdza i zawsze sie wczesniej boje jak to bedzie a
                        potem mi nerwy puszczaja jak jestem za dlugo sama. Jak macie warunki
                        mieszkaniowe to zafunduj sobie na ten czas au-pair zeby nie zwariowac albo
                        dochadzaca opiekunke.
                        • yola.d Re: mam dola..... 01.07.07, 15:58
                          Ja mieszkam w Alzacji , a Wy ?
                          Pozdrawiam .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka