Dodaj do ulubionych

chyba jestem....

05.07.07, 07:55
w ciąży."zaszalelismy" z mężem w sypialni w 21 dniu cyklu i na dziś miał być
okres,ale nic go nie zwiastuje... Jeśli tak, to z jednej strony się
cieszę,ale z drugiej jestem uziemiona.Jestem głównym żywicielem rodziny, mąż
też pracuje ale na stanowisku pracowniczym a ja na kierowniczym. tyle,że ja
mam póki co stanowisko p.o.kierownika,a na kierownika "czekam". I jeśli będę
miała zostać mamą po raz drugi (córcię już mamy) to o bawiam się,że firma nie
awansuje mnie ...A tu kredyt hipoteczny na 20lat....Parę mieisęcy dopiero
płacony.Tak się chciałam wyżalić.
Napiszcie proszę czy któraś zaszła w ciążę w takim momencie cyklu.
Kurcze,marzę o większej gromadce,ale to nie teraz miało być...
Mamuśki piszcie,pobeczałam sobie za biurkiem, wesprzyjcie mnie.
dzięki
Sylwia
Obserwuj wątek
    • soemi Re: chyba jestem.... 05.07.07, 09:17
      No cóż, pozostaje się tylko cieszyć! Ja też mam wątpliwości co do swojego
      stanu, w przyszłym tygodniu idę na testy krwi to będę miała pewność. I
      planowane też nie jest. Niecały rok temu wróciłam do pracy i chciałabym trochę
      popracować. Mąż już piszczy z radości.
    • mamapoliipawcia Re: chyba jestem.... 05.07.07, 09:34
      Hmmm, jakby tu Ciebie pocieszyć... no faktycznie moglibyście sobie troszkę
      poczekać jeszce skoro firma ma takie ciekawe plany wobec Ciebie... ja też kilka
      dni temu przeżywalam strach związany z ciążą ale trzecią!!!!!! tyle ze ja nie
      pracuje smile ale chyba Cię nie pocieszam... a więc; mamy dwoje dzieci i jest
      przecudownie- wlasnie dla tego drugiego musieliśmy wiele poświęcić- moja
      dzialalność po której placzę do dziś. przy pierwszym też stracilam pracę. tak
      więc dużo "strat" ale oczywiście same korzyści-w domu dwa bąble- radośc śmiech
      gwar. Mąż dorobiłsobie kwalifikacje zmienil pracę iteraz zarabia nienajgorzej,
      tak więc wszystko jest do ułożenia. tak to juz jest z nami matkami że to
      głównie my się poświęcamy dla rodzenia dzieci i na tym cierpią nasze marzenia i
      aspiracje.ale Ty pewnie nie stracisz pracy tylko zrobisz sobie przerwę, po
      której znowu dobijesz do awansu tak wiec żadnych strat materialnych. o ile w
      ogóle będzie ta dzidzia bo to przecież nic pewnego! trzymaj sie cieplutko i na
      pewno nie rozpaczaj jakby co. wręcz przeciwnie- moje cieplutkie gratulacje!
      pozdrawiam M.
    • net79 Re: chyba jestem.... 05.07.07, 09:54
      Kochana zaszłam w 21 dniu cyklu, ale to nie oznacza, że ty też, teścik załatwi
      sprawę. Jeśli jesteś w ciąży to gratuluję, dasz radę, zawsze mąż może pójść na
      tacieżyński, a ty wrócić do pracy. My tak zrobiliśmy przy pierwszym dziecku z
      ogromnym zyskiem dla synkasmile Dwójeczka jest cudowna, ja jestem w trzeciej
      ciąży - już końcówa, ale po urodzeniu drugiego dziecka obiecałam sobie, że jak
      trzeci raz zajdę w ciążę, to albo zrobie sobie krzywdę, albo usunę, a i ja i
      dziecko mamy sie dobrze i każdego dnia o tego brzdąca drżę jak sie mało ruszasmile
      Instynkt robi swoje , a cód narodzin, no cóż chyba nie muszę Ci tłumaczyć skoro
      masz już dzieckosmile Dacie radę spokojnie zobaczyszsmile
    • sylklika dzięki Wam Mamusie! 05.07.07, 11:28
      Sytuacja bez zmian, zobaczymy co sie wydarzy. Niczego bardziej nie pragnę niż
      posiadania dziecka ale realia są bezwzględne i stąd moje (nasze) obawy. wiadomo
      damy radę. A ciąże to mi się już śnią masowo,więc chyba sobie wyśniłam...
      Dzięki za Wasze ciepłe słowa.
      • net79 Re: dzięki Wam Mamusie! 05.07.07, 11:32
        Ja sobie każdą z moich ciąż wymyśliłam już przed - zauroczeniem maluchami,
        ogladaniem brzucha w lustrze i zastanawianiem sie jak miło by było znów poczuć
        to wiercenie w środku i każde moje dziecko to taki "palec Boży" - nic w zyciu
        nie dzieje sie bez przyczyny i choc sytuacja wydaje sie byc beznadziejna,
        okazuje się potem, że wcale nie jest gorzej tylko lepiejsmile))
        • emilly4 Pociesze cie... 05.07.07, 11:39
          albo nie..nastepnym razem zaopatrzcie sie w gumki i tabletki anty.
          Przepraszam,ale nie rozumiem takiego narzekania..chcecie miec dziecko,ale nie
          teraz bo kredyt hipoteczny na 20 lat...a dlaczego wczesniej tego nie
          przemysleliscie,dobrze wiedzialas na co sie pisalas biorac pozyczke,wiesz ze
          masz juz jedno dziecko-pewnie niedawn wrocilas do pracy,a tu znowu ciaza i po
          kierowniku beda nici. Co innego kiedy naprawde drugie dziecko nie sprawia mi
          klopotu i mysle sobie 'Jakos to bedzie",jestesmy z mezem szczesliwi,ale w
          momencie kiedy rozpisuje sie na forum z prosba o pocieszenie/rozgrzeszenie to
          sorry.
          • mamapoliipawcia Re: Pociesze cie... 05.07.07, 12:43
            no wiesz... jak nie masz zamiaru pocieszac to zamilcz! nie masz ochoty napisać
            cos miłego- nie pisz nic! przeciez nie musisz nawet czytac tego wątku jak już
            widzisz że ktoś sie żali.przechodź do następnego po prostu.
            • emilly4 Re: Pociesze cie... 05.07.07, 22:06
              mamapoliipawcia napisała:

