iwonag25
27.06.07, 21:39
Od kilku lat w starym zakladzie Pometu w poblizu mojego osiedla powstal
zakład produkujacy jachty. Juz od samego poczatku czuc bylo w powietrzu
(szczegolnie wieczorami)zapach lakieru.
Po jakims casie ludzie zaczeli odczuwac dolegliwosci. Bole głowy, duszności,
ja mam np. nieustającą chrypkę.
2 lata temu urodziłam córkę, ktora od samego początku choruje na górne drogi
oddechowe. Ma duszność, od lutego robie jej inhalacje pulmicortem.
Dopiero teraz - wiem, że zbyt późno, wszyscy z osiedla zaparliśmy się i
wywalczyliśmy, aby zakład zlikwidowano.
Wcześniej były interwencje mieszkańców, ale wyniki badań nie wykazywały nigdy
nic niepokojącego.
Teraz, gdy tak zawrzało, okazało się, że emisja acetonu z owego zakładu była
trzykrotnie wyższa od dopuszczalnej. Okazało się też, że firma prowadzi
produkcję w znacznie większym rozmiarze od tej, jaka była pierwotnie
deklarowana i przyjęta dla oszacowania emisji substancji szkodliwych.
W głowie się nie mieści, że nikt wcześniej tego nie wykrył!!! Zła jestem na
siebie, że wcześniej sie nie wzięliśmy ostro za to. Może oszczędziłabym córce
tych wszystkich chorób, pobytów w szpitalu, a i mnie pewnie by się lepiej
oddychało.
Czuje, że miała tu miejsce mega korupcja. Jakoś tak wszystko za cicho i zbyt
polubownie to wszystko załatwiono. A niewinnym ludziom przez te ich praktyki
może grozić rak.