              > no wiesz... jak nie masz zamiaru pocieszac to zamilcz! nie masz ochoty
              napisać
              > cos miłego- nie pisz nic! przeciez nie musisz nawet czytac tego wątku jak już
              > widzisz że ktoś sie żali.przechodź do następnego po prostu.


              Z TEMATU WATKU NIE WYNIKA,ZE AUTORKA SIE ZALI...az taka domyslna nie jestem.
          • m_aggi emilly4 05.07.07, 13:21
            A Ty wszystko zawsze masz skrupulatnie zaplanowane??
            • emilly4 Re: emilly4 05.07.07, 22:11
              m_aggi napisała:

              > A Ty wszystko zawsze masz skrupulatnie zaplanowane??

              Oczywiscie,ze nie..nieliczni tylko maja. Problem polega na tym,ze autorka watku
              cos wlasnie sobie zaplanowala-wziela z mezem kredyt hipoteczny,czeka na
              awans,ma dzidzie na wychowaniu,oboje z mezem chca wieksza gromadke,ale nie
              teraz...a tu nagle ciaza bo "zaszalelismy sobie"...i jak ja mam pocieszac taka
              osobe?? Proponuje tylko aby wczesniej myslec o zabezpieczeniu! Zamiast
              niepotrzebnie wylewac lzy i martwic sie co bedzie...a moze nie bedzie tak zle i
              wszystko sie ulozy.smile
    • sylklika Jaki test z apteki? 06.07.07, 10:51
      Chyba jednak będzie dzidzia smile
      Jaki najlepiej kupic test ciążowy w aptece,bo badanie krwi w pon sobie zrobię.
      • net79 Re: Jaki test z apteki? 06.07.07, 10:53
        Już ci cos tam polecą, jak zrobisz, to napisz koniecznie ile kreseksmile
    • kate0012 Re: chyba jestem.... 06.07.07, 12:28
      "ja też mam wątpliwości co do swojego stanu"
      "przeżywałam strach czy nie jestem w ciąży"itp

      czy to skutek stosowania tego pewnego i wychwalanego ostatnio stosunku
      przerywanego jako sposobu zapobiegania ciąży czy może ciąże powoduje jakiś
      wirus?
      "zaszalelismy" z mężem w sypialni w 21 dniu cyklu "
      skoro nie miałaś pewności,że są to niepłodne dni to trzeba było szaleć po
      uprzednim założeniu mężowi prezerwatywy
      • blekitnykoralik Re: chyba jestem.... 07.07.07, 15:08
        gdyby był przerywany, to by nie zaszła tongue_out

        ja nie komentuję wątków z zapytaniami o hormony, w których aż się roi od kobiet
        niezadowolonych oraz tych "zapomniałam łyknąć, dziewczyny, co robić?"

        a dziewczynom, które mają wątpilowości, co do swojego stanu, życzę, żeby się
        wszystko pomyślnie ułożyło smile
        może jednak stanowisko nie ucieknie i jakoś sobie ze wszystkim poradzisz?
        można wysłać na urlop męża!
        • sylklika Re: chyba jestem.... 07.07.07, 15:13
          wiem że się ułoży,o to sie postaramy skoro postaralismy sie o dzidzię.Tylko po
          prostu teraz dziele sie ta niepewnoscia czy w koncu jestem w ciąży czy nie. W
          tym roku koncze 30tke wiec myslelismy o powiekszeniu rodziny tak za okolo
          rok,ale skoro to ma byc teraz... I tak bym przed emeryturą musiala urodzić,no
          nie?
          Tylko w koncu chcialabym juz wiedziec!!!!!
          czy przegladac spioszki po starszej corce,czy planowac zakupy obcislych
          ciuszków,hehe
    • sylklika Zrobiłam sobie test ciążowy! 07.07.07, 14:56
      I jeszcze mniej wiem niż go zrobiłam.Wyszło ze nie jestem.Okres mial byc
      wczoraj (zazwyczaj mam wczesniej),zrobilam dzis testem AMIL i ...jedna
      krecha.Mialam tez jakies brudzenie z rana.Sama juz nie wiem.
      Dam znac jak cos sie wyklaruje.
      Jesli okresu nie bedzie w poniedzialek prze d osmą gnam do laboratorium i we
      wtorek cos sie okaze...
      • blekitnykoralik Re: Zrobiłam sobie test ciążowy! 07.07.07, 15:10
        stawiam na zaburzenia hormonalne
    • sylklika nadal nic... 07.07.07, 21:00
      wiem,że przynudzam,ale po prostu siedzę sama w dociu,córcia śpi,mąż w pracy, a
      ja najczęsciej myślę o jednym.Z jednaj strony wolalabym żeby ta jedna kreska na
      teście była prawdziwa,a z drugiej... Eh,my kobiety faktycznie nie wiemy czego
      chcemy wink
      Pozdrawiam Was tego 07.07.07
      • kaskagoska no i co? jest okres czy druga krecha? 09.07.07, 13:26
        • zuzanna56 21 dzień cyklu 09.07.07, 13:31
          Ja zaszłam w ciążę o ile pamietam, bo było to 7 lat temu, w 22 dniu cyklu. Mam
          długie cykle i to był akurat czas owulacji. Tyle że dziecko planowane.
    • sylklika Jednak nie jestem! 09.07.07, 19:09

    • sylklika Jednak nie jestem 09.07.07, 19:15
      Wczoraj dopadla mnie cholerna migrena.Jeszcze nie wiedząc czy jestem w ciąży
      czy nie nie wiedziałąm czy mogę zażywać moje leki.więc męczyłam się prawie 2
      doby.W pracy rano masakra,rozliczanie decyzji klientów,wpłaty,księgowanie itp a
      głowa pęka i jeszcze ta ciązowa niepewność.Dowlokłam się do laboratorium zrobić
      betę.A około południa dosłownie chlusnęło ze mnie.Ok 16 ból głowy troszkę
      zmalał.Dzięki Wam wszystkim za wsparcie i podzielenie się ze mną własnymi
      doświadczeniami.Nieczęsto tu piszę,ale często zerkam jak mam chwilkę.
      Myślę,że to nie byłby dobry moment na dzidzię,choć już tak trochę przywykłam do
      ciążowej myśli.Ale na to przyjdzie czas,może już nawet nieprędko (myślimy tak
      za rok smile)
      Pozdrówka Mamusie.Wracam do mojej córci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka